Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Fabryka Prądu
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Podatek za emisję, indywidualny "ślad smogowy"

25 Sty 2019 09:36 1974 66
  • Poziom 31  
    Niedawno sąd orzekł, że rząd ma zapłacić Grażynie Wolszczak 5 tys zł za nieskuteczną walkę ze smogiem. Z jakiej racji rząd ma komuś płacić skoro to nie rząd produkuje ten smog? Raczej powinno być odwrotnie: skoro kolejne rządy podpisały umowy gdzie zobowiązują się do ograniczenia emisji różnych substancji to powinni użyć kija. Najlepszym sposobem jest bicie emitentów po kieszeni więc pozwoliłem sobie na opracowanie zarysu "podatku od smogu". Zasady są bardzo proste: najpierw czerpiemy informacje o średniej emisji ze źródeł o małej mocy, w czytelnej formie dostępne tu:

    https://www.viessmann.pl/content/dam/vi-brand...Emisja%20substancji%20szkodliwych%202018.xlsx

    A nastepnie liczymy ile SO2, CO, NOx oraz pyłów i BaP emituje każde paliwo. I nakładamy na nie podatek w celu... no właśnie, adwokat pani Wolszczak zapowiedział zmasowaną akcję procesową więc będzie z czego wypłacać te odszkodowania. Mam nadzieję, ze to tylko jakiś żart ze strony celebrytów, jak nie "podatek od smogu" stanie się rzeczywistością. I jak to w życiu bywa będą równi i równiejsi :( Dlatego zawczasu zaproponuję uczciwe stawki oparte na szkodliwości emitowanych substancji. Np. 1 / unijna norma w µg daje podatek w złotówkach za gram emisji. Unijne normy wygladają tak:

    PM2.5: 25µg - 0.04 zł
    PM10: 50µg - 0.02 zł
    Średnia dla pyłów 0.03 zł
    NOx: 30µg - 0.033 zł
    BaP: 1ng - 1000 zł
    SO2: 125µg - 0.008 zł


    Ten podatek byłby nakładany na węgiel, gaz, drewno, olej opałowy i napędowy, propan i LNG oraz benzynę. Aktualne poziomy emisji każdego roku publikuje KOBiZE więc w miarę poprawy urządzeń grzewczych itp będzie coraz niższy. Oczywiście każdy mógłby zarejestrować swój samochód czy kocioł w skarbówce i dostawać nadpłatę o ile jego indywidualna emisja jest niższa od średniej. Pokazałoby to pięknoduchom myślącym, że za smog odpowiadają wszyscy wokół, a nie oni jak bardzo się mylą. Dla domu pani Grażyny Wolszczak wyszło szacunkowo 1000g NOx (33zł) i 0.012gBaP (12 zł) + emisja z samochodu.

    https://www.youtube.com/watch?v=KlgEt-YEb7o

    Nie znam się na tym ale jej Volvo emituje chyba ok. 6g/100 km, rzut okiem na licznik i wiemy ile z transportu emituje powódka. Średnia dla Polski wynosi ok. 10 tys km rocznie czyli wychodzi 1980 zł za NOx. BaP nie jest mierzony ale w/g KOBiZE za 1% emisji WWA (wielopierścieniowe węglowodory aromatyczne do których należy BaP) pochodzi z transportu. Rocznie samochody emitują ponad tonę tego typu związków więc statystycznie "na łebka" przypada ok. 0.03g co kosztowałoby 30 zł. Przy tym algorytmie karania za smog pani Grażyna Wolszczak powinna płacić polskiemu państwu ponad 2 tys rocznie. Nie wiem dlaczego kasa ma płynąć w przeciwnym kierunku, nawet jak ostatecznie trafi na cele charytatywne?

    O tym podatku napisałem na pół poważnie. Zupełnie poważnie każdy może ocenić swój wkład w emisję smogu i zastanowić się czy rzucanie kamieniami w innych nie jest faryzejską postawą. W tym roku prawdopodobnie zużyję 2 m3 drewna co daje ok. 500g NOx (16.5 zł) + 500g pyłów (15 zł) + 1.8g BaP (1800 zł). Nie mam samochodu, jeżdżę autobusami, pociągami lub rowerem wiec mój całkowity wkład w zanieczyszczenia wynosi około 1832 zł. Proponuję potraktować to jako miernik "śladu smogowego", co prawda tylko z niskiej emisji ale to ona jest najbardziej dokuczliwa. Wysoka emisja z elektrowni, elektrociepłowni czy ciepłowni dużej mocy (>2 MW bo takie podpadają pod koncesje i zwiazany z tym rygor) może być traktowana jako zerowa. Tylko ktoś kto ma ciepło z sieci (>2MWt), nie ma samochodu i najczęściej chodzi na piechotę lub jeździ rowerem ma prawo czegokolwiek rządać od innych. Reszta ma wystarczajaco dużo za uszami by tę propozycję podatku od smogu (mam nadzieję, że żaden polityk nie czyta elektrody ;)) traktować całkiem poważnie!

    Chętnych prosze o policzenie swojego "śladu smogowego" i wpisanie ile tego hipotetycznego podatku musiałby zapłacić.
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 20  
    Tak, tak, wincyj podatków, WINCYJ.
    Potem zdziwienie czemu w tym kraju jest jak jest i czemu ludzie ziemię zaczynają jeść.

    Ciekawe tylko co będzie po smogu, bo ten jak widać po latach starań sprzedał się nieźle.
  • Poziom 31  
    Fredw napisał:
    Tak, tak, wincyj podatków, WINCYJ.
    Potem zdziwienie czemu w tym kraju jest jak jest i czemu ludzie ziemię zaczynają jeść.

    Ciekawe tylko co będzie po smogu, bo ten jak widać po latach starań sprzedał się nieźle.


    Proszę przeczytać co napisałem, tytuł jest pewnego rodzaju prowokacją. Otóż ja nie domagam się podatku od smogu, to tylko konsekwencja przegranego procesu z Grażyną Wolszczak. Karę za smog jaką zasądził "niezawisły sąd" + koszty postępowania pokryją podatnicy czyli wszyscy! Wczoraj chcąc nie chcąc zapłaciłeś kilka groszy na fundację wskazaną przez celebrytkę + koszty sądowe. Adwokat tej pani po wygranym procesie zamierza się rozkręcić więc będziesz płacił nie grosze lecz grube złotówki, oby nie dziesiątki czy setki. Wszystko po to by pięknoduchy-celebryci mogli oskarżać wszystkich wokół o zatruwanie powietrza. Problem w tym, że sami je zatruwają i nawet o tym nie wiedzą niczym mieszczanin co nie wiedział, że mówi prozą. Trzeba tym czyściochom jakoś uświadomić, że są częścią społeczeństwa i ogrzewając dom oraz jeżdżąc samochodem także tworzą smog! Jeżeli znasz się na samochodach spróbuj określić co to dokładnie za model i ile pani Wolszczak emituje na 100-kę. Pomoże to w wytknięciu faryzejskiej postawy a'la TVN gdzie smog zaczyna się w październiku, a kończy w maju. Latem jedzie na wakacje więc "raport smogowy" znika z ramówki... Jak nie zaczniemy już dziś nabijać się z takiej postawy jutro dopadnie nas w postaci prawdziwego podatku od smogu. I uwierz mi, nie tak skonstruowanego bo jak w przypadku CO2 będą równi i równiejsi. Jeżeli trafisz do równych będziesz miał zdrowo przechlapane. Co ja piszę, już masz bo zapłaciłeś za cały proces i wymierzoną przez sąd karę chociaż możesz emitować mniej zanieczyszczeń niż powódka!
  • Poziom 18  
    Moi sąsiedzi przeszli na gaz a mój Ojciec ma wysokie ciśnienie bo jak wiemy NOx powodują jego wzrost, stąd wynajmuję prawników i stawiam warunek s powrotem mają przejść na kopciucha ale i tak pewnie dla swej wygody zapłacą za uszczerbek na zdrowiu bo mają z czego. Jest jaki z kancelarii adwokackiej na linii to niech się zgłosi na forum daje 10% +/-5 od wygranej sprawy.
  • Poziom 40  
    @gaz4
    A za uwarzyłeś że praktycznie wszystkie te źródła energii są owatowane a nawet o akcyzowane?
    węgiel 23%, do tego na cele nieopałowe jest akcyzowany.
    gaz, Stawka VAT: 23%
    drewno, 23 lub 8% vat
    olej opałowy vat
    napędowy vat akcyza opłata paliwowa
    propan +butan skroplony 23%vat +akcyza jeśli wyk jako paliwo
    LNG/CNG Stawka VAT: 23% +akcyza aktualnie 0%
    benzynę VAT akcyza +podatek paliwowy łącznie chyba nawet ponad 50%

