Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Piec co instalacja grawitacyjna a puste grzejniki

30 Sty 2019 17:32 441 21
  • Poziom 3  
    Witam.
    Jestem kompletnie zielona, nigdy nie palilam w piecu.
    Kupiłam mieszkanie z piecem w kuchni. Na czas zimy nie zamierzalam w nim mieszkac wiec spuscilam wode z grzejnikow.
    Teraz chce juz zamieszkac wiec wezwałam hydraulika ktory napelnil mi grzejniki.
    Nic poki co nie pękło nic nie cieknie.
    Ale .. piec nie ma pompy.
    Grzejniki w mieszkaniu sa 3.
    Stare zeliwne i nie ma w nich zaworow do odpowietrzenia.
    Teraz tak rozpalilam w piecu i w moment temp na piecu doszla do 100 stopni.
    Zaczelo bulgotac w takim baniaczku wysoko zawieszonym w lazience.
    Proszę wybaczyć na prawdę nie mam pojecia o tych sprawach.
    Dorzucam jedno male drewienko aby ogien byl maly ale i tak temp rosnie szybko a grzejniki wolno sie grzeja choc rury sa gorace jak cholera. Jesli powietrze nie zdazy uciec z grzejnikow i mi je rozsadzi albo cos?
    Woda byla spuszczona wiec pewnie jest tam powietrze?
    Jak palic zeby sie nie gotowalo?
    Troche głupio brzmie ale ta instalacja ma więcej lat ode mnie. Grzejniki tez...podsumowując jak mam teraz palic zeby nic sie nie stalo nie popekalo itp.. ledwo rozpale i temp rosnie szybko.
  • Poziom 1  
  • Poziom 29  
    Grzejniki zakamienione, za mocno palisz, to tylko prawdopodobny powód.
  • Poziom 3  
    Pytałam pana, powiedział żeby palić tak do 60 stopni przez kilka dni żeby powietrze uszlo…
    Ale na chłopski rozum, kawałek gazety trochę cienkich patyczków i jakies max 2 polanka drewna i temp rosnie jak ciasto drożdżowe.
    Pan namawiał mnie na pompę podał koszt robocizny wraz ze wszystkimi elementami bliski 1000zł.
    Nie znam się, nie wiem czy to dużo. Wiem, że ta instalacja służyła byłym mieszkańcom przez blisko 50 lat, ale nigdy nie spuœcili wody z grzejników... A ja się bałam, że zamarznie.. Mogło się zakamienić w 2 miesišce?
  • Poziom 42  
    Wygasić ogień, oczywiście nie zalewając go wodą, tylko wyjmując na zewnątrz, albo przynajmniej nie dokładać, aż samo wygaśnie. Po wystudzeniu uzupełnić wodę w instalacji, odpowietrzyć grzejniki. Jak ? Trzeba oglądnąć instalacje- zdjęcia, albo wezwać hydraulika, ale takiego co "ma głowę", albo tego co był, niech poprawi, to, co wydawało mu się, że zrobił.
  • Poziom 3  
    No widzi Pan, jak to kobieta się czasem za coś weźmie.. Teraz to już w ogóle zabrzmię jak księżniczka z zamku... ale właśnie zalałam polano szklanką wody.... i nie wiedziałam, że nie można....
  • Pomocny post
    Poziom 40  
    @Magdalena2405
    Jak to nie problem to wrzuć parę fotek swojego pieca i instalacji będzie można coś więcej powiedzieć, może jakiś zawór jest zakręcony albo coś...

    Magdalena2405 napisał:
    ale i tak temp rosnie szybko a grzejniki wolno sie grzeja choc rury sa gorace jak cholera.

    Grzejniki nie są aby zakręcone? Sprawdź czy nie masz zakręconych zaworów przy grzejnikach, a jeśli tak to otwórz je "na full".

    Magdalena2405 napisał:
    Woda byla spuszczona wiec pewnie jest tam powietrze?

    Może być, ale instalacja grawitacyjna jeszcze z żeliwnymi grzejnikami zwykle świetnie odpowietrza się sama, bez ingerencji użytkownika. Więc trochę dziwne byłoby jakby instalacja nadal była zapowietrzona...

    Magdalena2405 napisał:
    Jesli powietrze nie zdazy uciec z grzejnikow i mi je rozsadzi albo cos?

