Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Szafy RackSzafy Rack
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polak Automatyk na świecie - czyli jak sobie radzimy jako fachowcy za granicą?

bestler 04 Sty 2019 23:57 1860 22
  • #1
    bestler
    Admin DIY, Automatyka
    O pracy na naszej ziemi było już wiele tematów a może uda się porozmawiać o pracy poza naszymi granicami?
    Wiem, że są wśród nas elektrodowych użytkowników osoby, które mieszkają i pracują od wielu lat na stałe poza Polską. Wiem, że w takiej sytuacji jest wielu automatyków, programistów przemysłowych, wielu z Was ma "tam" już swoje firmy, założyliście rodziny i swoje życie.
    Czy moglibyście podzielić się doświadczeniami, jak Wam się wiedze, jak wygląda Wasza praca, jakie są problemy, jakie korzyści z życia za granicą.

    P.S. Rozmawiamy w dziale "po godzinach" więc możemy rozmawiać o wszystkich, nie tylko o plc :)
  • Szafy RackSzafy Rack
  • #2
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    Witaj
    Ja kolego pracowałem przeszło 5 lat jako automatyk w jednym z krajów UE.
    Bardzo miło wspominam ten okres. Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. Inna mentalność i inne podejście do pracownika.
    Na pewno nie był to stracony czas.
    Pozdrawiam daro
  • #3
    Interval
    Poziom 24  
    daro31ie napisał:
    .... Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. ...
    Pozdrawiam daro


    Witaj, jeśli można to proszę przykłady.
  • #4
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    Interval napisał:
    daro31ie napisał:
    .... Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. ...
    Pozdrawiam daro


    Witaj, jeśli można to proszę przykłady.

    Przykładów jest naprawdę wiele. W naszym kraju nie ma co ukrywać na każdym kroku wszyscy szukają oszczędności. Przykładem niech będzie wejście na rynek nowego modelu znanej marki hmi.
    Nie dość, że dostaje darmowe szkolenie to i software za free. Nikt się nie szczypie, że jest on o 30% droższy niż poprzedni model.
    Nowe technologie dostępne zawsze od ręki.

    Pozdrawiam daro
  • #6
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • Szafy RackSzafy Rack
  • #7
    Wojciech.
    Poziom 32  
    atari_robbo napisał:
    Z pewnymi wyjątkami wykształcenie jako skończona szkoła ma małe znaczenie, większe ma wcześniejsze doświadczenie.


    Zgadza się ale w Polsce na stanowiska automatyka wymagane jest wykształcenie wyższe(nie koniecznie AiR) i jest to reguła w większych firmach. Chodź byś nie wiadomo co potrafił to z założenia kadry nie puszczą Cię na te stanowiska.
  • #8
    bestler
    Admin DIY, Automatyka
  • #9
    czaruta
    Poziom 13  
    Praca za granica jest na pewno łatwiejsza dla młodego, tuz po szkole. Lepsza dostępność do nowych technologii, narzędzi pracy, organizacji pracy, w której można się skoncentrować wyłącznie na zadaniu, w końcu inna mentalność, świadomość pracodawcy, co do konieczności douczenia młodego, świeżego pracownika.
    W dłuższej perspektywie są jednak zagrożenia, wymienię tutaj tylko te zawodowe: szklany sufit, oderwanie od polskiego rynku, urwanie kontaktów zawodowych.
    Nie oszukujmy się, jesteśmy za granica wyrobnikami, zastępując aktualny brak miejscowych pracowników, wiec ciężej niż w Polsce o jakikolwiek awans, a nawet o rozwój osobisty. Oczywiście można i należy temu przeciwdziałać, ale wszystko to kosztuje. Przykładem by była cykliczna zmiana pracy, bądź własna działalność gospodarcza. Wszystko ze swoimi plusami i minusami.

    Ogólnie polecam każdemu, szczególnie świeżemu, ale potraktować to tylko jako etap życia, nauki.

    Wykształcenie/zarobki - zależy od kraju (głownie typu anglosaskiego lub niemieckojęzycznego) i jak zwykle szczęścia.
  • #10
    sosarek

    Poziom 43  
    czaruta napisał:
    Praca za granica jest na pewno łatwiejsza dla młodego, tuz po szkole

    Mam kilku znajomych z branży którzy robią poza granicami - po szkole nie masz co liczyć na pracę w zawodzie - jeśli masz doświadczenie kilkuletnie w danej branży, znasz różne urządzenia pod kątem obsługi, programowania - łatwiej, Polacy są cenieni w niektórych branżach, tym bardziej w krajach anglosaskich.
    czaruta napisał:
    ciężej niż w Polsce o jakikolwiek awans, a nawet o rozwój osobisty.

    awansują, przejmują kierowanie filiami serwisu w innych miastach, firmy zapewniają ciągłe szkolenia certyfikowane itd.
    czaruta napisał:
    Ogólnie polecam każdemu, szczególnie świeżemu, ale potraktować to tylko jako etap życia, nauki.

