Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec Vaillant AtmoCompact - zawieszanie się zaworu/pompki??

08 Sty 2019 09:02 609 19
  • Poziom 9  
    Witam,

    Mam następujący problem, występujący wyłącznie przy włączonym ogrzewaniu. Piec Vaillant AtmoCompact, rocznik 2007. Czasami (nie jest to cykliczne, nie można tego przewidzieć) po zakończeniu grzania wody, kiedy piec się wyłączy, pojawia się dziwne buczenie, brzęczenie, coś jakby pompka chodząca na jałowych obrotach, najpierw ciche, później coraz głośniejsze i wolniejsze. Pomaga jedynie wyłączenie pieca przełącznikiem zasilania. Po ponownym włączeniu (nawet po paru sekundach) odgłos znika i piec chodzi w porządku.

    Pytanie co to może być? Czy to zacina się jakaś pompka? Czy może jakiś zawór? Kompletnie nie znam się na piecach.

    Mówiłem o tym serwisantowi, który przychodzi konserwować piec, ale on też nie ma pojęcia co to może być, a przy jego wizycie nie zdarzyło się to nigdy. Zresztą zdarza się to najczęściej po dłuższym czasie działania pieca, po paru godzinach od resetu, który opisałem powyżej.

    Nie jest to brzęczenie żadnej blachy.
  • Poziom 21  
    Pompa co jest dwustopniowa przełączana elektrycznie z płyty. Jeżeli d.19 jest ustawione na "0" to po zakończeniu cyklu grzania na stopniu 2, następuje przełączenie jej na stopień 1. I to by pasowało do tego przypadku. Prawdopodobnie pompa jest już wyeksploatowana i na 1 się to uwydatnia (miałem takie przypadki). Drugi stopień jeszcze daje rady. Można ustawić d.19 na "3" (tylko 2 stopień) i to jeszcze popracuje albo pompa do wymiany.
  • Poziom 9  
    Chodzi o pompę grzewczą wewnętrzną? Nie mam pozycji d.19, jest d.15, a potem d.23.
  • Poziom 33  
    d.19 będzie pewnie w drugim poziomie kodów diagnostycznych.
    Jak do niego wejść - powinno być w instrukcji.
    Jak ci się nie uda to pisz.
  • Poziom 9  
    Udało mi się dojść do d.19. Było ustawione na 2. Zmieniłem na 3 i zobaczę co dalej.
  • Poziom 9  
    Niestety zmiana nic nie dała, nadal pojawia się ten hałas.
  • Poziom 9  
    Był serwisant, wymienił mi zawór gazowy (podejrzewałem, że to to), ale niewiele to zmieniło, hałas pojawia się nadal. Udało mi się go nagrać, można posłuchać pod tym adresem: https://youtu.be/f9I_pXIWEB8
    Może ktoś wie co to może być?
  • Poziom 36  
    Clive Codringher napisał:
    Był serwisant, wymienił mi zawór gazowy (podejrzewałem, że to to), ale niewiele to zmieniło, hałas pojawia się nadal.

    i co serwisant zawór wymienił Ci gratis, czy zapłaciłeś za niego 1000zł z robocizną?
    Naprawa nie polega na wymianie części na chybił trafił za którą ma płacić klient frajer.
    Skoro nie pomogło to reklamuj jego usługę, bo wynika, że wymienił coś co było sprawne i nie wymagało teraz wymiany. Chyba, że faktycznie zawór gazowy też szwankował.

    Nie mam pojęcia co to za hałas ale z racji, że hałas był wyraźniejszy na górze to może lamelki na wymienniku pierwotnym wpadają w jakieś wibracje. Choć nie wiem jak wygląda wymiennik w Twoim kotle, więc to taka moja luźna sugestia.
    Ogólnie sprawa to wrażenie jakby obudowa wpadała w rezonans ale skoro tę opcję odrzuciłeś to łatwiej byłoby nasłuchiwać na zdjętej obudowie, bo wtedy możesz zawęzić źródło tego brzęczenia.
  • Poziom 9  
    BUCKS napisał:
    Clive Codringher napisał:
    Był serwisant, wymienił mi zawór gazowy (podejrzewałem, że to to), ale niewiele to zmieniło, hałas pojawia się nadal.

    i co serwisant zawór wymienił Ci gratis, czy zapłaciłeś za niego 1000zł z robocizną?
    Naprawa nie polega na wymianie części na chybił trafił za którą ma płacić klient frajer.
    Skoro nie pomogło to reklamuj jego usługę, bo wynika, że wymienił coś co było sprawne i nie wymagało teraz wymiany. Chyba, że faktycznie zawór gazowy też szwankował.

