Witam, kupiłem auto z żurawiem z Austrii na aucie Steyr
Był problem z uruchomieniem sterowania zdalnego. W końcu po regeneracji baterii i po naprawie kabla łączącego odbiornik radiowy z "puszką z awaryjnym stopem i trójkątem z LED"
Udało się uruchomić.
Żuraw popracował na radiu parę minut i się zblokował. Gdy pracował poprawnie, na puszce że stopem pod trójkątem paliły się dwie diody zielone nr 1 i nr 2. Gdy przestał zgasła dioda nr 2 i zaczeła mrugac dioda czerwona w centrum trójkąta.
Na wyświetlaczu pojawił się błąd 52 (trochę dziwne bo z tego co wyczytałem w temacie z 2013 roku to że któraś dźwignia nie była w położeniu neutralnym w chwili uruchomienia ale skoro już raz zaskoczył to czy może to być powodem rozłączania podczas pracy??
Czerwona migająca dioda gaśnie po delikatnym naciśnięciu którejkolwiek z dźwigni przy rozdzielaczu na aucie. Ale żuraw już się nie odblokowuje mimo że czerwona dioda przestaje migać (zielona nr 2 nie zapala się) a błąd znika z wyświetlacza.
Po przełączenie na sterowanie dźwigniami po delikatnym ruchu dźwignia od podpór słychać że główny zawór się otwiera i zapala się dioda zielona nr 2 i wszystko zaczyna działać.
Po ponownej próbie włączenia pilota problem się powtarza.
Jeszcze jedna sprawa podczas wysuwania podpory zaczyna migać czerwona dioda w trójkącie i pojawia się błąd 29 (tylko podczas trzymania dźwigni, ale wszystko pracuje) po puszczeniu dźwigni dioda przestaje migać.
Czy może mieć na to wpływ że kabel łączący odbiornik z puszką ze stopem był naprawiany chałupniczo i teraz powoduje to zakłócenia.
Bardzo proszę o podpowiedź bo w serwisie powiedzieli żebym przyjechał autem i że informacji telefonicznie nie udzielają. A najlepiej żebym kupił nowe radio za 12.000zl netto gdzie za auto z hds-em dałem 5.000euro :/
Bardzo zależy mi żeby uruchomić dźwig na pilocie bo sterowanie manualne jest tylko z jednej strony i nie zabardzo bezpiecznie tak pracowac
Był problem z uruchomieniem sterowania zdalnego. W końcu po regeneracji baterii i po naprawie kabla łączącego odbiornik radiowy z "puszką z awaryjnym stopem i trójkątem z LED"
Udało się uruchomić.
Żuraw popracował na radiu parę minut i się zblokował. Gdy pracował poprawnie, na puszce że stopem pod trójkątem paliły się dwie diody zielone nr 1 i nr 2. Gdy przestał zgasła dioda nr 2 i zaczeła mrugac dioda czerwona w centrum trójkąta.
Na wyświetlaczu pojawił się błąd 52 (trochę dziwne bo z tego co wyczytałem w temacie z 2013 roku to że któraś dźwignia nie była w położeniu neutralnym w chwili uruchomienia ale skoro już raz zaskoczył to czy może to być powodem rozłączania podczas pracy??
Czerwona migająca dioda gaśnie po delikatnym naciśnięciu którejkolwiek z dźwigni przy rozdzielaczu na aucie. Ale żuraw już się nie odblokowuje mimo że czerwona dioda przestaje migać (zielona nr 2 nie zapala się) a błąd znika z wyświetlacza.
Po przełączenie na sterowanie dźwigniami po delikatnym ruchu dźwignia od podpór słychać że główny zawór się otwiera i zapala się dioda zielona nr 2 i wszystko zaczyna działać.
Po ponownej próbie włączenia pilota problem się powtarza.
Jeszcze jedna sprawa podczas wysuwania podpory zaczyna migać czerwona dioda w trójkącie i pojawia się błąd 29 (tylko podczas trzymania dźwigni, ale wszystko pracuje) po puszczeniu dźwigni dioda przestaje migać.
Czy może mieć na to wpływ że kabel łączący odbiornik z puszką ze stopem był naprawiany chałupniczo i teraz powoduje to zakłócenia.
Bardzo proszę o podpowiedź bo w serwisie powiedzieli żebym przyjechał autem i że informacji telefonicznie nie udzielają. A najlepiej żebym kupił nowe radio za 12.000zl netto gdzie za auto z hds-em dałem 5.000euro :/
Bardzo zależy mi żeby uruchomić dźwig na pilocie bo sterowanie manualne jest tylko z jednej strony i nie zabardzo bezpiecznie tak pracowac