Witajcie.
Naczytałem się już sporo o tych pompach vp44. Wiem że kiedyś to był temat tabu, ale teraz te samochody to już starocie, więc może ktoś mi udzieli pewnej rady.
Wymieniłem ostatnio ten "sławny" tranzystor i jak wiadomo auto ożyło, lecz po pewnym czasie znowu odmówiło posłuszeństwa. Tym razem okazało się że uszkodzony został zawór dawki paliwa, którym steruje ten tranzystor. Zrobił on po prostu zwarcie (jego oporność to 0,1ohm), przez co upalił się drucik i prawdopodobnie tranzystor. Teraz pytanie czy to po prostu zbieg okoliczności że wysiadł ten zawór, czy coś się dzieje z pompą i nie warto wymieniać zaworu i ewentualnie tranzystora?
Naczytałem się już sporo o tych pompach vp44. Wiem że kiedyś to był temat tabu, ale teraz te samochody to już starocie, więc może ktoś mi udzieli pewnej rady.
Wymieniłem ostatnio ten "sławny" tranzystor i jak wiadomo auto ożyło, lecz po pewnym czasie znowu odmówiło posłuszeństwa. Tym razem okazało się że uszkodzony został zawór dawki paliwa, którym steruje ten tranzystor. Zrobił on po prostu zwarcie (jego oporność to 0,1ohm), przez co upalił się drucik i prawdopodobnie tranzystor. Teraz pytanie czy to po prostu zbieg okoliczności że wysiadł ten zawór, czy coś się dzieje z pompą i nie warto wymieniać zaworu i ewentualnie tranzystora?