    Zawór i tak szwankował, więc wymiana była konieczna. Na szczęście nie kosztowało to aż tyle, ile piszesz ;-)

    BUCKS napisał:
    Nie mam pojęcia co to za hałas ale z racji, że hałas był wyraźniejszy na górze to może lamelki na wymienniku pierwotnym wpadają w jakieś wibracje. Choć nie wiem jak wygląda wymiennik w Twoim kotle, więc to taka moja luźna sugestia.
    Ogólnie sprawa to wrażenie jakby obudowa wpadała w rezonans ale skoro tę opcję odrzuciłeś to łatwiej byłoby nasłuchiwać na zdjętej obudowie, bo wtedy możesz zawęzić źródło tego brzęczenia.

    Na pewno nie jest to obudowa. Ostatnio znowu zdarzyło się to w ciągu dnia. Po obserwacji doszedłem do wniosku, że brzęczenie dobiega z komory spalania. Być może Twoja sugestia nie jest zła.
  • Poziom 36  
    Clive Codringher napisał:
    Na szczęście nie kosztowało to aż tyle, ile piszesz ;-)

    To masz tanie części, bo ja jak kojarzę to do mojego kotła nowy moduł gazowy z serwisu to ok. 800zł + montaż dlatego razem przyjąłem ok. 1000zł, chyba, że w promocji montaż byłby gratis ;-)

    Clive Codringher napisał:
    Po obserwacji doszedłem do wniosku, że brzęczenie dobiega z komory spalania.

    U mnie rozebranie kotła i dostanie się do wymiennika pierwotnego jest stosunkowo proste, więc bez specjalnego demontażu kotła można na oko sprawdzić, czy nie ma tam luźnych elementów, które wpadają w wibracje.
    Choć niekoniecznie taki test musi być wiarygodny.
    Ja bym zdemontował obudowę i bez dalszego rozbierania kotła sprawdził w której części brzęczy. Wtedy z większą precyzją można namierzać źródło brzęczenia.
  • Poziom 9  
    Clive Codringher napisał:
    Po obserwacji doszedłem do wniosku, że brzęczenie dobiega z komory spalania.

    U mnie rozebranie kotła i dostanie się do wymiennika pierwotnego jest stosunkowo proste, więc bez specjalnego demontażu kotła można na oko sprawdzić, czy nie ma tam luźnych elementów, które wpadają w wibracje.
    Choć niekoniecznie taki test musi być wiarygodny.
    Ja bym zdemontował obudowę i bez dalszego rozbierania kotła sprawdził w której części brzęczy. Wtedy z większą precyzją można namierzać źródło brzęczenia.[/quote]
    To nie jest brzęczenie jakby luźna część latała, tylko jakby wibracja, jakby jakaś pompa zamiast pompować wpadła w tryb jałowy i kręciła się bez sensu, gdy wszystko inne zamiera. Oczywiście to tylko moje odczucie. Przy zdjętej obudowie wydaje mi się, że odgłos dochodzi z komory spalania, szczególnie, że zdarza się to zawsze, kiedy piec zakończy grzanie i przechodzi w tryb spoczynku - nic się nie grzeje i nic nie działa - wtedy to się zacina.
    Do tego pojawił się nowy, niepokojący objaw - woda do mycia potrafi być raz bardzo gorąca, raz bardzo zimna. Tzn. odkręcam kran i leci wrzątek. Za jakiś czas odkręcam kran i leci zwykła woda. Jest to dziwne, bo to piec z zasobnikiem 100L, więc temperatura wody powinna być stała. Być może są to powiązane rzeczy?
  • Poziom 36  
    Clive Codringher napisał:
    Do tego pojawił się nowy, niepokojący objaw - woda do mycia potrafi być raz bardzo gorąca, raz bardzo zimna. Tzn. odkręcam kran i leci wrzątek. Za jakiś czas odkręcam kran i leci zwykła woda. Jest to dziwne, bo to piec z zasobnikiem 100L, więc temperatura wody powinna być stała. Być może są to powiązane rzeczy?

