Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Mierniki instalacji Metrel
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ile warta jest dzisiejsza gwarancja??

bestler 27 Sty 2019 13:36 8244 171
  • #121 27 Sty 2019 13:36
    Christophorus
    Poziom 42  

    Niech sprzęty będą takie jakie są. Tylko dlaczego są produkowane jako nienaprawialne, a koszty części zamiennych są zaporowe? Łożyska w pralce mogę sobie wymieniać samodzielnie nawet co roku. Kiedy jednak zespół piorący jest nierozbieralny to naprawa taka jest możliwa, ale pracochłonna i nie wiadomo czy za kolejne dwa lata da się ją powtórzyć. Tym sposobem produkuje się elektrośmieci, które nie zawsze są poddawane odpowiedniemu recyklingowi. Tak wygląda "ekologia" w unijnym wykonaniu.

  • Mierniki instalacji Metrel
  • Mierniki instalacji Metrel
  • #123 27 Sty 2019 15:40
    palmus
    Poziom 16  

    1.Buty:reklamacje zwykle są bez szans "Zbyt intensywnie użytkowane" oto standardowa opinia eksperta.
    2. Biedra: wymieniają bez gadania cokolwiek na nowe.Brawo.
    3.Reklamacja akumulatora samochodowego po roku uzytkowania: bez szans
    4. Lodówka Beko, która wg nalepki i info producenta miała pobierać rocznie x kWh w efekcie stała się największym prądożercą w domu.Zrobili wszystko,żeby klienta zniechęcić: Z 2 tygodniową propozycją zabrania jej do laboratorium włącznie.
    5.Bateria wodna z krakowa: wieczysta gwarancja na...odlew korpusu :)
    6.Co do polityki koncernów samochodowych to warto założyć osobny wątek :D
    Jako przykład podam Kijankę z "7letnią gwarancją polecam lekturę.Z grubsza sprowadza się to do bloku silnika ;)

  • #125 27 Sty 2019 16:05
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Mi też nigdy nie robili problemów, nawet z butami roboczymi. Kiedyś nawet zaniosłem do reklamacji but przecięty na górze szlifierką. Reklamowałem odklejanie się podeszwy. Zakładałem, że będą robić problemy, więc zażądałem naprawy, a nie wymiany. Po tygodniu dzwonią, że są do odbioru. Pojechałem, a tam czekały nowe buty, bo stwierdzili, że nie da się naprawić. Ale to były buty nowe, miały trochę ponad miesiąc i może dlatego uznali.

  • #126 27 Sty 2019 16:12
    bestler
    Admin DIY, Automatyka

    Zegarek Tissot, skończyła się bateria po 2,5r. Ponieważ wymiana jest kłopotliwa i wymaga podobno nowej uszczelki itp. w sklepie, w którym kupiłem zaproponowano mi wysłanie zegarka do serwisu i za ok 100zł wymianę baterii. Po powrocie okazało się, że nie zapłaciłem ani złotówki, bo serwis uznał to w ramach zakończonej półtora roku wcześniej gwarancji (gwarancja wg warunków umowy na baterie była tylko na rok) - bardzo miłe zaskoczenie.

  • #127 27 Sty 2019 16:13
    Kraniec_Internetów
    Poziom 41  

    Jakoś 2 lata temu kupiłem telefon od ASUSa, chyba w x-komie. Niestety po miesiącu trochę mi spadł, i mimo że w praktyce wytrzymuje bardzo dużo, to pojawiło się pęknięcie przez cały ekran. Napisałem wiadomość do ASUSa, czy naprawią mi to w ramach gwarancji. Odpisali:

    Cytat:
    Szanowny Kliencie ASUS,
    Przykro mi uszkodzenia mechaniczne nie są objęte warunkami ograniczonej gwarancji firmy ASUS.
    Szacunkowo koszt modułu LCD w tym modelu to około 200-350 Pln brutto plus koszt obslugi zgłoszenia do 200 pln netto.

    A że te 550pln to koszt o wiele za duży, bo jakoś 750 dałem za telefon, to olałem sprawę. Potem nastały czasy gdy używałem złącza jack w telefonie nie do końca tak jak przewidział producent, i finalnie połamałem gniazdo słuchawkowe. Wysłałem im to do naprawy gwarancyjnej, i naprawili mi gniazdo (wymieniając płytę), pękniętą szybę, chyba z ekranem oraz nie mam pojęcia czemu metalowy szkielet telefonu również.

    Także trzeba wiedzieć jak reklamować, i reklamować tylko to co podlega gwarancji. Serwisy prawie zawsze naprawiają wszystkie uszkodzenia kompleksowo, a jeżeli to niemożliwe, to wymieniają produkt na nowy.

  • #128 27 Sty 2019 16:28
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Kraniec_Internetów napisał:
    Serwisy prawie zawsze naprawiają wszystkie uszkodzenia kompleksowo

    Oj żebyś się nie zdziwił. Kiedyś dałem do reklamacji radiomagnetofon dwukasetowy, bo nie działał przełącznik zakresów radia (stary sprzęt, wszystko mechaniczne). W radiu nie działała też jedna kieszeń kasety i potencjometry, których wcześniej nie chcieli przyjąć do reklamacji twierdząc, że to uszkodzenie mechaniczne kieszeni i zużycie potencjometru. Radio przyszło z naprawy, wszystko powymieniane, a baba w sklepie mówi, że przełącznik wymienili na gwarancji, a za resztę trzeba zapłacić. Ale pech chciał (pech oczywiście dla niej), że w zgłoszeniu reklamacyjnym nie napisała o dodatkowych uszkodzeniach. Więc powiedziałem skoro nie było napisane, to znaczy, że uszkodzeń nie było, a jak nie było to znaczy, że popsuli w serwisie i za naprawę nie zapłacę. Bez słowa wydała radio, które działa do dziś jakieś 15 lat.

  • #129 27 Sty 2019 21:07
    kris8888
    Poziom 29  

    Christophorus napisał:
    Tym sposobem produkuje się elektrośmieci, które nie zawsze są poddawane odpowiedniemu recyklingowi. Tak wygląda "ekologia" w unijnym wykonaniu.

    palmus napisał:

    6.Co do polityki koncernów samochodowych to warto założyć osobny wątek :D

    To samo chciałem napisać, prym w produkcji drogich bubli na masową skalę wiodą chyba obecnie koncerny samochodowe.
    Ja miałem taki przypadek, że jakieś trzy lata po upływie gwarancji padły mi łożyska w skrzyni biegów. Co ciekawe, producent, i to trzeba mu dać na plus, przyznał się do "błędu" i ogłosił "bezpłatną" kampanię naprawczą. Widocznie większość egzemplarzy tego modelu miała ten problem i klienci się skarżyli, że są naciągani na przedwczesne, drogie naprawy. Co z tego skoro warunkiem skorzystania z tej bezpłatnej naprawy felernej skrzyni były udokumentowane wszystkie okresowe przeglądy, również te już po okresie gwarancji, w autoryzowanym serwisie tej marki. Zabrakło mi jednej, ostatniej pieczątki i mi odmówili naprawy skrzyni.
    Ciekawe ile procent wszystkich klientów jeździ sumiennie, już po upływie gwarancji do autoryzowanych serwisów danej marki. Koncern samochodowy wiedział, że dzięki tak postawionym warunkom przynajmniej połowa przypadków do naprawy im odpadnie, a oni mają usprawiedliwienie, że przecież chcieli zrobić klientom dobrze.

  • #130 27 Sty 2019 21:38
    Fosucki_Czek
    Poziom 6  

    Tak, kompleksowo. Zakupiłem w listopadzie telefon dla ojca, Allview H3 Join. Chińszczyzna, ale skusiła mnie reklama na allegro. Ojciec wyjął z zalakowanego pudełka, włożył SIM i nie czytał kart SIM. Próbowałem z innymi kartami, to samo. Dostałem 2 lata gwarancji, patrzę, że karta podbita, w internecie gotowy formularz. To myślę, głupio nie skorzystać. Dałem przecież razem 2 stówy. Przyjechał kurier, zabrał paczkę, autoryzowany serwis Advance RS się ociąga, mówię, że pewnie to błahostka dla nich, i czy mogą się pospieszyć i dostaję wiadomość: jest to uszkodzenie mechaniczne, najpewniej zalanie - i pokazuje mi rdzę na blaszce od gniazda. Taki bezczelny. I pisze tak: proponujemy naprawę odpłatną, koszt 139zł. To go pojechałem równo i kazałem odesłać. A nawet folii nie zdjąłem z telefonu... nawet ładowarki nie rozpiąłem... Leszcza szukają i tyle. Jak znam życie, poprawię luty i odegnę styki i zatrybi... Dlatego nie kupuję nowych urządzeń zasadniczo, bo to szrot i to szrot... tyle, że jeden 3 razy droższy od drugiego. A w sumie nawet gorzej, bo w takim zalakowanym pudełku sprzedają kota w worku, a jak serwis uzna, że nie naprawi to nie naprawi. Bo szuka leszcza. Niepotrzebnie tylko kurier to woził ;/

  • #131 28 Sty 2019 11:29
    CodeBoy
    Poziom 20  

    palmus napisał:

    Jako przykład podam Kijankę z "7letnią gwarancją polecam lekturę.Z grubsza sprowadza się to do bloku silnika ;)


    Co do powyższych się mogę zodzić, co do kijanki, to dużo zależy od miasta i podejścia, ja zaczynam przygodę z tą marką, ale czytam fora i pytam znajomych i to na 99% zależy od człowieka, są takie że wymienią wszystko na 7 letniej gwarancji, asą takie że bez sądu nie podchodź, ale wtedy często wystarcza pismo do np Korei i się nagle da. Pomijam że patrząc na inne marki to w Kia nie jest najgorzej.

  • #132 28 Sty 2019 11:42
    palmus
    Poziom 16  

    Przypomneiala mi się pewna historia z ASO w ramach któregoś przeglądu gwarancyjnego. W grę wchodziła wymiana płynu hamulcowego i sprawdzenie płynu/oleju wspomagania.Wiadomo, że przegląd "gratis" -płaci się za manele. Po fakcie powiedziałem biurowemu,że płynu hamulcowego nie wymienili,a i wspomaganie zignorowali.Zaklinał się,że to ja zmyślam.Wówczas pokazałem mu idealnie zakurzone korki z obu zbiorniczków nie tknięte ludzką ręką od wielu miesięcy.
    Poddał się.

  • #133 29 Sty 2019 16:36
    LECJAN65
    Poziom 6  

    Gwarancja na nadwozie w samochodzie jest na perforacje nadwozia, czyli ognisko rdzy jest od wewnętrznej strony nadwozia. Od zewnętrznej strony klient ma sam dbać o lakier żeby nie zardzewiał.

  • #134 29 Sty 2019 17:16
    palmus
    Poziom 16  

    Chyba niezupełnie.Perforacja- czyli przedziurawienie, czyli otwór, (czyli ściema) Więc jeżeli rdza ci zeżre blachę do konsystencji papieru, a nie wytworzy otworu, nie ma napraw gwarancyjnych.

  • #135 29 Sty 2019 20:07
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Są, ale tak jak pisze @LECJAN65 chodzi o korozję od wewnątrz. 20 lat temu Fiat nawet na Uno dawał 5 lat na perforację, tyle, że trzeba było zrobić dwa razy do roku odpłatną konserwację nadwozia w ASO. Oczywiście nikt tego nie robił w samochodzie, który w salonie kosztował 20 tys. zł. I było po gwarancji. A drzwi i progi gniły na potęgę.

  • #136 02 Lut 2019 13:14
    miszaa88
    Poziom 15  

    Jaki czas temu od polskiej firmy Wojas dowiedziałem się że mam niestandardowe stopy.
    Buty, które u nich kupiłem rozkleiły się, zaniosłem je na gwarancję. Gwarancja nie została uznana, argumentowano to tym ze moje stopy odbiegają od standardowych...

  • #137 03 Lut 2019 00:10
    Paweł W.
    Poziom 15  

    jerry1960 napisał:
    5-letnią gwarancję na pralki oferował Polar, Whirpool , jak po 2 letnim okresie eksploatacji pojawiła się korozja obudowy ( farba schodziła płatami ) to powiedzieli że pralka stoi w wilgotnym pomieszczeniu i gwarancja nie uznana . Nigdy więcej Polara.


    Dokładnie nigdy więcej Polara. U mnie pralka P/W miała tylko 2 letnią gwarancję; ale 2 tygodnie po fartuch się przetarł i wybuchła płytka. Rdza pokazała się dużo wcześniej. To że zardzewiała pół biedy, ale bez fartucha i elektroniki nie dało się jej użytkować. Wizyta w serwisie koszt około 750 zł. Poszła na złom.

  • #138 03 Lut 2019 12:38
    palmus
    Poziom 16  

    Mam Boscha WFA2070.Zapewne tylko serwisanci ją pamiętają:) Rok zakupu 95? 94?.Dzisiaj ma tylko korozję obudowy i z powodu naprężeń wewnętrznych spękane plastiki dozownika proszku. Oprócz wymiany grzałki za 2 duchy zero napraw.W tym zero gwarancyjnych.
    I jak taką wyrzucić?No jak?

  • #139 03 Lut 2019 13:22
    karolark
    Poziom 40  

    palmus napisał:
    Mam Boscha WFA2070.Zapewne tylko serwisanci ją pamiętają:) Rok zakupu 95? 94?.Dzisiaj ma tylko korozję obudowy i z powodu naprężeń wewnętrznych spękane plastiki dozownika proszku. Oprócz wymiany grzałki za 2 duchy zero napraw.W tym zero gwarancyjnych.
    I jak taką wyrzucić?No jak?


    To już nie wrati :cry:
    ale ile zapłaciłeś za tego Boscha wtedy i jaki był stosunek do zarobków?
    Teraz też można kupić Miele lub coś tej klasy :D

  • #140 03 Lut 2019 13:33
    palmus
    Poziom 16  

    Nie pamiętam,ale internety mówią, że w granicach połowy średniej pensji.
    Więc na dzisiaj byłoby trochę ponad 2 tys...

  • #141 03 Lut 2019 18:59
    kris8888
    Poziom 29  

    palmus napisał:
    Mam Boscha WFA2070.Zapewne tylko serwisanci ją pamiętają:) Rok zakupu 95? 94?.Dzisiaj ma tylko korozję obudowy i z powodu naprężeń wewnętrznych spękane plastiki dozownika proszku. Oprócz wymiany grzałki za 2 duchy zero napraw.W tym zero gwarancyjnych.
    I jak taką wyrzucić?No jak?

    Moi rodzice mają Boscha WFL2060. Też pralka nie do zdarcia. Kupiona ponad 20 lat temu, użytkowana bardzo intensywnie. Poza wymianą grzałki i szczotek w silniku nic tam się nie dzieje. Łożyska ok, nawet korozji obudowy specjalnie nie widać. Poza tym jak na swój wiek jest bardzo cicha i skutecznie pierze. Szkoda, że takich sprzętów już nie robią.
    miszaa88 napisał:
    Jaki czas temu od polskiej firmy Wojas dowiedziałem się że mam niestandardowe stopy.
    Buty, które u nich kupiłem rozkleiły się, zaniosłem je na gwarancję. Gwarancja nie została uznana, argumentowano to tym ze moje stopy odbiegają od standardowych...

    Przypomniało mi się, że jak reklamowałem kiedyś buty mojego dziecka, buty które po miesiącu się rozpadły, to zapytali w sklepie czy dziecko nie ma wad postawy. Nie ma, ale nawet jakby miało to w warunkach gwarancji na buty nic na ten temat nie wpisano. Buty na szczęście wymienili.

  • #142 04 Lut 2019 00:07
    barzwiszc93
    Poziom 13  

    Ja w pełni zgodzę się z autorem tematu, pragnę dodać jeszcze, że to jak zostaniesz obsłużony w przypadku naprawy gwarancyjnej, zależy też od danej marki. Są marki w różnych dziedzinach, gdzie gwarancja naprawdę działa tak jak powinna, ale marki są nieliczne i chodzi o produkty najwyższych lotów.
    Jeśli chodzi o tanie produkty- przeważnie są też zrobione teraz tak, że np. but Ci się nie uszkodzi. On się po prostu zedrze po 2 miesiącach, a obsługa powie, że to nie uszkodzenie, a wyeksploatowanie.
    Chcesz mieć gwarancję na lakier w samochodzie? Oczywiście, jeśli nie ma uszkodzeń mechanicznych i jeśli robiłeś przeglądy. Przeglądy masz np. co pół roku i kosztują tyle, że po kilku latach za te pieniądze solidnie polakierujesz samochód w całości w renomowanej firmie.
    A z tą wymianą podzespołów faktycznie. Jeśli jest telefon wart 500 zł, wyprodukowanie go kosztuje załóżmy 50 zł, to czy nie lepiej wyprodukować kilka dodatkowych egzemplarzy i rozdać w ramach gwarancji, niż płacić pracownikowi dniówkę za diagnozowanie problemu, wymianę podzespołu i koszty wyprodukowania np. wyświetlacza, który jest np. 80% wartości urządzenia?

    Koszty te same, a prawdopodobieństwo, że klient będzie bardziej zadowolony- większa.

  • #143 04 Lut 2019 09:43
    Grzegorz_madera
    Poziom 31  

    Akurat z telefonami jest tak, że większość i tak go kupi, więc można gwarancji nie uznawać, a sprzedaż będzie.

    barzwiszc93 napisał:
    chodzi o produkty najwyższych lotów.

    Np. w maszynach rolniczych jest tak, że mimo kosmicznych cen gwarancja praktycznie nie istnieje. Znam jeden przypadek sprzed kilku lat, gdzie firma Horsch w siewniku za ponad milion zł wymieniła rolnikowi ramę główną po okresie gwarancji, mimo że rama nie występuje jako cześć zamienna. Tyle, że takich siewników sprzedaje się w Polsce kilka szt rocznie, a ich koszt produkcji stanowi ułamek kwoty jaką trzeba zapłacić przy zakupie. A tak przeważnie gwarancji nie uświadczysz. A druga sprawa, to w Polsce nie ma uprawnionych rzeczoznawców do maszyn rolniczych i nie ma się do kogo zwrócić.

  • #144 04 Lut 2019 11:25
    ^ToM^
    Poziom 34  

    Grzegorz_madera napisał:

    Np. w maszynach rolniczych jest tak, że mimo kosmicznych cen gwarancja praktycznie nie istnieje.


    Nie istnieje, bo nie ma takiego obowiązku. Udzielanie gwarancji nie jest obowiązkowe. Gwarancja jest dobrowolną umową zawieraną między producentem/dystrybutorem/sprzedawcą a klientem końcowy. Można jej udzielić, ale nie trzeba.
    Stąd najłatwiej jej nie udzielać bo po co sobie robić problem a rolnik i tak kupi siewnik bez gwarancji, bo mu potrzebny. Sam sobie pospawa jak coś mu tam odpadnie. ;)

  • #148 04 Lut 2019 14:45
    ^ToM^
    Poziom 34  

    Grzegorz_madera napisał:
    Ciągnik czy maszyna traktowana jest jako sprzedaż przedsiębiorcy, mimo że rolnik nim nie jest. Więc rękojmia nie przysługuje. Nie wiem czy to jest zgodne z prawem czy nie, jednak takie praktyki są powszechne.


    Dla przedsiębiorców rękojmia jest skrócona i wynosi rok.

  • #149 16 Lut 2019 03:45
    rednask
    Poziom 13  

    Mam doświadczenia ze sprzętem elektrotechnicznym jakieś 30 lat i doświadczenie moje rosło proporcjonalnie do spalonego sprzętu i jak ewidentnie coś wybuchło z mojej winy nie nie szedłem robić z siebie idioty ,choć zdarzyło mi się coś popsuć tak że było to dyskusyjne i otrzymywałem nowy sprzęt nie jednokrotnie lepszy .

    Kupuje u kilku dostawców z czego znają mnie z zakupów i głupio im coś nie zrealizować , bo wiedzą że zakupy się skończą .
    Morał ? stali sprawdzeni dostawcy i nie ma się kłopotów , biorą nawet w ciemno i starają się coś załatwić by sprzęt wrócił choć naprawiony .

  • #150 16 Lut 2019 17:30
    pablolinda
    Poziom 15  

    kris8888 napisał:
    jarrod napisał:
    Kupiłem w niebieskim markecie źródło światła LED elegancko nazywającej się firmy - Osram.
    Poświeciło trochę i zaczęło się wyłączać. Spakowałem, paragon do kompletu i idę do sklepu.
    A pani przy kasie "na żarówki nie ma gwarancji". Rozumiem że zwykłe żarnikowe żarówki, ale Ledy z elektroniką w środku?


    To podejście sklepu pewnie wynika z tego, że jakość "żarówek" LED niestety spadła już tak nisko, że zrównała się z tradycyjnymi żarówkami, albo nawet jeszcze gorzej. Nie ma sensu i jest nieopłacalne dla sklepu udzielać na nie gwarancji.
    A pomyśleć, że jak wchodziły "żarówki" LED na rynek to miało być tak pięknie, dziesiątki tysięcy godzin trwałości, bo przecież LED są praktycznie wieczne. Może to taka nowa wersja "spisku żarówkowego", kontrolowane postarzanie produktu.


    Bo obecne żarowi led są przewatowane, a przynajmniej takie z jakimi miałem doczynienia, w wszystkich przepaliła się dioda po jej wymianie żarówka świeciła dalej porostu liczą sumę napięć diód, a tego co wychodzi z przetwornicy było albo a za wysokie napięcie albo za miało ilość ledów tylko po to żeby jaśniej świeciło i szybciej się spaliła żarówka i po następna. Mam takie w łazience kupione 7 lat temu w halogenowej obudowie nie są mocne bo maja po około 3,5W na ledach smd 5050 nie pamiętam ilości ale siewcą do tej pory nie przerwanie. Mam jeszcze tego samego typu zamontowana w okapie kanluksa tez świeci już z 8 lat a wieczorami prawie non-top a ostatnio jedna dioda w diodzie 5050 się przypaliła to zlutowałem do kupy z jej pominięciem i świeci nadal. Ostatnio kupiłem żarówka do lampki osram w Kauflandzie to świeciła łącznie ze 3 godziny i zaczeła migać aż przestała świecić a ja głupi myślałem że to coś w lampce, bo jak się ją wykręcało to zaczynała świecić, ale po zamontowaniu innej żarówki okazało się ze to wina żarówki . Dobrze że nauczony zawsze zostawiam pudełko i paragon do takich zakupów, poszedłem do sklepu chcąc wymienić na wolna od wad, pani mi powiedziała że nie wymieniają, że może mi tylko pieniądze oddać więc wziąłem kasę i poszedłem wziołem drugi egzemplarz narazie świeci.

    Generalnie nastała moda na produkowanie dziadostwa tnąc koszty i licząc że może gwarancje jakoś przetrzyma. Tak jest w większości przemysłu czy to elektronika czy samochody czy inne rzeczy, znam przypadek że z fabryki wyjechało auto bez jednego tłoka w silniku bo jest tylko kontrolowane 3% silników. A resztę testują klienci na sobie. A najbardziej śmieszę mnie aspekty jak to mówią żeby wspierać ekologie i wymieniać wszystko na nowe sprzęty czy auta. Się pytam Gdzie ta ekologia? jak wszystko się tak szybko psuje, naprawa nieopłacalna, a koszt wyprodukowania i utylizacji na pewno bardziej zatruwa środowisko niż trwale rzeczy jakie kiedyś produkowano ma w domu 2 tv które maja ponad 25 lat i nadal graja, drugi przykład opisany tu https://www.auto-swiat.pl/klasyki/youngtimer/...2NGe_Qz86WRRUFXJSqwasMCFtWh_hAqFgs8MG3lgJyWHI który sprzęt tyle wytrzyma teraz wyprodukowany żaden może, kable miedziane pod tynkiem bo na to jest nacisk, a teraz mamy taka technologie rozwinięta a produkujemy gorsze badziewie jak 20 lat temu i wciskając ludziom żeby wymieniać na nowy ekologiczny sprzęt który nigdy nie wytrzyma tyle lat co ten kiedyś produkowany chodzi jedynie o kasę która z ekologia niema nic wspólnego