Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

pawel83 07 Sty 2019 22:49 4755 22
  • 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle
    Witam. Chciałbym Państwu przedstawić nietypową konstrukcję "kolumny" niskotonowej zbudowanej w oparciu o głośnik B&C 15PLB76.

    1) Założenia konstrukcyjne
    - uzyskanie szczegółowego i naturalnego basu
    - mały gabaryt, waga oraz łatwość ustawienia
    - obecność basu tylko i wyłącznie w miejscu odsłuchu

    2) Konstrukcja
    Obudowa (stelaż) została w całości wykonana z blachy aluminiowej o grubości 10mm. W tym celu zakupiłem formatkę o wymiarach 400x400mm - moje podstawowe założenie było takie by płyta czołowa na której osadzony został głośnik była możliwie jak najmniejsza, lekka, a przy tym możliwie jak najsztywniejsza. Podstawę całości stanowi koło o średnicy 354mm będące pozostałością po otworze wyciętym pod głośnik - ograniczyłem w ten sposób do minimum koszty materiałowe, a przy tym uzyskałem (moim zdaniem) nietypowy wygląd podstawy. Płyta czołowa przymocowana jest do podstawy przy pomocy pięciu śrub imbusowych M6x20 oraz dodatkowo wzmocniona klejem do metalu Loxeal 86-72. Tak zbudowany stelaż pomalowałem przy pomocy czarnej, matowej farby zaaplikowanej w formie aerozolu (uprzednio oczywiście aluminiowe powierzchnie odtłuściłem oraz potraktowałem farbą podkładową). Kolejnym krokiem było przymocowanie bakielitowych półek na których umieszczone zostały gniazda typu SPEAK-ON. W efekcie końcowym uzyskałem bardzo sztywną, wytrzymałą oraz lekką konstrukcję o czystej formie (bez widocznych wzmocnień co jest nie do uniknięcia w przypadku drewnianych konstrukcji).

    3) Zwrotnica/filtracja
    Zwrotnica pasywna jest bardzo prosta i ogranicza się jedynie do filtru dolnoprzepustowego pierwszego rzędu zbudowanego w oparciu o cewkę o indukcyjności 17,5mH - B&C 15PLB76 wymagał takiego zabiegu z racji niskiej dobroci całkowitej Qts (niskiej jak na głośniki predysponowane do Open-Baffle). Zastosowałem również filtr aktywny, zbudowany na bazie wzmacniaczy operacyjnych OP275GP z możliwością regulacji wzmocnienia oraz odcięcia o stromości filtru 24dB/okt.

    4) Napęd
    Głośnik zasilam wzmacniaczem T.AMP 2400MKX pracującym w trybie mostkowym.

    5) Koszta
    - głośnik - posiadałem
    - stelaż - materiał + obróbka - 300zł
    - farby - 40zł
    - śruby - 5zł
    - klej - posiadałem

    6) Odsłuch
    W tej kwestii nie będę się wiele rozpisywał - powiem krótko. Uzyskany bas jest moim zdaniem referencyjny. Absolutnie zero podbarwień, ogromna lekkość oraz szybkość. Oczywiście zejścia nie ma bo być nie może. Patrząc pod kątem sprawności to też szału nie ma. Przy takiej "obudowie" występuje ogromne zwarcie akustyczne, które skutecznie ogranicza sprawność zestawu w zakresie niskotonowym do poziomu kilku procent.. Sensowny odsłuch możliwy jest wówczas tylko i wyłącznie w osi zestawu co jest ogromnym plusem. W tego typu rozwiązaniach emisja odbywa się wyłącznie w jednej płaszczyźnie (przód - tył). Podsumowując bas jest tylko tam gdzie jest potrzebny tzn. u mnie na kanapie - u sąsiada oraz w drugim pokoju go brak.

