Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermoPasty.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Hoover HNWL6136 - Wymiana łożyska bębna

21 Sty 2019 15:08 378 25
  • Poziom 4  
    Cześć.
    Pralka zaczęła się tłuc po ściągnięciu paska z silnika i pokręceniu bębnem to słychać szuranie, chrobot tak jakby łożysko się rozsypało. Podpowie ktoś czy w tej pralce da się wymienić łożysko od tyłu jeśli tak to jak? Czy trzeba cała pralkę rozebrać i wymontować bęben czy da się go rozkręcić z przodu widzę, że bęben jest skręcany na śruby. Do tego modelu są 2 łożyska i simering.

    Pozdrawiam :)
  • TermoPasty.pl
  • Poziom 24  
    Trzeba cała pralkę rozebrać i wymontować bęben, a następnie wyjąć łożyska ściągaczem.
  • Poziom 4  
    Jakieś wskazówki w jakiej kolejności demontować i co muszę wyciągnąć i na co uważać ?

    Widziałem jakiś film co gość zdemontował dokładnie każdą cześć ze środka i dopiero bęben wyciągał ale wydaje mi się że kable by wystarczyło odłączyć rurki wodne ,sprężyny fartuch i dozownik wykrecić bo blokuje od góry ...a potem bęben od góry wyciągnąć...
  • TermoPasty.pl
  • Pomocny post
    Poziom 37  
    Tutaj jest to pokazane krok po kroku: https://youtu.be/XaFF2-Rl8Nc
    Mimo, że chodzi o pralkę Bosch to kolega musi wykonać dokładnie te same czynności.
  • Poziom 4  
    Wygląda dość prosto bęben do przodu wychodzi więc nawet łatwiej powinno pójść.
    Czy pod simering łożyska powinno się dać jakiś smar wodoodporny bo na filmie nie ma ale sklep sugeruje zakup tego.
  • Poziom 37  
    Różnica u kolegi może być taka, że przednia ściana pralki może być zgrzana z obudową co utrudnia wydobycie zbiornika, ale nie miałem do czynienia z tym modelem więc na 100% pewności nie mam.
    Co do stosowania smaru przy montażu uszczelniacza to bezwzględnie należy go zastosować i może to być smar typu ŁT czyli popularny towot, ale jeśli kolega chce można zakupić dedykowany.
    Jedynym prawdziwie wodoodpornym smarem jest Kluber, ale jego cena powala.
  • Poziom 4  
    Mam problem z wewnętrznym łożyskiem: Jak wybić bęben albo samo łożysko?

    Sposób z podparciem bębna i młotkiem bicie w śrubę przez deseczkę nie działa .
    Po stanie śruby stwierdziłem, że już raz to ktoś rozbierał ,łożysko wewnętrzne jest uszkodzone dość konkretnie bo bęben chodzi na boki.

    PS.
    Zewnętrzne łożysko udało się wyciągnąć bo dość luźno osadzone było i za osłonę kulek wyszło.
  • Poziom 37  
    Najpierw wybij oś krzyżaka z łożyska. Jeżeli znajdziesz inną śrubę w domu o tym samym skoku gwintu to wkręć zastępczą bo orginalna może się uszkodzić podczas wybijania, chyba że koło pasowe mocowane jest za pomocą nakrętki to należy pobijać oś przy nakręconej nakrętce.
    Następnie łożysko wybijasz na przykład przecinakiem od środka wanny.
    Dodaj zdjęcia drugiego łożyska z którym jest problem.
  • Poziom 4  
    Na tym zdjęciu co dodałem jest drugie łożysko tam w środku .A pierwsze już na stole leży ,to co widać na pierwszym planie to jest wałek bębna i tuleja w której było łożysko.
    Zalałem odrdzewiaczem może jutro puści .
    Koło mocowane za pomocą nakrętki jest tak że gwint pewnie poprawić będę musiał bo już go ktoś wcześniej uszkodził.
  • Poziom 37  
    Popraw gwint na osi krzyżaka od razu tak by nakrętka poprawnie się nakręcała bo by wybić oś będziesz musiał się do tego przyłożyć. Nakrętka musi być nakręcona na oś i należy uderzać bezpośrednio w oś a nie przez deskę itp.
    Niestety zwlekał kolega z naprawą i wszystko solidnie się zapiekło. Po wybiciu krzyżaka niech kolega wstawi kilka jego zdjęć bo warto ocenić jego stan przed ponownym montażem.
  • Specjalista AGD
    Kenworth 18 napisał:
    należy uderzać bezpośrednio w oś
    - żeby ją wykończyć? Nie uderza się młotkiem bezpośrednio w oś. Zakręcasz nakrętkę na oś tyle, żeby gwint był przykryty. Przykładasz metalowy bolec o średnicy, w miejscu przyłożenia do osi bębna, mniejszej niż średnica gwintu i wybijasz.
  • Poziom 37  
    Nie zdarzyło mi się jak dotąd by sklepać gwint osi gdy nakrętka była nakręcona na końcowe zwoje gwintu, ale metoda Pana Zhudomela z pewnością będzie bezpieczniejszą dla osi krzyżaka.
  • Poziom 4  
    No niestety chyba nic z tego nawet młotem pneumatycznym próbowałem na udarze samym i nawet nie drgnęło wałek już pęka na końcu.

