Witam,
Audi A4 B7 z silnikiem 2.7 biturbo sterownik komputera BOSCH ME1.1. zdjęte imo
Po włożeniu silnika do auta podłączeniu pompki paliwa, cewek, wtrysków, rozrusznika itp. ożyło wszystko działało można powiedzieć prawidłowo było do dopieszczenia trochę komunikatów ale auto jeździło. Jeździło bez podpiętej w ogóle pompy ABS. Przyszła zmiana na ABS 8.0 na 7.5 ze starszej generacji gdyż ten nowy z informacji znalezionych w internecie nie komunikował się. Może to zbieg okoliczności ale po tym jak została przeciągnięta wiązka przewodów idąca od pompy ABS do budy do kostek od strony kierowcy w przednim słupku (była to zielona i czarna kostka) auto przestało odpalać. Kręci ale co jakiś czas tylko zakaszle ale nie ma najmniejszych szans żeby zapaliło. Na desce EPC i CHECK oczywiście świeci sa i kontrolki od ABS. Śmierdzi paliwem podczas rozruchu.
Co sprawdzono:
pompka podaje paliwo, iskra jest na każdej ze świec, podmienione cewki, podmieniony czujnik położenia wału, sprawdzone plusy i masy na komputerze CAN-L i CAN-H i K-Line również. Komputer nie pokazuje żadnych istotnych błędów, liczyłem na błąd przepustnicy bądź czujnika położenia wałka/wału. Co jest najdziwniejsze w tym wszystkim... odpinam czujniki położenia wałków czujnik położenia wału, przepływkę, I wciąż w silniku nie notują się błędy związane z którymkolwiek czujnikiem odpiętym od silnika, pokazuje np. czujnik za przepustnicą od ciśnienia w kolektorze gdy go odłączę. Nigdy nie spotkałem się z takim problemem. Myślę sobie sterownik się uwalił ale został włożony do auta A4 B6 z 3.0 V6 gdzie siedział BOSCH ME7.1.1 i tamten silnik odpala od strzała. Oczywiście nie omieszkałem sprawdzić czy ten z tego 3.0 V6 zadziała w mojej budzie. Niestety objawy identyczne kręci nie odpala. Po odłączeniu czujnika położenia wału mimo ze komputer nie notuje błędu można kręcić i kręcić nawet nie zakaszle, jak czujnik podepnę próbuje zaskoczyć co jakiś czas ale niestety bez szans żeby odpalił. Dodatkowo był też próbowany na PLAKU w przepustnicę również bez zmian.
Pomocy
Audi A4 B7 z silnikiem 2.7 biturbo sterownik komputera BOSCH ME1.1. zdjęte imo
Po włożeniu silnika do auta podłączeniu pompki paliwa, cewek, wtrysków, rozrusznika itp. ożyło wszystko działało można powiedzieć prawidłowo było do dopieszczenia trochę komunikatów ale auto jeździło. Jeździło bez podpiętej w ogóle pompy ABS. Przyszła zmiana na ABS 8.0 na 7.5 ze starszej generacji gdyż ten nowy z informacji znalezionych w internecie nie komunikował się. Może to zbieg okoliczności ale po tym jak została przeciągnięta wiązka przewodów idąca od pompy ABS do budy do kostek od strony kierowcy w przednim słupku (była to zielona i czarna kostka) auto przestało odpalać. Kręci ale co jakiś czas tylko zakaszle ale nie ma najmniejszych szans żeby zapaliło. Na desce EPC i CHECK oczywiście świeci sa i kontrolki od ABS. Śmierdzi paliwem podczas rozruchu.
Co sprawdzono:
pompka podaje paliwo, iskra jest na każdej ze świec, podmienione cewki, podmieniony czujnik położenia wału, sprawdzone plusy i masy na komputerze CAN-L i CAN-H i K-Line również. Komputer nie pokazuje żadnych istotnych błędów, liczyłem na błąd przepustnicy bądź czujnika położenia wałka/wału. Co jest najdziwniejsze w tym wszystkim... odpinam czujniki położenia wałków czujnik położenia wału, przepływkę, I wciąż w silniku nie notują się błędy związane z którymkolwiek czujnikiem odpiętym od silnika, pokazuje np. czujnik za przepustnicą od ciśnienia w kolektorze gdy go odłączę. Nigdy nie spotkałem się z takim problemem. Myślę sobie sterownik się uwalił ale został włożony do auta A4 B6 z 3.0 V6 gdzie siedział BOSCH ME7.1.1 i tamten silnik odpala od strzała. Oczywiście nie omieszkałem sprawdzić czy ten z tego 3.0 V6 zadziała w mojej budzie. Niestety objawy identyczne kręci nie odpala. Po odłączeniu czujnika położenia wału mimo ze komputer nie notuje błędu można kręcić i kręcić nawet nie zakaszle, jak czujnik podepnę próbuje zaskoczyć co jakiś czas ale niestety bez szans żeby odpalił. Dodatkowo był też próbowany na PLAKU w przepustnicę również bez zmian.
Pomocy