logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
REKLAMA
REKLAMA
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Seat Leon 1,9 tdi - Przegląd serwisowy- auta czy warto jechać do ASO?

ŁukaszekPi 01 Lut 2019 21:32 1650 31
REKLAMA
  • #1 17748139
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    Witam wszystkich,
    Mam pytanie czy ktoś jeździ z autami starszymi niż 10 lat do ASO na przeglądy? Mam Leona 1M 1,9 tdi ARL 150 konnego i od jakiegoś czasu tak mnie kusi żeby gdzieś go dobrze sprawdzić.
    Jak przed dalszą podróżą, ale tak dla siebie, czy gdzieś nie cieknie coś, w jakim stanie zawieszenie, przeguby, jakieś elementy układu kierowniczego, jakieś wężyki itd.
    Myślicie że ASO będzie odpowiednim miejscem? Czy dać sobie spokój?
    Bo te wszystkie takie "promocje" u mechaników typu za 59 zł sprawdzenie stanu + podpięcie komputera to dla mnie głupota.
    Sprawdzą z grubsza stan auta, podepną swój interfejs i na tym się ich rola kończy.

    Czy w ASO jak się sprawdza auto, to dają listę usterek? Czy trzeba u nich wykonać te naprawy? Po prostu chce wiedzieć na czym stoję, konkretnie i porządnie, wówczas sobie stopniowo wszystko doprowadzać do porządku.

    Jeździ ktoś w ogóle nastoletnimi autami na przeglądy serwisowe?
  • REKLAMA
  • #2 17748200
    MoniTOX
    Poziom 27  
    Jedź do aso z kilkunastoletnim autem, a im szybciej pojedziesz to ceny przemówią Ci gdzie jechać na następny raz.
  • #3 17749751
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    No ceny jak ceny, korzystałem z promocji kuponów itd..to takie samo sprawdzenie może dla mnie zrobić gość w SKP, chodzi mi o rzetelne zajęcie się autem.
  • #4 17750183
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Do ASO starsze i mniej wartościowe samochody nie trafiają po to żeby się nimi rzetelnie zajmować, tylko żeby praktykanci mieli się na czym szkolić.
  • REKLAMA
  • #5 17750217
    dizba
    Poziom 33  
    Byłem kiedyś świadkiem awantury w ASO. Klient oddał 10 letnie auto na wymianę jednego sworznia, a wymienili całe zawieszenie i chcieli 7 tyś. zł.
  • #6 17750303
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    No ale to gdzie polecacie zawieźć auto? Bo mi nie chodzi o jedno zdanie od mechanika przy wymianie oleju typu - że trzeba pomyśleć nad tulejami na wahaczu z prawej strony bo jest do wymiany, tylko po kolei całość, jakieś przecieki, stan przegubów, hamulców itd..czyli taka poszerzona ścieżka diagnostyczna + porządne obejrzenie auta z góry z dołu itd..

    Niekoniecznie komputer i błędy, ale też nie tylko sam pomiar amortyzatorów na trzepakach.

    Chodzi mi o coś takiego co robi p. Klimek na TVN Turbo w serii programu "Samochód marzeń"..
    Po prostu spojrzenie na auto i co było by do roboty.

    Bo uczestniczyłem kiedyś w przeglądzie z jakiegoś kuponu, gość podpiął kompa, potem sprawdził stan oleju, popatrzał i mówi okej jest, a dzieje się coś? to jak nie to jeździć się nie przejmować.
    A miesiąc po tym byłem na SKP na przeglądzie technicznym i diagnosta wspomina że prawy przegub zewnętrzny do roboty, albo że właśnie prawa końcówka drążka kończy żywot.
    No ale diagnosta nie będzie 2h auta oglądać.