    Trudno mi oceniać ale może to mieć jakiś związek z Twoim hałasem.
    mając zasobnik c.w.u. może masz cyrkulację c.w.u., bo bez cyrkulacji to nie ma prawa raz lecieć gorąca, a za chwilę zimna woda jeśli masz sprawną instalację.
    Ale może masz baterię termostatyczną i ona świruje.
    Musisz podejść do tego metodycznie i przyjrzeć się jak c.w.u. płynie i co może wpływać na zmiany temperatury, czy masz po drodze jakieś zawory mieszające. Każdy punkt może mieć znaczenie.
    Typowy zasobnik z wężownicą działa na tej zasadzie, że w wężownicy płynie woda kotłowa, wężownica nagrzewając się ogrzewa wodę wodociągową, która opływa wężownicę.
    Jeśli mamy teraz zasobnik 100 l i woda jest gorąca to nie ma szans, aby woda nagle zrobiła się zimna, bo jest to zbyt duża ilość, aby w ciągu sekund woda się tak schłodziła.
    Albo masz problemy z dogrzewaniem wody w zasobniku albo masz dopływ zimnej wody wodociągowej.
    Tylko, aby był dopływ zimnej wody to ciepła powinna gdzieś uciekać, bo zasobnik nie jest z gumy.
    Jak nie przez kran do c.w.u. może uciekać przez dziurawą wężownicę do c.o. i wtedy do zasobnika będzie napływać ciągle zimna woda ale wtedy po stronie c.o. rosłoby Ci ciśnienie i ciągle wybijał zawór bezpieczeństwa, który spuszczał by wodę do kanalizy lub na podłogę, jeśli zawór bezpieczeństwa nie jest podłączony do węża.
    Kocioł + zasobnik to układ naczyń połączonych oraz w kwestii wody kotłowej to układ zamknięty, więc nie ma tam zbyt dużej filozofii, choć z drugiej strony nie widzimy jak zasobnik i kocioł wygląda od środka od strony wodnej, aby jednoznacznie ocenić, czy wszystko jest OK.
  • Poziom 33  
    BUCKS napisał:
    Typowy zasobnik z wężownicą działa na tej zasadzie, że w wężownicy płynie woda kotłowa, wężownica nagrzewając się ogrzewa wodę wodociągową, która opływa wężownicę.

    Kocioł atmoCompact to kocioł atmosferyczny z wbudowanym zasobnikiem CWU ładowanym warstwowo pompką ładującą poprzez wymiennik płytowy (jak w kotłach 2-funkcyjnych).
  • Poziom 21  
    To będzie VSC 194-C150 albo VSC 244-C170.
    Palnik wielorzędowy w układzie pionowym, chłodzony wodą. Rozbieranie tego kotła jest... specyficzne. Kto miał z tym do czynienia, wie o czym piszę. Palnika nie można zdemontować bez spuszczenia wody z kotła, tylko płytę z dyszami. Z uwagi na te niedogodności, wymiennik górny jest często w opłakanym stanie. Komora spalania i czopuch to też trochę nietypowa konstrukcja, dużo blachy która może generować dźwięki. Te udziwnienia wynikają z tego że kocioł ma kategorię 4 czyli obniżone NOX. Reasumując, porządne czyszczenie nagrzewnicy czyni cuda.
    Aluminiowe "Spiro" na spalinach niedopuszczalne.
  • Poziom 36  
    ls_77 napisał:
    Kocioł atmoCompact to kocioł atmosferyczny z wbudowanym zasobnikiem CWU ładowanym warstwowo pompką ładującą poprzez wymiennik płytowy (jak w kotłach 2-funkcyjnych).

