Witam
Od dłuższego czasu zmagam się z następującym problemem. Mianowicie posiadam antenę tzw. siatkówkę (w załączniku przesyłam zdjęcie płytki która się w niej znajduje). Z owej anteny zasilam dwa TV jeden to nowy Blaupunkt druki jakiś stary szmelc kineskopowy marki nieznanej. W tym drugim posiadam dodatkowo tuner DVBt taki wtykany w eurozłącze. Z tego starszego TV mam podłączony zasilacz (wzmacniacz) do anteny gdyż kabel miedzy rozgałęźnikiem a TV jest w tym przypadku dłuższy. A sprzedawca w sklepie doradził mi że zasilacz montuje się tam gdzie kabel j.w. jest dłuższy.
I teraz tak na tym nowym TV jeszcze jako tako można oglądać niektóre programy. Części praktycznie też nie ma a na tych co są też występuje efekt tzw pixelów. Za to na tym starym odbiorniku w ogóle nie idzie już nic obejrzeć.
Mieszkam w miejscowości Filipów (suwalskie) Do najbliższego nadajnika mam 16km i praktycznie prócz jednego drzewa nic nie stoi na linii antena - nadajnik Krzemieniucha. I tu ciekawostka jak przekręcę antenę na ten nadajnik to nigdzie nic nie mogę obejrzeć. Bez różnicy czy z zasilaczem czy bez. Za to jak ustawię antenę na nadajnik który jest w okolicach Giżycka Miłki to mogę kilka kanałów obejrzeć..
Antenę mam na strychu nie na zewnątrz. Budynek stoi na dość dużym wniesieniu także nie mam większych przeszkód w postaci budynków, lasów itp. kable myślę że już ładnie zarobiłem tak jak trzeba. Wymieniłem rozdzielcza na kablu i dalej nic.
Pytanie czy to wina TV, kabli czy anteny? Dodam ze nie mam miernika żeby zbadać jaki jest prąd na antenie. Kiedyś pokręciłem tymi pokrętłami na płytce antenowej może one są źle ustawione? Próbowałem nawet wstawić na kable symetryzator i też nic.
Z góry dziękuje za jakieś sugestie.
PS. dodam jeszcze ze na nowym TV sygnał jest zwykle na 100% zaś jakość różnie i różniście. tam gdzie idzie oglądać kanały zwykle jest na 80% a gdzie ich nie ma jest 0%
Od dłuższego czasu zmagam się z następującym problemem. Mianowicie posiadam antenę tzw. siatkówkę (w załączniku przesyłam zdjęcie płytki która się w niej znajduje). Z owej anteny zasilam dwa TV jeden to nowy Blaupunkt druki jakiś stary szmelc kineskopowy marki nieznanej. W tym drugim posiadam dodatkowo tuner DVBt taki wtykany w eurozłącze. Z tego starszego TV mam podłączony zasilacz (wzmacniacz) do anteny gdyż kabel miedzy rozgałęźnikiem a TV jest w tym przypadku dłuższy. A sprzedawca w sklepie doradził mi że zasilacz montuje się tam gdzie kabel j.w. jest dłuższy.
I teraz tak na tym nowym TV jeszcze jako tako można oglądać niektóre programy. Części praktycznie też nie ma a na tych co są też występuje efekt tzw pixelów. Za to na tym starym odbiorniku w ogóle nie idzie już nic obejrzeć.
Mieszkam w miejscowości Filipów (suwalskie) Do najbliższego nadajnika mam 16km i praktycznie prócz jednego drzewa nic nie stoi na linii antena - nadajnik Krzemieniucha. I tu ciekawostka jak przekręcę antenę na ten nadajnik to nigdzie nic nie mogę obejrzeć. Bez różnicy czy z zasilaczem czy bez. Za to jak ustawię antenę na nadajnik który jest w okolicach Giżycka Miłki to mogę kilka kanałów obejrzeć..
Antenę mam na strychu nie na zewnątrz. Budynek stoi na dość dużym wniesieniu także nie mam większych przeszkód w postaci budynków, lasów itp. kable myślę że już ładnie zarobiłem tak jak trzeba. Wymieniłem rozdzielcza na kablu i dalej nic.
Pytanie czy to wina TV, kabli czy anteny? Dodam ze nie mam miernika żeby zbadać jaki jest prąd na antenie. Kiedyś pokręciłem tymi pokrętłami na płytce antenowej może one są źle ustawione? Próbowałem nawet wstawić na kable symetryzator i też nic.
Z góry dziękuje za jakieś sugestie.
PS. dodam jeszcze ze na nowym TV sygnał jest zwykle na 100% zaś jakość różnie i różniście. tam gdzie idzie oglądać kanały zwykle jest na 80% a gdzie ich nie ma jest 0%