    Do tego marża producenta często państwowego i marża detaliczna niekiedy też podmiotu państwowego. Do tego różne podatki po drodze w tym obciążające transport czy przychody firm i osób prywatnych w to zaangażowanych.

    Więc pieniądze płyną w zupełnie inną stronę.

    To państwo czerpie pożytki z tego ze ktoś emituje smog. A to troszkę tak jak czerpanie korzyści z czyjegoś nierządu.
  • Poziom 31  
    Oczywiście, że zauważyłem te narzuty ale warto przyjrzeć się im uważniej. Dotego roku akcyza za kWh prądu była kilkukrotnie wyższa niż za kWh gazu. Dopiero teraz zostały zrównane bo obie są na unijnym minimum. Opłaty za emisję CO2 dotyczą wyłacznie dużych instalacji, małe (np. domowe kotły węglowe i gazowe) są z niej zwolnione... I tak robi się równych i równiejszych, a chyba nie o to chodzi?

    Teraz mamy precedens który otwiera furtkę dla wyłudzaczy odszkodowań. I jeżeli nie zaczniemy się aktywnie sprzeciwiać pewnego dnia przeczytamy komunikat o milionie dla jakiegoś celebryty z astmą. Szary obywatel który nabawił sie jej bo mu za płotem wybudowano ruchliwą drogę może zapomnieć o takich kwotach. "Reprywatyzacja" też nie była dla każdego, nawet jeżeli miał prawa spadkowe do konkretnej kamienicy. Co gorsza wielu wyłudzaczy pójdzie do sądu z pełnym przekonaniem, że oni nie mają nic wspólnego z emisją zanieczyszczeń. A to dlatego, że nie ma żadnego systemu pomiaru indywidualnego śladu smogowego i dlatego zaproponowałem ten fikcyjny podatek. Dokładnie to samo było za PRL: państwo potrącała podatki i składki ZUS po cichu, nikt nie wiedział ile i na co. Gdy po 1989r wprowadzono PIT był szok, że państwo tak łupi obywateli... Ale za co wcześniej budowało szpitale czy opłacało pensje nauczycieli?

    Żadna aktorka nie oskarża państwa, że pielęgniarki mają zbyt niskie pensje więc rząd musi zapłacić jej odszkodowanie. To byłoby tak samo idiotyczne jak wyłudzenie przez Wolszczak 5 tys zł na bliżej nieokreśloną fundację bo ludzie w Nowym Targu mają zatrute powietrze. Bo jeżeli chodziło o powietrze w Warszawie to ta pani zatruwa je w takim samym stopniu jak inni, a może nawet bardziej. Brak dobrej metody określenia udziału w produkcji smogu może nas jako podatników dużo kosztować, armia prawników już przebiera nóżkami...

    https://tvnwarszawa.tvn24.pl/informacje,news,...g-panstwo-bedzie-musialo-zaplacic,283190.html

    "Z kolei reprezentujący aktorkę mecenas Radosław Górski podkreślił: "To jest wyrok przełomowy w skali Polski. Spodziewam się, że zostanie złożona apelacja. Państwo powinno zrobić rachunek z ewentualnych strat, jeżeli ludzie masowo pójdą do sądu. Zaraz się okaże, że jeśli nie będzie robiło nic w walce ze smogiem, to zadośćuczynienia będą liczone w miliardach złotych".

    A za co te miliardy?

    "Podczas pierwszej rozprawy aktorka mówiła, że jakość powietrza w Polsce pozostawia wiele do życzenia. - W ciągu 10 lat sprawa nabiera rozgłosu. Ja czuję się coraz bardziej osaczona. Moje podstawowe prawo, czyli wolność, została ograniczona. Muszę śledzić raporty o jakości powietrza - zaznaczała Wolszczak.

    - Mam stale poczucie zagrożenia. Nikt nie może wyprzeć się, że smogu nie ma. Jest coraz gorzej. To już zostało udowodnione - dodała."


    Czyli wystarczy "poczucie osaczenia" oraz fatalne "rapoty o jakości powietrza" a'la TVN by dobrotliwy sędzi dał odszkodowanie. Do miliardów o jakich marzy pan mecenas dodajmy miliardy kosztów procesowych i kolejne stracone miliardy bo sądy zajmują się duperelami które w normalnych warunkach nigdy nie trafiłyby na wokandę. Oczywiście nawet wśród winnych smogu są równi i równiejsi:

    Wolszczak, poza Skarbem Państwa, pozwała też władze Warszawy. Na początku stycznia wycofała jednak pozew przeciwko miastu. Jak tłumaczyła, pozew materialnie istnieje, ale nie będzie na razie procedowany."
  • Poziom 24  
    gaz4 napisał:
    Niedawno sąd orzekł

    Powódka ma wejściówkę w sądzie, stąd taki wyrok.
  • Poziom 31  
    Ta sprawa strasznie mnie zbulwersowała bo pokazuje do jakiego stopnia obywatele są zmanipulowani. Może marnuję czas przeglądajac net bo kolejna instancja wykaże się rozumem ale co chwila trafiam na kwiatki. Np takie:

    https://www.wykop.pl/wpis/38505303/samochod-grazyny-wolszczak-xc60-w-dieslu-ktora-wal/

    "Dziwne że w lecie nie trąbi się o smogu, a diesle jeżdżą i trują. Problem smogu to palenie kaloszami."