    Na czym, na zmywaku? Tam bez papierów i doświadczenia o pracę niejednokrotnie ciężej niż tu.
  • #11
    władziowek
    Poziom 20  
    bestler napisał:
    A czy ktoś z Was ma swoją firmę za granicą?


    Witam,
    Miałem firmę w uk, cała elektronika od tv i agd przez automatykę, alarmy, elektronikę i elektrykę samochodową po projektowanie prostych sterowników domowych na prockach Atmela i Microchipa oraz sprzęt radiokomunikacyjny. Pracy było sporo a podejście urzędów do mojej firmy to niebo a ziemia w porównaniu z pl. Jak zażądali rozliczenia rocznego z działalności to nauczony mentalnością US i zakładu utylizacji s... wysłałem im wszystko szczegółowo zapisane, to wróciły do mnie dokumenty wyjęte z koperty i wsadzone z powrotem i zapakowane w większą kopertę. Nikt nie raczył nawet przejrzeć po łebkach. :) W pl z założenia jesteś człowieku złodziejem i ty musisz udowodnić niewinność.
  • #12
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    bestler napisał:
    A czy ktoś z Was ma swoją firmę za granicą?

    Tak, ma i to w Trzecim Świecie. W Surinamie, w Ameryce Południowej, w dawnej Gujanie Holenderskiej. I ten ktoś nie narzeka, bo w ,,krainie ślepych nawet jednooki jest królem" :D . Dodatkowo dochodzi do tego lato przez caly rok. Raczej przyjaźni ludzie wszelkich możliwych ras. Administracja zbliżona do polskiej, z tym, że np. tutejszy ZUS (SoZaFo), należy opłacic z góry za cały rok i to dość sporo (ok. 2000 $), w marcu PIT kilkulinijkowy, 20%,, VATu brak, , można zaniżać, pisać herezje o dochodach, nikt na to uwagi nie zwraca. Koszty utrzymania nieco wyższe niż w Polsce. To tak w skrócie... Natomiast z punktu widzenia Techniki, to kraj druciarstwa i niechlujstwa technicznego w przerażającej formie. Może jako ciekawostki, opisze pare moich ,,zadań".
    Np. dzisiaj wezwano mnie do japońskiej maszyny oklejającej grzbiety ksiażek taśma płócienną jednostronnie pokrytą klejem wodnym. Taśma pobierana ze szpuli, nasączana jest rolkami ciepłą wodą, następnie zostaje podana na koło próżniowe, którego zadaniem jest poprowadzenie tej taśmy wzdłuż grzbietu książki i jej do niego dociśniecie. Optyczny czujnik wyznacza początek i koniec książki, by w odpowiednich momentach taśma została ucięta nożem napędzanym ektromagnesem. Maszyna pracuje, lecz taśma nie zostaje przyklejona, operatorka nie wie co się dzieje. Zakladowy ,,elektryk" zdążyl już pokręcić wszystkimi VRami na płycie elektroniki, przy okazji gubiąc połowę wkrętow mocujących obudowę. Niby wszystko działa, a taśma wykonuje jakies ,,esy - floresy", zamiast układać się wzdłuż grzbietu książki. Przyczyna ? Zapchany całkowicie klejem i pyłem papierowym filtr pomiedzy pompą a kołem próżniowym, czyli brak podciśniena prowadzącego taśmę. Po wyczyszczeniu całego układu ssącego (filtrów, węży, zaworu odcinajacego ), maszyna zaczęła pracować poprawnie. (po żmudnej regulacje przeze mnie pokreconymi potencjometrami montażowymi ustalajacymi stałe czasowe i tp. parametry - jeden potencjometr do wymiany, połamany wkrętakiem ,,elektryka". :cry:
  • #13
    władziowek
    Poziom 20  
    Tak bywa jak kowal zegarki naprawia :) Skąd ja to znam... :)
  • #14
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #15
    vindevil
    Poziom 24  
    atari_robbo napisał:
    nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.

