Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mitronik
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przenośny wzmacniacz audio o mocy 200 W

ghost666 20 Sty 2019 12:28 3759 41
  • #31 20 Sty 2019 12:28
    noel200
    Poziom 24  

    Mam chyba już ze trzy sztuki tpa3116d2. Grają bardzo dobrze. Jeden mono zasila głosnik niskotonowy w garażu odbierając sygnał z odbiornika blurtooth, drugi głośnik w pracy odbierając też przez bluetooth, a trzeci napędza dwie kolumny alton 140w dostając sygnał z wyjścia słuchawkowego tv. Ta ostatnia płytka na wbudowany przedwzmacniacz z regulacją niskich i wysokich tonów na ne5532. Ale coś z tą regulacją jest źle. Dopiero po przekręceniu na max w prawo zamiast być w niskim i wysokim zakresie powiedzmy +6db to gra dopiero na zero. Sprawdzałem na różnych głośnikach i źródłach sygnału. Ale jak equalizer w telefonie docisnąłem wysoko, to bas roznosi głośniki, więc sam wzmacniacz chyba ok. Zasilacz też.

    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • Mitronik
  • #32 20 Sty 2019 18:16
    dj.max7
    Poziom 15  

    Nie takiej odpowiedzi oczekiwałem może ktoś jeszcze się wypowie co do jakości dźwięku tego wzmacniacza,
    po pierwsze blutooth i HiFi nie idą w parze, po drugie sygnał z tv też nie jest jakiejś super jakości, zależy mi na opini kogoś kto np. testował taki wzmacniacz z odtwarzaczem cd lub dobrą kartą dźwiękową i odsłuch na markowych kolumnach, jak jest z dynamiką i czy wzmacniacz szumi czy nie.

  • Mitronik
  • #33 20 Sty 2019 19:49
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Jakiś czas temu kupiłem kilka takich gotowców na Allegro w cenie 40zł za sztukę. Zakupiłem je głównie z myślą o samochodzie, ale korzystając z okazji, potestowałem sobie też trochę w domu na kolumnach (Tonsil Scherzo 200). TPA3116 nie jest najnowszym układem, nota katalogowa wskazuje na rok 2012. Muszę jednak przyznać, że jakość dźwięku tego maleństwa bardzo pozytywnie zaskakuje. Nie ma żadnych szumów, a scena i detaliczność dźwięku zupełnie dorównuje "poważniejszym" wzmacniaczom klasy D. Układ też dobrze sprawuje się pod względem emisji zakłóceń, więc prawidłowo zaaplikowany nie będzie robił problemów innym urządzeniom. Wydajność też jest znakomita, nieco styrany akumulator 12V 4Ah starczył mi na kilka dni słuchania.
    Tak więc polecam :-). Jeśli chcemy sensownej mocy na warunki domowe, dźwięku na poziomie przyzwoitego hi-fi, a z jakichś powodów niezbędne są małe rozmiary, to te moduły nie mają sobie równych.

  • #34 20 Sty 2019 21:30
    dj.max7
    Poziom 15  

    A testowałeś może inne konstrukcje wzmacniaczy cyfrowych? np. TDA7498 nie wiem czy nowszy ale z opisów też wynika że jakość ok.

  • #35 20 Sty 2019 22:08
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    TDA7498 nie jest układem działającym w technice cyfrowej. Wzmacniacza cyfrowego nie testowałem nigdy ani jednego, wydaje się to być z resztą dość rzadkie rozwiązanie, niespecjalnie praktykowane poza wspomnianym wcześniej wzmacniaczem Tact Millenium...
    Częściowo pod technikę cyfrową można by podciągnąć układy firmy Tripath, gdzie modulacją analogowego sygnału steruje układ cyfrowy o bliżej nieokreślonej zasadzie działania (prawdopodobnie dodaje dither do sygnału w celu zmniejszenia zniekształceń modulacji). Wzmacniacze te grały bardzo dobrze, choć siały zakłóceniami jak diabli :roll: .

  • #36 20 Sty 2019 23:38
    dj.max7
    Poziom 15  

    Chodziło mi oto że pracuje w klasie D jako cyfrowy jest określany przez sprzedawców.

  • #37 21 Sty 2019 01:38
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Aaa... No to się mylą :-). Wzmacniacz cyfrowy zwykle jest jednocześnie wzmacniaczem klasy D, ale wzmacniacz klasy D, już niekoniecznie jest wzmacniaczem cyfrowym. W przykładowym TPA3116, modulacja szerokości wypełnienia jest jak najbardziej liniowa, funkcjonująca bez użycia jakiejkolwiek obróbki cyfrowej.
    Tego rodzaju wzmacniacz, to tak na prawdę przetwornica synchroniczna, sterowana sygnałem audio. Bardziej właściwym jest więc określenie wzmacniacz impulsowy, podobnie jak jest zasilacz impulsowy.

