Panowie, jak w temacie - auto po wymianie sterownika Simtec70, ponoć jakiś czas było dobrze, potem się zepsuło. Silnik odpala i pracuje na jałowo jak marzenie, czy zimny czy ciepły, pierwsze rozpędzenie się do prędkości ponad 60km/h -bajka. Ale wystarczy puścić gaz i wcisnąć go znowu i można sobie zęby o kierownicę wybić. W diagnostyce nic ciekawego, stare błędy grzejnika sondy. Odpięcie sondy i zaslepienie EGR nie przyniosło żadnych rezultatów. Wychodzi na to, że usterka wybitnie od układu zapłonowego - auto z LPG, na obydwu paliwach to samo. Teraz ciekawostka - przy pracy na biegu jałowym, jak wdeptać gaz w podłogę, słychać przez ułamek sekundy charakterystyczny dźwięk "tutututu" - jakby prądu z cewek brakowało i układ zapłonowy dopiero nabierał rozpędu - tak obrazowo mówiąc. Czego się czepić? Nie mam obecnie ani sterownika, ani cewki pod ręka na podmianę.