Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przepływowy, gazowy ogrzewacz wody. Instalacja, pytania ogólne.

21 Sty 2019 22:41 246 4
  • Poziom 16  
    Dzień dobry.
    Z uwagi na to, że to nie moja branża chciałbym się dopytać szanownych kolegów czy moje zamysły są poprawne.

    Mam remontowane poddasze w domu 3 piętrowym (tzn piwnica, piętro i poddasze).
    W piwnicy jest piec na drewno/węgiel, który w przyszłości będzie wymieniony/zmodernizowany na opał peletem a obok niego będzie bojler na ciepłą wodę.

    Poddasze, które teraz jest remontowane będzie w zimę ogrzewane z pieca a ciepła woda z bojlera. W lato jak wiadomo ogrzewanie nie będzie potrzebne więc piec nie będzie odpalany.
    Chciałbym aby mi zamontowano przepływowy, gazowy ogrzewacz wody, który ogrzewałby wodę w kranie w kuchni oraz wodę w łazience. Kuchnia i łazienka sąsiadują przez ścianę. Głównie zależny mi na prysznicu. Z uwagi na to, że będziemy mieć płytę gazową chciałbym aby jedna butla zasilała płytę i ogrzewacz wody.
    Ze wszystkich tańszych urządzeń wybrałem BERETTA FONTE 2 DGT 11 AE ze względu na produkcje w Polsce oraz najmniej negatywnych opinii poprzedniego ich modelu.

    Moje pytania dotyczą instalacji ogrzewacza wody.
    1. Czy ogrzewacz wody może być zamontowany na obiegu wody ciepłej idącej z bojlera? W lato woda z bojlera będzie zimna, więc ogrzewacz ją nagrzeje. Co w przypadku, gdy woda z bojlera będzie gorąca a ja będę miał włączony ogrzewacz wody. Czy On będzie znów ją podgrzewał czy ma jakiś czujnik, że przy wyższej temperaturze dopływu nie włącza grzania? Czy muszę mechanicznie wyłączyć ogrzewacz, żeby w zimę nie grzał już zagrzanej wody?

    2. Czy odpływ spalin korzystniej było by wyprowadzić a) od razu na zewnątrz przez ścianę b) do komina z pieca centralnego, c) do wentylacji do której będzie wpięty również okap

    Za wszelkie rady będę wdzięczny.
  • Poziom 24  
    Ad 1) W materiałach na stronie Beretty widnieje lakoniczna informacja, że podgrzewacz posiada jakiś regulator temperatury c.w.u., więc jest szansa, że będzie to działało wedle spodziewań. Trzeba dopytać u producenta (na stronie, karty katalogowej brak).

    Ad 2) Najlepiej swój własny przewód kominowy. Podłączenie wspólne z kotłem c.o. lub wentylacją może generować problemy. Wszystko zależy jaki "ciąg" jest w kominie. Podgrzewacz ma moc 19 kW więc ilość spalin jest niemała i przy podłączeniu z okapem podczas lania wody do wanny, w kuchni może (ale nie musi) wzrosnąć poziom dwutlenku węgla i może śmierdzieć spalinami w kuchni . Stare podgrzewacze gazowe produkowane za komuny i mające moc nie większą niż 6kW , występowały w wersji bez podłączenia do komina, więc niby tak się da. Tylko że kiedyś budownictwo miało dobrą wentylację grawitacyjną i nie było tak szczelne jak dzisiejsze, o parametrach worka z folii włożonego na głowę i zaciśniętego na szyi.
    Nie wiadomo jaka jest średnica komina i podciśnienie vel "ciąg" zimą. Nie mam modułu wróżki, więc bez szczegółowych danych trudno coś powiedzieć na pewno ale może się zdarzyć, że oba urządzenia będą bruździć sobie nawzajem dusząc drugiemu wypływ spalin. Beretta ma termostat na tę okoliczność, kocioł gazowy zapewne tez posiada jakieś zabezpieczenie, więc katastrofą to nie grozi ale alarmami i wyłączeniami ... być może.
    Pomysł z wylotem przez ścianę jest najmniej obciążony choć i tu trzeba by zrobić kawałek rury pionowo i zakończyć czapką. Przy wyprowadzeniu spalin kominem zakończonym przy ścianie, wiatr wiejący w jej kierunku będzie przeciwdziałał wypływowi spalin.
  • Poziom 16  
    Dziękuję za odpowiedź.
    Montaż podgrzewacza najprawdopodobniej zakończy się tym, że zostanie on zamontowany w piwnicy. W miejscu, gdzie w pionie są dwie łazienki - na pietrze i na poddaszu. Pan hydraulik który wykonuje u nas modernizacje instalacji wodnej nakłonił mnie do takiego rozwiązania. Jak to sam stwierdził zamontować można wszystko (i wielu tak robi) ale On ma rodzinę i takiego czegoś nie zrobi. Chodziło Mu głownie o to, że podgrzewacz miałby być w kuchni. Bo jest za dużo niebezpieczeństw np: że spaliny się cofną i możemy się podusić, że gdyby rozszczelnił się wymiennik ciepła (co niby się zdarza) to zaleje nam wszystkie piętra, że w zimę potrafią takie ogrzewacze wybuchać (dziadek miła taka sytuację, choć nie wiem dokładnie z jakiego powodu). Cóż... to mnie tak trochę przekonało... najwyżej będziemy musieć trochę więcej wody spuścić zanim doleci do nas ta zagrzana.
  • Poziom 26  
    Nie wiem jak jest usytuowana piwnica ale podgrzewacz nie może być zamontowany w miejscu gdzie podłoga jest poniżej gruntu. Musi być kratka przy podłodze aby możliwe było wydostanie się gazu na zewnątrz a nie zbieranie w zagłębieniu. Jeśli piwnica jest zagłębiona to przy nieszczelności instalacji zebrany gaz wybuchnie w momencie odpalenia podgrzewacza.
    Montaż w kuchni czy łazience jest jak najbardziej dopuszczalny pod warunkiem istnienia odpowiedniej wentylacji przez kanał wentylacyjny lub przez wylot przez ścianę. Spaliny nie mają prawa się cofać przy prawidłowo działającej instalacji grawitacyjnej. sprawdź ile wody musisz spuścić aby ciepła woda z bojlera dotarła do kuchni bo może się okazać że będziesz za każdym razem wylewał 10 czy 20 litrów aby mieć ciepłą wodę do mycia a podczas mycia zużyjesz np. 40l pod przysznicem...
    Czego to fachowcy nie zrobią żeby było dobrze to już inna bajka.
  • Poziom 24  
    Urządzenie na LPG zamontowane w piwnicy ne jest najlepszym pomysłem. Nie dość że trzeba by zainstalować porządny czujnik wykrywający gromadzenie się gazu w piwnicy to jeszcze potrzebna jest wentylacja mechaniczna która to wyrzuci na zewnątrz. Montaż w kuchni lub łazience - pomijając względy estetyczne, wszystkie komunistyczne bloki tak wyposażano i nie było masowych zatruć czy zalań.