Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Czy esport zdominuje tradycyjny sport?

banof 07 Sty 2019 10:44 315 15
  • #1
    banof
    Poziom 3  
    Wiem że mogę zapytać gdzie indziej ale interesuje mnie zdanie technicznych. Liczby zaczynają wyglądać imponująco.
    Jak myślicie czy esport wyprze tradycyjny sport za kilka - kilkanaście - kiladziesiąt lat?



    dużo można przewidzieć patrząc np w którą stronę zmniejsza w zasadzie pierwsza wieksza strona o CS-ie -> https://www.hltv.org
    Albo informacje które można znaleźć na zamkniętej częsci forum o gamingu -> https://esporttalk.org

    Nie to żeby miał coś do sportu ale patrząc na ludzi to wszystko idzie w strone nic nie robienia. Wyobrażacie sobie za 50 lat ludzi bez mieśni, oraz żyjących jedynie w e-świecie ? robiących wszystko z pomocą sprzętu, urządzeń i wpływania na wyobraźnie.

    Kto wie w którą stronę to wszystko pójdzie ? W końcu "po co się wysilać" skoro mamy wszystko na tacy...
  • #2
    technikabasenowa
    Poziom 33  
    E-sport już w dużej mierze istnieje :D
    Gorsze że dogania go e-myślenie :cry:
    Durny film Idiokracja ale niestety robi się realny :cry:
  • #3
    Tommy82
    Poziom 40  
    Nie zdominuje przynajmniej w najbliższym czasie za durzą kasa poszła w sport tradycyjny żeby go odpuszczać, natomiast na pewno znajdzie swoja niemałą i coraz większą niszę bo tam leci duża kasa do niewielkiej ilości kieszeni i to jest pompowane.
    E-sport to tylko substytut sportu w zakresie współzawodnictwa. Sportu jako wysiłku fizycznego nie zastąpi. Natomiast też nie ma różnicy co kto ogląda siedząc na kanapie ;).
  • #4
    banof
    Poziom 3  
    Słuchajcie to że ja ty i nasze pokolenie nie wyobraża sobie życia bez sportu to nie oznacza że tak będzie z nowymi pokoleniami.

    Wydaje się to być przykre ale tak naprawde może być.
    Czym skorupa za młody nasiąknie itp itd.

    Przecież teraz już widać po tych gówniarzach jak się ruszają (a właściwie wcale) i w sumie to szkoda mi ich..
  • #5
    Madrik
    Moderator Robotyka
    banof napisał:
    Słuchajcie to że ja ty i nasze pokolenie nie wyobraża sobie życia bez sportu to nie oznacza że tak będzie z nowymi pokoleniami.

    Wydaje się to być przykre ale tak naprawde może być.
    Czym skorupa za młody nasiąknie itp itd.

    Przecież teraz już widać po tych gówniarzach jak się ruszają (a właściwie wcale) i w sumie to szkoda mi ich..


    Wystarczy spojrzeć na historię sportu.
    Sport jest obecny z nami od czasów epoki kamienia łupanego.
    W każdej epoce i kulturze były określone dla niej sporty.
    Zawsze też miały fanów.
    To już wystarcza by przyjrzeć się zjawisku i towarzyszącym mu okolicznościom.

    Co bawi ludzi? Ludzi bawią ekstrema. Lubimy patrzeć na tych, którzy dokonują czegoś ekstremalnego, godnego podziwu. Szczególnie rzeczy, których przeciętny człowiek nie potrafi.
    Jakie sporty cieszą się największą popularnością? Właśnie te, gdzie wymagana jest nadzwyczajna sprawność, gdzie jest ryzyko. Oglądasz skoki narciarskie, bo wiesz, że sam byś się na tej skoczni połamał na kawałki. Lubisz patrzeć na bolidy F1, bo wiesz, że sam byś tak szybko i sprawnie toru nie pokonał. Wiesz, że gdzieś tam, za linią tego wyczynu jest ryzyko porażki i to katastrofalnej.

