Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Kocioł gazowy Saunier Duval Niedźwiedź 18kks

HannaL 05 Jan 2019 23:53 15207 48
  • #1
    HannaL
    Level 5  
    Witam.
    Mam kocioł Saunier Duval Niedżwiedź 18kks ze sterownikiem Exacontrol E7C czujnikiem temperatury zewnętrznej (sonda pogodowa)
    Kiedy ustawię automatykę pogodową na sterowniku pokojowym wówczas pokazuje się krzywa 2,0 i w żaden sposób obniżyć jej nie mogę. Kocioł ma wbudowaną "pogodówkę". Ogrzewanie gazowa mam od 3 miesięcy i eksperymentuję z ustawieniami aby doprowadzić do jak najmniejszego zużycia gazu. Wiem, że sterując krzywą można doprowadzić do najbardziej ekonomicznej pracy kotła.
    Potrafię ustawić na kotle temperaturę wody zasilającej np 50 st. (początkowo instalator wprowadził ustawienia fabryczne czyli max 75 st C)
    Zmniejszyłam także moc kotła z 18 na 10 (dom 100 m kw). Niestety nie wiem jak mam na kotle wprowadzić krzywą grzewczą. Czy w moim kotle da się w ogóle to zrobić? Patrząc w instrukcji na kody czegoś takiego nie widzę. Krzywą mogę ustawić na sterowniku pokojowym w pozycji "wpływ temp zewnętrznej lub wewnętrznej". Jak wyżej napisałam, gdy zrobię ustawienia automatyczne krzywa od razu podnosi się do 2,0.
    Druga sprawa dotyczy zbyt częstego wyłączania/włączania się kotła. Kocioł szybko "dochodzi" do 50 stopni pracując pełną parą, po czym zwalnia i dochodzi do 55. Chwilkę pracuje przy tej temperaturze po czym się wyłącza. Temperatura dosyć szybko spada do 45 stopni i kocioł ponownie się włącza. Czasem to trwa dłużej, czasem krócej ale w ciągu godziny wychodzi to od 4 - 6 razy. Dla mnie, laika, to zbyt często. Instalator powiedział, że nie jest tak źle, że to nie jest "taktowanie" bo taktowanie jest wówczas gdy kocioł włącza się i wyłącza nie osiągając zadanej temperatury. Co jest w ustawieniach nie tak, że tak się dzieje?

    Pozdrawiam w Nowym 2019 roku.
  • Helpful post
    #2
    Wojewoda82
    Level 28  
    No to jest taktowanie tylko nie kotła, a palnika. W sumie równie nieekonomiczne (albo i bardziej) jak taktowanie kotła. Jeśli palnik w kotle 5-6 razy na godzinę zapala się i gaśnie to w trakcie zapłonu są straty. Ten kocioł ma modulację palnika od 5,4kW (prawie jak u mnie, ja mam 5,2).

    Taktowanie kotła to po prostu zbyt duża moc minimalna kotła na aktualne zapotrzebowanie cieplne budynku. To w metrażach do 150m2 a nawet 200m2 ciężko uniknąć, szczególnie w okresach plus 10 na dworze, nawet z kotłem o niskiej mocy minimalnej np 2kW. Powoduje to że kocioł pracuje np godzinę, po czym 2 godziny nie pracuje, znowu się włącza, aby dogrzać mieszkanie, znowu odpoczywa (powoduje to lekkie pływanie temperatury w mieszkaniu)

    Skoro po chwili pracy na 50 stopni przegrzewa ci CO o 5 stopni, następuje schładzanie do 45 stopni (pompa w kotle działa), po czym cykl się powtarza, znaczy, że moc twoich grzejników na 50 stopni (a nawet więcej) jest mniejsza niż moc minimalna palnika w tym kotle. To kiepsko. Masz kondensat, a sumie nie może on za bardzo pracować w korzystnych dla kondensata temperaturach rzędu 40-50 stopni (i mniej) bez taktowania palnika bo masz po prostu za małe grzejniki. Druga sprawa, moc minimalna twojego kotła jest średnia jak na obecne standardy modulacji palników w kotłach kondensacyjnych. Obecnie standardem są okolice 4kW na nawet 2kW (przy lepszych i droższych kotach często schodzi się do poniżej 2kW, zwykle w kotłach 1-funkcyjnych).

    W ogóle nie widzę za bardzo sensu sterowania pogodowego w obecnej konfiguracji (małe grzejniki, dość wysoka moc minimalna kotła). Ideą sterowania pogodowego (idealne do podłogówki, choć trochę przydatne i przy kaloryferach) jest to aby kocioł pracował non stop (lub prawie) i dzięki dużemu zakresowi modulacji, temperaturą CO sterował ilością ciepła jakie dostarcza do mieszkania. Czyli np w konfiguracji tylko z grzejnikami, 40 stopni przy plus 10 na dworze, 45 przy 0 na dworze, 50 przy minus 10 na dworze, i 55 przy minus 20. Coś w tym stylu.

    U ciebie realny zakres regulacji temperaturą bez taktowania palnika, zaczyna się gdzieś w okolicach 55-60 stopni. A 60 stopni to już prawie poza zakresem kondensacji (zakładając ze powrót ma 5 stopni mniej), Przy 55 dla kondensatu to też nie jest dobry wynik. U mnie przy prawie podobnej mocy minimalnej (5,2) na 67 metrach przy 48 stopniach kocioł trzyma temperaturę (lub przegrzeje max 1 stopień co nie powoduje taktowania palnika). Grzejniki przy 50 stopniach mają około 5,2-5,3 mocy

    Podaj jakie masz grzejniki w swoim mieszkaniu, wymiary, ilość, moc przy 50 stopniach
  • #3
    HannaL
    Level 5  
    Witam
    Moje grzejniki mają wymiary następujące:
    160x60 - pojedynczy
    120x60 - pojedynczy
    90 x 60 - podwójny
    230 x 60 - podwójny
    50 x 60 - pojedynczy
    To są grzejniki potocznie zwane "blaszaki".
    Jest jeszcze grzejnik w łazience tzw drabinkowy 100
    x 55 podwójny czyli drabinki w dwóch rzędach (z tyłu i z przodu). Dom z lat 80-tych, instalacja stara, stalowa stąd wybór przez instalatora tego a nie innego kotła. Z pogodówki nie korzystam bo zbyt dużo gazu schodziło także podczas dodatnich temp. Od wczoraj mam na sterowniku wpływ temp wewn. Temp w domu ustawiona na 21 st C, zaś krzywą wczoraj podniosłam z 1,0 na 1,2.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Grzejniki mają głowice termostatyczne ustawione na max a w salonie gdzie jest największy grzejnik nie ma głowicy i tam też jest sterownik pokojowy