    Ano dziwne, że w lecie w TVN o smogu się nie trąbi. Niedawno pisałem o tym w temacie "Petycja do ministra..." dajac takie oto linki do pomiarów z Krakowa:

    http://monitoring.krakow.pios.gov.pl/dane-pom...44-149-146-148-242-143-145/miesieczny/05.2018
    http://monitoring.krakow.pios.gov.pl/dane-pom...44-149-146-148-242-143-145/miesieczny/06.2018

    Itd. do wrzesnia, a "kolory powietrza" ruszyły w październiku. Więc do programu nie załapały się bardzo groźne dla zdrowia przekroczenia 8h poziomu ozonu. Przeszukując net znalazłem tylko jedną informację o tym, w lokalnych mediach długo po pierwszym przekroczeniu! Czyli dla klasycznego oglądacza "raportu smogowego" samochody nie są winne zanieczyszczeniom bo latem nikt o nich nie mówi. A to, że w ubiegłym roku było 25 przekroczeń 8h O3 przez co Kraków jest o krok od niewykonania poziomu docelowego tej substancji ani słowa. A o tym, że wiele miejscowości przekracza poziom docelowy 8h O3 w mediach absolutna cisza, trzeba sięgać do źródeł jak te:

    https://jeleniagora.pl/content/alert-poziom-ii-ozon-30082018

    Kto poszukuje tego typu danych ręka w górę ;) Ba, w wielu mediach ani słowa o tym, że powódka... pali papierosy co czyni wyrok sądu bardziej bulwersujacym. O ile to możliwe.
  • Fabryka Prądu
  • Poziom 28  
    Naprawdę pali? A jakie? E-sztosy? :D

    A po co podatek? Przecież wystarczy aby powód wykazał, że sam nie zanieczyszcza powietrza... :D

    A od hałasu też podatek? I kto go będzie płacił.
  • Poziom 35  
    gaz4 napisał:
    Ba, w wielu mediach ani słowa o tym, że powódka... pali papierosy co czyni wyrok sądu bardziej bulwersujacym. O ile to możliwe.

    W świetle komentarza:
    gaz4 napisał:
    "Podczas pierwszej rozprawy aktorka mówiła, że jakość powietrza w Polsce pozostawia wiele do życzenia. - W ciągu 10 lat sprawa nabiera rozgłosu. Ja czuję się coraz bardziej osaczona. Moje podstawowe prawo, czyli wolność, została ograniczona. Muszę śledzić raporty o jakości powietrza - zaznaczała Wolszczak.

    - Mam stale poczucie zagrożenia. Nikt nie może wyprzeć się, że smogu nie ma. Jest coraz gorzej. To już zostało udowodnione - dodała."

    wygląda to komicznie.
    Pani Wolszczak czuje się pokrzywdzona, bo jej wolność została ograniczona ponieważ musi śledzić raporty o jakości powietrza.
    To, że sama siebie truje paląc papierosy to już jej nie przeszkadza i mieści się w ramach jej wolności.

    My ludzie mamy to do siebie, że jak mamy za dużo wolności to potem w głowach się przewraca. Dlatego co jakiś czas wybuchają wojny, bo inaczej nie potrafimy funkcjonować i najpierw coś musimy zniszczyć, aby znowu zacząć budować. I tak to trwa od tysięcy lat ;-)
  • Poziom 18  
    BUCKS napisał:
    My ludzie mamy to do siebie, że jak mamy za dużo wolności to potem w głowach się przewraca

    Fakt niezaprzeczalny a wojna jest etapem ewolucji napiszę człowieka choć powinienem zwierza ,para buch koła w ruch,
  • Poziom 20  
    gaz4 napisał:
    Ba, w wielu mediach ani słowa o tym, że powódka... pali papierosy co czyni wyrok sądu bardziej bulwersujacym. O ile to możliwe.

    To jest idealny przykład na ukazanie hipokryzji dzisiejszego świata.

    Poza tym robisz podstawowy błąd w założeniach, optymistycznie zakładasz, że celebrytów, ich fanów i różnych innych można przekonać racjonalnymi argumentami.
    Sam przecież dałeś film, że ta pani dostałą auto od firmy, więc jak ja teraz mam uwierzyć, że ona stanie i powie teraz "diesel to zło, auta to zło" :-?

    Wracając do wyliczeń, to zrobisz te swoje tabelki i co z nich wyjdzie? Ano wyjdzie, że auto z euro 6 truje mniej niż auto z euro 4, więc jaki wniosek? Trzeba zaorać wszystkie auta poniżej euro 6, kij z tym, że Polska jest za biednym krajem na coś takiego. Kij, że produkcja tych nowych "ekologicznych" aut jest gorsza dla środowiska, bo coraz więcej tam tworzyw sztucznych i elektroniki.

    I na tym myślę zakończę, bo cała ta akcja "walki ze smogiem" (*) to dla mnie jedna wielka szopka, nic więcej.

    * - tego zabrakło wcześniej.
  • Poziom 40  
    @gaz4
    Tu są dwa oddzielne problemy jeden to pozew o smog który w zasadzie powinien być odrzucony drugi to taki że państwo czerpie korzyści z produkowania smogu i samo z siebie nic nie zrobi by to zmienić.
  • Poziom 15  
    I bardzo dobrze. Pozwy sądowe są elementem walki o czystsze powietrze. A powietrze w Polsce w zimę zwyczajnie śmierdzi. Mam nadzieję, że dożyję dnia, w którym wejdzie zakaz palenia paliwami stałymi i w mojej Ojczyźnie będę mogł przejść się w zimę na spacer bez wdychania smrodów sąsiadów :)
  • Poziom 31  
    Tommy82 napisał:
    @gaz4
    Tu są dwa oddzielne problemy jeden to pozew o smog który w zasadzie powinien być odrzucony drugi to taki że państwo czerpie korzyści z produkowania smogu i samo z siebie nic nie zrobi by to zmienić.


    Problem w tym, że to tylko złudzenie doskonale opisane w wierszyku Waligórskiego o kopalni i elektrowni. Chodziło w nim o gospodarkę PRL ale doskonale oddaje współczesne fetysze jak PKB czy wpływy budżetowe. Państwo pobiera podatki by je później przeznaczyć na różne cele. Co by było gdyby w Polsce były wyłącznie dobrze ocieplone budynki, gdybyśmy mieli energooszczędne samochody itp? Spadłyby koszty życia, np. szkoła czy szpital zużywające mniej energii do ogrzewania potrzebuje mniej kasy z budżetu. Pielęgniarka czy nauczyciel który mniej wydaje na podstawowe potrzeby może za te same pieniądze mieć wyższy standard życia. Niestety większość polityków patrzy na świat przez tabelkę i jak mu w niej spadną wpływy to wpadają w panikę. Z drugiej strony obywatele słabo kumają czym jest bogactwo i kojarzą je z cyferkami "na pasku". A to nie takie proste: w kraju gdzie średnio zarabia się 2000$ miesięcznie, a żywność i utrzymanie domu pochłania 1000$ jest takie samo bogactwo jak przy 1500$ i wydatkach na podstawy wynoszących 500$. W obu wypadkach na "wyższe potrzeby" zostaje taka sama kwota przy czym tam gdzie podstawowy koszt utrzymania jest niższy można spodziewać się niższych cen hoteli, książek itp.

    Fredw napisał:
    Wracając do wyliczeń, to zrobisz te swoje tabelki i co z nich wyjdzie? Ano wyjdzie, że auto z euro 6 truje mniej niż auto z euro 4, więc jaki wniosek? Trzeba zaorać wszystkie auta poniżej euro 6, kij z tym, że Polska jest za biednym krajem na coś takiego. Kij, że produkcja tych nowych "ekologicznych" aut jest gorsza dla środowiska, bo coraz więcej tam tworzyw sztucznych i elektroniki.