    A lubisz oglądać golf? Albo biegi maratońskie? Budzi to w tobie wielkie emocje?
    Też jest to sport, ale jednocześnie wiesz, że to sport niemal tak bezpieczny jak szachy w parku. I to się przekłada na zainteresowanie.

    Wyścigi rydwanów w starożytnym Rzymie były niezwykle niebezpieczne i krwawe. Do dziś dzierżą niechlubny rekord największej "ustawki" pseudokibiców w historii.
    Podobnie walki gladiatorów - dla typowego Rzymianina byli niemal półbogami.
    Aztekowie lubili grać w piłkę - zresztą od nich się ten pomysł wziął. Tyle, że w ich wersji po przegranej, drużynę pechowców składano w ofierze bogom.
    W średniowieczu i renesansie popularne były turnieje rycerskie - ryzyko kontuzji i śmierci było tak wielkie, że co sławniejsze osoby miały zakaz uczestnictwa w nich.
    Co nie ustrzegło kilku władców od śmierci na arenie.
    Pierwsze olimpiady nowożytne miały w programie dyscyplinę strzelania do gołębi.

    I można by tak bez końca.
    A co widowiskowego i pociągającego jest w E-sporcie? Każdy może usiąść za komputerem. Każdy wie, że zawodnik niczym nie ryzykuje. Co najwyżej niezłym wk... zdenerwowaniem. Nie ma tam nic pociągającego dla widza.

    Poza tym, weź pod uwagę hermetyczność rozgrywki. Żeby ją rozumieć i podziwiać umiejętności, trzeba znać mechanikę gry, czyli samemu być ekspertem w grze.
    Inaczej widzisz tylko siedzących gości, wpatrzonych w monitor i klikających manipulatorami, którzy czasem coś tam powiedzą.

    Gdzie tu ta wciągająca akcja? Gdzie zainteresowanie?
    Zero widowiskowości - coś jak oglądanie cudzego gameplay na YT. Kogo to będzie bawić? Szczególnie, że by zawodnicy coś osiągnęli, to muszą grać w doskonale znane i od dawna obecne na rynku gry. Ile możesz oglądać cudze mecze w CS-a?

    Zauważ, że jest cała masa sportów, które w zasadzie skupiają tylko zawodników i niewielkie grono widzów. Wiesz np. że jesteśmy potęgą światową w sportach lotniczych? Emocjonowałeś się kiedyś przelotami dystansowymi szybowców? Albo lądowaniem precyzyjnym? Są takie zawody. Byłeś kiedyś na zawodach modeli RC? Aeromusical jest całkiem widowiskowy - a kiedy widziałeś ostatnio transmisję na żywo z mistrzostw świata? ;) Wchodziłeś kiedyś do sieci z niecierpliwością by się dowiedzieć jak idzie naszym kierowcom quadów na rajdzie Paryż-Dakar?
    Sprawdzałeś jak idzie naszym zawodnikom w zawodach na najlepszy model "udźwigowca" albo robota?
    No właśnie - nie oglądasz pewnie takich sportów. Dlaczego? Bo nie są widowiskowe i nie ma w nich dreszczyku emocji.

    I właśnie dlatego, E-sport nie będzie nigdy tak popularny jak sporty klasyczne, oparte na umiejętnościach ludzi, ryzyku i widowiskowości.
    Chyba, że nie będzie innej formy sportu.
  • #6
    banof
    Poziom 3  
    Cytat:
    Jakie sporty cieszą się największą popularnością? Właśnie te, gdzie wymagana jest nadzwyczajna sprawność, gdzie jest ryzyko.