    Dodano po 14 [minuty]:

    Kocioł nie przegrzewa 55 st C zadanych. On dochodzi do tych 55 ale do 50 pracuje ze sporą mocą bo to słyszę a także palnik na wyświetlaczu jest na 4 kreski po czym słabnie do 1 kreski i dalej grzeje aż osiągnie 55 st C. Potem grzeje jeszcze a temp spada do 54 i rośnie do 55 i trwa to różnie. Czasem dłużej a czasem krócej. Kiedyś trwalo to chyba z pół godziny. Po czym zaczyna spadać i kocioł przestaje pracować. Spada tylko do 47 a gdy włączę sterowanie auto to spada do 30 st C
  • #4
    Wojewoda82
    Level 28  
    Sam sobie zaprzeczasz: nie korzystam z pogodówki a tutaj zmieniasz krzywą grzewczą.

    Co do pracy kotła do nastawionej 50 stopni z duża mocą. To jest normalne. Przy zimnych kaloryferach kocioł przy rozgrzewaniu instalacji zwiększa moc do maksymalnej jaką ma dozwoloną. Gdy osiągnie zakładaną temperaturę na CO to powoli zmniejsza moc palnika, aby utrzymać zadana temperaturę. Jeśli u ciebie mimo to przegrzewa to znaczy ni mniej ni więcej, że twoje grzejniki są trochę za małe na kocioł kondensacyjny, a już na pewno o mocy minimalnej 5,4KW (na grzaniu CO 50 stopni pewnie ma jeszcze większą moc minimalną).

    To co opisałeś pod koniec posta jest właśnie typowym objawem zbyt dużej mocy minimalnej kotła do mocy grzejników na danej temperaturze. Masz ustawioną histerezę temperatury zasilania CO w stosunku do nastawionej 5 stopni, stąd gaszenie palnika i wybieg pompy (jak się wsłuchasz to pewnie usłyszysz pracującą pompę CO, jest znacznie cichsza niż wentylator podczas pracy palnika).

    Docelowym rozwiązaniem byłaby wymiana grzejników na nowszego typu, aby zwiększyć ich moc na niższych temperaturach. Czyli np dla mocy kotła około 5,8kW jak jest u ciebie na 50 stopniach potrzebujesz minimum 90 żeberek wysokich na 580-600mm z dodatkowymi radiatorami jak np:
    Kocioł gazowy Saunier Duval Niedźwiedź 18kks

    lub adekwatnie do nich nowocześniejsze grzejniki panelowe, również z radiatorami. podobnej wielkości po wymianie z zwykłych blaszaków na stalowe z radiatorami, znacznie wzrośnie ich moc grzewcza

    Wymiana grzejników pomogłaby zejść niżej z temperaturą zasilania i bardziej wykorzystać energię z kondensacji. Obecnie jest raczej z tym kiepsko i szacuję ze tracisz około 10% energii z powodu wyższej temperatury zasilania CO oraz częstych restartów palnika. Teraz policz sobie czy warto.

    Spalasz pewnie gazu za jakieś 3000 zł, mógłbyś zaoszczędzić z 300 zł na rok. Wymiana grzejników na nowsze to koszt z 3000-5000zł (dużo zależy czy jesteś sam w stanie zrobić przynajmniej cześć prac przy wymianie). Z drugiej strony grzejniki wytrzymują 20-30 lat, wiec to inwestycja na lata.

    Jakie miałeś wcześniej ogrzewanie? Węglowe, kocioł atmosferyczny na gaz? Czy dłuższe grzejniki masz podłączone poprzecznie?

    PS: czy wszystkie grzejniki nagrzewają się równomiernie? Czy może te małe u dołu są cieplejsze niż te większe? Bo może być też tak, że instalację masz mało zrównoważoną i łatwy przepływ przez małe grzejniki "zatruwa" kocioł zbyt ciepłą wodą. W sensie, że ciepła woda zbyt szybko wraca przez małe grzejniki do kotła. Spróbuj delikatnie skręcić te mniejsze grzejniki na głowicach termostatycznych, aby trochę zwiększyć opór przepływu wody przez nie.
  • #5
    HannaL
    Level 5  
    Dziękuję za odpowiedź.
    Dla wyjaśnienia - jestem kobietą, od 4 lat wdową. Na początku dom był ogrzewany małym kotłem (9 kw) bez elektroniki i wtedy "życie było piękne". Żadnych problemów z grzaniem. Rozpalaliśmy na początku sezonu a przez miesiąc a nawet dwa tylko dorzucaliśmy opału (węgiel, miał a także koks). Mąż opanował tę technikę. Niestety mąż zmarł a stary kocioł trzeba było wymienić bo przeciekał. Gazu w okolicy nie było ale w planach tak więc kupiłam kocioł bez zasobnika bo tańszy. Znajomy hydraulik wpakował mnie na minę sprzedając mi ze swojego sklepu kocioł przewymiarowany górnego spalania mówiąc że będę w nim paliła jak dawniej (dawniej dolnego spalania). Po miesiącu dymienia pojęłam w czym problem i nauczyłam się rozpalać. Trzymał ciepło dobę a nawet dłużej. 2 - 2,5 tony węgla w sezonie. W tym roku od października jest gaz. Widać kolejny instalator wpuścił mnie w maliny doradzając ten a nie inny kocioł. Od razu wiedziałam, że za dużą ma moc ale on powiedział, że gaz to nie węgiel a poza tym woda będzie grzana.
    Grzejniki są minimalnie chłodniejsze na dole, prawie nie wyczuwalne. Nie ma funkcji sprawdzenia temp wody na powrocie ale wyczuwam ręką iż rurki, ta odprowadzająca i powrotna są niemalże jednakowej temp. Co zaś tyczy się pogodówki to drugi instalator którego poprosiłam o zmianę ustawień powiedział mi abym krzywą zminimalizowała i ustawienia zrobiła wg temp wewn. wówczas nue będę podłączona do pogodówka. Aż tak światła w tym temacie nie jestem.
    Co na dzień dzisiejszy mam zrobić aby było ciepło tak jak jest a zużycie gazu zmalało (wczoraj 10,78 m3/dobę). Sporo artykułów czytałam, iż minimalizacja krzywej powoduje zmniejszenie zużycia gazu.