    Poniżej kilka fotek:
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
    O autorze
    pawel83
    Poziom 12  
    Offline 
    Specjalizuje się w: Subwoofery Estradowe
    pawel83 napisał 54 postów o ocenie 30, pomógł 3 razy. Mieszka w mieście Prabuty. Jest z nami od 2006 roku.
  • #2
    electro
    Poziom 17  
    Nie znam się na konstrukcjach audio i zastanawiam się jak to może grać. Na ta chwile widzę jedną wadę takiego rozwiązania, jak sie zakurzy to ciężko to wyczyścić podczas sprzątania w domu ;)
  • #3
    pawel83
    Poziom 12  
    electro napisał:
    Na ta chwile widzę jedną wadę takiego rozwiązania, jak sie zakurzy to ciężko to wyczyścić podczas sprzątania w domu
    Wady, które można punktować bez końca odnoszą się do efektywnego wykorzystania głośnika w tego typu "obudowie" oraz przetwarzania częstotliwości z zakresu subbasu. Przykładowo tak jak w mojej konstrukcji. Głośnik ma 400W AES, programowo 800W, a wykorzystuje jedynie ułamek tej mocy - z ekonomicznego punktu widzenia to głupota to kwadratu. Wytrzymałość mocowa jest tutaj żadna, sprawność bardzo niska i problem z optymalnym ustawieniem zestawu względem słuchacza (centymetr w tą czy w tą robi różnicę, nie mówiąc o ustawieniu prawo/lewo). Ale... to co można zyskać, przy odrobinie wiedzy oraz świadomości akustycznej pomieszczenia (mikrofon oraz korekcja charakterystyki przenoszenia oraz fazy) daje efekt w postaci słuchawkowego basu najwyższej próby. Szybki jak błyskawica, podbarwień brak, a i sąsiad śpi spokojnie. Pomadto obudowa nie odbiera bezcennej przestrzeni życiowej. Mówię serio - droga bez odwrotu.

    P.S W niedalekiej przyszłości wrzucę pomiar tego cudaka. Obecnie mikrofon mam poza domem.
  • #4
    CMS
    Administator HydePark
    Czekam na pomiar, bo jakoś ciężko uwierzyć, że to może w ogóle zagrać w pokoju.

    Dodano po 38 [minuty]:

    pawel83 napisał:
    CMS napisał:
    Czekam na pomiar, bo jakoś ciężko uwierzyć, że to może w ogóle zagrać w pokoju.
    Bliżej weekendu zrobię te pomiary. Charakterystykę kierunkową też?


    Jak masz taka możliwość to oczywiście. Im więcej tym lepiej.
  • #5
    bimberboy32
    Poziom 17  
    Witam
    TA 2400 w mostku ? Przecież ten głośnik w takiej konfiguracji ma minimalną sprawność. Przy niewielkich mocach głośnik wychyla się pewnie jak szalony. Nie boisz się że uszkodzisz mechanicznie głośnik jak podasz więcej mocy? W takim przypadku bardzo łatwo o przedawkowanie skoro TA w mostku :D. Zrób do tego subwoofera stojak na kółkach będzie bardziej mobilny niż paradować z głośnikiem estradowym po mieszkaniu obijać i rysować meble :)
    Pozdrawiam.
  • #6
    pawel83
    Poziom 12  
    bimberboy32 napisał:
    TA 2400 w mostku ?
    A czemu by nie? To ile dostanie mocy zależy wyłącznie ode mnie.
    bimberboy32 napisał:
    Przy niewielkich mocach głośnik wychyla się pewnie jak szalony
    Nie tak wcale niewielkich. Dla częstotliwości 50Hz i więcej (taki był zamysł użytkowy) bez oporów przyjmuje 100-150W bez najmniejszego ryzyka uszkodzenia.
    bimberboy32 napisał:
    Nie boisz się że uszkodzisz mechanicznie głośnik jak podasz więcej mocy?
    Nie boję się bo to czego słucham jest mi znane i przewidywalne. Dipola tego używam w godzinach nocnych by nie zakłócając spokoju ducha i ucha innym umilić sobie i żonie wieczory :)
    bimberboy32 napisał:
    Zrób do tego subwoofera stojak na kółkach będzie bardziej mobilny niż paradować z głośnikiem estradowym po mieszkaniu obijać i rysować meble
    Nie nazwałbym tego subwooferem.. Mam taki stojak. Niestety na obecną chwilę nie mam miejsca by trzymać to w domu. Z drugiej strony ileż to znowu kosztuje energii by przenieść coś co waży łącznie 15kg z miejsca na miejsce - bez przesady...
    bimberboy32 napisał:
    Pozdrawiam
    Pozdrawiam również :)
  • #7
    Szewc Amarantowy
    Poziom 16  
    Z tego co widzę, użyłeś tylko 1 pinu z każdego speakona. Pamiętaj, że te złącza są najczęściej 4-pinowe, więc możesz użyć tylko jednego a i tak zostaną wolne piny. Ekonomia, estetyka, szybkość montażu... Same plusy!
  • #8
    pawel83
    Poziom 12  
    Szewc Amarantowy napisał:
    Z tego co widzę, użyłeś tylko 1 pinu z każdego speakona
    Nie. Wszystkie cztery piny wewnątrz gniazd są połączone. Gniazda są dwa bo chciałem mieć możliwość odwrócenia fazy, na co przedwzmacniacz i filtr mi nie pozwalają.
  • #9
    kris8888
    Poziom 31  
    pawel83 napisał:
    W efekcie końcowym uzyskałem bardzo sztywną, wytrzymałą oraz lekką konstrukcję o czystej formie (bez widocznych wzmocnień co jest nie do uniknięcia w przypadku drewnianych konstrukcji).

