logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Czy warto kupić Mitsubishi Lancer 2.0 155KM 2008 z USA? Dostępność części, LPG

Kszob 30 Sty 2019 15:12 1191 3
REKLAMA
  • #1 17742384
    Kszob
    Poziom 6  
    Witam, od dłuższego czasu szukam samochodu, w ostatnim czasie pojawiła się oferta samochodu Mitsubishi Lancer 2.0 155 KM 2008r z USA. Chciałbym się dowiedzieć jak z częściami i kosztami utrzymania wersji amerykańskiej Lancera. Wiem że w innych modelach koszty utrzymania znacząco rosną bo dużo elementów się różni i części są trudno dostępne jak jest z Lancerami bo wydaja się być bardzo podobne. Ma ktoś doświadczenia co do założenia LPG w tym silniku ? Rozważać zakup takiego egzemplarza czy bezpieczniej poszukać Europejskiego 1.8 ?[/img][/tex]
  • REKLAMA
  • #2 17745800
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    Nie wiem jak z Lancerem, ale nie wiem, czy to Ci pomoże:
    kumpel napalił się na Hondę Civic coupe wersję Amerykańską. To było kilka lat temu.
    Miał ją kilka miesięcy. O ile z częściami nie miał większego kłopotu, mamy rok 2019, więc i dostęp do części egzotycznych pojazdów są. O ile auto nie sypało się, o tyle nie specjalnie przejmował się niewymienionymi lampami itd ze standardami Europejskimi.
    Głównie za lampy stracił dowód. Auto sprzedał tak jak stało, bo musiałby robić przegląd i wymieniać wszystko, co koniecznie, by dopuścić auto do ruchu w Europie.


    Z innej beczki, jeśli chodzi o utratę dowodu, to Policja u mnie w mieście co jakiś czas odwala cyrk z pomiarem normy emisji spalin. Robią to urządzeniami kupionymi za 5 zł i w dodatku nieprzeszkolonymi policjantami.
    Zrobiono mi pomiar w Focusie w benzynie , zatrzymano dowód, a ja nie miałem bladego pojęcia jak takie badanie ma być przeprowadzone. Robiono to na zimnym silniku-był zapalony 3- 4 minuty i w pobliżu zapalonego diesla z początku lat 90, przy głównej drodze w mieście.
    Oczywiście byłem u 2 diagnostów z uprawnieniami i pomimo, że auto spełniało normy i to bdb, o tyle bali się po utracie dowodu w ogóle podbić przegląd. Cudem odzyskałem dowód.

    Moim zdaniem, jest sens kupić wersję Amreykańską pojazdu, jeśli jest Ci to konieczne, bardzo Ci zależy i jeśli auto jest naprawdę dużo warte/ unikatowe. Wydaje mi się, że w przypadku samochodu Amerykańskiego, który był wydawany na Europę i nie ma większych różnic, to nie ma sensu. Bo auto trochę lepsze, ale przeróbki / lub stres przed przeglądami, jak kto woli, szukanie części/ czy przepłacanie za nie nie ma większego sensu.
  • REKLAMA
  • #3 17746282
    Kszob
    Poziom 6  
    Dzięki za odpowiedz, nie patrzyłem na to pod tym kątem i masz rację. Różnica jest tylko w pojemności i mocy silnika (na pierwszy rzut oka) ale zaledwie o około 15 koni więc będę szukał jakiegoś przyzwoitego egzemplarza z Europy 😁


    Mam jeszcze pytanie trochę mniej w temacie, co sądzicie o specjalistach z firm typu "autotesto". Opłaca się wydanie kwoty około 400 zł, za sprawdzenie samochodu i opinie na jego temat ? I na ile ta opinia jest rzetelna?
  • #4 17748116
    barzwiszc93
    Poziom 15  
    - Jak auto tanie i proste, znasz się na tym- poradzisz sobie sam. Ale koniecznie obejrzyj go na kanale/ podnośniku. Ja w ten sposób kupiłem samochód wart 1500/2000. Pomimo ceny, obejrzałem go dokładnie.
    - Jak tanie, ale się nie znasz- weź w miarę ogarniętą osobę, a ak nie to, wybierz dobry tani warsztat ze specjalistą.
    - Jak droga fura- ja bym nie oszczędzał. Brałbym mechanika i blacharza, a jak nie to przynajmniej do takich Gości bym oddął auto do oglądania. Napewno blachę oglądałbym w pełnym świetle w warsztacie.
    - Jak nietypowa fura- nie wiem jakiś zabytek, czy wrx/ evo, lub jakiś inny wynalazek, gdzie jest problem z podzespołami, czy ich ceną- każde auto, gdzie zły stan będzie kosztowny, lub bardzo upierdliwy w naprawach- brałbym GOścia, który ma świra na punkcie danego modelu, pasjonatę, osobę, która tym żyje.

    Dodano po 8 [minuty]:

    Zapomniałem dodać- żaden znawca/ fachowiec nie da Ci 100% pewności, że auto jest super. Nie wszędzie jest dostęp - nie wszystko widać.

    Znam przypadek, gdzie badanie silnika wykazało nieznaczne zużycie, badana kompresja, po niedługim czasie pękł pierścień olejowy na tłoku.
REKLAMA