    Ee - jakkolwiek doceniam Twoją wypowiedź to już pierwsze zdania obalają teze aż przestałem czytać dalej.
    Największa popularność ?
    Piłka Nożna - bez dwóch zdań. Nie boks. Nie K1. Nie bierki pod wodą etc..
    Ryzykowna ? - no proszę Cię, większą kontuzje zrobisz na śliskim chodniku w zimie
    Nadzwyczajna sprawność - Niekoniecznie

    Czemu jest NUMER 1 . Bo ma to coś . Bo trzeba również myśleć. Bo jest zwyczajnie prosta jak i zajebista. Bo HAJS. Bo Bo Bo MASA CZYNNIKÓW. Jest wiele zmiennych. Tak więc sorry ale nie. Mnie dzika "jatka" wcale nie rajcuje. sorry
    .

    eddit

    Uwierz mi jak grasz w jakąś grę (CS , LOL ) to cieszy cię każda świetna akcja . To jest normalnie. Co to za różnica czy jest to koszykówka czy knights and mearchants ? Znasz zasady? Grałeś? Jara Cię to ? - Będzię cię również jarać ktoś 10x razy lepszy , proste..
  • #7
    E8600
    Poziom 37  
    W mojej ocenie gdyby nie zapędy producentów gier i finansowanie takich rozgrywek e-sport by nigdy nie powstał więc jak tylko biznes gier przestanie być dochodowy to ten nowy "sport" zniknie.

    Gry wirtualne zaczynają się nudzić ludziom. Dobrym przykładem jest moda na Escape Roomy (dawniej w takie coś grało się przed monitorem PC), obecnie ludzie są żądni coraz mocniejszych bodźców/emocji.
    Jak ktoś dobrze zauważył oglądalność zbierają ekstrema/wynaturzenia.
    Przykład ze sportów motorowych początkowo zaczynało się od niskich prędkości natomiast obecne maszyny wodne/lądowe potrafią zbliżają się do prędkości dawnych samolotów.
  • #8
    Inkwizycja
    Poziom 27  
    E8600 słusznie prawisz. Można się ścigać motokrosem na symulatorach ale to nie zastąpi ryku prawdziwych motocykli i błota :D . Jak się jeszcze ktoś widowiskowo wy.. tzn. przewróci to już miodzio :D .
  • #9
    banof
    Poziom 3  
    w sumie to zaskoczyliście mnie.
    Nie zgadzam się kompletnie.
    To że nie rozumiesz gry nie znaczy że jest głupia i jedynie "chwilową" modą.

    Myślisz że szachy powstały z jakim założeniem ? Jedynie po to aby przyjemnie (choć nie tylko) spożytkować czas. Podobnie sport. Podobnie gry komputerowe.

    Nie ma sensu dywagować. Spójrzcie na liczby. Ostatni finał League of legends oglądało więcej niż finał NBA
    Może mi powiedzie że Ci fani są zmuszani do oglądania ?

    Dobre XD
  • #10
    Jawi_P
    Poziom 34  
    banof napisał:
    Przecież teraz już widać po tych gówniarzach jak się ruszają (a właściwie wcale) i w sumie to szkoda mi ich..

    Nieprawda.
    Są różni, kiedyś też tacy byli. Kiedyś siedziało się na wale przeciwpowodziowym i pilo piwo, wino, zarywało laski, przeganiało krowy :) I uprawiało sport.
    Dzisiaj siedzi się przed kompem, a potem uprawia sport :)
    E-sport ma się dobrze i zastępuje rozrywkę single-palyer. Robiąc z tego zawód, tak jak siedzenie przed kompem i klepanie kodu, analityka, administrowanie, etc. Co za różnica z jakiego powodu siedzisz 10 godz. na dobę przed ekranem?
    Po robocie idziesz do domu i wsiadasz na rower, biegasz, idziesz na siłownie.
    E-sport powszednieje, dbanie o siebie, uprawianie sportu, ruch tez staje się "trendy" po okresie pewnej stagnacji. Teraz modne chodzenie z kijami, rowery, rolki, narty, deska.
  • #11
    banof
    Poziom 3  
    Jawi_P napisał:
    banof napisał:
    Przecież teraz już widać po tych gówniarzach jak się ruszają (a właściwie wcale) i w sumie to szkoda mi ich..

    Nieprawda.
    (...)
    Co za różnica z jakiego powodu siedzisz 10 godz. na dobę przed ekranem?


    Generalnie to taka że z czasem przed tym ekranem siedzimy coraz dłużej ale to co jest gorsze to coraz bardziej bezmyślnie.