    Moim zdaniem konstrukcja w której płyta pionowa łączy się z płytą pozioma tylko jedną krawędzią (i to nie na całej swojej długości), pozostałe trzy krawędzie są "wolne" nie może być bardzo sztywna bez użycia dodatkowych wzmocnień lub zastrzałów. To musi wpadać w niepożądane drgania i rezonanse przy tej ilości powietrza, które "przepycha" ten głośnik w jedną i druga stronę.
    Nic tu nie pomoże aż pięć śrub, którymi połączyłeś obydwie płyty bo działają spore siły wynikające z dźwigni.
  • #10
    pawel83
    Poziom 12  
    kris8888 napisał:
    Moim zdaniem konstrukcja w której płyta pionowa łączy się z płytą pozioma tylko jedną krawędzią (i to nie na całej swojej długości), pozostałe trzy krawędzie są "wolne" nie może być bardzo sztywna bez użycia dodatkowych wzmocnień lub zastrzałów
    Masz słuszną rację. Sam się zastanawiałem nie raz nad wytrzymałością tego połączenia. Pierwotnie połączenie podstawy i frontu było wyłącznie śrubowe. Po około pół roku użytkowania pojawił się minimalny luz, a tym samym nieprzyjemny metaliczny dźwięk będący wynikiem kontaktu podstawy i frontu. Wtedy za radą mojego ojca, który od 45 lat projektuje siłowniki pneumatyczne i hydrauliczne zastosowałem dodatkowo klej do połączeń śrubowych, wspomniany wcześniej Loxeal 86-72. Klej zaaplikowałem nie tylko na samo połączenie śrubowe (zgodnie z jego nominalnym przeznaczeniem) oraz na samą powierzchnię styku frontu z podstawą. Połączenie śrubowe jest teraz niedemontowalne (bez użycia palnika oczywiście). Klej ma właściwości podobne do epoksydu przez co dokładnie wypełnia pory, wszystkie niedoskonałości powierzchni tworząc bardzo mocne połączenie. Podsumowując od roku, może lekko ponad podstawa i front stanowi nierozerwalną całość jakby z jednego kloca aluminium zostało wykonane. Myślę, że jest OK. Czas pokaże.
  • #11
    Szewc Amarantowy
    Poziom 16  
    pawel83 napisał:
    Szewc Amarantowy napisał:
    Z tego, co widzę, użyłeś tylko 1 pinu z każdego speakona
    Nie. Wszystkie cztery piny wewnątrz gniazd są połączone. Gniazda są dwa, bo chciałem mieć możliwość odwrócenia fazy, na co przedwzmacniacz i filtr mi nie pozwalają.


    Po pierwsze, co zrobiłeś z przewodem? Rozdzieliłeś na 4 otwory we wtyczce? IMO to trochę... Bezcelowe. Zysk z tego żaden, szczególnie przy tak nadmiarowej końcówce mocy. Przy okazji, w końcówce to jest na 1 speakonie zrobione? Czy zaciski skręcane dla mostka?
    Po drugie, to jeśli już nie chciało Ci się robić przełącznika zmieniającego fazę, to przecież zamiana wtyczek zajmie niewiele mniej czasu, niż zmiana polaryzacji na konektorach. Wszystko jest na wierzchu...

    Według mnie tym posunięciem tylko zmniejszyłeś, skąd inąd ciekawą, estetykę konstrukcji. Ten zwisający przewód z górnego gniazda...
    Przy okazji zauważ, że nie będziesz miał możliwości użyć innego, standardowego przewodu, a jeśli jednak, przez nieuwagę użyjesz (albo kto inny to zrobi, bo nie spojrzy), narazisz się na uszkodzenie końcówki mocy. No i konieczność rozdzielania przewodu na 2 też nie jest optymistyczna.

