Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Polak Automatyk na świecie - czyli jak sobie radzimy jako fachowcy za granicą?

bestler 04 Sty 2019 23:57 1293 20
  • #1 04 Sty 2019 23:57
    bestler
    Admin DIY, Automatyka

    O pracy na naszej ziemi było już wiele tematów a może uda się porozmawiać o pracy poza naszymi granicami?
    Wiem, że są wśród nas elektrodowych użytkowników osoby, które mieszkają i pracują od wielu lat na stałe poza Polską. Wiem, że w takiej sytuacji jest wielu automatyków, programistów przemysłowych, wielu z Was ma "tam" już swoje firmy, założyliście rodziny i swoje życie.
    Czy moglibyście podzielić się doświadczeniami, jak Wam się wiedze, jak wygląda Wasza praca, jakie są problemy, jakie korzyści z życia za granicą.

    P.S. Rozmawiamy w dziale "po godzinach" więc możemy rozmawiać o wszystkich, nie tylko o plc :)

  • #2 06 Sty 2019 09:15
    daro31ie
    Specjalista Automatyk

    Witaj
    Ja kolego pracowałem przeszło 5 lat jako automatyk w jednym z krajów UE.
    Bardzo miło wspominam ten okres. Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. Inna mentalność i inne podejście do pracownika.
    Na pewno nie był to stracony czas.
    Pozdrawiam daro

  • #3 06 Sty 2019 09:37
    Interval
    Poziom 17  

    daro31ie napisał:
    .... Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. ...
    Pozdrawiam daro


    Witaj, jeśli można to proszę przykłady.

  • #4 06 Sty 2019 13:21
    daro31ie
    Specjalista Automatyk

    Interval napisał:
    daro31ie napisał:
    .... Na pewno można wiele więcej zobaczyć, jak i się nauczyć niż w naszym kraju. ...
    Pozdrawiam daro


    Witaj, jeśli można to proszę przykłady.

    Przykładów jest naprawdę wiele. W naszym kraju nie ma co ukrywać na każdym kroku wszyscy szukają oszczędności. Przykładem niech będzie wejście na rynek nowego modelu znanej marki hmi.
    Nie dość, że dostaje darmowe szkolenie to i software za free. Nikt się nie szczypie, że jest on o 30% droższy niż poprzedni model.
    Nowe technologie dostępne zawsze od ręki.

    Pozdrawiam daro

  • #6 06 Sty 2019 16:16
    atari_robbo
    Poziom 18  

    Wojciech. napisał:
    A jak wygląda kwestia brania pod uwagę wykształcenia przy zarobkach? No i pytanie czy za granicą doceniają pracownika proporcjonalnie do tego co potrafi.


    Z pewnymi wyjątkami wykształcenie jako skończona szkoła ma małe znaczenie, większe ma wcześniejsze doświadczenie. Ale wiadomo że po politechnice umiesz więcej i możesz robić trudniejsze rzeczy niż po technikum a to oznacza że w pierwszej pracy dostaniesz bardziej ambitne zadanie gdzie nabierzesz cenniejszego doświadczenia. To nie jest tak, że ktoś kto ma szkołę A zarabia więcej niż ktoś kto ma szkołę B - nie ma znaczenia kto chodził do jakiej szkoły 20 lat temu - ważniejsze jest co robił przez te 20 lat.

  • #7 06 Sty 2019 18:25
    Wojciech.
    Poziom 32  

    atari_robbo napisał:
    Z pewnymi wyjątkami wykształcenie jako skończona szkoła ma małe znaczenie, większe ma wcześniejsze doświadczenie.


    Zgadza się ale w Polsce na stanowiska automatyka wymagane jest wykształcenie wyższe(nie koniecznie AiR) i jest to reguła w większych firmach. Chodź byś nie wiadomo co potrafił to z założenia kadry nie puszczą Cię na te stanowiska.

  • #8 07 Sty 2019 21:20
    bestler
    Admin DIY, Automatyka
  • #9 07 Sty 2019 23:20
    czaruta
    Poziom 13  

    Praca za granica jest na pewno łatwiejsza dla młodego, tuz po szkole. Lepsza dostępność do nowych technologii, narzędzi pracy, organizacji pracy, w której można się skoncentrować wyłącznie na zadaniu, w końcu inna mentalność, świadomość pracodawcy, co do konieczności douczenia młodego, świeżego pracownika.
    W dłuższej perspektywie są jednak zagrożenia, wymienię tutaj tylko te zawodowe: szklany sufit, oderwanie od polskiego rynku, urwanie kontaktów zawodowych.
    Nie oszukujmy się, jesteśmy za granica wyrobnikami, zastępując aktualny brak miejscowych pracowników, wiec ciężej niż w Polsce o jakikolwiek awans, a nawet o rozwój osobisty. Oczywiście można i należy temu przeciwdziałać, ale wszystko to kosztuje. Przykładem by była cykliczna zmiana pracy, bądź własna działalność gospodarcza. Wszystko ze swoimi plusami i minusami.