    Nie musimy już wysilać szarych komórek. Wszystko mamy na tacy. Nie musimy nic pamiętać. Za 2-3 lata każdy sobie zaprogramuje co będzie chciał rysując w paincie (oczywisce koloryzuje) a za 5-6 lat wszystko już zrobią roboty.

    Więc możemy sobie tak błogo siedzieć i siedzieć i siedzieć
  • #12
    gathor10
    Poziom 23  
    banof napisał:
    Uwierz mi jak grasz w jakąś grę (CS , LOL ) to cieszy cię każda świetna akcja . To jest normalnie. Co to za różnica czy jest to koszykówka czy knights and mearchants ? Znasz zasady? Grałeś? Jara Cię to ? - Będzię cię również jarać ktoś 10x razy lepszy , proste..
    Troszkę Cię poniosło kolego. Zapytałeś o zdanie, a jak otrzymałeś odpowiedź, to Cię bardzo zdenerwowała, bo nie była po Twojej myśli.
    Wyrażę też swoje zdanie na temat tych sportów... Wiesz... Pamiętam jak jechałem do Chorzowskiej piramidy na zlot miłośników PlayStation (tej starej, poczciwej, szarej "skrzynki"). Grałem wtedy dzień w dzień i tak samo jak Ty, myślałem że bez gier świat się skończy. Dzisiaj mam PC który bez problemu udźwignie każdą najnowszą grę i ani jednej gry na nim. Mam PS4, które służy mi do oglądania youtuba jak nie chce mi się włączać PC (łatwiej się klepie tytuły niż na pilocie smart tv). Ostatni raz w grę grałem jak wyszło Crysis3. Dzisiaj na gry nie chce mi się nawet patrzeć.
    E-sport wymyślono tylko po to, żeby dzieciaki mogły się wytłumaczyć rodzicom, że z tego da się wyżyć, jak matka każe wyłączyć komputer. Zniknie tak szybko, jak się pojawił, bo w końcu CS przestanie być "fajny".
    banof napisał:
    Generalnie to taka że z czasem przed tym ekranem siedzimy coraz dłużej ale to co jest gorsze to coraz bardziej bezmyślnie.
    Mów za siebie. Ja przed komuterem pracuję.
    banof napisał:
    Nie musimy już wysilać szarych komórek.
    Patrz wyżej. To że siedzisz przed CS'em zawdzięczasz komuś, kto te komórki wysilił.
    banof napisał:
    Wszystko mamy na tacy
    Wnioskuje, że masz 10 lat i jesteś na utrzymaniu rodziców, bo mi na tacy nikt nic nie przynosi.
    banof napisał:
    Nie musimy nic pamiętać.
    Ja akurat muszę pamiętać, żeby rozliczyć się z urzędem skarbowym (chociaż to mi księgowy zwykle przypomina), wypłacić ludziom wypłaty co miesiąć, inaczej 14 rodzin nie będzie miało za co żyć, zrobić zamówienia i masę innych związanych z pracą. W życiu prywatnym muszę pamiętać zabrać psa na spacer bo inaczej zas... mi pół domu. Muszę go nakarmić, bo mówić przecież nie umie, więc się nie przypomni, płacić rachunki i milion innych rzeczy, o których trzeba pamiętać na codzień.
    banof napisał:
    Za 2-3 lata każdy sobie zaprogramuje co będzie chciał
    Ja tego nie zrobię, bo programować nie potrafię, a przez nawał rzeczy, o których muszę pamiętać mój mózg nie przyjmuje już nowych informacji w tempie na tyle szybkim, abym miał chęć się tego uczyć.
    banof napisał:
    Więc możemy sobie tak błogo siedzieć i siedzieć i siedzieć
    I jeść tynk ze ścian, bo za starzy jesteśmy, żeby nas rodzice utrzymywali, pod warunkiem, że jeszcze tych rodzićów mamy.
  • #13
    ---o
    Poziom 7  
    Esport to pikuś albowiem nic bardziej nie poprawi żywota młodemu internaucie jak ... esex, hahahhaha.
    Boże, dzięki Ci Boże że ja rodzony w latach 70-tych i niewiele mi zostało, ojjj, dzięki "Paniusiu niebiański" że mnie nie zesłałeś na ten glob 30 lat później. Ale jestem szczęśliwy że jestem moherem, ohhhh, uhhh, ahhh. Pamietam Świat jaki był piekny przed "przełomem" czyli przed 2000 rokiem. Piękne wspomnienia, żywe zloty, żywe biwaki, żywe urlopy, żywi ludzie, żywe rodziny, nawet powietrze było inne i ludzie "wolniej" biegali...
    gathor10 napisał:
    Ja tego nie zrobię, bo programować nie potrafię, a przez nawał rzeczy, o których muszę pamiętać mój muzg nie przyjmuje już nowych informacji w tempie na tyle szybkim, abym miał chęć się tego uczyć.
    Święta racja
  • #14
    gathor10
    Poziom 23  
    ---o napisał:
    muzg
    Dzięki za wyłapanie błędu :)
    ---o napisał:
    rodzony w latach 70-tych i niewiele mi zostało
    Już nie przesadzaj... Jeszcze trochę przed Tobą, a i do emerytury daleko ;)
    ---o napisał:
    Ale jestem szczęśliwy że jestem moherem
    Chyba przepity musisz być bardzo, bo ja jeszcze nawet nie osiwiałem całkiem hahaha.
    ---o napisał:
    Piękne wspomnienia, żywe zloty, żywe biwaki, żywe urlopy, żywi ludzie, żywe rodziny, nawet powietrze było inne i ludzie "wolniej" biegali...
    Tutaj się z Tobą w pełni zgodzę. Kiedyś bez telefonu wiedziałem gdzie wszystkich znaleźć, a teraz nawet z telefonem nie ma czasu z nimi porozmawiać. Człowiek w stałym pędzie, nawet jak nie biegniesz to wciąż gdzieś pędzisz...
  • #15
    ---o
    Poziom 7  
    gathor10 napisał:
    Człowiek w stałym pędzie, nawet jak nie biegniesz to wciąż gdzieś pędzisz...