    Bo jestem typowym nerdem który wszystko na cyferki zamienia ;) Nie, wnioski powinny być zupełnie inne. Pierwszy powinien brzmieć: wszyscy w mniejszym lub większym stopniu przyczyniamy się do zanieczyszczania powietrza. Ja w tych tabelkach proponuję w miarę obiektywny miernik tego udziału. Kolejny to: co zrobić aby jak najniższym kosztem utrzymać w normie jego jakość. Daleko nie szukając, gdy mieszkańcy Krakowa chcieli obronić przed deweloperami jeden z nielicznych kawałków zieleni Majchrowski powiedział, że będzie betonował i basta. Czyli zadeklarował, że w Krakowie będzie większa wtórna emisja pyłów, a usuwaniem tego co leży na ulicach zajmą się nowoczesne polewaczki. Co jest tańsze: ocalenie kilku drzew czy zakup i eksploatacja polewaczek? W temacie "Petycja do..." zamieściłem link do zdjęć Olsztyna który należy do najmniej zasmrodzonych miast w Polsce. Nie były w żaden sposób ustawione, to miasto naprawdę tonie w zielenii co w znacznym stopniu ogranicza wtórną emisję czyli daje lepszą jakość powietrza. Czy do tego by posadzić drzewo lub nie zabetonować kawałka ziemi trzeba być bogatym? Na jednym ze zdjęć jest klomb z bratkami którego nie było gdy 10 lat temu mieszkałem w Olsztynie. Pojawił się w ścisłym centrum gdy po budowie linii tramwajowych zwężono chodnik który w tym miejscu był ekstremalnie szeroki i w ten sposób wygospodarowano miejce na kilka kwiatów. Jak widać można iść w odwrotnym kierunku niż prezydent Majchrowski.

    ppc napisał:
    I bardzo dobrze. Pozwy sądowe są elementem walki o czystsze powietrze. A powietrze w Polsce w zimę zwyczajnie śmierdzi. Mam nadzieję, że dożyję dnia, w którym wejdzie zakaz palenia paliwami stałymi i w mojej Ojczyźnie będę mogł przejść się w zimę na spacer bez wdychania smrodów sąsiadów :)


    Po pierwsze policz swój ślad smogowy i napisz ile wyszło. Po drugie dla mnie spaliny śmierdzą, a chemiczny węch sprawia, że wyczuwam to czego inni nawet nie zauważą. Jednak ostatnią rzeczą której oczekuję to zakaz używania samochodów. Po trzecie latem powietrze także jest bardzo toksyczne, a poziom ozonu nawet w miejscowościach turystycznych często przekracza 8h normę wynoszącą 120 µg.

    http://zm.org.pl/?a=koalicja.broszuras_03

    "Nowsze badania dowodzą wpływu ozonu na powstawanie raka płuc. Na przykład amerykańskie badania epidemiologiczne na grupie osób zachowujących szczególnie zdrowy tryb życia ze względów religijnych wykazały znacznie częstsze występowanie raka płuc u osób mieszkających w rejonach o wysokim skażeniu ozonem (powyżej 200 mikrogramów/m3) [22]."

    200 µg to poziom informowania i w ubiegłym roku w Polsce było około 10 takich przekroczeń. O ilu dowiedziałeś się z mediów? Sprawdź na stronach WIOS czy latem nie spacerowałeś w znacznie bardziej skażonym powietrzu niż zimowe bo twoi sąsiedzi postanowili przejechać się samochodem.
  • Poziom 24  
    gaz4 napisał:
    Niedawno sąd orzekł, że rząd ma zapłacić Grażynie Wolszczak 5 tys zł za nieskuteczną walkę ze smogiem.


    jeżeli będzie teraz bardzo dużo podobnych wniosków, to rząd przegra i zapłaci, ALE zaraz wprowadzą ustawę że od 2020r. WSZYSCY mają mieć ekologiczne źródło ogrzewania, a jak nie to 5tyś kary. Cała kasa wypłacona na odszkodowanie bardzo szybko się im zwróci nawet z dużo nawiązką i po problemie dla państwa. Bedą strajki itp a rząd powie że teraz będzie skutecznie walczył ze smogiem"
  • Poziom 23  
    gaz4 napisał:
    Do miliardów o jakich marzy pan mecenas dodajmy miliardy kosztów procesowych i kolejne stracone miliardy bo sądy zajmują się duperelami
    te słowa to straszak na Państwo , by ruszyli cztery litery do walki realnej ze smogiem , a nie tworzenia programów wydmuszek "czyste powietrze" , " 5 milionów prosumentów" itp . Niech się wezmą za uświadamianie obywateli , pani Wolszczak też sie załapie ze swoim Volvo i papieroskami , ale cóż to przy 270 wagonach węgla dziennie do Ostrołęki C .
  • Poziom 31  
    hostii napisał:
    gaz4 napisał:
    Niedawno sąd orzekł, że rząd ma zapłacić Grażynie Wolszczak 5 tys zł za nieskuteczną walkę ze smogiem.


    jeżeli będzie teraz bardzo dużo podobnych wniosków, to rząd przegra i zapłaci, ALE zaraz wprowadzą ustawę że od 2020r. WSZYSCY mają mieć ekologiczne źródło ogrzewania, a jak nie to 5tyś kary. Cała kasa wypłacona na odszkodowanie bardzo szybko się im zwróci nawet z dużo nawiązką i po problemie dla państwa. Bedą strajki itp a rząd powie że teraz będzie skutecznie walczył ze smogiem"


    Jak wygląda ekologiczne źródło ogrzewania? Bo jeżeli masz na myśli gaz ziemny szybko skończymy jak Niemcy:

    https://www.dw.com/pl/niemiecka-prasa-niemcy-same-wyprosi%C5%82y-ten-pozew/a-43831031

    Szacunkowo ponad 10 tys Niemców umiera rocznie z powodu tlenków azotu oraz ozonu, to około 1/5 zgonów z powodu smogu. Oprócz najważniejszego źródła emisji jakim są spaliny samochodowe znaczny wkład ma powszechne używanie gazu ziemnego. Wzrostu ryzyka przekroczenia 8h O3 można łatwo obliczyć. Średnie zużycie CWU na osobę wynosi ok. 1000 kWh i w czasie największego zagrożenia syntezą ozonu wyemituje 1/4 czyli ok. 250 kWh. Na palcach można policzyć ludzi z kotłami na paliwo stałe którzy palą latem by mieć ciepłą wodę. Najczęściej używają prądu (do @cuuube - wysoka emisja rządzi się innymi prawami i tam węgiel nie jest poważnym emitentem), powszechne stają się kolektory oraz PV do CWU, tu letnia emisja równa się zero. Gdy zmusi się ich do zmiany kotła węglowego na inny to letnia emisja NOx na osobę wyniesie:

