Witajcie,
mam pytanie czy stosował ktoś kiedyś olej z serii Millers Oils EE LONGLIFE 5W40 lub Millers Oils XF LONGLIFE 5W40 ?
Posiadam poprzeczne 1,8T porobione pod 200 koni, rocznik 99 czyli praktycznie 20 letnie auto.
Wlewam Valvoline MaxLife 5W40, ale zastanawiam się nad zmianą właśnie na któryś z tych?
Warto czy to chwyt marketingowy?
Czy po prostu lać świeży olej i tyle, co 10 tys lub co rok i dać sobie spokój?
Chodzi mi o to czy te oleje są faktycznie takie "premium" oh, ah? Czy tylko płaci sie za markę?
i czy warto do 20 letniego ale zadbanego 1,8T lać takie wynalazki?
Bo rozumiem że Valvoline MaxLife 5W40 albo motul 8100 x-cess 5w40 lub Millers ale Trident to są wszystko te same oleje - ta sama klasa? Ale te wyżej to coś bardziej ambitnego?
mam pytanie czy stosował ktoś kiedyś olej z serii Millers Oils EE LONGLIFE 5W40 lub Millers Oils XF LONGLIFE 5W40 ?
Posiadam poprzeczne 1,8T porobione pod 200 koni, rocznik 99 czyli praktycznie 20 letnie auto.
Wlewam Valvoline MaxLife 5W40, ale zastanawiam się nad zmianą właśnie na któryś z tych?
Warto czy to chwyt marketingowy?
Czy po prostu lać świeży olej i tyle, co 10 tys lub co rok i dać sobie spokój?
Chodzi mi o to czy te oleje są faktycznie takie "premium" oh, ah? Czy tylko płaci sie za markę?
i czy warto do 20 letniego ale zadbanego 1,8T lać takie wynalazki?
Bo rozumiem że Valvoline MaxLife 5W40 albo motul 8100 x-cess 5w40 lub Millers ale Trident to są wszystko te same oleje - ta sama klasa? Ale te wyżej to coś bardziej ambitnego?