    Coś jak przy zakupie auta, ale nie że przychodzi Mirek i buja autem :-) tylko spojrzenie na auto, oględziny, popatrzenie jak co wygląda.
  • #7 17750514
    piachu1994
    Poziom 39  
    Ksiądz się modli za pieniądze - diagnosta i mechanik również. Popytaj znajomych, czy nie mają dobrej klasy mechanika. Podjedź do niego, zapytaj się o usługę sprawdzenia samochodu i zaznacz, że oczekujesz rzetelnej diagnozy. Możliwe nie będę to 59 złotych, a 150 zł jednak innej opcji nie widzę.
  • #8 17750546
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Stary , popularny pojazd do ogarnięcia w każdym uczciwym warsztacie. W ASO Cię oskubią a z tą ich wiedzą bywa różnie, ciągła rotacja mechaników, a ci bystrzejsi to nowsze fury naprawiają.
    Dobry mechanik + jazda próbna+ łapka i bedzie wiadomo co mu dolega. Oględziny na podnośniku, wymiana elementów zawieszenia, usunięcie wycieków, stan układu kierowniczego, stan hamulców ( tarcze, klocki, jarzma, wężyki, linki , wymiana płynu hamulcowego itd)
  • #9 17750632
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    andrzej lukaszewicz napisał:
    Stary , popularny pojazd do ogarnięcia w każdym uczciwym warsztacie.


    No właśnie tylko wolałbym bardziej dokładnie a nie po łepkach ogarnięcie byle było.

    Problem taki że np SKP jak i mechanicy na co dzień robią coś trochę innego, naprawiają auta, sprawdzają - przeglądy do dowodu i teraz jak się przyjedzie z czymś takim jak ja chce...to wybija się ich z pantałyku, nagle coś dziwnego, inne zlecenie, brak czasu bo inni czekają, a do tego jeszcze ze starym śmietnikiem 16 letnim.
    Fakt, że w serwisach są w cennikach opcje np Sprawdzenia auta przed zakupem tyle tylko że mam wrażenie że to opiera się głównie na podpięciu kompa i sprawdzeniu miernikiem lakieru, a mechanika to przy okazji.

    Myślałem nad "Dr Lemonem"- ci co sprawdzają auta przed zakupem i wybrać chociażby podstawowy pakiet, no ale nie wiem czy to nie tak jak w ASO, wziąc kasę i tyle..
    Wg mnie mechanik nie zrobi tego z taką należytą starannością i zaangażowaniem jak ja bym sobie tego życzył, bo ma na głowie inne auta i naprawy.
    Jedynie zerknie pi razy drzwi z latarką i tyle.

    "Wycieki to nie ma co tego rozprawiczać, bo stare auto i bezsensu to ruszać, będzie jeszcze gorzej, albo tutaj coś itd..przegub ale tak to jest ok, jeździć i się nie przejmować"

    W ASO to chodziło mi o to że znają te auta, bo siedzą w VAG-ach.

    No bo mam wrażenie że jesteście zdziwieni, no ale jak jedziecie w dalszą trasę to nie myślicie o sprawdzeniu auta?
    Żeby wał kawałek wydechu nie spadł, albo się nie zagotował płyn albo hamulce nie zagrzały?
    Albo rozrusznik nie padł i potem jak auto odpalić? Albo z rozklekotanym łożyskiem nie jechać ileś km?
    No po prostu zwykły przegląd serwisowy, ale nie odczytanie błędów.
  • #10 17750676
    piachu1994
    Poziom 39  
    ŁukaszekPi napisał:
    W ASO to chodziło mi o to że znają te auta, bo siedzą w VAG-ach.

    No bo mam wrażenie że jesteście zdziwieni, no ale jak jedziecie w dalszą trasę to nie myślicie o sprawdzeniu auta?
    Żeby wał kawałek wydechu nie spadł, albo się nie zagotował płyn albo hamulce nie zagrzały?
    Albo rozrusznik nie padł i potem jak auto odpalić? Albo z rozklekotanym łożyskiem nie jechać ileś km?
    No po prostu zwykły przegląd serwisowy, ale nie odczytanie błędów.

    W ASO spotkasz jednego mechanika, a reszta to praktykanci. Sam się przekonałem jacy są "fachowcy" - nie umieli zrobić logów silnika. Chcesz to zaprowadź, zapłać - i zobaczysz co dalej.
    Składanie układu hamulcowego na częściach skośnookich to nic pewnego - wiesz jakie masz klocki, jakie tarcze, kiedy były wymieniane? Co w ogóle było robione? Ściągasz koła i sprawdzasz.
    Rozrusznik? Co w nim widzisz za problem? Wykręć, oddaj na regenerację i parę lat spokój, o ile nie kręcisz nim bez paliwa w zbiorniku.
    Łożysko? Jak zaczyna wydawać dźwięki to się od razu wymienia. Sprawdzasz też luz na kołach.