    Gaz ziemny - 41 g
    Propan - 57g
    Olej opałowy - 55g

    Przemnóżmy to przez miliony dodatkowej emisji z tych źródeł i dostaniemy to o czym piszą w wyżej podlinkowanym tekście. Osobiście nie wierzę w użytkownika kotła gazowego który zrobi drogą instalację PV by zaoszczędzić na CWU bo zysk jest zbyt mały. Państwo musiałoby dać kolejną dopłatę i tak aż do us... będziemy dopłacali walcząc o czyste powietrze niczym ZSRR o pokój. Użytkownik kotła na węgiel czy drewno zrobi to za własne pieniądze bo zaoszczędzi pieniadze, czas oraz zyska komfort. Powyższa dodatkowa emisja NOx z "ekologicznych" źródeł nałoży się na emisję z samochodów i wyraźnie widać jej znaczący udział. Jeżeli diesel pani Wolszczak emituje 6g/100 km to szczęśliwy posiadacz kotła gazowego latem wyemituje tyle co takie Volvo po przejechaniu niemal 700 km. Posiadacz zbiornika na propan wyemituje tyle co po 1000 km, a jak ma 4 osobową rodzinę emisja będzie porównywalna z przejechaniem 4 tys km! Gdy zaświeci Słońce i będzie gorąco dodatkowe NOx wzmocnią syntezę ozonu i zamist ok. 10 przekroczeń bardzo groźnego poziomu 200µg/m3 (tyle było w 2018r) będzie ich kilkadziesiąt rocznie. W tym sezonie były 24 przekroczenia PM10 (z czego aż 5 w Nowym Targu) i pewnie na koniec niewiele się zwiększy bo ma być coraz cieplej. Gdzie widzisz czystsze powietrze?

    W temacie "Petycja do..." niedawno napisałem o tym co robi jedno z najbardziej zasmrodzonych polskich miast. W Nowym Targu najpierw podłączą ludzi do ciepłowni dając im jednocześnie CWU, a jak skończą odwierty węgiel zostanie zastąpiony geotermią. Wcześniej też "szli za stadem" dajac dopłaty do wymiany kotłów ale odzew był bardzo mały. IMHO dobrze, bo to co robią obecnie daje gwarancję czystości i przy oakzji koszty CO i CWU będzie niższy niż z gazu. Inwestycję zakończą za kilka lat, do tego czasu oszołomy a'la Wolszczak będą wyłudzały od państwa pieniadze... by zabrakło ich na kolejną geotermię na Podhalu!
  • Poziom 24  
    gaz4 napisał:
    Jak wygląda ekologiczne źródło ogrzewania? Bo jeżeli masz na myśli gaz ziemny szybko skończymy jak Niemcy:


    masz rację, ale wolę jak by mi sąsiad puszczał dym z gazu niż z lokomotywy..Z mojego junkersa kondensata to dymu nie widać wcale ( ale wiadomo że coś się ulatnia)

    gaz4 napisał:
    W Nowym Targu najpierw podłączą ludzi do ciepłowni dając im jednocześnie CWU

    no tak a na wsiach to jak mają to rozwiązać, jak u mnie ?

    Być może trzeba wprowadzić podatek czym palisz i jak w Danii nawet gaz nie jest ekologicznym źródłem ogrzewania, tylko PC- no ale tu trzeba by zacząć od budowy atomu
  • Poziom 35  
    hostii napisał:
    masz rację, ale wolę jak by mi sąsiad puszczał dym z gazu niż z lokomotywy..Z mojego junkersa kondensata to dymu nie widać wcale ( ale wiadomo że coś się ulatnia)

    Tylko tu prosto dochodzimy do sytuacji, o której już pisałem na forum.
    Dzisiaj kotły na paliwo stałe sa złe, a kotły gazowe ekologiczne, a za X lat stwierdzą, że kotły gazowe są złe, bo zanieczyszczają powietrze i będzie kolejna nagonka.
    Analogicznie co było z dieslami, najpierw były dobre, ekologiczne, a potem jak zmienił się punkt widzenia to stały się złem, które trzeba tępić.
    Każda walka o ekologię to konkretne pieniądze i bardziej ludziom, korporacjom zależy na kasie niż na prawdziwej ekologii.
    Zawsze trzeba wykreować "wroga" z którym można walczyć, aby reszta społeczeństwa była skłonna łożyć na to pieniądze.
  • Poziom 23  
    Nie tylko diesle są be , a " pij mleko będziesz wielki " ? Dziś o nim już też się nie mówi . To chyba zależy , kto ile 'posmaruje naukowcom' by głosili jedną jedyną prawdę.
  • Poziom 40  
    @gaz4
    Fakt jest taki że energii potrzebujemy. Drugi fakt jest taki że państwo czerpie środki z brudnej energii do zielonej musi dopłacać jeśli chce promować, by opodatkować potrzebny jest pewien poziom penetracji rynku.
    Mamy niezły smog i to jest fakt ten proces sądowy to diagnoza i nie ma znaczenia czy lekarz jest szczerbaty czy zezowaty ani czy w Afryce bija murzynów. Dla czego tak jest napisałem wyżej bo państwo działa jak diler i narkoman w jednym tylko że rachunek płacą inni.
  • Poziom 31  
    hostii napisał:
    gaz4 napisał:
    Jak wygląda ekologiczne źródło ogrzewania? Bo jeżeli masz na myśli gaz ziemny szybko skończymy jak Niemcy:


    masz rację, ale wolę jak by mi sąsiad puszczał dym z gazu niż z lokomotywy..Z mojego junkersa kondensata to dymu nie widać wcale ( ale wiadomo że coś się ulatnia)

    gaz4 napisał:
    W Nowym Targu najpierw podłączą ludzi do ciepłowni dając im jednocześnie CWU

    no tak a na wsiach to jak mają to rozwiązać, jak u mnie ?

    Być może trzeba wprowadzić podatek czym palisz i jak w Danii nawet gaz nie jest ekologicznym źródłem ogrzewania, tylko PC- no ale tu trzeba by zacząć od budowy atomu


    Atom nie jest żadnym rozwiązaniem. Ciepło sieciowe ogrzewa około pół Polski, a jego moc termiczna wynosi tyle co atomu we Francji. Czyli drugą połowę mamy ogrzewać budując więcej atomu na łebka niż oni?

    Jak wygrywa się wojnę: zabijając jak najwięcej żołnierzy wroga czy zajmując strategiczne pozycje by wróg nie miał pola manewru? Obecna "walka ze smogiem" to nawalanka nastawiona na ukatrupienie "złych" bez oglądania się na strategiczne cele. A te chyba są jasne: poziomy zanieczyszczeń niższe od tych jakie podałem w pierwszym poście. Jeżeli je uzyskamy nie będzie miało znaczenia czy palimy węglem, gazem, drewnem czy ogrzewamy PC podłączonym do atomu - wojna ze smogiem zostanie wygrana. Mieszkam na peryferiach małego miasteczka i widzę coraz więcej osób które rezygnują z węgla. Wystarczy, że ocieplą dom i albo używają znacznie czystszego (i co ważne tańszego!) drewna albo jak nie chce im się palić zakładają gaz lub instalują zbiornik z propanem. Gruntowe PC mają tę wadę, że są piekielnie drogie i ogrzewając mały ocieplony dom nigdy się nie zwrócą. Powietrzne tracą wydajność wraz ze spadkiem temperatury i przy -20 popyt na moc będzie porównywalny z ogrzewaniem rezystancyjnym = wymagana moc atomu jak we Francji. A latem ten atom będzie wyłączony (Francuzi zimą mają ok. 50 GW, a latem ok. 30 GW) przez co stanie się 2x droższy.