    Dodano po 10 [minuty]:

    I jeszcze jedno - moje grzejniki nie stygną. Są cały czas bardzo ciepłe i to mi akurat odpowiada. Początkowo instalator, który uruchamiał kocioł zrobił ustawienia fabryczne. Było bardzo ciepło bo październik i listopad w tym roku były ciepłe a ja miałam ustawiony okres zimowy. Od razu wpadłam na pomysł aby w domu ustawić temu 18 st bo i tak było 21 więc kocioł się nie włączył tylko do grzania wody. Ustawienia były na max o czym dowiedziałam się gdy drugi instalator przyszedł i poprzestawiał aby zminimalizować parametry.

    Dodano po 5 [minuty]:

    Moje grzejniki to Purmo.

    Dodano po 1 [godziny] 4 [minuty]:

    Tak sobie teraz pomyślałam, że może grzejnik który mam w garażu powinnam po prostu odkręcić. Zakręcony ze względu na oszczędności a temp w garażu to 7,5 st C. Może to dobre rozwiązanie?
  • #6
    Wojewoda82
    Level 28  
    Nie odkręcaj grzejnika w garażu na więcej niż śnieżynkę bo pójdzie więcej gazu. Jeśli garaż jest nieocieplony to ucieknie mnóstwo ciepła. A jeśli jest ocieplony to zawsze większe straty przez to że w garażu byłoby dużo cieplej.

    Aby palnik w kotle nie taktował, spróbuj ustawić 55 stopni na temperaturze CO. Przy takiej nastawie, powrót powinien być ok 50 stopni, co zapewni jeszcze jakąś kondensację. Stracisz trochę na niej (będzie mniejsza), ale zyskasz na braku taktowania palnika co będzie też bardziej służyć kotłowi.

    Co do spalania, kocioł spala tyle gazu ile ciepła ucieka na dwór i idzie na grzanie CWU i tutaj wszystko w sumie zależy jaka zima. Skoro spalałaś wcześniej na zasypowym rozpalanym od góry (czyli najbardziej ekonomicznym paleniu w takim typie kotła węglowego) 2,5 tony węgla na sezon grzewczy (czyli jakieś 2200-2400 zł) to za gaz zapłacisz około 2700-3000 za sezon (szkoda że łapiesz się wtedy na taryfę W-3, ma droższy abonament, choć troszkę tańszy gaz). To powinno w miesiącach zimowych (grudzień-luty) dać rachunki ok 600-700 na miesiąc czyli spalanie dzienne średnio 11m3 gazu/dobę gazu wysokometanowego. Wychodzi prawie tyle co u ciebie. Ten domek chyba dość słabo ocieplony.

    Masz gaz wysokometanowy E (GZ-50) czy gaz zaazotowany (lw/ls)?

    Na wiosnę ocieplaj chałupę/strop/dach to rachunki za gaz spadną o około 30-40%. Różnica miedzy grzaniem węglem, a gazem spadnie do tak małej różnicy że bezobsługowy gaz będzie bardziej opłacalny.
  • #7
    HannaL
    Level 5  
    Temp mam od dawna ustawioną na 55 st C, od 2 dni moc kotła "auto" a to znaczy, że na max czyli 18kw. Nie wiem czy dobrze ale to akurat na większe zużycie gazu nie wpłynęło (bynajmniej jak na razie tego nie zauważyłam). Ostatnia doba to 10,48 m3. Na sterowniku także od 1 dni mam ustawioną krzywą 1,2 na uzależnienie od temp zewn. Dom z trzech stron ocieplony styropianem 10 ale to już dawne czasy. Na to siatka i klei. Latem dołożę do tej najdłuższej, północnej ściany styropian 15 (jak sąsiad się zgodzi bo dom w granicy z drogą dojazdową sasiada) a także wełną ocieplę dach. Blacha zastąpiła ethernit 3 lata temu. Dach nie ocieplony od razu bo partacze źle obróbkę przy kominie zrobili i trzeba to naprawić a trudno o dobrego fachowca. W sumie to zużycie gazu nie jest tragicznie duże ale ten gasnący kocioł mnie martwi, "coby" się nie zepsuł bo niska temp idealna dla kondensata w przeciwieństwie do w węglowego

    Dodano po 6 [minuty]:

    Gaz mam E wysokometanowy w HEG. Wiem, że przejdę na W3. 1, chociaż będę składała reklamację gdyż wpisali mi pomyłkowo na umowie tylko CO a nie CO i CWU a tym samym paliwo na czas trwania umowy czyli na 2 lata tylko 14080 kwh podczas gdy ta taryfa u nich ma na rok od 3500 - 14080. Mnie na rok zapisali połowę czyli troszkę ponad 6 tys kwh, a ja już mam 730 m3 czyli ponad 7 tys kwh
  • #8
    Wojewoda82
    Level 28  
    To chyba lepiej W-2.12/W-3.12 czyli podawanie licznika co miesiąc. Przynajmniej nie ma nagle dopłaty 2000 PLN tylko płaci się na bieżąco. Prognozy to najgorsze badziewie bo albo płacisz za mało i masz spore dopłaty, albo płacisz za dużo i gazownia/zakład energetyczny pół roku twoją kasą obraca.
  • #9
    HannaL
    Level 5  
    Masz rację ale gdy miesięcznie jest odczytywany licznik to płaci się troszkę za inkasenta. Ja zgodziłam się na prognozy płatne co 2 miesiące, ale zrobiłam coś zupełnie innego. Zadzwoniłam pod koniec listopada i powiedziałam, że 04.12 czyli równo po miesiącu od włączenia gazu sama im stan licznika podam. Pani wyraziła zgodę i wprowadziła to w komputer, podałam licznik, za 2 tygodnie dostałam fakturę i jestem do przodu o 5m3 gazu, bo nie rozdrabniałam się a podałam równy licznik zaokrąglając :) . Teraz 04.02 tak samo zrobię. Pierwsza faktura za 2 mce to 729,38. To były moje początki a teraz z kolei chłodniejsze miesiące ale myślę, że za sezon zapłacę 3.000 - 3.200. Węglem wychodziło prawie 3.000 bo węgiel po 1.100. Czasem spaliłam 3 tony a czasem trochę mniej, zależało od kaloryczności węgla
  • Helpful post
    #10
    Prof. SpecMiernik
    Level 27  
    Taktowanie to spory problem i nie tak łatwo to wyeliminować (przy samych grzejnikach jeszcze gorzej). Też mam z tym ogromny problem.
    Ja nie mam na razie pogodówki ale pierwsze co zrobiłem to zwiększyłem przerwy w pracy kotła do 10 minut ("uruchamiacz" zostawił 5) co przy podłogówce nie jest wielkim problemem natomiast przy grzejnikach zacznie się grzanie impulsowe. Później dobry człowiek zwiększył wydajność pompy w kotle i też trochę zyskałem (u Ciebie nie ma problemu z przepływami skoro grzejniki gorące)
    Ponadto sprawdź jaką moc minimalną ustawił instalator.
    Ja u siebie dodatkowo ograniczyłem moc kotła do mocy minimalnej ale ja nie mam na razie pogodówki i ustawiłem to świadomie.
    Generalnie aby kocioł nie taktował musi być nie przewymiarowany a instalacja zrobiona z głową.

