Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Wyzwoliło bezpieczniki w mieszkaniu podczas włączania światła w łazience.

21 Sty 2019 18:27 1125 20
  • Poziom 3  
    Dzień dobry,

    Znalazłam kilka podobnych tematów, które są już zamknięte, ale nie udało mi się znaleźć rozwiązania mojego problemu, więc będę bardzo wdzięczna za pomoc. Od razu zaznaczam, że jestem kompletnym laikiem, jeśli chodzi o temat elektryki i nie znam fachowego nazewnictwa, taka sytuacja przydarzyła mi się po raz pierwszy.

    Dzisiaj rano, gdy włączałam światła w przedpokoju i łazience (włączniki w przedpokoju, obok siebie), wyłączył się prąd oraz wyzwoliło jeden bezpiecznik w mieszkaniu. W tamtym momencie światło było wyłączone we wszystkich pomieszczeniach, do prądu był podłączony komputer, router, lodówka, piekarnik elektryczny i czajnik (piekarnik i czajnik były wtedy wyłączone). Bezpieczniki, które mam w mieszkaniu, to bezpieczniki starego typu - takie bezpieczniki z "bolcem", który wyskakuje podczas awarii. Odłączyłam od prądu wszystkie urządzenia elektryczne (wykręciłam także żarówki z lamp w łazience i przedpokoju) i próbowałam wcisnąć bezpiecznik do środka, niestety nie udało mi się to. Stwierdziłam, że może robię coś źle i w drugim bezpieczniku nacisnęłam ten mniejszy "bolec", a wtedy tam też wyskoczył bezpiecznik i również nie mogłam go wcisnąć do środka. Wykręciłam i wkręciłam z powrotem oba bezrieczniki, to także nie pomogło.
    Po tym wyszłam sprawdzić jak wygląda sytuacja w skrzynce z licznikami i bezpiecznikami na klatce schodowej. Licznik prądu był wyłączony, a bezpiecznik (włącznik bezpiecznika?) opuszczony w dół. Włączyłam bezpiecznik z powrotem i licznik się włączył, jednak nie migała w nim taka czerwona lampka, która świeciła się przy licznikach sąsiadów. W mieszkaniu nie pojawił się prąd, bezpieczników w mieszkaniu wciąż nie mogłam wcisnąć do środka.

    Co powinnam zrobić takiej sytuacji? Czy powinnam może po prostu wymienić bezpieczniki w mieszkaniu, bo prawdę mówiąc są stare i nie pamiętam czy kiedykolwiek były wymieniane odkąd tam mieszkam (12 lat)? Jeśli tak, to gdzie mogę znaleźć informacje jaki to powinien być model i jakie powinien mieć parametry (obudowa bezpieczników, licznik prądu etc)? Czy może jednak to sytuacja, która wymaga pomocy fachowca?

    Z góry dziękuję za pomoc i pozdrawiam!
  • Poziom 37  
    Czy oświetlenie, które włączałaś to może halogeny 12 V zasilane z transformatora?
  • Poziom 3  
    freebsd napisał:
    Czy oświetlenie, które włączałaś to może halogeny 12 V zasilane z transformatora?


    Są to najzwyklejsze żarówki 12V/e27 o ile mi wiadomo, to dosyć stare budownictwo i nie ma tutaj żadnych "nowoczesnych" rozwiązań technicznych.
  • Poziom 42  
    monikabak napisał:
    i w drugim korku nacisnęłam ten mniejszy "bolec", a wtedy tam też wyskoczył bezpiecznik i również nie mogłam go wcisnąć do środka.

    Pomijam nazewnictwo ( bezpieczniki nie korki ale kobiecie wolno) takie zachowanie drugiego bezpiecznika świadczy o tym że odsłużyły one swoje i na emeryturę zasługują. Niestety jest również możliwa awaria instalacji. Pomogłyby nieco zdjęcia tej tablicy z " korkami" ale raczej należało by zaprosić fachowca, tym bardziej że:
    monikabak napisał:
    nie pamiętam czy kiedykolwiek były wymieniane odkąd tam mieszkam (12 lat)?

    W ciągu tego czasu powinny być wykonane przynajmniej dwa pełne przeglądy instalacji (co pięć lat ) i powinnaś mieć protokoły z nich.
  • Poziom 3  
    kortyleski napisał:
    monikabak napisał:
    i w drugim korku nacisnęłam ten mniejszy "bolec", a wtedy tam też wyskoczył bezpiecznik i również nie mogłam go wcisnąć do środka.

    Pomijam nazewnictwo ( bezpieczniki nie korki ale kobiecie wolno) takie zachowanie drugiego bezpiecznika świadczy o tym że odsłużyły one swoje i na emeryturę zasługują. Niestety jest również możliwa awaria instalacji. Pomogłyby nieco zdjęcia tej tablicy z " korkami" ale raczej należało by zaprosić fachowca, tym bardziej że:
    monikabak napisał:
    nie pamiętam czy kiedykolwiek były wymieniane odkąd tam mieszkam (12 lat)?

