Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Astra H 2008 Z14XEP - P0130 , P0135, P0170 - szarpie, dławi się.

Thunder6995 12 Sty 2019 19:36 129 6
  • #1 12 Sty 2019 19:36
    Thunder6995
    Poziom 13  

    Witam!
    Samochód to Opel Astra H 2008r 1.4 benzyna 90KM + LPG - Z14XEP, przebieg około 148000km.
    Posiadam otóż taki problem:

    Od pewnego czasu silnik na jałowych obrotach wpada w mocne wibracje (efekt jakby niedomykającego się EGR, ale tego nie sugeruję, tylko porównuję :) ).
    Przy jeździe z pedałem gazu na 30-60% auto bardzo szarpie.
    Podczas ruszania trzeba dać wyraźnie więcej gazu, lecz to przez (subiektywnie) dławiący się silnik.
    Przy przyśpieszaniu z nogą w podłodze nie ma żadnych problemów.
    Powyższe objawy występują na LPG ,ale wydaje mi się, że na benzynie również można to dostrzec, ale w bardzo subtelny sposób.

    Błędy:
    P0170-15 Korekcja paliwa, wadliwe działanie (rząd 1)
    P0135-0D Obwód grzałki sondy lambda, wadliwe działanie (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-02 Obieg prądowy czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-04 Obwód czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-08 Obwód czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0170-11 Korekcja paliwa, wadliwe działanie (rząd 1)

    Sonda przed katalizatorem jest firmy MaxG***, wymieniana około 20 tys. kilometrów temu - poprzednia została uszkodzona mechanicznie przy wyjściu przewodów.

    Sprawdziłem rezystancję grzałki ów sondy:
    zimny silnik - 3,77Ohm
    ciepły/gorący - 8,8Ohm

    Po pomiarze rezystancji wykonałem pomiar napięć w obwodzie grzałki podczas pracy silnika (białe przewody) by sprawdzić, czy jest ona w ogóle zasilana.
    Zasilanie musi być kluczowane jakimś tranzystorem, ponieważ zmienia się skokowo między 0V a 12,9 V ,średnio w czasie, na jałowych obrotach wynosi około 8-9V.
    Nadmienię, że napięcie ładowania akumulatora wynosi 14,3V-14,4V.

    Plus sondy jest prawdopodobnie "na sztywno" a kluczowanie jest na minusie.
    Co dziwne - zapiąłem multimetr pomiędzy przewód grzałki sondy na którym jest kluczowany minus a minus akumulatora i pomiar wykazał różnicę napięć 1,4V oraz 12,9V ,co by wskazywało, że gdzieś na urządzeniu, które zasila sondę, masa nie jest idealna i jest podniesiona o około te 1,4V (12,9V + 1,4V = 14,3V = napięcie w instalacji)

    Może idę złą drogą, może są to normalne rozbieżności, wynikające np. z rezystancji na połączeniu bramka-źródło tranzystora i innych obwodów.

    W OP-COM widzę przełączanie się wartości na sondzie lambda między bogata a uboga.

    Wydaje mi się, że pali więcej gazu - zamiast przejechać około 470km, uzyskuję 420km - nie było tak do tej pory, styl jazdy się nie zmienił i jest to porównanie wartości z kilku tankowań.
    Wydaje mi się, że leje więcej paliwa, stąd też dławienie się.

    Byłem na gwarancyjnym przeglądzie instalacji LPG - serwisant twierdzi ,że z instalacją jest wszystko w porządku, a poszukiwania zaczął od sondy lambda.

    Nie wiem, czy ma to coś do rzeczy, ale czasami trzeba na prawdę zauważalnie dłużej kręcić rozrusznikiem ,aby zapaliła. rzadko się to zdarza-najczęściej około po 2 godzinach postoju (wcześniej czy później tego nie ma)

    Koledzy - co mam zrobić, od czego zacząć?
    Co zmierzyć i w jakich warunkach? Co sprawdzić?

    0 6
  • #2 12 Sty 2019 21:05
    gold-game
    Poziom 19  

    Z opisu wynika że są problemy z lambadą, ale raczej tu nie problem. Ja zacząłbym od całkowitego wyłączenia komputera LPG przez wyjęcie mu bezpiecznika na zasilaniu. Każda instalacja LPG korzysta z danych z sondy. Podłączenie do sondy nieraz jest równoległe a nieraz sygnał z sondy najpierw idzie do komputera LPG a później ECU silnika. Zrób jak powiedziałem i zobacz co się dzieje gdy pracuje na benzynie.

    0
  • #3 12 Sty 2019 22:24
    sandamiano
    Poziom 28  

    gold-game napisał:
    Każda instalacja LPG korzysta z danych z sondy. Podłączenie do sondy nieraz jest równoległe a nieraz sygnał z sondy najpierw idzie do komputera LPG a później ECU silnika.

    Przy niektórych instalacjach IV generacji nie trzeba podpina sondy do sterownika lpg - bazuje i tak na czasach wtrysku benzyny
    Thunder6995 masz IV generację LPG czy II mieszalnikową bo to dużo wnosi w temacie

    0
  • #4 12 Sty 2019 23:33
    Thunder6995
    Poziom 13  

    Bardzo dziękuję za odpowiedź.
    Odpowiedź będzie krótka, ponieważ piszę z telefonu i mam ograniczone możliwości.

