Witam, właśnie rozprowadziłem wszystkie kable CA i nurtuje mnie jedna rzecz. W poprzednim aucie miałem wzmacniacz Pioneer x924, do niego z radia dochodziła jedna para RCA z sygnałem z głośnikow przednich, podłączone pod kanał1 i 2 ale już na wyjściu kabli głośnikowych podpięte pod kanał 1+2 miałem przód a 3 z 4 zmostkowany na suba i wszystko działało.
Teraz zmieniłem auto, podpinam podobnie ale mam inne wzmacniacze (Alpine PDX 4.150 oraz Sony XM450G). Znowu mam puszczoną jedną parę RCA i o ile przód jest napędzany, to na kanale 3 i 4 w mostku brak jest napięcia. Czy w tym układzie ten mój stary Pioneer miał w sobie jakiś wenętrzny rozdzielacz sygnału (że mimo wpięcia tylko w kanał1i2 RCA, to sygnał na głośniki wychodził z każdego wyjścia) a w tych, które mam obecnie ich nie ma? Jeśli tak jest to...powinienem zastosować jakiś rozdzielacz sygnału, żeby z jednej pary RCA zrobić dwie czy może lepiej ciąć przewody tylnych głośników i tylny sygnał zastosować do suba?
Teraz zmieniłem auto, podpinam podobnie ale mam inne wzmacniacze (Alpine PDX 4.150 oraz Sony XM450G). Znowu mam puszczoną jedną parę RCA i o ile przód jest napędzany, to na kanale 3 i 4 w mostku brak jest napięcia. Czy w tym układzie ten mój stary Pioneer miał w sobie jakiś wenętrzny rozdzielacz sygnału (że mimo wpięcia tylko w kanał1i2 RCA, to sygnał na głośniki wychodził z każdego wyjścia) a w tych, które mam obecnie ich nie ma? Jeśli tak jest to...powinienem zastosować jakiś rozdzielacz sygnału, żeby z jednej pary RCA zrobić dwie czy może lepiej ciąć przewody tylnych głośników i tylny sygnał zastosować do suba?