    PS. Nie myślałeś nad powiększeniem, jednak, obudowy dla zyskania szerszego pasma?
  • #12
    pawel83
    Poziom 12  
    Szewc Amarantowy napisał:
    Po pierwsze, co zrobiłeś z przewodem? Rozdzieliłeś na 4 otwory we wtyczce?
    Każde gniazdo Speak-On odpowiada za osobny biegun - plus/minus.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Bezcelowe. Zysk z tego żaden, szczególnie przy tak nadmiarowej końcówce mocy
    Może i tak ale w takiej konfiguracji niezawodność połączenia wtyk-gniazdo jest niemalże 100%.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Przy okazji, w końcówce to jest na 1 speakonie zrobione? Czy zaciski skręcane dla mostka?
    W końcówce, w trybie mostkowym, na głośnik wychodzę bananami.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Po drugie, to, jeśli już nie chciało Ci się robić przełącznika zmieniającego fazę, to przecież zamiana wtyczek zajmie niewiele mniej czasu, niż zmiana polaryzacji na konektorach. Wszystko jest na wierzchu...
    Masz rację, nie chciało mi się. Mogłem to zrobić manualnie przy pomocy przełącznika dwu drogowego dwu pozycyjnego albo w przedwzmacniaczu dorzucając kolejnego OP AMP jako wzmacniacz odwracający. Lubię prymitywne rozwiązania po prostu.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Według mnie tym posunięciem tylko zmniejszyłeś, skąd inąd ciekawą, estetykę konstrukcji. Ten zwisający przewód z górnego gniazda...
    O gustach się nie dyskutuje :)
    Szewc Amarantowy napisał:
    Przy okazji zauważ, że nie będziesz miał możliwości użyć innego, standardowego przewodu
    Wiem ale ten dipol nie będzie nigdy grał na zewnątrz np. u moich znajomych więc nie ma takiego ryzyka. Poza tym moje paczki od kilku lat zasilam dwoma Speak-On więc nie ma opcji pomyłki.
    Szewc Amarantowy napisał:
    No i konieczność rozdzielania przewodu na 2 też nie jest optymistyczna
    Dlaczego?
    Szewc Amarantowy napisał:
    S. Nie myślałeś nad powiększeniem, jednak, obudowy dla zyskania szerszego pasma?
    Myślałem nad zainstalowaniem głośnika w ścianie by zbudować coś co by przybliżyło mnie do ideału tego typu rozwiązań czyli "Infinity Baffle". Coś na kształt https://www.hometheatershack.com/forums/ib-in...d-projects/102617-fi-q18-infinite-baffle.html Niestety mieszkam w bloku więc moje możliwości są mocno ograniczone. Większa deska też nie ma sensu bo przy założeniu, że zestaw ma uzupełniać bas, deska musiała by mieć ogromne wymiary równe długości fali (poczynając od krawędzi membrany głośnika czyli mniej więcej 13x13m) by zniwelować zwarcie akustyczne (dla granicznych 50Hz długość fali to 342/50=6,8m). Tak czy siak byłbym stratny, poza tym ten wymiar to absurd, ogromny gabaryt. Ten Dipol gra tak jak wspomniałem wcześniej wieczorami, także priorytetem nie jest dla mnie ilość basu i ciśnienie. Bas jedynie pieści moje uszy, a to czy odbywa się to ze sprawnością 0.5, 5, 10 czy 15% mnie zupełnie nie interesuje. Jest go wystarczająco dużo.
  • #13
    Szewc Amarantowy
    Poziom 16  
    Cytat:
    Może i tak, ale w takiej konfiguracji niezawodność połączenia wtyk-gniazdo jest niemalże 100%.

    Rozumiem, że każdy speakon odpowiada za biegun, ale, skoro zlutowałeś wszystkie 4 blaszki w gnieździe razem, to czy przewód rozdzieliłeś też na 4 bolce (stolce? Kolce? Nie wiem, jak to nazwać) we wtyczce? Tak by logika podpowiadała (choć tej nadal nie widzę w takim rozwiązaniu).

    Cytat:
    Może i tak, ale w takiej konfiguracji niezawodność połączenia wtyk-gniazdo jest niemalże 100%.

    Ogólnie, niezawodność (przy dobrych jakościowo komponentach) speakonów jest spora, więc, przy stacjonarnym użytkowaniu, to kwestia pomijalna.

    Cytat:

    Masz rację, nie chciało mi się. Mogłem to zrobić manualnie przy pomocy przełącznika dwu drogowego dwu pozycyjnego albo w przedwzmacniaczu dorzucając kolejnego OP AMP jako wzmacniacz odwracający. Lubię prymitywne rozwiązania po prostu.

    Spoko, nie oceniam. Mnie też by się pewnie nie chciało.

    Cytat:
    O gustach się nie dyskutuje :)

    Powiesz mi, że im więcej kabli, tym lepszy efekt? Może to zboczenie teatralne, ale...

    Cytat:

    Wiem, ale ten dipol nie będzie nigdy grał na zewnątrz. Np. u moich znajomych więc nie ma takiego ryzyka. Poza tym moje paczki od kilku lat zasilam dwoma Speak-On, więc nie ma opcji pomyłki.

    Też tak kiedyś mówiłem. Do czasu, aż któryś mój projekt nie wrócił do mnie od znajomych, bo elektrolit się posypał. W pająku... :)

    Cytat:
    Dlaczego?