    Ogólnie polecam każdemu, szczególnie świeżemu, ale potraktować to tylko jako etap życia, nauki.

    Wykształcenie/zarobki - zależy od kraju (głownie typu anglosaskiego lub niemieckojęzycznego) i jak zwykle szczęścia.

  • #10 07 Sty 2019 23:47
    sosarek

    Poziom 43  

    czaruta napisał:
    Praca za granica jest na pewno łatwiejsza dla młodego, tuz po szkole

    Mam kilku znajomych z branży którzy robią poza granicami - po szkole nie masz co liczyć na pracę w zawodzie - jeśli masz doświadczenie kilkuletnie w danej branży, znasz różne urządzenia pod kątem obsługi, programowania - łatwiej, Polacy są cenieni w niektórych branżach, tym bardziej w krajach anglosaskich.
    czaruta napisał:
    ciężej niż w Polsce o jakikolwiek awans, a nawet o rozwój osobisty.

    awansują, przejmują kierowanie filiami serwisu w innych miastach, firmy zapewniają ciągłe szkolenia certyfikowane itd.
    czaruta napisał:
    Ogólnie polecam każdemu, szczególnie świeżemu, ale potraktować to tylko jako etap życia, nauki.

    Na czym, na zmywaku? Tam bez papierów i doświadczenia o pracę niejednokrotnie ciężej niż tu.

  • #11 07 Sty 2019 23:55
    władziowek
    Poziom 19  

    bestler napisał:
    A czy ktoś z Was ma swoją firmę za granicą?


    Witam,
    Miałem firmę w uk, cała elektronika od tv i agd przez automatykę, alarmy, elektronikę i elektrykę samochodową po projektowanie prostych sterowników domowych na prockach Atmela i Microchipa oraz sprzęt radiokomunikacyjny. Pracy było sporo a podejście urzędów do mojej firmy to niebo a ziemia w porównaniu z pl. Jak zażądali rozliczenia rocznego z działalności to nauczony mentalnością US i zakładu utylizacji s... wysłałem im wszystko szczegółowo zapisane, to wróciły do mnie dokumenty wyjęte z koperty i wsadzone z powrotem i zapakowane w większą kopertę. Nikt nie raczył nawet przejrzeć po łebkach. :) W pl z założenia jesteś człowieku złodziejem i ty musisz udowodnić niewinność.

  • #12 08 Sty 2019 00:04
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    bestler napisał:
    A czy ktoś z Was ma swoją firmę za granicą?

    Tak, ma i to w Trzecim Świecie. W Surinamie, w Ameryce Południowej, w dawnej Gujanie Holenderskiej. I ten ktoś nie narzeka, bo w ,,krainie ślepych nawet jednooki jest królem" :D . Dodatkowo dochodzi do tego lato przez caly rok. Raczej przyjaźni ludzie wszelkich możliwych ras. Administracja zbliżona do polskiej, z tym, że np. tutejszy ZUS (SoZaFo), należy opłacic z góry za cały rok i to dość sporo (ok. 2000 $), w marcu PIT kilkulinijkowy, 20%,, VATu brak, , można zaniżać, pisać herezje o dochodach, nikt na to uwagi nie zwraca. Koszty utrzymania nieco wyższe niż w Polsce. To tak w skrócie... Natomiast z punktu widzenia Techniki, to kraj druciarstwa i niechlujstwa technicznego w przerażającej formie. Może jako ciekawostki, opisze pare moich ,,zadań".
    Np. dzisiaj wezwano mnie do japońskiej maszyny oklejającej grzbiety ksiażek taśma płócienną jednostronnie pokrytą klejem wodnym. Taśma pobierana ze szpuli, nasączana jest rolkami ciepłą wodą, następnie zostaje podana na koło próżniowe, którego zadaniem jest poprowadzenie tej taśmy wzdłuż grzbietu książki i jej do niego dociśniecie. Optyczny czujnik wyznacza początek i koniec książki, by w odpowiednich momentach taśma została ucięta nożem napędzanym ektromagnesem. Maszyna pracuje, lecz taśma nie zostaje przyklejona, operatorka nie wie co się dzieje. Zakladowy ,,elektryk" zdążyl już pokręcić wszystkimi VRami na płycie elektroniki, przy okazji gubiąc połowę wkrętow mocujących obudowę. Niby wszystko działa, a taśma wykonuje jakies ,,esy - floresy", zamiast układać się wzdłuż grzbietu książki. Przyczyna ? Zapchany całkowicie klejem i pyłem papierowym filtr pomiedzy pompą a kołem próżniowym, czyli brak podciśniena prowadzącego taśmę. Po wyczyszczeniu całego układu ssącego (filtrów, węży, zaworu odcinajacego ), maszyna zaczęła pracować poprawnie. (po żmudnej regulacje przeze mnie pokreconymi potencjometrami montażowymi ustalajacymi stałe czasowe i tp. parametry - jeden potencjometr do wymiany, połamany wkrętakiem ,,elektryka". :cry:

  • #13 08 Sty 2019 00:14
    władziowek
    Poziom 19  

    Tak bywa jak kowal zegarki naprawia :) Skąd ja to znam... :)

  • #14 08 Sty 2019 11:39
    atari_robbo
    Poziom 18  

    sosarek napisał:

    czaruta napisał:
    Ogólnie polecam każdemu, szczególnie świeżemu, ale potraktować to tylko jako etap życia, nauki.