    Potrzebujemy antysmogowego blitzkriegu gdzie różne źródła współpracują ze sobą tak by zmaksymalizować efekty. Ekologiczne i ekonomiczne, nie należy o tym zapominać. Posiadając sieć ciepłowniczą z ponad 50 GW mocy termicznej możemy mieć conajmniej 25 GWe w kogeneracji, przy dużym udziale gazu grubo ponad 30 GWe. Tak się składa, że ta moc będzie dostępna wtedy gdy jest potrzebna do ogrzewania, a wysoka sprawność pozwoli na oszczędzanie paliw oraz mniejsze opłaty za CO2. To w połączeniu z innymi uzupełniajacymi się źródłami zagwarantowałoby czyste powietrze latem i zimą, a nie jak obecnie toczy się bój o zimę przy odsłoniętej letniej flance. I jak pisze BUCKS możemy doczekać się dnia gdy z urzędu zacznie się zwalczanie kotłów gazowych...

    Tommy82 napisał:
    @gaz4
    Fakt jest taki że energii potrzebujemy. Drugi fakt jest taki że państwo czerpie środki z brudnej energii do zielonej musi dopłacać jeśli chce promować, by opodatkować potrzebny jest pewien poziom penetracji rynku.
    Mamy niezły smog i to jest fakt ten proces sądowy to diagnoza i nie ma znaczenia czy lekarz jest szczerbaty czy zezowaty ani czy w Afryce bija murzynów. Dla czego tak jest napisałem wyżej bo państwo działa jak diler i narkoman w jednym tylko że rachunek płacą inni.


    Żadna diagnoza, raczej szarlataneria. Super ekologiczni Niemcy mają niemal identyczny problem ze smogiem, a walczą z nim znacznie dłużej. Ale tylko w Polsce "biją murzynów" chociaż czasami na zachodzie jest syf nieporównywalny z naszym, popatrz także na na Belgię czy północne Włochy. Skoro wszyscy w Europie mają podobne dolegliwości to co tu diagnozować? My przynajmniej mamy pole manewru i jak nie pójdziemy za głosem oszołomów możemy mieć czystsze powietrze niż oni. Tam zapędzili się w kozi róg (np. powszechne indywidualne ogrzewanie gazowe), powielanie ich błędów nie ma najmniejszego sensu.

    Państwo czerpie korzyści z energii bez względu czy jest czysta czy brudna. Z drugiej strony państwo ponosi także koszty: Nowy Targ ogrzewany węglem po 2020r będzie kosztował fiskusa x euro w postaci transferów statystycznych. Gdy przejdą na geotermię państwo zaoszczędzi y zł > x gdyż zwiększy się produkcja z OZE i o tyle samo spadnie zużycie "czarnej" energii końcowej. Podobnie jest z wieloma innymi działaniami na rzecz ochrony powietrza. Poprzedni minister środowiska wydał broszurkę o prawidłowym paleniu węglem. Pozwala to zaoszczędzić do 20% opału czyli teoretycznie strata dla budżetu. Ale to ograniczyłoby import węgla co poprawi saldo obrotów bieżących czyli wzmocni złotego oraz zmniejszy oprocentowanie obligacji. Być może z tych dwu powodów fiskus wyjdzie na plus. Odwrotna sytuacja dotyczy gazu który może pochodzić wyłącznie z importu: fiskus traci na pogorszonym saldzie i niewiele zyskuje na podatkach i akcyzach bo w przeliczeniu na kWh energii końcowej nic się nie zmieni.
  • Poziom 23  
    gaz4 napisał:


    Atom nie jest żadnym rozwiązaniem. Ciepło sieciowe ogrzewa około pół Polski, a jego moc termiczna wynosi tyle co atomu we Francji. Czyli drugą połowę mamy ogrzewać budując więcej atomu na łebka niż oni?

    Jak wygrywa się wojnę: zabijając jak najwięcej żołnierzy wroga czy zajmując strategiczne pozycje by wróg nie miał pola manewru? Obecna "walka ze smogiem" to nawalanka nastawiona na ukatrupienie "złych" bez oglądania się na strategiczne cele. A te chyba są jasne: poziomy zanieczyszczeń niższe od tych jakie podałem w pierwszym poście. Jeżeli je uzyskamy nie będzie miało znaczenia czy palimy węglem, gazem, drewnem czy ogrzewamy PC podłączonym do atomu - wojna ze smogiem zostanie wygrana. Mieszkam na peryferiach małego miasteczka i widzę coraz więcej osób które rezygnują z węgla. Wystarczy, że ocieplą dom i albo używają znacznie czystszego (i co ważne tańszego!) drewna albo jak nie chce im się palić zakładają gaz lub instalują zbiornik z propanem. Gruntowe PC mają tę wadę, że są piekielnie drogie i ogrzewając mały ocieplony dom nigdy się nie zwrócą. Powietrzne tracą wydajność wraz ze spadkiem temperatury i przy -20 popyt na moc będzie porównywalny z ogrzewaniem rezystancyjnym = wymagana moc atomu jak we Francji. A latem ten atom będzie wyłączony (Francuzi zimą mają ok. 50 GW, a latem ok. 30 GW) przez co stanie się 2x droższy.

    Potrzebujemy antysmogowego blitzkriegu gdzie różne źródła współpracują ze sobą tak by zmaksymalizować efekty. Ekologiczne i ekonomiczne, nie należy o tym zapominać. Posiadając sieć ciepłowniczą z ponad 50 GW mocy termicznej możemy mieć conajmniej 25 GWe w kogeneracji, przy dużym udziale gazu grubo ponad 30 GWe. Tak się składa, że ta moc będzie dostępna wtedy gdy jest potrzebna do ogrzewania, a wysoka sprawność pozwoli na oszczędzanie paliw oraz mniejsze opłaty za CO2. To w połączeniu z innymi uzupełniajacymi się źródłami zagwarantowałoby czyste powietrze latem i zimą, a nie jak obecnie toczy się bój o zimę przy odsłoniętej letniej flance. I jak pisze BUCKS możemy doczekać się dnia gdy z urzędu zacznie się zwalczanie kotłów gazowych...


    Żadna diagnoza, raczej szarlataneria. Super ekologiczni Niemcy mają niemal identyczny problem ze smogiem, a walczą z nim znacznie dłużej. Ale tylko w Polsce "biją murzynów" chociaż czasami na zachodzie jest syf nieporównywalny z naszym, popatrz także na na Belgię czy północne Włochy. Skoro wszyscy w Europie mają podobne dolegliwości to co tu diagnozować? My przynajmniej mamy pole manewru i jak nie pójdziemy za głosem oszołomów możemy mieć czystsze powietrze niż oni. Tam zapędzili się w kozi róg (np. powszechne indywidualne ogrzewanie gazowe), powielanie ich błędów nie ma najmniejszego sensu.