    Bo niektóre kable bywają w oplotach okrągłych. Kolejna kwestia estetyczna (no i więcej roboty przy zarabianiu).

    Cytat:
    Myślałem nad zainstalowaniem głośnika w ścianie, by zbudować coś, co by przybliżyło mnie do ideału tego typu rozwiązań, czyli "Infinity Baffle". Coś na kształt https://www.hometheatershack.c...17-fi-q18-infinite-baffle.html Niestety, mieszkam w bloku, więc moje możliwości są mocno ograniczone. Większa deska też nie ma sensu, bo przy założeniu, że zestaw ma uzupełniać bas, deska musiałaby mieć ogromne wymiary równe długości fali (poczynając od krawędzi membrany głośnika, czyli mniej więcej 13x13 m) by zniwelować zwarcie akustyczne (dla granicznych 50Hz długość fali to 342/50=6,8m). Tak czy siak, byłbym stratny, poza tym ten wymiar to absurd, ogromny gabaryt. Ten Dipol gra tak jak wspomniałem wcześniej wieczorami, także priorytetem nie jest dla mnie ilość basu i ciśnienie. Bas jedynie pieści moje uszy, a to czy odbywa się to ze sprawnością 0.5, 5, 10 czy 15% mnie zupełnie nie interesuje. Jest go wystarczająco dużo.

    Taa, znam to. Też marzę, żeby kiedyś zbudować dom z komorą specjalnie na obudowę basową :)
    Pytam o to, jak nisko schodzi, przy wyrównanym paśmie oczywiści, Twój bas, i czy relatywnie niewielkie zwiększenie obudowy nie przyniosłoby wymiernego efektu. Z własnego doświadczenia wiem, że nawet 5 Hz w dolnym paśmie robi robotę, a nie znam (jeszcze) tematu OB na tyle, żeby móc to ocenić.
  • #14
    pawel83
    Poziom 12  
    Szewc Amarantowy napisał:
    Rozumiem, że każdy speakon odpowiada za biegun, ale, skoro zlutowałeś wszystkie 4 blaszki w gnieździe razem, to czy przewód rozdzieliłeś też na 4 bolce (stolce? Kolce? Nie wiem, jak to nazwać) we wtyczce?
    Wszystkie cztery piny/blaszki są połączone i odpowiadają za jeden biegun - umownie można to nazwać +/-.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Powiesz mi, że im więcej kabli, tym lepszy efekt? Może to zboczenie teatralne, ale...
    pawel83 napisał:
    Gniazda są dwa bo chciałem mieć możliwość odwrócenia fazy, na co przedwzmacniacz i filtr mi nie pozwalają.
    Co za tym idzie kable też muszą być dwa. Ja nie widzę tu problemu.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Taa, znam to. Też marzę, żeby kiedyś zbudować dom z komorą specjalnie na obudowę basową :)
    To nie są marzenia i Science Fiction. To jest spokojnie do zrobienia pod warunkiem, że dany pokój aranżujesz tylko i wyłącznie jako pomieszczenie Audio-Video. Nie dość, że zyskujesz doskonałą aplikację głośnika to dodatkowo nie tracisz przestrzeni użytkowej. Nie ma co się śmiać z takich rozwiązań.. tylko podziwiać.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Pytam o to, jak nisko schodzi, przy wyrównanym paśmie oczywiści, Twój bas
    Tak jak pisałem wcześniej pod koniec tygodnia (może i dziś) wrzucę pomiary w polu otwartym, użytkowym i postaram się wykreślić charakterystykę kierunkowości (to jest lekko grubsza zabawa, a Ameryki tym nie odkryję).
    Szewc Amarantowy napisał:
    czy relatywnie niewielkie zwiększenie obudowy nie przyniosłoby wymiernego efektu
    Oczywiście, że by przyniosło. Efekty tej zmiany można sobie z grubsza zasymulować np. przy pomocy programu "Edge". Ale tak jak pisałem wcześniej basu jest ilościowo w sam raz - nie czuję potrzeby by szukać dalej.
    Szewc Amarantowy napisał:
    Z własnego doświadczenia wiem, że nawet 5Hz w dolnym paśmie robi robotę
    Nie no zgadza się :)
    Szewc Amarantowy napisał:
    a nie znam (jeszcze) tematu OB na tyle, żeby móc to ocenić.
    Warto spróbować myślę. Moje pierwsze próby datuję na 2006-2007 rok z odpustowymi STX-ami. Ale warto było pójść tą drogą - przynajmniej mnie to odpowiada.
  • #15
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  
    pawel83 napisał:
    1) Założenia konstrukcyjne
    - uzyskanie szczegółowego i naturalnego basu
    - mały gabaryt, waga oraz łatwość ustawienia
    - obecność basu tylko i wyłącznie w miejscu odsłuchu


    Tylko ze to nie przetwarza efektywnie pasma. Jak już trzeba było dać płytę OSB i niej umieścić głośnik. To byłby dipol, teraz nie masz nic, głośnik w powietrzu.

    Przegrodę dobiera się do częstotliwości im niższa tym przegroda większa.
    Dlatego robienie takiego czegoś to głupota, ale już na 2kHz jest ok.
  • #16
    vodiczka
    Poziom 43  
    Strumien swiadomosci swia napisał:
    Przegrodę dobiera się do częstotliwości im niższa tym przegroda większa.
    Pierwszy rozsądny komentarz.
    Autor tak zaskoczył nas swoją konstrukcją, że nikt wcześniej (łącznie ze mną) nie miał odwagi zakrzyknąć: "Król jest nagi"

    A autorowi tematu proponuję (o ile żona się zgodzi) wykucie dziury w ścianie pomiędzy dwoma pokojami i umieszczenie w niej stelaża z głośnikiem. Połączenie musi być szczelne.
  • #17
    popiol667
    Poziom 16  
    Mój będzie drugi.

    Należało wyłączyć lampę błyskową w trakcie robienia zdjęć.

    Parafrazując "Dobrego Wojaka Szwejka" "...tak trzeba było zagrać Panie kolego...".

    To nie sarkazm czy ironia. Widać wszystkie detale, które powinny być niewidoczne (kurz, paluchy, itd.)

    Pytanie do Autora - jak to się dzieje, że pomimo zwarcia akustycznego ta konstrukcja odtwarza kierunkowo, punktowo? częstotliwości, które powinny być a) zwarte akustycznie, b) nie są kierunkowe

    Pozdrawiam,
    Andrzej
  • #18
    pawel83
    Poziom 12  
    CMS napisał:
    Czekam na pomiar, bo jakoś ciężko uwierzyć, że to może w ogóle zagrać w pokoju.
    Tak na szybko zrobiłem dziś dwa pomiary w osi głośnika. Parametry testowe wyglądały następująco:

    - głośnik zasilałem mocą 1W (sygnał sweep był o napięciu 2,83V wartości skutecznej co odpowiada 1W dla impedancji głośnika 8ohm)
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle
    - mikrofon pomiary (skalibrowany umik-1) ustawiony był w osi głośnika, a sam pomiar przeprowadzony był dla dwóch odległości - 1m, 2m
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle
    - charakterystyki wykreśliłem w REW

    1) Charakterystyki przenoszenia (filtracja wyłącznie pasywna): 1m (czerwony), 2m (zielony)
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

    2) Pomiar fazy : 1m (czerwony), 2m (zielony)
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

    3) Opóźnienia grupowe : 1m (czerwony), 2m (zielony)
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

    4) Charakterystyka zbiorcza typu "waterfall" : 1m (czerwony), 2m (zielony)
    15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle 15" dipolowy dopalacz basu - Open Baffle

    Podsumowując okazuje się, że takie niby nic a jednak coś gra. W warunkach domowych oczywiście uzyskamy tyle wyników ile różnych ustawień takiej paczki w pokoju. W moim systemie robię finalną equalizację sprzętu (bas + reszta) przy pomocy sprzętu/softu o nazwie : Dirac Live. Dokonuję korekcji opóźnień (fazy) oraz amplitudy w wybranej strefie odsłuchowej, w której na co dzień słucham muzyki. W efekcie mam praktycznie idealnie zlinearyzowany i zoptymalizowany odsłuch co jest nie do uzyskania przy klasycznej zabawie polegającej na szukaniu najmniejszego akustycznego zła w danym pomieszczeniu.
    CMS napisał:
    Jak masz taka możliwość to oczywiście. Im więcej tym lepiej.
    Jak pogoda pozwoli to wyjdę z tym na działkę. Trochę zabawy to jest ale proste jest to do zrobienia. P.S Kiedyś z ciekawości wykreśliłem takie charakterystyki dla linii transmisyjnej.
  • #19
    Rocky Horror
    Poziom 31  
    Osobiście mam totalną awersję do niestandardowego wykorzystywania złącz. Jest to paskudny nawyk, który nie musi, ale może przysporzyć kłopotów, szczególnie gdy ma się wiele różnych sprzętów wyprodukowanych w oparciu o konkretne normy. Dlatego w całości popieram przedmówców mających wątpliwości co do sposobu użycia tutaj gniazd speakon.