    to zmienia postać rzeczy, czyli jeśli jest tam wymiennik płytowy i c.w.u. jest raz ciepła, a raz zimna to być może wymiennik płytowy ma słabą wydajność z powodu pokrycia osadem, kamieniem kotłowym itp.
    Wymienniki płytowe lubią pokrywać się kamieniem jeśli produkując c.w.u. o wysokiej temperaturze.
    Poza tym to tłumaczy dziwny układ i wystające rury na górze na filmiku.
    Ale skoro ciężko się to rozbiera to może być problem ze znalezieniem serwisanta, który to zrobi dobrze i wyczyści wymiennik płytowy oraz pierwotny do kompletu.
  • Poziom 33  
    Do tego kotła potrzeba rzeczywiście konkretnego specjalisty.
    W Krakowie jest R.K.S. Vaillanta (Regionalny Koordynator Serwisu) - zadzwoń do nich, powiedz jaki masz kocioł i że się specyficznie zachowuje i poproś o namiary na kogoś kto się zna na takich kotłach.
    krakow.vaillant-partner.pl
  • Poziom 9  
    Przepraszam za długi okres milczenia.
    Okazało się, że jednak nie ma problemu z różną temperaturą wody do mycia - jednemu z domowników się jedynie wydawało, a ja dokładnie tego nie sprawdziłem. Sprawa zniknęła po zmniejszeniu temperatury wody. Przepraszam za zamieszanie.

    Natomiast mam nowy film z "brzęczeniem/hałasem", tym razem ze zdjętą obudową: https://youtu.be/FghQP9Xh-EA
    Wygląda na to, że hałas pochodzi z komory spalania. W ogóle piec zaczął jakby mieć problemy z odpalaniem gazu w celu zagrzania wody. Czasem próbuje odpalić raz a za chwilę drugi raz, w międzyczasie słuchać jak rusza zaworem od gazu oraz parę innych, metalicznych odgłosów i dopiero wtedy odpala. Poza tym za każdym razem, kiedy kończy grzanie słychać dość głośny odgłos czegoś metalicznego, taki "brzdęk", jakby coś się zamykało. W momencie kiedy pojawia się "brzęczenie" jak odłączę zasilanie również wtedy pojawia się ten "brzdęk". Być może właśnie to to się zacina? Aczkolwiek nie mam pojęcia co to jest.
  • Poziom 9  
    Patrząc na odpowietrznik w jakim masz stanie na pompie to myślę, że przede wszystkim nigdy nie miał konserwacji z prawdziwego zdarzenia więc trochę szukanie dziury w całym... troszkę mi to dźwiękiem z pompy pachnie ale kto wie....
  • Poziom 9  
    Witam ponownie,

    Odpuściłem trochę temat, bo przyszło lato, ale problem nadal nie rozwiązany.

    Najbliższy serwisant Vaillanta w ogóle nie chciał podjechać, umawiał się parę razy, ale za każdym razem mnie olewał i się nie pojawiał. Natomiast przyjrzał się temu jeszcze inny fachowiec i podsunął myśl, że zacina się zawór trójdrogowy. Piec przestaje grzać CO i chce zacząć grzać wodę - no i czasami się zacina.

    Potwierdzeniem tego może być też fakt, iż zdarzało się latem, że robiły się ciepłe kaloryfery - tak jakby ciepła woda wpływała do grzejników, pomimo wyłączonego ogrzewania. Być może ten zawór coś jednak szwankuje.

    Pytanie czy to może być to? Czy w takim przypadku trzeba go wymieniać, czy wystarczy przeczyścić?
  • Poziom 36  
    Clive Codringher napisał:
    Pytanie czy to może być to? Czy w takim przypadku trzeba go wymieniać, czy wystarczy przeczyścić?

    Nie wiem, czy to to ale jeśli szwankuje zawór trójdrogowy to wypadałoby go zdemontować i odkamienić. Jak czyszczenie nie rozwiążę problemu z zaworem to dopiero wtedy kupujesz nowy.
    Ale czyszczenie najlepiej zrobić samemu, bo jest wtedy po kosztach. Jeśli chciałbyś to zlecić serwisantowi, a po czyszczeniu okaże się, że i tak będzie do wymiany to szkoda kasy.
    U mnie czyszczenie zaworu i nasmarowanie smarem do armatury dało dużą różnicę. Zawór wcześniej pracował z wyczuwalnym oporem, a po czyszczeniu wchodził jak w masło.
    Lato jest najlepszym okresem na zabawę z kotłem, bo możesz ze spokojem działać, gdyż nie ma presji czasu.