    OJ TAK! Uciecha osób trzecich z tego , że masz pod górkę jest bezcenna.
    W moim przypadku nie przyjmowałem ofert pracy z firm zagranicznych . Montowałem i uruchamiałem linie do produkcji tworzyw , nowe i używane . Teraz mam kolejną ofertę i szczerze mówiąc bardzo się zastanawiam nad wyjazdem , tylko jak tu dzieci namówić ? Każdy szef , czy właściciel firmy w której coś wykonywałem z chęcią przyjmą osobę której nie trzeba tłumaczyć i podpowiadać. Mało tego , z góry zapewniają pomoc w znalezieniu mieszkania czy domu. Tak wiem , jest to w pewien sposób znalezienie taniej siły roboczej .
  • #16
    badyl666
    Poziom 17  
    atari_robbo napisał:
    Praca za granicą w cywilizowanym kraju ma wiele zalet: można robić rzeczy o którym się nawet nie śniło ludzim w Polsce, a poza tym pracuje się inaczej: nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.

    Bardzo trafne spostrzeżenie.
  • #17
    Interval
    Poziom 24  
    atari_robbo napisał:
    ... nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.


    W niektórych Polskich firmach też się z tym nie spotkałem.
  • #18
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #19
    daro31ie
    Specjalista Automatyk
    atari_robbo napisał:
    Interval napisał:
    atari_robbo napisał:
    ... nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.


    W niektórych Polskich firmach też się z tym nie spotkałem.


    O super szkoda że tylko w niektórych.
    Z resztą, spójrzcie jak wygląda w Polsce debata polityczna - gdzie poseł na sejm (Pawłowicz) publicznie kieruje wulgaryzmy do innych posłów. W UK to jest nie do pomyślenia i nie zaakceptowania! Podczas gdzie w Polsce to staje się normą powszechnie akceptowalną. Takie zachowanie staje się przekładem do naśladowania poźniej przez innych.


    Można naprawdę dużo rozmawiać o dzisiejszych politykach, a szczególnie o braku kultury osobistej czy też zwykłym prostactwie.
    Myślę, że należy się jednak zastanowić kto na nich głosował.
    Podam przykład z jednego z krajów UE.
    Wychodzę z zakładu i spotykam na ulicy premiera rządu który idzie bez ochrony z uśmiechem na twarzy. Przywitalem się zrobiłem fotkę i życzyłem wszystkiego dobrego.
    Czy taka sytuacja jest możliwa w kraju?
  • #21
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  
    Kolejna ,,robotka" Trzecio Światowa.. :cry: .. Wylana bateria podtrzymania pamięci na płycie sterownika maszyny drukarskiej AMADA U30. Na razie wyczyścilem i polutowałem przeżarte scieżki, jutro kupie nową bateryjke 3,6V. Po podłaczeniu zasilania zegar procesora pracuje. Zobaczymy, co dalej.....Uszkodzony EPROM ? :cry:
  • #22
    Darek A.
    Poziom 20  
    Obecnie pracuję i przebywam w Niemczech, w niemałej firmie produkującej na zlecenia szafy sterownicze. Jest wszystko, od ślusarki po programowanie układów. Pierwsze co, to na leżącej płasko płycie montażowej takiej szafy układane są tory kablowe niemal pod suwmiarkę, wymierzone w projekcie, perfekcyjnie pasują do siebie, jak........., szyny montażowe muszą wypełniać całą swoją długością wolną, dostępną dla siebie przestrzeń - zero luzu, drutowanie aparatów, to już totalna schiza, żadna linka nie może się sama sobą krzyżować w torze kablowym, totalnie wszystko z małymi wyjątkami jest na WAGO - to wygodne, przyzwyczajony byłem z Polski do tego, że adres na kablu wskazywał lokalizację drugiego końca, a tutaj adres mówi - "gdzie go wetknąć". Technika cięcia szyn, tworzenia wszelkich otworów w drzwiach, nakładanie oznaczników za pomocą specjalnych urządzeń sprawia, że na początku pracy niemal się śmiałem głośno z wygody i przyjemności pracy.
    Żeby jednak nie było tak słodko, praca od 7:00 do 16:30, jedna przerwa o 9:00 15min, druga o 13:00 pół godziny i ani minuty dłużej, palenie wyłącznie w czasie przerwy praca do ostatniej sekundy czasu. Brakuje mi polskiej wrzawy, grającego głośno na hali radia, gwiżdżącego gdzieś kolesia...
    .... wszyscy siedzą w totalnej ciszy, każdy zaabsorbowany swoim zajęciem.
  • #23
    bigmaster
    Poziom 15  
    Ja od 3 lat pracuje W UK malej firmie około 150 osób.
    1. w mojej firmie strasznie dużo plotkują, ja osobiście tego nie lubię
    2. Wprowadzenie nowinek technologicznych dosłownie twa lata jak już są przestarzałe.
    3. 37,5 h tydzień praca od 8am do 17pm z 10 minutowa płatną przerwą i 30 minutową niepłatna