    Nie, nie ma obawy, grzejników nic nie rozsadzi, ale musisz uważać, żeby nie zagotować wody w kotle - to już jest groźne zjawisko. Choć jeśli instalacja jest poprawnie wykonana to delikatne gotowanie się wody nie powinno nic uszkodzić.
  • Poziom 3  
    Moje główne obawy to to, że coś się stanie z piecem lub grzejnikami jak przekroczę temp 120 stopni na piecu i że zacznie ciec..
    Pan powiedział, że odpowietrzyć się nie da, bo to naprawdę stare kaloryfery i powietrze ma uchodzic powoli do tego zbiorniczka na górze i tam jest wypychane..

    Dodano po 4 [minuty]:

    Drogi Xantix grzejniki nie mogą być zakręcone bo nie ma przy nich żadnych zaworów. po prostu łączy je rura , nie ma nic ani pokrętła, ani niczego. kawał żeliwa.
    Dobrze, co do rozsadzenia grzejnika jestem uspokojona :) już widziałam scenariusze wybuchów i latających metali w moją stronę :)
    Proszę jeszcze, jeśli można, uświadomić mnie co się ewentualnie może wydarzyć jeśli woda się zagotuje?
  • Poziom 40  
    stanislaw1954 napisał:
    tylko wyjmując na zewnątrz,

    Nie radziłbym, groźba zaprószenia ognia albo zaczadzenia nawet. Lepiej już ogień zasypać popiołem z popielnika i poczekać aż wygaśnie sam.

    Magdalena2405 napisał:
    ale właśnie zalałam polano szklanką wody.... i nie wiedziałam, że nie można....

    Jeśli paliło się spokojnie i były to pojedyncze klocki drewna to jeszcze nic groźnego. Ale lepiej tego nie robić bo można ulec poważnym oparzeniom. Opał w piecu najlepiej zagaszać poprzez zasypanie popiołem z popielnika, względnie zasypując np. piaskiem, bądź zwykłą ziemią.

    Magdalena2405 napisał:
    Mogło się zakamienić w 2 miesišce?

    Oczywiście, że nie. Żeby się zakamieniło to przede wszystkim w środku musi być woda. I musi być ciągle wymieniana na świeżą, żeby się kamień mógł osadzać. Wątpie czy przyczyną twoich problemów jest kamień kotłowy...

    Dodano po 3 [minuty]:

    Magdalena2405 napisał:
    Moje główne obawy to to, że coś się stanie z piecem lub grzejnikami jak przekroczę temp 120 stopni na piecu i że zacznie ciec..

    I to są bardzo słuszne obawy.

    Magdalena2405 napisał:
    Proszę jeszcze, jeśli można, uświadomić mnie co się ewentualnie może wydarzyć jeśli woda się zagotuje?

    Wszystko zalezy ja solidnie wykonana jest instalacja, ile opału będzie aktualnie w piecu i jak mocno będzie się paliło. Ale czarny scenariusz jest taki, że gwałtownie gotująca się woda w kotle spowoduje potężny wzrost ciśnienia w kotle, dojdzie do rozsczelnienia blach w kotle i eksplozji kotła. Lepiej wtedy nie być w pobliżu... Dlatego ważne jest, żeby nie dopuszczać do gotowania się wody w kotle.
  • Poziom 3  
    Xantix napisał:
    Oczywiście, że nie. Żeby się zakamieniło to przede wszystkim w środku musi być woda