    Próbowałem wybić też kulki z łożyska ale to solidne łożysko i nie wyskakują mimo że wał ma spory luz.
    Pomysłów nie mam za bardzo co dalej.
  • Poziom 37  
    Podjechać z wanną na warsztat samochodowy, który posiada prasę hydrauliczną i poprosić o pomoc. Mechanicy na codzień borykają się z zapieczonymi częściami zawieszeń samochodów to pewnie coś doradzą. Pytanie w jakim stanie będzie krzyżak skoro tylne łożysko się rozpadło.
  • Poziom 4  
    Hoover HNWL6136 - Wymiana łożyska bębna Hoover HNWL6136 - Wymiana łożyska bębna Hoover HNWL6136 - Wymiana łożyska bębna
    Udało się za pomocą rurki nałożonej na wał i większego młotka :) Teraz pytanie czy taki stan wałka krzyżaka i bębna (rdza, nitowany) jeszcze kwalifikuje do naprawy, a jeśli tak to co z tym zrobić? Gwint umiem sobie naprawić pytam o resztę. Biorę się za amortyzatory z tego co widzę to są powietrzne i być może się je da jakoś odratować.
  • Poziom 37  
    Tylko kolega na miejscu jest w stanie stwierdzić czy krzyżak jest cały. Należy go oczyścić z pozostałego brudu i sprawdzić czy nie będzie się " kruszyć" opukując go z wyczuciem małym młotkiem. Jeśli będzie się sypał to niestety będzie po nim.

    Pierwszy raz widzę skorodowany bęben bo krzyżaki widywałem w różnym stanie, ale taki bęben to pierwszy raz. Pytanie teraz czy tuleja na, której uszczelnia się simering jest w dobrym stanie i czy nowe łożyska będą ciasno wchodziły na oś i to warto by sprawdzić. Na kolegi miejscu jeśli krzyżak przetrwał to rozwiercił bym nity i oddzielił krzyżak od bębna.

    Bez problemu można nabyć śruby i nakrętki ze stopów nierdzewnych i nimi można skręcić krzyżak do bębna. Krzyżak i bęben podwieźć do lakiernika samochodowego w celu pokrycia podkładem i lakierem epoksydowym oba elementy co wydłuży im życie. Odradzam stosowanie lakieru i podkładu w aerozolu bo ich trwałość jest żadna i tylko podkład dwuskładnikowy zapewni dostateczną ochronę.

    Gdyby okazało się, że krzyżak nie przetrwał to pozostaje naprawa za taką sumę :arrow: Link. Co to za amortyzatory powietrzne?
    To takie amortyzatory :arrow: Link
  • Poziom 4  
    Co do mocowania krzyżaka to sprawdzę czy podkładki sprężynujące nierdzewne produkują lub śruby samohamowne bo takie zwykłe to mogłyby się odkręcić od drgań a zwykłe to zgniją momentalnie.
    Krzyżak wygląda na zardzewiały ale to nie jest rdza po oczyszczeniu kawałka wygląda na jakiś osad zabarwiony tylko rdzawo.To samo jest na ścianach plastikowego bębna osadzone.Wyczyszczę i zobaczę czy gdzieś nie zardzewiał od środka bo coś zardzewieć musiało.

    Amortyzator jest rozkładany jedna część to rurka a druga to tłok z 2 ma uszczelkami
    Tak że nowa uszczelka plus smar i zobaczę czy robi się ciśnienie .

    Tulejka na której uszczelniacz pracuje jest w dobrym stanie.
    Będę naprawiał :)
  • Pomocny post
    Specjalista AGD
    XMarian napisał:
    bo coś zardzewieć musiało
    Tak, to były twoje stare zardzewiałe łożyska, na których pralka zbyt długo pracowała i ot taki efekt.
    XMarian napisał:
    Tak że nowa uszczelka plus smar i zobaczę czy robi się ciśnienie.
    Z czego chcesz to ciśnienie uzyskać? Zostaw w spokoju to, jak Ci nie paszą amory, to wymień na nowe.
    Kenworth 18 napisał:
    Na kolegi miejscu jeśli krzyżak przetrwał to rozwiercił bym nity i oddzielił krzyżak od bębna.