    Zrozum Kolego, że samochód ma swoje lata. Jeżeli robisz długie trasy, wybierz się do salonu, zakup nowe i problem rozwiązany.
  • #11 17750910
    Gerri
    Spec od Mercedesów
    Stacje autoryzowane nie są w tej chwili w zbyt dobrej sytuacji. Żeby utrzymać autoryzację MUSZĄ mieć odpowiedni zasób cholernie drogich narzędzi specjalistycznych, mechanicy MUSZĄ brać udział w bardzo drogich szkoleniach - koszty pracy gwałtownie idą do góry, a tymczasem rynek dopuścił konkurencję znacznie tańszych warsztatów "niezależnych". No więc ASO muszą "ciąć" - głównie na kadrze (mniej wykwalifikowany pracownik ma niższą stawkę) i na czynnościach obsługowych - które są zaznaczone jako wykonane, a w rzeczywistości nie są. Również części zamienne nie zawsze pochodzą z dostaw producenta. Specjaliści odeszli "na swoje". Renoma spada. Tak więc raczej rzetelnej usługi się nie spodziewaj - jak kolega wspomniał powyżej auto trafi do młodego pracownika z małym doświadczeniem a policzą jak za specjalistę przy nowym aucie. Czasami trafiają się w ASO promocyjne ceny dla starszych samochodów, ale i tak nie są konkurencyjne dla warsztatów niezależnych. Prawda jest taka: jeżeli jedziesz do ASO z 10-letnim autem, to znaczy, że jesteś laikiem, któremu można wiele "wcisnąć" - bo się nie zna. I ASO to bezwzględnie wykorzysta - zrobią głównie czynności, które są najlepiej płatne i najmniej pracochłonne - a nie te, które są na danym etapie życia samochodu konieczne.
    W opisanej sytuacji wyjście jest jedno: polecony przez kogoś, rzetelny mechanik. Twoje auto nie potrzebuje specjalisty po kilkudziesięciu szkoleniach dysponującego serwisowym komputerem dziesiątej generacji, tylko rzetelnego mechanika z doświadczeniem, który w czasie jazdy próbnej wychwyci wszelki niepożądane odgłosy i niewłaściwe zachowania auta, który chociażby będzie wiedział jak podnieść auto żeby sprawdzić luzy w podwoziu - a to nie zawsze jest tak proste, jak by się mogło wydawać. Który będzie potrafił załatwić dobrej jakości części w niewygórowanej cenie. Bardzo często takie niewielkie warsztaty nastawione na jedną markę prowadzą mechanicy którzy pracowali długie lata w ASO i są "ofiarami cięcia kosztów" w tych stacjach. W odpowiednim momencie przeszli na własną działalność, a często dochodziło do sytuacji, że zabierali ze sobą klientów ASO :)
  • #12 17750934
    kortyleski
    Poziom 43  
    Każdy rzetelny niezależny warsztat przyjmie takie zlecenie za 50 złotych. I zrobi to lepiej niż aso. Mówię tu o podstawowym przejrzeniu plus jazda próbna. U mnie po takim przeglądzie klient dostaje listę usterek i jak zostawia auto do naprawy to za przegląd grosza nie płaci. Oczywiście dostaje pełne info co zrobić trzeba, co by wypadało a z czym można jeszcze pojeździć. Ale nie spodziewaj się że nawet po pełnym serwisie otrzymasz gwarancję że w kilkunastoletnim aucie nic się nie popsuje. Pewnych rzeczy nie da się przewidzieć.
  • #13 17750971
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    Co Wy z tą jazdą próbną? Do obcej "ruiny" się nie wsiada, ani za kierownicę ani tym bardziej na miejsce pasażera żeby ryzykować swoje życie i zdrowie, bo nie wiadomo na kogo się trafi.
  • REKLAMA
  • #14 17751006
    presztak
    Poziom 9  
    Poszukaj kontaktu na mechanika ze stażem, który pracuje w ASO, a po godzinach dłubie w domu, ja stosuję to rozwiązanie jak na razie się nie zawiodłem.
  • #15 17751156
    kortyleski
    Poziom 43  
    ociz napisał:
    Co Wy z tą jazdą próbną? Do obcej "ruiny" się nie wsiada

    Zawsze się wsiada. Jako kierowca. Człowiek który od lat siedzi w samochodach usłyszy i poczuje wiele więcej niż zwykły użytkownik. Przykład? Vectra B dziadka emeryta. Na pustej prostej dałem mocno w bloki i pękł stalowy przewód. Dziadek na codzień tak nie deptał, ale w sytuacji kryzysowej wjechał by komuś w dupę albo w pieszego na przejściu. Skorodowany w jednym miejscu, niewidocznym przy podstawowych oględzinach auta.
  • #16 17751424
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    kortyleski napisał:
    Przykład? Vectra B dziadka emeryta.