    Do poczytania:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3526146.html

    i wiele wiele innych tematów :)

    Powodzenia ale bez bufora (zasobnika ciepła) może być ciężko.
  • Helpful post
    #11
    irus.m
    Heating systems specialist
    1.Zmniejsz moc kotła na CO do minimum (5,4 kW).
    Nie pozwalaj rozpędzać się kotłowi większą mocą, by wymusić pracę palnika długimi ciągami.
    2.Jak spadną temperatury zewnętrzne i dom będzie niedogrzany, delikatnie podnoś moc min dla CO, ale bardzo ostrożnie.Po zmianie czekaj dobę, by cały układ się ustabilizował. Tylko tyle, by uzyskać komfort termiczny w domu.Nic wiecej.

    3.
    Jeżeli masz w domu tylko grzejniki, może będzie lepiej zrezygnować ze sterowania pogodowego na rzecz sterownika pokojowego.

    Tylko tak możesz nieco zoptymalizować warunki pracy całego układu grzewczego bez jego modernizacji.

    Jak masz pytania, zadzwoń.
    pozdrawiam
  • #12
    HannaL
    Level 5  
    Dobry wieczór.
    Od 2 dni kocioł mój miał ustawienie mocy "auto" a to znaczy max (18 kw). Tak ustawił instalator gdy ustawiał kocioł (wszystkie ustawienia zrobił na auto). Po miesiącu inny instalator zmienił na min (10 kw podobno to minimum dla mojego kotla). Ostatnio znów wezwałam pierwszego instalatora który zmienił moc na max. Temp pozostała taka jaką ja ustawiłam czyli 55. Wczoraj włączyłam grzejnik w garażu na max ale po godzinie zmniejszyłam. Wydawało mi się, że na śnieżynkę ale był zbyt ciepły. Efektem tego jest zużycie gazu ostatniej doby 13,20 m3. Teraz zmniejszyłam moc ale na 5? Taka jest najniższa na wyswietlaczu a mówili mi, że mój kocioł ma najniższą moc 10? Temp zmniejszyłam na 50. Co mam zrobić aby krzywa zniknęła ze sterownika pokojowego? Cokolwiek ustawie to i tak jest krzywa (1,2 ustawiłam). Może ona jest zaprogramowana na kotle?

    Dodano po 23 [minuty]:

    Nie wiem czy się cieszyć czy martwić. Po ustawieniu sprzed godziny zeszłam teraz do kotłowni i... Kocioł nie pracuje ale temp na kotle 52 i grzejnik mryga tzn że grzeje. Temp przez ok 10 min nie spadła z 52. Co się dzieje? Czy wrócić do starych ustawień? Grzejniki ciepłe nie gorące ale w domu nie jest źle

    Dodano po 1 [minuty]:

    A, i jeszcze jedno. Górna rurka gorąca a dolna chłodna

    Dodano po 1 [godziny] 5 [minuty]:

    Z ostatniej chwili - mija ok godziny od włączenia kotła a on wciąż pracuje bo nie osiągnął zadanych 50 st C. Jutro o tej samej porze czyli po 24 godz troszkę podniosę ale tylko temp na kotle czyli na jakieś 53 no i sprawdzę licznik. Dobranoc :)

    Dodano po 36 [minuty]:

    Mark'o wrote:
    Taktowanie to spory problem i nie tak łatwo to wyeliminować (przy samych grzejnikach jeszcze gorzej). Też mam z tym ogromny problem.
    Ja nie mam na razie pogodówki ale pierwsze co zrobiłem to zwiększyłem przerwy w pracy kotła do 10 minut ("uruchamiacz" zostawił 5) co przy podłogówce nie jest wielkim problemem natomiast przy grzejnikach zacznie się grzanie impulsowe. Później dobry człowiek zwiększył wydajność pompy w kotle i też trochę zyskałem (u Ciebie nie ma problemu z przepływami skoro grzejniki gorące)
    Ponadto sprawdź jaką moc minimalną ustawił instalator.
    Ja u siebie dodatkowo ograniczyłem moc kotła do mocy minimalnej ale ja nie mam na razie pogodówki i ustawiłem to świadomie.
    Generalnie aby kocioł nie taktował musi być nie przewymiarowany a instalacja zrobiona z głową.

    Do poczytania:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3526146.html

    i wiele wiele innych tematów :)

    Powodzenia ale bez bufora (zasobnika ciepła) może być ciężko.