    Tak jak napisałem - na benzynie o ile to w ogóle występuje, to jest to zbyt subtelne, żebym wyraźnie mógł poczuć rocznicę, gdyby przestało po odłączeniu komputera od LPG.
    Co do rodzaju instalacji - nie znam się szczerze mówiąc :(
    Podaję dane instalacji LPG:
    Typ instalacji : SQ 32 ALBA
    Reduktor BRC typ GIMB
    Centrala sterująca typ SQ32
    Wielozawór typ BRC TOR 225/30

    Dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi! :)
    Pozdrawiam!

    0
  • #5 13 Sty 2019 00:21
    lukasz12345678910
    Poziom 21  

    Jak dla mnie to masz wtryskiwacze gazowe do wyczyszczenia albo wymiany i początek końca cewki zapłonowej.

    0
  • #6 13 Sty 2019 00:23
    Thunder6995
    Poziom 13  

    Jestem 200km po gwarancyjnym przeglądzie gazu.
    Instalacja ma obecnie 15200km.

    0
  • #7 16 Sty 2019 13:51
    Thunder6995
    Poziom 13  

    Witam ponownie!

    Ot takie wieści:
    Odłączyłem instalację LPG poprzez wyciągnięcie bezpiecznika i wykasowałem wszystkie błędy w ECU jakie były.
    Wziąłem swoją druga połówkę oraz notebooka wraz z interfejsem i posadziłem na fotelu pasażera (oczywiście nauczywszy obsługi oprogramowania).
    W trakcie jazdy podglądała parametry pracy sondy oraz sprawdzała, czy i kiedy pojawią sie błędy.
    Wskazania sondy okazały się mocno skopane - przez większość czasu przeskakiwało pomiedzy 0 - 90mV, jak się przydepnęło, to było około 250mV-500mV,ale nie samo wkręcanie silnika na obroty miało na to wpływ - o tym niżej. Nawet udało mi się zaobserwowac wartość powyżej 4000mV ! (nie wchodźmy w temat możliwości takiego wskazania :D ).

    Po przejechaniu dosłownie kilometra już wyskoczyły:
    P0130-02 Obieg prądowy czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-04 Obwód czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)

    Po rozgrzaniu silnika i przejechaniu około 10km w mieście były już następujące błędy:
    P0130-02 Obieg prądowy czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-04 Obwód czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)
    P0130-08 Obwód czujnika O2- poza wymaganym zakresem (rząd 1 czujnik 1)

    Nie pojawił się błąd P0170!

    Podniosłem maskę do góry i widząc wskazania na komputerze, zacząłem grzebać przy sondzie (zimne dłonie ogrzewał ochoczo kolektor wydechowy :D ). Ruszając kablami przy sondzie, wskazania wyraźnie reagowały na te czynności. Przy pewnym ustawieniu było 0V-90mV, przy pewnej około 250mV a przy innej "przelatywało" przez około 400mV ale to były wartości mocno zmienne w czasie, mimo nie poruszania kablami od sondy. Podkreślam - ruszałem tylko odcinkiem kabla przy sondzie - ten idący do ECU został skutecznie unieruchomiony, abym czasami nie wyginał kabla przy wtyczce ECU.

    Po podłączeniu komputera LPG i jeździe na gazie doszedł błąd P0170.

    Po takich spostrzeżeniach decyzja o wymianie pierwszej sondy była oczywista. Czy objawy będące tematem niniejszego wątku były nią spowodowane to na tamten moment było bez znaczenia - ewidentnie tamta zamontowała miała jakąś skopaną krzywą rezystancji w dziedzinie temperatury charakterystykę grzałki NTC oraz była na dodatek mechanicznie uszkodzona, skoro poruszanie kablami miało na nią znaczny wpływ.
    Okazało się, że duży internetowy sklep, zaczynający się na "i" i kończący na "s" oferuje oryginalną sondę Bosch, taka jak była w tym aucie na pierwszy montaż, czyli o numerze 0258006924 za 161zł ,zamiast jak wszędzie indziej za okolice 300zł (moze wyprzedaż ostatków magazynowych, moze błąd, anomalia - nie wiem, nie interesuje mnie to, upewniłem się, że to produkt nowy i oryginalny, więc zakupiłem).
    Dzisiaj sonda została zamontowana, niestety o efektach będę meldował w kolejnych dniach.
    Póki co auto pracowało aż do rozgrzania silnika, żadnych błędów póki co a i na gazie przestało szarpać. Do przyszłego tygodnia dam znac co i jak (dla potomnych).
    Jest dla mnie oczywiste, że błędne wskazania sondy lambda mogły doprowadzić do znacznej zmiany dawki i dozowania większej ilosci paliwa, niż to potrzebne, co mogło doprowadzić do P0170.

    Na nieszczęście , stratę czasu mojego i Was przy poprzednich próbach diagnozy, sonda akurat wtedy pokazywała poprawne wyniki w okolicach 450mV, poruszenie się silnika na poduszkach przy ruszaniu czy zmianie biegów, powodowało jakiś ruch kabla i raz było dobrze, a raz błędny pomiar.

    Pozdrawiam!

    0