    Państwo czerpie korzyści z energii bez względu czy jest czysta czy brudna. Z drugiej strony państwo ponosi także koszty: Nowy Targ ogrzewany węglem po 2020r będzie kosztował fiskusa x euro w postaci transferów statystycznych. Gdy przejdą na geotermię państwo zaoszczędzi y zł > x gdyż zwiększy się produkcja z OZE i o tyle samo spadnie zużycie "czarnej" energii końcowej. Podobnie jest z wieloma innymi działaniami na rzecz ochrony powietrza. Poprzedni minister środowiska wydał broszurkę o prawidłowym paleniu węglem. Pozwala to zaoszczędzić do 20% opału czyli teoretycznie strata dla budżetu. Ale to ograniczyłoby import węgla co poprawi saldo obrotów bieżących czyli wzmocni złotego oraz zmniejszy oprocentowanie obligacji. Być może z tych dwu powodów fiskus wyjdzie na plus. Odwrotna sytuacja dotyczy gazu który może pochodzić wyłącznie z importu: fiskus traci na pogorszonym saldzie i niewiele zyskuje na podatkach i akcyzach bo w przeliczeniu na kWh energii końcowej nic się nie zmieni.


    gaz4 na ministra energii :please:
  • Poziom 31  
    cuuube napisał:
    gaz4 na ministra energii :please:


    Czym się naraziłem, że masz tak wrogie zamiary wobec mojej skromnej osoby ;)

    Zainteresowanym polecam ubiegłoroczny (dane za 2016r) raport o stanie powietrza w Europie:

    https://www.eea.europa.eu/publications/air-quality-in-europe-2018/download

    Na stronie 30 i 32 dane dla PM10, a na 34 dla PM2.5. Północne Włochy i południe Polski są zanieczyszczone w podobnym stopniu, a Belgia (aż 50% prądu z atomu) tak jak północno-wschodnia Polska gdzie powszechnie stosuje się drewno.

    Na stronie 37 pokazano 8h ozon i tu Polska jest czystsza niż większość sąsiadów. Na powstanie tego zanieczyszczenia duży wpływ ma poziom UV oraz temperatura więc słoneczne i gorące rejony siłą rzeczy będą miały większy poziom. Ale tam zużywają mniej opału więc z powodu klimatu poziom PM w Polsce będzie wyższy. Gdy porówna się ozon z państwami o takim samym klimacie (Niemcy) to u nas jest czyściej.

    Mapa na stronie 49 pokazuje poziom NO2 i nie wymaga komentarza, Polska (jeszcze) jest czysta. Co innego na mapie ze strony 51 obrazującej zanieczyszczenie BaP, "odwróć tabelę"... Tylko dwa punkty pokazują poziom mieszczący się w normie, a poza północno-wschodnia Polską jest gorzej niż źle. Jednak BaP w ekstremalnym stężeniu można zobaczyć także na zachodzie, pojedyńcze punkty są także we Francji i Niemczech.

    Na stronie 66 można zobaczyć szacunkową śmiertelność z powodu zanieczyszczeń. Media cytują je podając, że w Polsce (38 mln) z tego powodu rocznie umiera 44.5 tys osób podczas gdy we Francji (66 mln) 35.8 tys, a w Niemczech (81 mln) 62.3 tys. Daję nagrodę tym co w mediach znajdą dane z dalszej częsci tabeli: z powodu NO2 w Polsce umiera 1.7 tys, we Francji 9.7 tys, a w Niemczech 13.1 tys osób. Z powodu ozonu odpowiednio 1.3 tys, 1.8 tys i 3 tys osób. Mało kto wspomina, że są to tylko szacunki oparte na szkodliwości danej substancji oraz średniej ekspozycji na zanieczyszczenie. Liczy się chwytliwy tytuł "W Polsce z powodu smogu umiera...". Przy czym dla redaktorów smog to tylko pyły gdyż ze świecą szukać tekstu pokazującego problem w całości. Niewiedza czy świadoma manipulacja?
  • Poziom 40  
    @gaz4
    Niemcy sobie go sami zafundowali niepotrzebnie plując na atom w ramach strachu po Fkushimie.
    Ale z węgla i tak chcą rezygnować.

    Co do PM10 i PM2,5 to tu jest związek z przemysłem i transportem. Podobnie z NO2. Ale o ile Niemcy diesle sprzedali na wschód (już jakiś czas temu sąsiad który na co dzień jest rzeczoznawcą w DE mówił że w niemieckich warunkach różnica w cenie miedzy benzyną (choć on już mówił tym Otto tak się zniemczył) a dieslem przy cenie paliwa dla istotnej części ludzi nie ma sensu ekonomicznego. No NO2 dalej powstaje Północna Wetfalia to teren przemysłowy gęsto zaludniony.
    Trochę pyłu też bierze się we wschodniej Polsce skąd?

    Ciekawe jest zapylenie Turcji ale to raczej problem środowiska naturalnego.
  • Poziom 31  
    Niemcy zamknęli tylko kilka bardzo starych reaktorów i tak przeznaczonych do likwidacji. To, że nie budują nowych to nic nadzwyczajnego, tylko nieliczni z UE pchają sie w atom: w budowie 1 reaktor we Francji i 1 w Finlandii. Lada dzień swoje reaktory będą musieli zamknąć Belgowie i nie chcą budować kolejnych bo to się im nie opłaca. Z poprzednimi mieli pecha bo zaczęły sie psuć przed terminem co generuje wysokie koszty: są na 3-cim miejscu w Europie pod wzgledem cen prądu dla konsumentów. Gdzieś czytałem, że cena gazu w Niemczech jest tak niska, że nie opłaca się używać powietrznych pomp ciepła i ślą szrot do Polski. Pewnie tak jest, w statystykach widać wyraźny wzrost zużycia gazu: 74 mld m3 w 2014 i dalej 77 mld, 85 mld i 90 mld w 2017. Równocześnie pojawiają się informacje o likwidacji el. gazowo-parowych bo ich eksploatacja jest nieopłacalna. Gdzie ten gaz spalają jak nie w indywidualnych kotłach? A to powoduje coraz wyższą emisję NOx, ta z 2016r zapewne jest względnie mała w porównaniu z kolejnymi latami.

    http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/show/1001457

    Wyżej link do strony z raportem dla Polski za 2017r (co pewien czas aktualizują więc bezpośredni link do PDF może zniknąć). Warto zobaczyć bo jest naprawdę bardzo szczegółowy włącznie z "tortami" pokazującymi udział poszczególnych źródeł oraz informacją o przekroczeniach poziomu docelowego. Czasami może się wydawać, że informacje są ze sobą sprzeczne bo każda instytucja raportuje inny udział źródeł. Ale tak nie jest, np. czym innym jest emisja zanieczyszczenia (w znaczeniu pierwotna), a czym innym udział w zanieczyszczeniu powietrza (uwzględnia wtórną). W kontekście map europejskich najbardziej interesujacy jest BaP o którym napisali od str. 85. Widać dwa rejony wolne od tego zanieczyszczenia: zachodnia oraz północno-wschodnia Polska. Zwolennikom zakazu likwidacji paliw stałych zwracam uwagę, że drugi rejon jest słabo zgazyfikowany i używa się ich tam bardzo dużo. Szczególnie ciekawe jest woj. podlaskie które poza Białymstokiem i kilkoma większymi miejscowościami mieści się w normie. Nie da się gwałtownego pogorszenia na granicy z Mazowszem wytłumaczyć inaczej jak różnicą zamożności i związanym z tym sposobem ogrzewania. Na Podlasiu bardzo popularne jest drewno, to wystarczy by poza dużymi miastami powietrze było w normie. W Warmińsko-Mazurskim zanieczyszczenie BaP jest na tyle niskie, że nawet Olsztyn łapie się do rejonów z lekkim przekroczeniem, a miasta we wschodniej części (Kętrzyn, Gizycko itp) mieszczą się w normie. Oznacza to, że na słabo zaludnionych lub opalanych głównie drewnem terenach zakaz paliw stałych nie ma żadnego sensu.