    Podstawową zaletą speakonów jest to, że w jedna wtyczka obsługuje cały kabel głośnikowy, niekiedy i w zastosowaniu dwudrożnym, stąd cztery styki. Po to zostało to tak wymyślone - kolumnę podłączamy do wzmacniacza jednym kablem w stylu "plug and play" i gotowe. W dodatku złącze jest zatrzaskiwane - nie wypadnie samo w warunkach plenerowych.
    W warunkach domowo-amatorskich, cechy te nie mają większego sensu, a wręcz są wadami, bo jak się okazuje w założeniach niniejszego projektu, jedno złącze speakon uniemożliwia obrócenie fazy sygnału.

    Skoro tak ważna była możliwość łatwego odwrócenia fazy, a jednocześnie niezawodność, to dlaczego nie użyć po prostu pospolitych bananów? Standard dużo lepiej zadomowiony w warunkach amatorskich, a zapewniam, że dobrze zarobiony banan jest w stanie przenieść znacznie większe prądy, niż dowolny speakon. A jeśli banan nie starczy, to można użyć widełek. Bez trudu da się kupić laboratoryjne śrubowo-bananowe złącza wytrzymujące 100A i więcej.

    Cały argument o przystosowaniu złącz do obrócenia fazy jest zaś o tyle dziwny, że:
    1. Nie jest to chyba czynność wykonywana codziennie, konfiguruje się sprzęt raz i używa.
    2. Fazę można obrócić zamieniając kabelki na samym głośniku, który jak widać, posiada sprężynowe zaciski, do których kabel wsuwa się bokiem i zatrzaskuje :roll: . A że cała konstrukcja z założenia nie posiada obudowy, to tym mniejszy problem.
  • #20
    Jarek 311
    Poziom 14  
    Witam

    Miło mi że chociaż jedna osoba na tym forum twierdzi że moje posty są sensowne... Za co serdecznie dziękuję.
    A nie jak wielu moderatorów twierdzi a szczególnie jeden że bełkoczę... Proszę mi wierzyć ja też twierdzę że co nie którzy bełkoczą i swoje mądrości wylewają na jakimś tam forum o elektronice i twierdzą że mamy się szanować wzajemnie a sami tego jawnie nie robią, uważając siebie za elektro-boga bo wiedzą najlepiej bo mają wiedzę i zaplecze hehe zamiast zrobić pożytek z tej wiedzy i wydać książkę, założyć wideo bloga na YT albo gdzie tam się zatrudnić bo dziś tylko artyści nie inżynierowie robią elektronikę a dzięki tym mózgowcom elektronika dzisiejsza może by jeszcze coś przypominała co pamiętam z młodości hehe... A przecież WSZYSTKO musi być według sztuki elektronicznej oraz ogólnie przyjętych norm... A o jakie normy chodzi o normy którymi kierują się "mózgowcy i fachowcy" narzuconymi przez elektrodę i ludzi jej zasłużonych czy o normy typowo elektro-techniczne na jakich stary i dzisiejszy "świat elektroniki" stoi które istnieją w dużej mierze dłużej niż forum elektroda.pl ???

    A teraz na temat żeby nie było że coś nie na lub w temacie... hehe jak ja lubię ten regulamin (tu powinna być łapka w górę :-) )

    Mnie osobiście konstrukcja autora się podoba wizualnie, nawet bardzo. Na pewno robi wrażenie na gościach 15 calowa estradówka w domu :-).
    Jestem zwolennikiem i tradycjonalistą i dla mnie kolumna głośnikowa to sześcian a nie konstrukcja tego typu ale jeśli spełnia wymogi i założenia konstruktora to nie mam nic przeciw i jak nie jeden sam bym chciał to usłyszeć/poczuć na własnej skórze jak to dumli bo z tego co pisze autor raczej do grania nie zostało powołane do życia.
    Sam twierdzę że estrada do użytku domowego się nie nadaje/ nie pasuje ale mamy tu czysty przykład że jednak coś dobrze zaadoptowane co zostało stworzone do całkiem innych celów może dobrze wyglądać i funkcjonować w całkiem nowym środowisku i wydaniu. Szacunek kolego pawel83 za konstrukcje i pomysł oraz za przemyślenia czysto elektro-techniczne. Jestem zadnia że ta konstrukcja powinna być wyróżniona na forum za formę i wykorzystanie estradówki w ten sposób i formę gdyż nie spotkałem się z czymś podobnym na forum. Owszem są konstruktorzy co robili estradówki i subbasy estradowe ale tak czy siak w oklepanej formie jaką jest kolumna drewniana ze sklejki itp. itd. z przeznaczeniem na plener. Z tą różnicą że dali lepsze/droższe głośniki albo pomierzyli bo mieli takie możliwości. Jak bym miał możliwości i pieniądze to naszemu rządowi zafundowałbym drugi samolot o nazwie Air Force Two Made In China For Poland :)
    A tak poważnie. Konstrukcja ma swoje zalety i wady ale to do ogarnięcia zostawiam autorowi... hehe sam napisał że nie będzie go przestawiał bez potrzeby. Wygląda przyzwoicie dobrze się sprawuje a że jakieś tam wtyki spełniają inną formę niż producent założył to też chyba nie wyrok co? W końcu to DIY więc nie musi być tak jak wszystko inne bo to jedyna taka konstrukcja na całym świecie a tym chyba się "rządzi" dewiza konstrukcji typu DIY że nie ma być takie samo jak wszystko...
    Powiem krótko, dla mnie stawianie estrady do domu to trochę przerost formy nad treścią i sam bym tak nie zrobił i to dotyczy każdej konstrukcji estradowej do użytku w domu nie tylko kolegi pawel83. Chodzi mi o zasadę na wzór "kupię Ferrari wstawię silnik od malucha"
    Autor miał pomysł i to oryginalny więc go zrealizował w każdym stopniu i skoro jest zadowolony to co tu krytykować. Konstrukcja dobra i przemyslana to nie sztachety z płotu od sąsiada poskręcane na drut zbrojeniowy i kable od słuchawek jako zasilające.