    Skoro więc mowa o "niecyfrowych" wzmacniaczach w klasie D, to i owszem, próbowałem, lub też jestem w posiadaniu kilku okazów tej technologii. Eksperymentowałem z modułami Banga & Olufsena, Powersofta, International Rectifiera i różnymi indywidualnymi firmowymi rozwiązaniami, zaś w posiadaniu, oprócz tych kilku TPA3116, mam jeszcze wzmacniacze na układach Tripath TA2022 i 3020, Iraudampa 7 od IRa, a także historyczny wzmacniacz Sony TA-N88, całkowicie sprawny. Mogę zatem z dość dużą pewnością wypowiedzieć się o tym jak tego rodzaju wzmacniacze grają.
    Wspólną cechą wzmacniaczy klasy D wydaje się być wyjątkowa detaliczność dźwięku, choć w żadnym razie nie jest to dźwięk natarczywy i ostry. Detale dźwięku są po prostu wyraźne, bardzo wyeksponowane. Trudno właściwie powiedzieć, dlaczego tak się dzieje, podejrzewam że jest to efekt jednej z głównych cech tej technologii - praktycznie braku zniekształceń dynamicznych, a także naprzemiennej pracy tranzystorów wyjściowych, co po uśrednieniu przez filtr wyjściowy stwarza warunki przypominające wzmacniacz klasy A. Wyjątkiem jest tutaj wspomniany Sony TA-N88, któremu akurat brak jakiejś wyjątkowej detaliczności, być może z powodu bardzo (przesadnie) rozbudowanego filtra wyjściowego. Iraudamp 7 swoją detaliczność ujawniał powiedzmy pośrednio, pomiędzy Tripathami a Sonym. Ten typ, podobnie jak moduły Banga & Olufsena i Tripaha, a także rozwiązania typu UcD, ma jednak jedną bardzo niekorzystną cechę: zmienną częstotliwość modulacji, która u szczytów wysterowania bardzo maleje, poprawiając wprawdzie sprawność energetyczną, ale znacznie zawężając pasmo przenoszenia wzmacniacza.
    Co lepsze wzmacniacze klasy D mogą prezentować też całkiem niezłą kontrolę basu, choć wiele tu zależy od topologii układu, przede wszystkim obecności sprzężenia zwrotnego po filtrze lub nie.
    Poza tym, klasa D chyba nie ma więcej jakichś szczególnych cech. Zawsze natomiast będzie mieć jedną wadę: znaczne przesunięcia fazowe w górze pasma, wprowadzane przez filtr wyjściowy. Wynika to wprost z parametrów filtra, który jest niczym innym jak układem LC, a więc mającym swój rezonans o określonej częstotliwości. Inną, niekiedy uciążliwą cechą jest tzw. efekt pompowania, typowy dla układów półmostkowych. Zjawisko to polega na "podbijaniu" napięć obu linii zasilania podczas odtwarzania sygnałów o bardzo niskich częstotliwościach. Ponownie - nie da się tego uniknąć, pozostaje jedynie tłumić dużymi pojemnościami w zasilaczu.
    Obecne wzmacniacze klasy D, brzmieniowo stały się już całkiem konkurencyjne dla klasy AB, choć metodologia pomiarów takich wzmacniaczy bywa odmienna, narzucająca nieco inną interpretację parametrów. Mimo niedogodności i skomplikowania tej technologii, warto spróbować :-). Choć ogólna zasada działania jest ta tama, istnieje wiele różnych topologii klasy D i rodzajów modulacji, co daje całkiem szeroki wybór.

  • #38 22 Sty 2019 04:59
    Tremolo
    Poziom 43  

    Sprawdziłem dzisiaj w stereo. 7498 łatwo ściąga zniekształcenia ze zbyt blisko ustawionego zasilacza. Zasilacz przemysłowy Phoenix Contact Słychać jak dźwięczą cewki w około 16kHz, również bez obciążenia (myślałem, że przekroczyłem 5A na wyjściu). Jako źródło użyłem telefonu komórkowego, który w miejscach pauz otwiera wyjście słuchawek a wzmacniacz wtedy zaczyna wzmacniać szumy otwartego wyjścia. Trzeba popracować nad zasilaniem. Duże zniekształcenia.

  • #39 22 Sty 2019 07:28
    dj.max7
    Poziom 15  

    Jak zasilacz przemysłowy do zasilania oświetlenia lub innych urządzeń to i stabilizacja nie koniecznie jest dobra tylko usiana harmonicznymi, dołóż filtr LC i wtedy zrób test.

  • #40 22 Sty 2019 09:37
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    TPA też tak ma. Jeśli zostawić wejście w powietrzu, to szumi (są tam akurat wejścia różnicowe, gdzie odwracające wejście jest w domyślnej aplikacji przywarte kondensatorem do masy). Żeby uzyskać dobry stosunek sygnału do szumu, należy zadbać aby źródło sygnału miało niską impedancję wyjściową.
    Zasilacze impulsowe w aplikacjach audio też muszą być w miarę dopasowane mocowo do układu. Zasilacz o wiele zbyt dużej mocy może wchodzić w tryb przerywany przy małych obciążeniach, co czasami skutkuje znaczną emisją zakłóceń.

  • #41 22 Sty 2019 09:50
    dj.max7
    Poziom 15  

    A jak wygląda sprawa szumów w przypadku sygnału wejściowego na tak niskim poziomie że na wyjściu mamy ledwo słyszalny sygnał audio,
    czy bedzie tak samo bez szumowo jak w dobrej klasy wzmacniaczu pracującym w klasie AB?

  • #42 22 Sty 2019 14:30
    Rocky Horror
    Poziom 31  

    Szumi jak szumi, trudno rozsądzić. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi, wszystko zależy od ustawionego wzmocnienia i od wykonania płytki - ten drugi aspekt jest dość krytyczny w układach klasy D, źle zrobiona płytka może przyczyniać się do pogorszenia stosunku sygnał/szum, spowodowanego zakłóceniami przełączania. W niektórych aplikacjach ważne są też filtry antyparazytowe na wejściach. Wspomniany Sony TA-N88 ich nie posiadał, w efekcie czego zakłócenia "wracały" w stronę podłączonego źródła i wywoływały intermodulację, objawiającą się w upierdliwym pisku o częstotliwości kilku kHz.
    Szum tych wszystkich moich sprzętów nie odstaje jednak jakoś specjalnie od układu klasy AB. Sony, albo oba układy Tripatha szumią powiedzmy porównywalnie z moim McIntoshem MC2205. Iraudamp7 i TPA chyba trochę mniej, ale to już w miarę nowoczesne układy.