    Nie mam podłogówki. To 30-letni dom. Stalowa instalacja dlatego wybór "Niedzwiedzia". Mój zasobnik to 80-cio litrowa terma. Zmniejszyłam dzisiaj moc na 5 (minimum). Wcześniej mówiono mi, że jest na minimum a był na 10 a jeszcze wcześniej czyli w październiku i listopadzie na 18 czyli na max z temp 75 max, dziś na 50
  • Helpful post
    #13
    Prof. SpecMiernik
    Level 27  
    HannaL wrote:
    Nie mam podłogówki. To 30-letni dom. Stalowa instalacja dlatego wybór "Niedzwiedzia". Mój zasobnik to 80-cio litrowa terma. Zmniejszyłam dzisiaj moc na 5 (minimum). Wcześniej mówiono mi, że jest na minimum a był na 10 a jeszcze wcześniej czyli w październiku i listopadzie na 18 czyli na max z temp 75 max, dziś na 50

    Wiem, że nie masz podłogówki. Ja napisałem ogólnie w kontekście taktowania.
    Ja nie piszę o zasobniku na cwo tylko buforze co (zasobniku ciepła).

    a) Napisz do jakiej mocy min. wg instrukcji potrafi zejść Twój kocioł.
    b) Napisz jaką masz ustawiona moc min. w kotle. Nie wiem jak w Twoim ale w moim taki parametr definiuje się przez obroty wentylatora i ustawienia powinien dokonać instalator dokonując pomiaru spalin i korygując mieszanką.

    To, że 30-letni dom i rury stalowe wcale nie oznacza, że musiał być "Niedźwiedź" )
  • Helpful post
    #14
    ls_77
    Level 35  
    Mark'o wrote:
    Ja nie piszę o zasobniku na cwo tylko buforze co (zasobniku ciepła).

    a) Napisz do jakiej mocy min. wg instrukcji potrafi zejść Twój kocioł.
    b) Napisz jaką masz ustawiona moc min. w kotle. Nie wiem jak w Twoim ale w moim taki parametr definiuje się przez obroty wentylatora i ustawienia powinien dokonać instalator dokonując pomiaru spalin i korygując mieszanką.

    To, że 30-letni dom i rury stalowe wcale nie oznacza, że musiał być "Niedźwiedź" )

    Kocioł Niedźwiedź jest jednym wielkim buforem ciepła - ma pojemność własną 80 l. i do niego nie potrzeba ani bufora ani sprzęgła - sam w sobie jest sprzęgłem.
    Według danych na stronie producenta to moc jego wynosi 5,4-18kW.
    Mocy nie reguluje się przez obroty wentylatora tylko w menu diagnostycznym wybierając konkretną wartość z przedziału mocy lub "Auto".
  • #15
    HannaL
    Level 5  
    Witam
    Kiedy po wpisaniu odpowiedniego kodu na wyświetlaczu kotła pojawiły sie parametery mocy wówczas wpisałam najnizsza czyli “5” . a temperature na kotle ustawiłam na “50”. Niestety te parametery okazaly sie zbyt niskie gdyz zadana temperatura na sterowniku pokojowym nie zostala osiagnieta, a grzejniki były tylko cineple a nie gorace. Po powrocie z pracy podniose temperature na kotle do 53 (najlepsza chyba okazuje sie temp 55 dla mojego domu). Moc tez chyba podniose do 6 chociaz nie wiem czy powinnam tak zrobic. Nie wiem jak dlugo kociol pracowal bo po godzinie poszlam na gore. Dziś wiem jedno - gdybym tak miala ustawione parametry w pazdzierniku i listopadzie to nie zuzylabym az 400 m 3 gazu. Za ““frycowe” sie placi. Ale tak wysokich parametrow dokonal nie kto inny jak uprawniony instalator wlasnie
  • Helpful post
    #16
    kz61
    Level 25  
    Exacontrol w trybie auto ustawia na sztywno krzywą 2.0. Zapewnia to komfort ale nie do końca ekonomię. Sprawdza się tam gdzie trzeba stosować przerwy czasowe w grzaniu obiektu albo są częste braki prądu a po wznowieniu grzania trzeba szybko uzupełnić ciepło. Dlatego krzywa jest bardziej stroma niż normalnie żeby kocioł mógł dostarczyć więcej ciepła jeśli program Exy zgłosi takie zapotrzebowanie.Aby ustawić swoją krzywą należy wybrać tryb ręczne sterowanie automatyką pogodową.
  • #17
    HannaL
    Level 5  
    Tak też ustawiłam dosyć dawno temu jednak gdy poprosiłam w ostatnim dniu starego roku instalatora, który kocioł instalował aby sprawdził czy przez moje częste zmiany ustawień czegos nie zepsułam to on nic mi nie mówiąc od razu przestawiał pracę sterownika pokojowego na 'auto" a przecież to ja jemu a nie on mi wykład na temat krzywej grzewczej zrobiłam. Wyszedł a ja znów przestawilam tak samo jak i moc którą zmienił z mojego ustawienia z 10 na "auto" czyli na 18. Ot i jakich fachowców mamy...

    Dodano po 28 [minuty]:

    Mam jeszcze pytanie odnośnie CWU. Otóż nam ustawiona na 40 st a ba wyswietlaczu jedt oczywiście 40 ale też "eco". Eco zawsze kojarzyło mi się z czymś co ekonomiczne nie jest. Czy ma być ustawienie "eco"?
  • Helpful post
    #18
    kz61
    Level 25  
    Jeśli mowa o kotle to "eco" jest trybem pracy pompy- przerywany, zależny od pracy palnika. W D.18 można zmienić na "komfort" i będzie to praca ciągła.
  • Helpful post
    #19
    ls_77
    Level 35  
    Ikonka "eco" pojawia się zawsze na wyświetlaczu gdy zadamy temp. na CWU 50°C i mniej. Jak ustawisz nawt 51°C to "eco" gaśnie. Prawdopodobnie chodzi o zasugerowanie użytkownikowi że do 50°C mniej odkłada się kamień.

    Takie samo "eco" wyświetla się też w wiszącym kotle SaunierDuval Thelia Condens i w jednofunkcyjnym i dwufunkcyjnym.
  • #20
    HannaL
    Level 5  
    Taktowanie kotła to po prostu zbyt duża moc minimalna kotła na aktualne zapotrzebowanie cieplne budynku. To w metrażach do 150m2 a nawet 200m2 ciężko uniknąć, szczególnie w okresach plus 10 na dworze, nawet z kotłem o niskiej mocy minimalnej np 2kW. Powoduje to że kocioł pracuje np godzinę, po czym 2 godziny nie pracuje, znowu się włącza, aby dogrzać mieszkanie, znowu odpoczywa...