    Dobra... i tak się znajdzie ktoś kto powie że nie na temat się wypowiedziałem hehe.
    Miłego weekendu wszystkim i każdemu z osobna :)
    Pozdrawiam serdecznie.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Kolego Rocky Horror to że masz totalną awersję do niestandardowego wykorzystywania złącz to można zrozumieć ale to też nie powód by za to ganić konstruktora. Jak chciał tak zrobił i tyle co tu krytykować? Ja mam awersję jak ktoś na głośnik wysoko-tonowy mówi gwizdek albo syczek tak samo jak na kolumnę typu subwoofer mówią potocznie tuba to mam ganić każdego?

    Kolego Rocky Horror, spokojnie, nic na siłę tylko spokój może nas uratować chillout men, chillout :D (bez urazy ;) ) Pozdrawiam.
  • #21
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jarek 311 napisał:
    Chodzi mi o zasadę na wzór "kupię Ferrari wstawię silnik od malucha"
    Akurat ta konstrukcja przypomina dwunastocylindrowy silnik Rolls Royce bez samochodu.
    Można go posłuchać na wolnych obrotach, można przygazować ale nie daje tej przyjemności którą daje jazda. :)
  • #22
    Jarek 311
    Poziom 14  
    Kolego vodiczka
    Cytat:
    Akurat ta konstrukcja przypomina dwunastocylindrowy silnik Rolls Royce bez samochodu.
    Można go posłuchać na wolnych obrotach, można przygazować ale nie daje tej przyjemności którą daje jazda. :)


    Każdy ma co lubi. Autor chciał odczuwalnego basu to sobie taki "zrobił" do cichego słuchania wieczorami :D Nie do powiększania przestrzeni użytkowej burząc mury ciśnieniem akustycznym :D

    Tak na marginesie są samochody których o wiele bardziej wole słuchać jak mruczą niż na nie patrzeć i też są takie które lepiej jeżdżą niż mruczą czy wyglądają...

    PS. Ja to bym chciał ale dwa takie głośniczki hehe...
    Pozdrawiam
  • #23
    vodiczka
    Poziom 43  
    Jarek 311 napisał:
    Tak na marginesie są samochody których o wiele bardziej wole słuchać jak mruczą niż na nie patrzeć
    Per analogiam - aby posłuchać jak ten głośnik mruczy trzeba patrzeć na niego an face. Stwierdzenia autora:
    pawel83 napisał:
    Podsumowując bas jest tylko tam gdzie jest potrzebny tzn. u mnie na kanapie - u sąsiada oraz w drugim pokoju go brak.
    jest mocno optymistyczne bo nie wystarczy na niej usiąść, trzeba usiąść w odpowiednim miekscu co zresztą autor wyjaśnia w następnym poście:
    pawel83 napisał:
    problem z optymalnym ustawieniem zestawu względem słuchacza (centymetr w tą czy w tą robi różnicę, nie mówiąc o ustawieniu prawo/lewo).


    Jarek 311 napisał:
    Nie do powiększania przestrzeni użytkowej burząc mury ciśnieniem akustycznym
    Nie do "burzenia murów" służy obudowa głośnika. Znów per analogiam - samochód nie służy do hałasowania na drodze ale gdy ktoś się uprze....
    Chcesz głośniczki pisz na pw :)