    Ja już nie, eŚwiat mnie zmęczył i przyznaję, że wysiadłem. Nie mam już tyle energii (mam dopiero 53lata) co kiedyś, nie wyrabiam, za nerwowy jestem i nawet elektronika mnie już wk....wia! Zająłem się życiem standardowym wracając do epoki kamienia łupanego, przynajmniej noce zacząłem przesypiać bez prochów. Prąd ma się tylko w przedziale wiekowym 20>35 a dalej jest już ciężej "gonić" za Światem. Już jakieś 5,6 lat temu przestałem to wszystko "szybko"rozumować a z moherostwa cieszę się, albowiem za jakieś 20-30lat ludzie nie będą już chyba mieli wyboru między żywotem w realu a online.
  • #16
    shac0
    Poziom 8  
    ---o napisał:
    gathor10 napisał:
    Człowiek w stałym pędzie, nawet jak nie biegniesz to wciąż gdzieś pędzisz...

    Ja już nie, eŚwiat mnie zmęczył i przyznaję, że wysiadłem. Nie mam już tyle energii (mam dopiero 53lata) co kiedyś, nie wyrabiam, za nerwowy jestem i nawet elektronika mnie już wk....wia! Zająłem się życiem standardowym wracając do epoki kamienia łupanego, przynajmniej noce zacząłem przesypiać bez prochów. Prąd ma się tylko w przedziale wiekowym 20>35 a dalej jest już ciężej "gonić" za Światem. Już jakieś 5,6 lat temu przestałem to wszystko "szybko"rozumować a z moherostwa cieszę się, albowiem za jakieś 20-30lat ludzie nie będą już chyba mieli wyboru między żywotem w realu a online.


    ale ty tak na serio czy troll ? Bo jestem wstanie uwierzyć i chyba to miał na myśli autor tematu. Esport, Esex, Epraca, E-wszystko.
    Ale czy to jest życie czy tylko nieustatnie się zasłaniamy że przecież to tylko narzędzia i nam odpowiednio służą i czynią świat lepszym