    U ciebie realny zakres regulacji temperaturą bez taktowania palnika, zaczyna się gdzieś w okolicach 55-60 stopni. A 60 stopni to już prawie poza zakresem kondensacji (zakładając ze powrót ma 5 stopni mniej”

    ————————————————————————————

    Przeczytalam raz jeszcze i trudno sie z tym nie zgodzic. Obnizylam moc do 5, temp CO z 55 na 50 i zrobilo sie zimno jak w psiarni a na dworze -7 w nocy (dwa dni temu). Po dobie podnioslam moc do 8 a temp z powrotem do 55 ale temp w domu nie wrocila do zadanej na sterowniku pokojowym 20,5 st C. Mimo tych zmian na kotle zuzycie gazu nie powalilo mnie na kolana zmiana na korzysc. O 2m3 mniej ale za to temp w domu o 4 stopnie nizsza. Oj narobilam sobie bigosu z tym gazem. A moglabym dzisiaj palic w kopciuchu, grzegac sie w popiele jak Kopciuszek ale przynajmniej cieplo bym miala jak w uchu a tak to latem znow czeka mnie kolejna, piata juz od pieciu lat duza inwestycja w dom. Inwestycja ociepleniem zwana.
  • #21
    HannaL
    Level 5  
    Wciąż mam problem z doprowadzeniem temperatury w domu do zadanej na sterowniku pokojowym 20,5 st. C. Wczesniej gdy parametry na kotle ustawione były na moc 10, temp CO 55 w domu było ciepło ale też temp na dworze była dodatnia. Wtedy też kocioł taktował (4 - 5 razy na godzinę). Kocioł nie taktuje regularnie. Wczoraj np godzinę pracował na niziutkich obrotach a podczas tej godziny dwa razy usłyszałam jakby przelew wody ale bardzo krótko. Po tym czasie włączyło się CWU a dalej to już nie wiem co due działo no nie siedziałam przy kotle ale zauważyłam pi grzejnikach jakby znów ratował no grzejniki robiły sie bardzo ciepłe a po chwili tylko ciepłe.
    Mam pytanie - jeśli przełączę pompkę cyrkulacyjną z II na III to czy grzejniki będą cieplejsze czy może powinnam podnieść na kotle z 55 np do 60?
  • Helpful post
    #22
    Zbigniew Rusek
    Level 37  
    HannaL wrote:

    U ciebie realny zakres regulacji temperaturą bez taktowania palnika, zaczyna się gdzieś w okolicach 55-60 stopni. A 60 stopni to już prawie poza zakresem kondensacji (zakładając ze powrót ma 5 stopni mniej”
    Powrót chłodniejszy tylko o 5 stopni od zasilania? Znaczy, że jest raczej duży przepływ. Powrót o temperaturze 55 stopni zwykle bywa przy zasilaniu o temperaturze rzędu 70 stopni lub nawet 75 stopni? A czy to tylko przypuszczenia, czy też taką temperaturę wskazuje termometr na powrocie? Kondensacja zależna jest wyłącznie od temperatury powrotu (może być tak, że na powrocie jest 50 stopni, a na zasilaniu aż 80, gdyż przepływ nie jest duży, grzejniki oddały ciepło i kondensacja zachodzi - mimo bardzo wysokiej temperatury zasilania).
  • Helpful post
    #23
    Wojewoda82
    Level 28  
    Skoro piec taktuje 6 razy na godzinę to znaczy że ma zbyt dużą moc w stosunku do grzejników lub (ten kocioł jest bardzo szczególny bo ma duży zład własny) zbyt wolno moduluje palnikiem w dół.

    Temperatur 80 stopni nie polecam, to niezdrowe dla zdrowia (palenie kurzu na grzejnikach przesuszanie powietrza), grzejników (w takich temperaturach rozszerzalność temperaturowa jest już znaczna, może się gdzieś CO rozszczelnić). 80 na zasilaniu a 50 na powrocie to chyba gdzieś w domu 250 m2 i więcej z bardzo rozległą instalacją CO.

    Skoro teraz na 55 nie daje rady ogrzać mieszkania, to daj 60. Wraz z wzrostem temperatury na CO rośnie moc grzejników (o czym pisałem wcześniej, masz pewnie trochę za małe te grzejniki jak na swój metraż i moc minimalną kotła, odziedziczyłaś CO po kotłach węglowych, a do kotłów węglowych są dobierane mniejsze grzejniki niż do kotłów gazowych kondensacyjnych. W kotłach węglowych temperatura 70 stopni na zasilaniu nie jest niespotykana, dla kondensatu jest bez sensu). Bieg pompki w kotle na 3 da taki efekt, że wprawdzie powrót będzie cieplejszy dla stałej temperatury zasilania niż przy biegu 2, ale i moc grzejników trochę wzrośnie bo większa ich powierzchnia będzie cieplejsza, również sam dół.

    Więc moc grzejników w pewnym zakresie można regulować prędkością pompki CO (nawet niektóre kotły maja modulowane sterowanie pompką CO wbudowaną w kocioł). Ale dużo większy zakres regulacji mocy grzejników jest regulacją temperatury zasilania CO. Regulacja temperaturą jest też łatwiejsza dla użytkownika, bo jest dość liniowa jeśli chodzi o porównanie wymaganej temperatury CO z temperaturą na zewnątrz.

    Sterowanie kotłem gazowym powinno się odbywać tak, że sterownik pokojowy daje sygnał o spadku temperatury. Kocioł się załącza i pracuje z temperaturą CO, taką, która zapewnia odbiór ciepła przez grzejniki (ich moc jest zależna od temperatury zasilania) przy minimum mocy minimalnej kotła (palnika kotła nie będzie taktował). Jeśli przymknie się np jakaś głowica na grzejniku, nie powinno to od razu powodować przegrzewania CO.

    Jeśli kocioł pracuje prawie cały czas i nie daje rady ogrzać domu/ mieszkania, to należy podnieść temperaturę zasilania CO o 5-10 stopni (dużo łatwiej temperaturą się reguluje moc grzejników niż przepływem czynnika grzewczego). W bardziej zaawansowanych sterowaniach mamy pogodówkę, która robi to za nas (ty tego nie masz).