    Warto popatrzeć na stronę 48 gdzie jest mapa zanieczyszczeń ozonem. I tu znowu północno-wschodnia część Polski wygląda doskonale, pojedyńcze przekroczenia w roku. Zachodnia Polska była wolna od BaP ale w przypadku ozonu jest znacznie gorzej. Im bardziej na południe tym wieksze przekroczenia co wynika ze sposobu w jaki się tworzy (wysoka temp. i Słońce). Wpychanie w ten rejon kolejnych źródeł gazowych które bedą pracowały cały rok może sprawić, że przekroczą poziom docelowy czyli 25x w ciągu roku - w paru rejonach tej części Polski niewiele do tego brakuje. Skoro w kwestii pyłów czy BaP jest tam dobrze po co wchodzą w akcje zamiany paliw stałych na gaz? Antysmogowcom powinna przyświecać stara serwisowa zasada: nie naprawiaj tego co nie jest zepsute.
  • Poziom 31  
    Już zauważono problem o jakim wyżej napisałem:

    https://smoglab.pl/naukowcy-mniej-pm25-wiecej...m-musi-obejmowac-takze-inne-zanieczyszczenia/

    W Polsce jest jeszcze gorzej niż w Chinach bo walce z pyłami towarzyszy wzrost emisji prekursorów ozonu. Do tego dochodzi specyficzna metoda określania poziomu docelowego:

    http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/annual_assessment_air_target_level

    Wyciąga się średnią z trzech ostatnich lat, ostatnie kompletne dane dotyczą 2017. Tak się złożyło że tylko jeden rok na 3 lata sprzyjał tworzeniu ozonu, 2015. Pomimo tego w 6 strefach przekroczono poziom docelowy. W 2018 warunki atmosferyczne sprzyjały temu zanieczyszczeniu, gdy pojawią się najnowsze dane zastąpi on 2015 czyli nic się nie powinno zmienić. Jednak raczej się zmieni, in minus bo doszła przynajmniej jedna strefa z przekroczeniem poziomu docelowego. Jeżeli 2019 będzie tak samo sprzyjający tworzeniu O3 jak 2018 połowa Polski może przekroczyć ten poziom. O celu długoterminowym dla O3 nie ma co mówić, w 2017 tylko 4 strefy spełniały normę, 42 uznano za zanieczyszczone. W 2018 prawdopodobnie wszystkie strefy zostaną zaliczone do zanieczyszczonych, tu uzyskanie celu jest znacznie odleglejsze niż w przypadku PM10, PM 2.5 czy nawet B(a)P.
  • Poziom 31  
    Antysmogowcy naciskają aby zaostrzyć normy:

    https://www.portalsamorzadowy.pl/ochrona-srod...-normy-zanieczyszczenia-powietrza,121678.html

    Problem w tym, że Polska jest zobowiązana do dotrzymywania poziomu dopuszczalnego oraz docelowego zgodnego z wytycznymi UE. Poziomy alarmowe i informowania są "do użytku wewnętrznego" i niewiele z nich wynika. Jak wyżej napisałem nikt poza WIOS i GIOS nie informował o ich przekroczeniu latem, nawet lokalne media milczały. Normy UE (Polska) oraz WHO opisano tu:

    http://smogwawelski.org/smog-rodzaje-normy-zrodla-zanieczyszczen/

    W przypadku alarmów należałoby wziąć normy dla doby lub mniej. Dla PM10 UE i WHO przewidują 50 µg/m3, PM2.5 UE liczy tylko średnioroczną, a WHO przewiduje 24h średnią do 25 µg. Z pozostałych zanieczyszczeń najważniejszy jest 8h ozon, UE dopuszcza 120 µg, WHO 100 µg/m3. Czasami może dojść do przekroczenia poziomu NO2, UE i WHO za niebezpieczne uznają 1h przekroczenie 200 µg/m3. Pozostałe zanieczyszczenia raczej nie przekroczą limitów więc nie warto się nimi zajmować. Limity średnioroczne oraz ilość przekroczeń w roku to raczej statystyka niż baza do ogłaszania alarmu.

    http://powietrze.gios.gov.pl/pjp/content/air_quality_online

    Wyżej linki do stron WIOS-ów gdzie łatwiej przeglądać dane historyczne niż na stronie GIOS. Wiele z nich ma bardzo fajny "silnik", wystarczy wybrać "dane pomiarowe" i bez różnicy czy aktualne czy archiwalne znajdziemy się w tym samym miejscu. Część miast posiada pomiary automatyczne, niektóre tylko manualne, wyłącznie ręcznie mierzy się także B(a)P itp zanieczyszczenia. Proponuję zrobić prosty test: wybrać swoją miejscowość i policzyć ile dni w roku będzie alarm dla przekroczenia 50 µg PM10, 25 µg PM2.5 oraz 100µg 8h O3 i 200µg 1h NO2. Ponieważ najczęsciej odnoszę się do danych z Krakowa na stacji Kurdwanów (pomiar tła z ozonem włącznie) byłoby ok. 100 dni dla PM10 oraz podobna ilość z przekroczonym 8h O3. Do tego dochodzą przypadki gdy w/w są w normie i przekroczony jest PM2.5 ew. NO2. Najlepsze jest to, że w marcu gdy PM10 zaczyna mieścić się w normie O3 może już przekraczać limit WHO. Najwcześniejszy "alarm WHO" dla ozonu byłby 21 marca 2015r, w ub. roku pierwszy byłby 14 kwietnia, na innych stacjach może być już w lutym. A w październiku gdy 8h O3 się zmniejsza zaczynają pojawiać się przekroczenia dla pyłów.

    Alarm to stan wyjątkowy gdy w trosce o zdrowie należy ograniczyć przebywanie na zewnątrz. Czyli po wprowadzeniu poziomów WHO jako alarmowych lepiej ogłosić iż nie wolno wychodzić o ile alarm nie zostanie cofniety. Tak będzie prościej, zimą i latem siedzieć w domu bo albo przekraczamy normy dla PM albo dla O3. Oczywiście są wyjątki, w Olsztynie w 2018r były 33 dni z przekroczeniem PM10 + 60 dni z PM2.5 gdy PM10 był w normie. Latem było 56 dni z 8h O3 powyżej normy WHO więc dni z alarmem będzie mniej niż bezpiecznych. Ale wrażliwcy jak pani Wolszczak powinny omijać tę miejscowość szerokim łukiem, trudno znaleźć tydzień ze zdrowym powietrzem. Odradzam też inne popularne miejscowości wypoczynkowe, latem jest tam więcej przekroczeń norm WHO niż w Olsztynie. Jak tak bardzo boją sie smogu, że biorą odszkodowania niech spędzają wakacje w jakiejś piwnicy... Albo wyjadą na Lazurowe Wybrzeże, tam jest czyściej. To oczywiście sarkazm, smogu nie ma tam gdzie można dojść jedynie na piechotę, po tygodniowym marszu. To koszt życia w cywilizacji z d... wożoną własnym samochodem, ciepłą wodą i ciepłym kaloryferem.