    Dobry przykład, bo wielu by powiedziało że uszkodziłeś więc na Twój koszt ma być naprawione.
  • #17 17751498
    kortyleski
    Poziom 43  
    Po złości pojechałbym na przegląd i wrócił na lawecie. Albo psy wezwał.

    Dodano po 48 [sekundy]:

    Nie ja to sąsiad zarobi. Gdzieś musiwłby naprawić
  • #18 17751677
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    Ok tylko pokażcie mi mechanika, który odpali auto poczeka aż nabierze temperatury i sprawdzi, czy termostat ok, czy jakieś węże nie ciekną przy chłodniczy czy coś. Czy wentylatory odpowiednio się załączają itd.. a nie tylko sprawdzi stan zbiorniczka.
    Albo popatrzy na turbo i okolice czy nie cieknie coś, zdejmie koła żeby w 100% ocenić stan układu hamulcowego, przewodów, zaciski/jarzma

    Nie wiem mam wrażenie że mechanicy nie mają na to czasu lub im się nie chce, a w ASO niejako jadą z taką "usługą" więc zajmują się tym.
    I źle myślicie, ja ni mam zamiaru naprawiać już teraz w całości auta a już na pewno nie w ASO - tylko lista/litania usterek do usunięcia teraz lub zaś.


    Czyli reasumując nie da się czegoś takiego zrobić, więc trzeba liczyć na szczęście że Niemiecka Technika z tamtych lat miała jakiś poziom.
  • #19 17752110
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Widzę że do Twojego super samochodu nikt nie godzien jest nawet podejść bo i tak źle to zrobi.
    Trafił się teoretyk , który nie był jeszcze w żadnym warsztacie a już narzeka, że wszyscy do d**y.
    Jedź do tego serwisu i nam się przekonaj jak Cię zleją lub oskubią.
  • #20 17752358
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    A uważasz że mechanik mnie nie zleje?
    No byłbym ostrożny w takim stwierdzeniu.

    No i jesteś błędzie bo byłem juz na różnych "przeglądach" nie byłem tylko w ASO.

    Po prostu chodzi mi o to żeby ten "przegląd" nie wyglądał w ten sposób:


  • #21 17752446
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    Na takim solidnym przeglądzie okaże się że wartość naprawy przekracza wartość samochodu.
  • #22 17752704
    kortyleski
    Poziom 43  
    Tylko jak się okaże że za robotę trzeba trzy koła wywalić to będzie wrzask czemu tyle.tarcze klocki na cztery koła i jakaś tuleja czy dwie .
  • #23 17753148
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    No trochę przesadzacie, poza tym czy ja wszystko muszę robić natychmiast?
    Z resztą mam to auto od 6 lat, przez te 6 lat spokojnie z 6 tys włożyłem w niego, konserwacja blacharki, taki czy inny czujnik, opony, tarcze klocki, rozrząd, przegub, płyny, ABS itd..

    Mój wujek kiedyś robił remont zawieszenia we Fiacie SC wartym 2500, za całość zapłacił 1200, także u mnie raczej tragedii nie będzie, bo wartość auta myślę że 10 tys przekracza.
    Z resztą nawet jak to będą 3 tys, to przez rok ta suma spora sie nie wydaje, raczej remontu silnika nie przewiduje.
  • #24 17753195
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 41  
    Nie ważna jest wartość pojazdu , a wydane pieniądze są w dyspozycję auta, czyli w natychmiastową możliwość użycia w dowolnym momencie i w dowolnie długą trasę.
    Obecnie posiadam 3 samochody wiekowo 10+ i każdy jest w stanie wyruszyć w trasę 2 tys. km.
  • REKLAMA
  • #25 17753204
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    I jesteś świadomy stanu auta w 100%? wiesz że nigdzie nic się nie leje, nie podcieka? Wszystkie układy, elementy działają w 100%?
    I to nie mówię o włączniku świateł czy wycieraczkach.
  • #26 17753212
    Aleksander_01
    Poziom 42  
    andrzej lukaszewicz napisał:

    Obecnie posiadam 3 samochody wiekowo 10+ i każdy jest w stanie wyruszyć w trasę 2 tys. km.