    Przy pracy na wyższej temperaturze CO niż zwykle, kocioł utrzymuje zadaną temperaturę na CO. Jako że moc grzejników na np 60 stopniach zasilania jest większa niż na 50 stopniach, kocioł modulacją palnika pracuje wtedy np na 40% mocy znamionowej a nie na mocy minimalnej np 25% mocy znamionowej. Niestety nie ma nic za darmo, spada trochę kondensacja (lub zanika zupełnie, zależy jaka temperatura powrotu) i kocioł pali więcej gazu na godzinę pracy bo palnik pracuje z większą mocą (nie oznacza to bezpośrednio większego spalania na dobę).

    Ciepło nie bierze się znikąd tylk0o ze spalania gazu, jak jest za zimno i chcemy mieć cieplej to kosztem tego właśnie gazu (większej spalonej ilości)

    Przykładowe zalecenia dla użytkowników kotłów kondensacyjnych z sterowaniem symulującym pogodowe jest takie:
    40 jak jest plus 10 na dworze
    45 jak jest w okolicach 0
    50 jak jest -10
    55 jak jest -20

    U ciebie minimum zaczyna się gdzieś w okolicach 55 stopni dla plus 10.
    czyli pewnie:
    - w okolicach 0 stopni na dworze musi być z 60 stopni na kotle
    - przy minus 10 na dworze w okolicach 65

    Dokładne wartości musisz sobie eksperymentalnie wyznaczyć.

    Co do mocy max kotła, jak ustawisz moc maksymalną na minimum jakie się da ustawić co będzie równoznaczne z minimum kotła. To bez sensu. Kocioł możliwe że nie będzie w stanie podnieść temperatury CO powyżej pewnego pułapu bo po prostu braknie mu mocy. W ten sposób stracisz regulacje ciepła jakie trafia do domu regulowane temperaturą CO

    Ustaw moc max na 10KW czyli połowę, minimum dla tego kotła to 5,4. Kocioł będzie modulował między 10kW przy starcie (rozgrzewaniu zimnych grzejników) a 5,4 gdy nie będzie potrzebna już wysoka moc palnika (grzejniki się rozgrzeją lub ustawisz niższą temperaturę zasilania). Ograniczanie mocy maksymalnej kotła do tych przykładowych 10KW nie służy regulacji ogrzewania aby było zimniej/ciepłej (to się robi temperaturą CO). Celem jest to aby zaoszczędzić trochę gazu, aby palnik nie pracował na 100% mocy przy rozgrzewaniu instalacji.

    Na koniec, jak kocioł spala ci ok 13m gazu na dobę to jest to w twoim przypadku ok 130kW ciepła na dobę. Na godzinę to daje 5,4kW na godzinę (i jak piszesz nie daje rady ogrzać do tego co chcesz). Nie wiem ile u ciebie jest teraz na dworze ale jeśli jest to z minus 10, i tylko trochę brakuje aby zagrzać dom jak trzeba to ograniczenie mocy maksymalnej kotła do 10KW oraz podniesienie obecnej temperatury CO o te 5 stopni powinno rozwiązać problem. Na duże mrozy dasz kolejne 5 stopni więcej na CO (przy mocy max 10KW) i kocioł poradzi sobie z modulując palnikiem (będzie pracował z mocą ok 6,5-7kW/h). Te kW trafią do grzejników a wiec jako ciepło do domu.

    Zbigniew Rusek wrote:
    HannaL wrote:

    U ciebie realny zakres regulacji temperaturą bez taktowania palnika, zaczyna się gdzieś w okolicach 55-60 stopni. A 60 stopni to już prawie poza zakresem kondensacji (zakładając ze powrót ma 5 stopni mniej”
    Powrót chłodniejszy tylko o 5 stopni od zasilania? Znaczy, że jest raczej duży przepływ. Powrót o temperaturze 55 stopni zwykle bywa przy zasilaniu o temperaturze rzędu 70 stopni lub nawet 75 stopni? A czy to tylko przypuszczenia, czy też taką temperaturę wskazuje termometr na powrocie? Kondensacja zależna jest wyłącznie od temperatury powrotu (może być tak, że na powrocie jest 50 stopni, a na zasilaniu aż 80, gdyż przepływ nie jest duży, grzejniki oddały ciepło i kondensacja zachodzi - mimo bardzo wysokiej temperatury zasilania).


    Temperatura powrotu jest bardzo zależna od temperatury zasilania. Jak masz 50 na zasilaniu to powrót może być z 45-46 stopni na niezbyt rozległej instalacji. Ale już na 70 stopniach, powrót może być z 10-12 stopni chłodniejszy na tej samej instalacji.
    Kocioł gazowy Saunier Duval Niedźwiedź 18kks

    Osobiście na 48 stopniach zasilania, powrót (widać jak wyłączy się palnik i po ok 20 sekundach schłodzi wymiennik pierwotny na wybiegu pompy) na wyświetlaczu pokazuje ok 45 stopni, czyli tylko 3 stopnie różnicy (oczywiście na rozgrzanych grzejnikach)
  • Helpful post
    #24
    VPS
    Level 22  
    HannaL
    Moja propozycja jest taka.
    Wyłącz wpływ temperatury pokojowej.
    Kocioł gazowy Saunier Duval Niedźwiedź 18kks
    Następnie wyłącz automatyczną krzywą grzewczą.
    Kocioł gazowy Saunier Duval Niedźwiedź 18kks
    Potem szukaj odpowiedniej krzywej aby uzyskać komfortową temperaturę w pomieszczeniach. Jak już znajdziesz odpowiednią możesz włączyć wpływ temperatury pomieszczenia. Na szukanie krzywej poświęć kilka dni i zmieniaj 1x dziennie.
    Szukając odpowiedniej krzywej możesz zmniejszyć moc kotła na minimum.
    Generalnie optymalnych ustawień trzeba poszukać wg schematu najniższa moc - najniższa krzywa ma dać komfort cieplny.
  • #25
    HannaL
    Level 5  
    Dziękuję za obszerną i wyczerpującą odpowiedź. Takiego wykładu właśnie potrzeba mi było. W piątek wieczorem podniosłam moc kotła na 8 kw i temp CO na 58. Temp na sterowniku na 20 i po dobie jest w domu ok. Kocioł jak na razie pracuje cały czas na najmniejszym palniku aby podtrzymać zadana temp. Zużycie gazu ostatniej doby 11,25 ale mam nadzieję że będzie niższe gdyż jutro zmniejszę jeszcze troszkę temp i moc bo zrobiło się cieplej. Mam pogodówkę ale wyłączyłam sterowanie nią gdyż w moim przypadku jest spore zużycie gazu. Pogodówka pracuje z krzywą 2,0, temp na kotle ustawia na auto czyli do 75 st i moc kotła też auto czyli 18 kw. W listopadzie przy plusowych temp przy pogodowce zużycie gazu wynosiło od 12 do 14 m3. Gdy latem docieplę dom wówczas włączę pogodówkę ale dopiero na przyszły sezon grzewczy