    No tak woda = kamień. Brak wody.. może rdza?
    Takie palenie będzie trudne i bez sensu... rozpalić, czekać az zgasnie, znow rozpalić, bo inaczej mi się zagotuje. A grzejniki grzeją się po jakiś 30 minutach od rozpalenia...
  • Poziom 42  
    Magdalena2405 napisał:
    Takie palenie będzie trudne i bez sensu... rozpalić, czekać az zgasnie, znow rozpalić, bo inaczej mi się zagotuje. A grzejniki grzeją się po jakiś 30 minutach od rozpalenia..
    Nie, oczywiście że bez sensu. Trzeba zobaczyć instalację, zeby sensownie doradzić.
    Magdalena2405 napisał:
    Proszę jeszcze, jeśli można, uświadomić mnie co się ewentualnie może wydarzyć jeśli woda się zagotuje?
    Jednorazowo nic, ale częściej może doprowadzić do przegrzania niektórych elementów kotła, a w efekcie przepalenia.
  • Poziom 29  
    Proste jak budowa cepa. Nie ma chłopa w domu? Odkręcić zawór dopuszczajacy i czekać aż zacznie wypływać przelewem ze zbiorniczka w łazience. Potem szmata i klucz hydrauliczny i popuszczac górne srubunki przy żeliwniakach az przestanie syczec powietrze i bedzie sama woda wypływać. W miedzyczasie dopuszczać wody jak na początku. Jak któryś śrubunek będzie przeciekał to podstawić miske. Zajdzie kamieniem po 3 dniach palenia. Chyba ze będzie ostro walił wodą to uszczelkę wymienić
  • Poziom 42  
    wacek.wacek napisał:
    Nie ma chłopa w domu?
    Widać nie ma, jak Magdalena pyta o poradę.
    wacek.wacek napisał:
    Potem szmata i klucz hydrauliczny i popuszczac górne srubunki przy żeliwniakach az przestanie syczec powietrze i bedzie sama woda wypływać.
    Przy braku zaworów takie odpowietrzanie nie zawsze jest skuteczne.
    wacek.wacek napisał:
    Jak któryś śrubunek będzie przeciekał to podstawić miske. Zajdzie kamieniem po 3 dniach palenia. Chyba ze będzie ostro walił wodą to uszczelkę wymienić
    Instalacja stara. Śrubunki bez uszczelek.
  • Poziom 3  
    Dziękuję Panie Stanisławie.
    Dokładnie, nie ma uszczelek .
    Jutro dopiero będę mogła dodać zdjęcia , jeśli jeszcze ktoś będzie chciał zerknąć :)
    Pozdrawiam i dziękuję za wszystkie odpowiedzi drodzy Panowie.
  • Poziom 40  
    wacek.wacek napisał:
    Bez pompki taka instalacja to niechybne kłopoty.

    Ponad 20 lat miałem taką instalację grawitacyjną bez żadnej pompki i żadnych kłopotów z nią nie miałem...

    Magdalena2405 napisał:
    Jutro dopiero będę mogła dodać zdjęcia , jeśli jeszcze ktoś będzie chciał zerknąć :)

    Jeśli masz taką możliwość to wrzuć te zdjęcia. Zawsze to więcej informacji, może uda się znaleźć przyczynę problemu.
  • Poziom 39  
    Wg mnie jest gdzieś pęcherz powietrza blokujący przepływ wody. Podejrzewam, że przy takich obiegach istotny jest sposób napełniania instalacji, żeby takie pęcherze powietrza nie powstawały. Może zdjęcia coś nasuną.
  • Poziom 42  
    wacek.wacek napisał:
    Instalacja grawitacyjna zawsze sie zapowietrzy przy napelnianiu.
    Jeśli jest prawidłowo wykonana, to "sama" się odpowietrza.
    wacek.wacek napisał:
    Ewentualnie wykręcić korki zaślepiajace o drugiej strony
    Gratuluję pomysłu, przy grzejnikach żeliwnych, mających wiele sezonów za sobą. A jeszcze trzeba wiedzieć, w którą stronę się odkręcają.
  • Poziom 29  
    To musi zrobić hydraulik. Podgrzeje korki i odkręci. To jest zdjęcie poglądowe. Korki są lewe i prawe.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Nigdy nie robiłem takich staroci. Pexal kilometrami teraz idzie. Zdjęcie grzejników pani wstawi.
  • Poziom 35  
    [quote="wacek.wacek"]To musi zrobić hydraulik. Podgrzeje korki i odkręci. To jest zdjęcie poglądowe. Korki są lewe i prawe.

    Dodano po 2 [minuty]:
    W starej instalacji z reguły było tak (moga być wyjątki), że korki od strony zasilania były prawe (wkręcanie w prawo, wykręcanie w lewo), natomiast korki na końcu grzejnika (ślepe) były lewe (czyli wykręcane w prawo). Co do możliwości ich wykręcenia, to bywa różnie - czasem da się bez problemu odkręcić za pomocą 'szweda" o długości ok. 45 cm., a niekiedy konieczne jest stosowanie klucza oczkowego z "kowadełkiem" (do pobijania w klucz) lub podgrzania, albo zastosowania dosyć dużego "francuza", przedłużonego rurą (dla zwiększenia siły). Wkręcając nowe korki trzeba pamiętać o uszczelce i o tym, że powierzchnia grzejnika i korka musi być oczyszczona i gładka, by potem nie ciekło (wskazane jest też posmarowanie uszczelki "gumą w płynie"). Kilka lat temu robiłem coś takiego.