    W ciągu tego czasu powinny być wykonane przynajmniej dwa pełne przeglądy instalacji (co pięć lat ) i powinnaś mieć protokoły z nich.


    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Pamiętam, że jakiś czas temu był przegląd instalacji elektrycznej, ale to było dosyć dawno temu i wątpię, żebym miała gdzieś z niego protokół. Nauczka na przyszłość, żeby przykładać do tego większą wagę.
  • Poziom 40  
    Dostałaś błędne odpowiedzi.
    Z tego co piszesz, wyłączyły 2 bezpieczniki : w mieszkaniu i na klatce schodowej.
    Dwa bezpieczniki jednocześnie się nie uszkodziły.
    Musiało być jakieś zwarcie.

    Jeżeli było to przy włączaniu światła, to wskazuje na zwarcie w żarówce.
    To się zdarza.
    Takie zwarcie mogło się samo naprawić.
    Żarówka oczywiście do wymiany.
    monikabak napisał:
    Są to najzwyklejsze żarówki 12v/e27 o ile mi wiadomo, to dosyć stare budownictwo
    Pomyliłaś się, żarówki na 12V są w samochodach.
  • Poziom 3  
    CYRUS2 napisał:
    Dostałaś błędne odpowiedzi.
    Z tego co piszesz, wyłączyły 2 bezpieczniki : w mieszkaniu i na klatce schodowej.
    Dwa bezpieczniki jednocześnie się nie uszkodziły.
    Musiało być jakieś zwarcie.

    Jeżeli było to przy włączaniu światła, to wskazuje na zwarcie w żarówce.
    To się zdarza.
    Takie zwarcie mogło się samo naprawić.
    Żarówka oczywiście do wymiany.
    No tak, żarówkę wykręciłam, "bolców" w bezpieczniku nie mogę nadal "kliknąć" do środka i nadal nie mam prądu w mieszkaniu. Sprawdziłam, że typ bezpieczników, który mam w mieszkaniu to bezpiecznik automatyczny wkręcany. Może powinnam sprowadzić fachowca, który wymieniłby je na bardziej nowoczesne? Błądząc po internecie trafiłam na informację, że należałoby je wymienić.

    Cytat:
    monikabak napisał:
    Są to najzwyklejsze żarówki 12v/e27 o ile mi wiadomo, to dosyć stare budownictwo
    Pomyliłaś się, żarówki na 12V są w samochodach.
    Może być, kompletnie się nie znam na żarówkach, w każdym razie chodzi mi o takie najbardziej standardowe na gruby gwint.
  • Admin Elektroenergetyka
    monikabak napisał:
    "bolców" w bezpieczniku nie mogę nadal "kliknąć" do środka i nadal nie mam prądu w mieszkaniu.

    A nie ma koleżanka obok sąsiada aby pomógł "wcisnąć". Zdarza się, że stare mechanizmy się zacinają i trzeb użyć dużo siły.
    Wykręć wyłącznik i postaw go "do góry nogami" na rancie stołu i spróbuj docisnąć.
  • Poziom 24  
    monikabak napisał:
    bolców" w bezpieczniku nie mogę nadal "kliknąć" do środka
    Ale co, nie da się wcisnąć czy po wciśnięciu odskakuje?
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    monikabak napisał:
    Sprawdziłam, że typ bezpieczników, który mam w mieszkaniu to bezpiecznik automatyczny wkręcany. Może powinnam sprowadzić fachowca, który wymieniłby je na bardziej nowoczesne ?
    Nie ma bardziej nowoczesnych.
    Kup nowe takie same w markecie. Te które posiadasz mają sporo lat.
    Obecne bezpieczniki różnią się tylko sposobem mocowania i podłączenia przewodów. Nowy DESIGN, bardziej uniwersalny.
    Można ich więcej "upchać" w rozdzielnicy.
  • Poziom 3  
    Pan.Kropa napisał:
    monikabak napisał:
    bolców" w bezpieczniku nie mogę nadal "kliknąć" do środka
    Ale co, nie da się wcisnąć czy po wciśnięciu odskakuje?

    Gdy przyciskam bez naciśnięcia tego mniejszego "bolca", to nie da się wcisnąć. Natomiast gdy przyciskam oba na raz, to ten główny odskakuje.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Uszanowanie :)

    CYRUS2 napisał:
    Kup nowe takie same w markecie. Te które posiadasz mają sporo lat.