    Na czym, na zmywaku? Tam bez papierów i doświadczenia o pracę niejednokrotnie ciężej niż tu.


    Nie ma co marudzić, kiepskiemu zawsze będzie źle. Ja nie kończyłem szkół w UK i nie miałem doświadczenia a bez problemu mogę znaleźć pracę. Inna sprawa że na każdej rozmowie kwalifikacyjnej miałem zawsze mały egzamin z wiedzy.
    Praca za granicą w cywilizowanym kraju ma wiele zalet: można robić rzeczy o którym się nawet nie śniło ludzim w Polsce, a poza tym pracuje się inaczej: nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.

  • #15 08 Sty 2019 13:18
    vindevil
    Poziom 22  

    atari_robbo napisał:
    nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.

    OJ TAK! Uciecha osób trzecich z tego , że masz pod górkę jest bezcenna.
    W moim przypadku nie przyjmowałem ofert pracy z firm zagranicznych . Montowałem i uruchamiałem linie do produkcji tworzyw , nowe i używane . Teraz mam kolejną ofertę i szczerze mówiąc bardzo się zastanawiam nad wyjazdem , tylko jak tu dzieci namówić ? Każdy szef , czy właściciel firmy w której coś wykonywałem z chęcią przyjmą osobę której nie trzeba tłumaczyć i podpowiadać. Mało tego , z góry zapewniają pomoc w znalezieniu mieszkania czy domu. Tak wiem , jest to w pewien sposób znalezienie taniej siły roboczej .

  • #16 09 Sty 2019 10:06
    badyl666
    Poziom 16  

    atari_robbo napisał:
    Praca za granicą w cywilizowanym kraju ma wiele zalet: można robić rzeczy o którym się nawet nie śniło ludzim w Polsce, a poza tym pracuje się inaczej: nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.

    Bardzo trafne spostrzeżenie.

  • #17 09 Sty 2019 15:18
    Interval
    Poziom 17  

    atari_robbo napisał:
    ... nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.


    W niektórych Polskich firmach też się z tym nie spotkałem.

  • #18 09 Sty 2019 15:29
    atari_robbo
    Poziom 18  

    Interval napisał:
    atari_robbo napisał:
    ... nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.


    W niektórych Polskich firmach też się z tym nie spotkałem.


    O super szkoda że tylko w niektórych.
    Z resztą, spójrzcie jak wygląda w Polsce debata polityczna - gdzie poseł na sejm (Pawłowicz) publicznie kieruje wulgaryzmy do innych posłów. W UK to jest nie do pomyślenia i nie zaakceptowania! Podczas gdzie w Polsce to staje się normą powszechnie akceptowalną. Takie zachowanie staje się przekładem do naśladowania poźniej przez innych.

  • #19 09 Sty 2019 16:19
    daro31ie
    Specjalista Automatyk

    atari_robbo napisał:
    Interval napisał:
    atari_robbo napisał:
    ... nie ma kultury obwiniania i gnojenia co jest normą w Polsce.


    W niektórych Polskich firmach też się z tym nie spotkałem.


    O super szkoda że tylko w niektórych.
    Z resztą, spójrzcie jak wygląda w Polsce debata polityczna - gdzie poseł na sejm (Pawłowicz) publicznie kieruje wulgaryzmy do innych posłów. W UK to jest nie do pomyślenia i nie zaakceptowania! Podczas gdzie w Polsce to staje się normą powszechnie akceptowalną. Takie zachowanie staje się przekładem do naśladowania poźniej przez innych.


    Można naprawdę dużo rozmawiać o dzisiejszych politykach, a szczególnie o braku kultury osobistej czy też zwykłym prostactwie.
    Myślę, że należy się jednak zastanowić kto na nich głosował.
    Podam przykład z jednego z krajów UE.
    Wychodzę z zakładu i spotykam na ulicy premiera rządu który idzie bez ochrony z uśmiechem na twarzy. Przywitalem się zrobiłem fotkę i życzyłem wszystkiego dobrego.
    Czy taka sytuacja jest możliwa w kraju?

  • #20 09 Sty 2019 17:37
    mychaj
    Poziom 31  

    Olof Palme i Anna Lindh też chodzili bez obstawy i dobrze się to nie skończyło...

  • #21 11 Sty 2019 06:16
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    Kolejna ,,robotka" Trzecio Światowa.. :cry: .. Wylana bateria podtrzymania pamięci na płycie sterownika maszyny drukarskiej AMADA U30. Na razie wyczyścilem i polutowałem przeżarte scieżki, jutro kupie nową bateryjke 3,6V. Po podłaczeniu zasilania zegar procesora pracuje. Zobaczymy, co dalej.....Uszkodzony EPROM ? :cry: