Od pewnego czasu mam problem z rozładowującym akumulatorem. Przypadek dość dziwny bo: po zamknięciu auta i tzw. uśpieniu pobór prądu - 0,44-0,49, po upływie kilkudziesięciu minut zdarza się że spada do 0,02. Czasem bywa na odwrót po pełnym wygaszeniu pobór 0,02 natomiast po kilkudziesięciu minutach wzrasta do przedziału 0,44-0,49. Powoduje to, że czasem akumulator rozładowany jest po kilku godzinach a czasem po kilku dniach. Sprawdziłem oświetlenie wnętrza - nie ma wpływu, sprawdziłem centralny - nie ma wpływu wymieniony nawet zamek. W trakcie sprawdzania poboru przez wyjęcie poszczególnych bezpieczników przy bezpieczniku nr 29 odpowiedzialnym za sterowanie silnikiem i komputerem pobór spada do 0,02. Dzisiaj po zgaszeniu auta postanowiłem wyjąć ten bezpiecznik i sprawdzę czy do jutra akumulator się rozładuje. Ma ktoś pomysł gdzie szukać przyczyny.