    A jeżeli to nie pomoże to proponowałbym zawezwać elektryka. Z pewnością spółdzielnia/wspólnota posiada na usługach takowego.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Zapewne masz takie bezpieczniki (mogą być czarne jak są bardzo stare) Wyzwoliło bezpieczniki w mieszkaniu podczas włączania światła w łazience.
    Spróbuj jak masz je wykręcone tylko wciskać ten gruby na środku przycisk. Jeżeli rzeczywiście już są tak stare że nie pozwolą się załączyć to na razie pozostaje ci zakupić takie same (nowe) bezpieczniki. Wielkość zabezpieczenia będzie napisana na nich samych. Przypuszczalnie jeden to 16 A a drugi to 10 A i takie można kupić. W późniejszym czasie proponuję zmodernizować rozdzielnicę.
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    Masz wciskać tylko duży.
    Ten mały jet po to, żeby ten duży wyskakiwał. Czyli do wyłączenia bezpiecznika.
    Do wyłączenia bezpiecznika bez wykręcania z oprawy.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 40  
    elel napisał:
    Przypuszczalnie jak stara aluminiowa instalacja lub miedziana ale na przekroju 1,5mm^2 to jeden i drugi to 10A. Grunt to nowa, nowoczesna rozdzielnica, ona potrafi wszystko przykryć. skąd wiesz czy to co w ścianach nie jest do wymiany.
    Miała zwarcie na żarówce - należy ją namawiać na wymianę instalacji.
    Może się uda kobietę nakłonić, bo się nie zna.

    Na nowej rozdzielnicy i na nowej instalacji w tym przypadku zwarcia na żarówce będzie tak samo.
  • Pomocny post
    Poziom 19  
    Jak już tutaj zostało zasugerowane, ale wydaje mi się, że nikt nie napisał tego tak bezpośrednio - ten duży bolec wymaga dużo siły. Wciskając mały, pomijasz zapadkę. Wciskaj tylko duży bolec "na pałę". Zaprzyj się i dopchnij kciukiem. Jak byłem młodym smyrolem (czasy końca podstawówki może) też miałem problem z włączeniem takiego bezpiecznika. Nie próbuj jednak żadnego młotka - bo uszkodzisz mechanizm. Jak nie dasz rady - poproś sąsiada. Nie możliwe, że oba bezpieczniki są uszkodzone - po prostu nie masz siły lub odwagi aby przyłożyć więcej mocy do tego bezpiecznika. Jeśli się boisz uszkodzenia oprawy - wykręć go sobie, połóż na stole i zobacz ile trzeba siły.

    A odnośnie samego uszkodzenia - jeśli jest nadal zwarcie, nie martw się - tego bezpiecznika nie da się przytrzymać przy zwarciu - mechanizm w środku odskoczy a przycisk będzie chodził tak luźno jak z wciśniętym "małym" przyciskiem. Dopiero ponowne odpuszczenie i wciśnięcie uzbraja mechanizm.

    Jeśli bezpiecznik wybije ponownie - wtedy należy się martwić. Żarówka uszkodzona może wybić bezpiecznik w czasie przepalania włókna i jeśli bezpiecznik normalnie się załączy i żarówka po wymianie działa - wszystko jest ok.
  • Pomocny post
    Poziom 36  
    Ludzie opanujcie się. Koleżance najprawdopodobniej zrobiło się zwarcie wewnętrzne na żarówce a niektórzy już proponują jej wymianę instalacji. Litości!

    @monikabak spróbuj zrobić tak:
    Łukasz-O napisał:
    A nie ma koleżanka obok sąsiada aby pomógł "wcisnąć". Zdarza się, że stare mechanizmy się zacinają i trzeb użyć dużo siły.
    Wykręć wyłącznik i postaw go "do góry nogami" na rancie stołu i spróbuj docisnąć.

    Czyli ten czarny guzik musisz mocno wcisnąć.
    Jeśli mimo użycia dużej siły, nie da rady to trzeba po prostu iść do sklepu i kupić drugi taki sam bezpiecznik automatyczny wkręcany.
  • Moderator - Elektryka
    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    Czyli ten czarny guzik musisz mocno wcisnąć.
    Jeśli mimo użycia dużej siły, nie da rady to trzeba po prostu iść do sklepu i kupić drugi taki sam bezpiecznik automatyczny wkręcany.

    Dokładnie tak. Te aparaty nie są zbyt trwałe i ich mechanizmy często się blokują albo rozsypują.
    Użycia siły nie proponuję, bo jeszcze gorsze skutki mogą nastąpić - od uszkodzenia gniazda w tablicy, po złamanie tipsa na kciuku.
    A najlepiej wezwać elektryka.
  • Użytkownik usunął konto  
  • Poziom 3  
    Dziękuję bardzo za odpowiedzi. Chyba faktycznie żarówka była przyczyną tej awarii, drucik był przerwany i była lekko osmalona. Natomiast jeśli chodzi chodzi o bezpieczniki, wczoraj wieczorem nadal nie mogłam ich wcisnąć, ale dzisiaj już poszło bez problemu i prąd wrócił. Jeden z użytkowników zasugerował, że samo się naprawi i wygląda na to, że tak się stało. Chyba potrzeba było czasu, żeby wszystko wróciło do normy.

    Jeszcze raz dziękuję za pomoc! A nowe bezpieczniki kupię i tak na wszelki wypadek.