    Dodano po 12 [minuty]:

    VPS
    Też o tym myślę a nawet gdy miałam zimno w domu a kocioł pracował z minimalna mocą to podniosłam krzywą na 1,4 grzejniki zrobiły się cieplejsze i gdyby takie pozostały to temp w domu w końcu by osiągnęła te zadana ale co z tego skoro grzejniki były raz ciepłe a raz chłodne. Mam tydzień urlopu więc będę dalej eksperymentowała
  • #26
    playback11
    Level 2  
    Witam serdecznie. Prześledziłem całą Państwa rozmowę i mam podobny problem z Niedźwiedziem 25kW. Po nagrzaniu do zadanej temperatury (np. 51°C) piec się wyłącza i temperatura spada powiedzmy do 40-41 °C mimo, że histereza załączania pieca jest ustawiona na 1°C. Czy jest możliwość przestawienia tego parametru, żeby nie spadało aż o te 10 °C? Dodam że moc pieca zmniejszyłem na 12kW , bo piec jest bardzo przewymiarowany względem instalacji.
    Pozdrawiam 😉
  • #27
    HannaL
    Level 5  
    Witam. Proszę mi napisać jak ustawia się tę histerezę i jak ona powinna być ustawiona na moim kotle (18 kw)

    Dodano po 48 [minuty]:

    Jeśli tylko dostanę dofinansowanie z projektu "czyste powietrze" to nie tylko docieplę dom ale też wymienię grzejniki o większej mocy. Może w przyszłą zimę zużycie gazu będzie poniżej 10 m3 :)
  • Helpful post
    #28
    Prof. SpecMiernik
    Level 27  
    Zadam jeszcze takie pytanie:
    Czy rzeczywiście jak ustawisz moc na minimum to kocioł nie dogrzeje wody do temperatury 50C ?
    Bo trochę to brzmi niewiarygodnie......

    playback11 wrote:
    Po nagrzaniu do zadanej temperatury (np. 51°C) piec się wyłącza i temperatura spada powiedzmy do 40-41 °C mimo, że histereza załączania pieca jest ustawiona na 1°C.

    Do zadanej temperatury wody czy do zadanej temperatury pomieszczenia ?
  • #29
    HannaL
    Level 5  
    Gdy ustawiłam kocioł na min czyli na 5 i obniżyłam temp na kotle (CO) do 50 to kocioł grzał bardzo wolno aż wreszcie "doszedł" do temp zadanej na kotle ale trwało to dosyć długo i dom się wychodził. Nie osiągnął zaś zadanej na sterowniku 20 st (w domu) więc podniosłam moc do 6 a temp na kotle do 53. Było to samo czyli kocioł osiągnął 53 ale to za mało dla mojego domu. Kolejna doba i kolejna próba czyli 7 moc i 55 temp na kotle i mimo iż kocioł osiągał temp zadaną czyli 55 to grzejniki były ciepłe a kocioł zaczął się wyłączać po osiągnięciu temp. Wczoraj ustawiłam moc na 8 a temp 58 i w końcu grzejniki gorące a w domu tyle ile chciałam. Ale nie wiem czy kociol taktuje bo nie śledzę już w kotłowni ale skoro grzejniki są cały czas tak samo gorące to chyba nie. Nawet w dwóch pomieszczeniach przykręciłam grzejniki na 4. Teraz gdy temp w domu osiągnięta a na dworze cieplej to może powinna obniżyć moc kotła np do 6 a temp na kotle zostawić taką jaka jest czyli 58. Także na sterowniku nareszcie udało mi się ustawić sterowanie reczne, żadnych krzywych a ustawienie wg temp wewn.
  • #30
    Prof. SpecMiernik
    Level 27  
    Chyba masz za mało cierpliwości.
    50C to są dość gorące grzejniki a nie ciepłe....

    HannaL wrote:
    kocioł grzał bardzo wolno aż wreszcie "doszedł" do temp zadanej na kotle ale trwało to dosyć długo i dom się wychodził. Nie osiągnął zaś zadanej na sterowniku 20 st (w domu)

    A ile czekałaś ?
    Właśnie o to w tym chodzi aby kocioł grzał wolno (tzn ustabilizował moc) ale cały czas.
    Jeśli nie używasz pogodówki to niestety ale jak się zmienia temperatura na dworze to trzeba iść czasem do kotłowni i zmienić temperaturę zadaną wody tak by dostosować do warunków na zewnątrz. A jak się ma pogodówkę to ona robi to za Ciebie co nie zmienia faktu, że aby to wyregulować trzeba trochę czasu poświęcić.
    A teraz najważniejsze:
    Nie możesz obcinać mocy max kotła od razu do min. bo w Twoim przypadku to całkiem bez sensu ("wyłączasz" modulację i jak wychłodzisz dom to kocioł rzeczywiście nie dogoni temperatury w pomieszczeniu). Z tych wszystkich postów wynika, że te 5.4 to wcale nie jest za dużo by kocioł sobie pyrkał. Ustal warunki brzegowe (zakres modulacji) dla kotła (min. 5.4 kW, max na początek 10 kW) i testuj przy temperaturze 50C bo jest wielce prawdopodobne, że tą temperaturą dogrzejesz dom jak jest do 0 na dworze. A jak spadnie na zewnątrz to cóż..........trza lecieć do kotłowni i podnieść do np. 53C.
    Inaczej tego nie okiełznasz.
    Dołożenie grzejników i ocieplenie pozwoli Ci grzać niższą temperaturą.