    Po co?
    Kenworth 18 napisał:
    Krzyżak i bęben podwieźć do lakiernika samochodowego w celu pokrycia podkładem i lakierem epoksydowym oba elementy co wydłuży im życie.
    Bez jaj... nie wymyślaj rzeczy zbędnych.
    XMarian napisał:
    Teraz pytanie czy taki stan wałka krzyżaka i bębna (rdza, nitowany) jeszcze kwalifikuje do naprawy?
    Stan musisz ocenić sam, krzyzak jest ok, do oceny stan osi w miejscach gdzie przychodza łozyska, a zwłaszcza miejsce gdzie pracuje uszczelnienie, ta mosiężna powierzchnia. Musi być gładka jak pupcia niemowlęcia. Można ją oczyścić bardzo drobnym papierem ściernym.
  • Poziom 37  
    Zdjęcia nie oddają rzeczywistości idealnie więc gdyby krzyżak i bęben były pokryte korozją to nie ma sensu tak tego zostawić, ale skoro to tylko rdzawy nalot to zmienia postać rzeczy.
    Rozwiercenie nitów było by potrzebne jeśli krzyżak i bęben trzeba było by poddać konserwacji i tylko po to.
    Pytanie teraz czy gniazdo łożyska, które się rozsypało nie będzie wypracowane i nowe łożysko będzie ciasno się w nie pasować.
    Amortyzatory cierne się wymienia, ale jeśli kolega znajdzie gdzieś jakimś cudem nowe wkładki cierne to może coś z tego będzie.
  • Specjalista AGD
    Kenworth 18 napisał:
    Zdjęcia nie oddają rzeczywistości idealnie więc gdyby krzyżak i bęben były pokryte korozją to nie ma sensu tak tego zostawić

    Jeszcze nie widziałem, by stal nierdzewna i stopy aluminium korodowały.

    Kenworth 18 napisał:
    Rozwiercenie nitów było by potrzebne jeśli krzyżak i bęben trzeba było by poddać konwersacji

    Tego się nie konserwuje, zwłaszcza bębna, chcesz chyba autorowi problemów przysporzyć.

    Kenworth 18 napisał:
    Pytanie teraz czy gniazdo łożyska, które się rozsypało nie będzie wypracowane i nowe łożysko będzie ciasno się w nie pasować.

    Raczej nie, ale pro forma należy sprawdzić.
  • Poziom 37  
    Konserwacja w sensie pokrycie elementów epoksydem. Nie miałem na myśli Bitex itp. Oczywiście wiem, że bębny to stal nierdzewna, ale na zdjęciach korozja wyglądała bardzo przekonująco. Widocznie jeszcze mało widziałem bo bęben w takim stanie jeszcze nie wpadł mi w ręce, co innego krzyżaki bo te widywałem w różnym stanie rozkładu.
  • Specjalista AGD
    Kenworth 18 napisał:
    na zdjęciach korozja wyglądała bardzo przekonująco
    To nie korozja tylko efekt zignorowania uszkodzonych łożysk, które były do wymiany 4-6 miesięcy temu. Tylne łożysko tak łatwo sie nie rozsypuje...
    Kenworth 18 napisał:
    Konserwacja w sensie pokrycie elementów epoksydem.
    Nie robi sie czegos takiego, pomyśl co będzie, jak podczas nakładania epoksydu zostanie się przez otwór do wnętrza bębna i zastygnie w postaci ostrzejszego sopla, a krzyżak w tej pralce nie jest problematyczny.
    Kenworth 18 napisał:
    Widocznie jeszcze mało widziałem
    Ciesze się, że do tego wniosku doszedłeś, wybacz, ale jesteś amatorem który liznął tu trochę wiedzy, ale potrzeba paru lat praktyki by dobrze obyć się z serwisem.
    Kenworth 18 napisał:
    bęben w takim stanie jeszcze nie wpadł mi w ręce
    Dużo gorsze się widywało...
  • Poziom 4  
    Praleczka skręcona

    ps.Polecacie jakiś preparat typu odkamienniacz żeby te osady tak się nie zbierały w środku i usunąć te co nie doczyściłem.

    Jeszcze raz dziękuje za pomoc.
  • Poziom 37  
    Wiem, że amortyzatory do najtańszych nie należą, ale patent ze sprężynami może na zbyt długo nie zdać egzaminu i jeśli otwór montażowy ucha amortyzatora u kolegi był o średnicy fi 10 to można zamontować takie amortyzatory: https://agdczesci.bazarek.pl/opis/797988/amortyzator-pralki-polar-uniwersalny.html
    Jeśli chodzi o doczyszczenie zbiornika to mógł to kolega zrobić gdy zbiornik był otwarty, należało potraktować ten brud jakąś ostrą chemią bo teraz tylko można zastosować typowe preparaty do czyszczenia pralek, które nie są zbyt agresywne ze względu na węże gumowe stosowane w pralkach.
  • Specjalista AGD
    XMarian napisał:
    żeby te osady tak się nie zbierały w środku

    Przedewszystkim, to dozować odpowiednią, a nie nadmierną ilość proszku.
    Do oczyszczenia pralki można użyć domowego octu.
  • Poziom 4  
    Amortyzatory znalazłem zamienniki też na 120 N w normalnej cenie tak że zamówiłem.
    (Sprężyny jednak okazały się rezonować przy pełnym bębnie w trakcie wirowania tak że edytowałem posta żeby nie wprowadzać w błąd ale ciekawy eksperyment ,lepsza jednak taśma izolacyjna na okładzinach oczywiście dopóki nowe nie przyjadą)

    Bęben jest doczyszczony ręcznie ale rurek i reszty instalacji nie ruszałem a sporo tam kamienia i proszku.
    Podobno do każdego prania idzie pół szklanki octu 10% ,proszku pewnie idzie za dużo ale nie wnikam bo sam będę prał.
    Pozdrawiam :)