    Wyruszyć zgoda ale czy dojedzie bezawaryjnie, no i ten zaj.bisty dystans aż 2000 km, chcesz się sprawdzić ? Zapraszam w czerwcu na Nordkapp, w dwie strony około 7000 km.
  • #27 17754442
    amator2000
    Poziom 25  
    Dajcie już spokój z tą licytacją czy lepsze ASO czy jakiś bystry prywaciarz - ani jeden ani drugi nie na żadnej gwarancji, że auto przejedzie kolejne 1000 km bez usterki. Kasę przytuli, owszem, strzeli jakieś "kazanie", ale jak by co - to i tak nie zwróci wam kosztów nagłej usterki w trasie.
    :D :D
    Jedyne co się sprawdza w trasie, to OC z porządnym pakietem assistance, które obejmuje również usterki. Ale pakiet assistance zależy też od wieku auta, i na auta "pełnoletnie" raczej takich nie dają.
    :D
  • #28 17754617
    ŁukaszekPi
    Poziom 6  
    No właśnie, problem też taki że ja nie wymagam by taki mechanik czy diagnosta zapewnił mi na piśmie że jak jutro autem wyjadę to mogę jechać 2-3 tys km i nic się nie stanie i wrócę na kołach.
    Chodzi mi o to żebym wiedział co mam, żebym nie jeździł tykająca bomba gdzie pasek może się zerwać albo coś zatrzeć, żeby płynów auto nie pogubiło nagle itd.

    Jak wiem co jest do roboty, to stopniowo mogę to robić, np przegub - kupuje i przy okazji zmiany oleju zlecam jego wymianę, gdzieś coś cieknie, to przy okazji np wymiany klocków - zlecam przyjrzenie się i uszczelnieniu tego czy tamtego.

    Natomiast jak nie wiem nic, to jedynie mogę pół auta wymienić bo mam taki kaprys, a to jest chore.
  • #29 17754827
    pusty20
    Poziom 26  
    Auto (prawie)pełnoletnie zawsze może zgubić płyny i często nie jestes w stanie tego ocenić wzrokowo.Gumowe przewody zmieniają swoje właściwości z biegiem lat.
    Co do pasków i innych rzeczy są tzw.interwaly serwisowe i trzeba ich pilnować.
    Przecież rozrząd tez wymieniasz z pewnym interwałami a nie jedziesz do mechanika aby sprawdzić czy pasek sie nie strzepi i usłyszeć ze jeszcze 30tys zrobi "bo wyglada dobrze".
    Trochę rozsądku trzeba wykazać przy eksploatacji.
    W nowym samochodzie masz gwarancje,okresowe przeglądy itd,niby według Twojego toku rozumowania auto pewne a nie "tykająca bomba" a i tak zdarza sie ze jadą z trasy na lawecie do warsztatu w ramach assistance.😜
    Grunt to zaufany mechanik z Twojej okolicy u którego serwisujesz auto.A nie jeździsz gdzie popadnie i aby taniej.
  • #30 17755558
    ociz
    VIP Zasłużony dla elektroda
    ŁukaszekPi napisał:
    Chodzi mi o to żebym wiedział co mam, żebym nie jeździł tykająca bomba gdzie pasek może się zerwać albo coś zatrzeć, żeby płynów auto nie pogubiło nagle itd.

    Skoro masz go już 6 lat, to Ty powinieneś o tym wiedzieć najlepiej.
    ŁukaszekPi napisał:
    Jak wiem co jest do roboty, to stopniowo mogę to robić

    Typowe podejście fanów VAG - dzielić usterki an te co można zignorować lub odłożyć naprawę na "za kiedyś".
    ŁukaszekPi napisał:
    np przegub - kupuje i przy okazji zmiany oleju zlecam jego wymianę

    To się nie dziw jak będą Cię gonić z warsztatów. Umawiasz się na wymianę oleju to wymiana i wyjazd, chcesz przegląd to się umów na przegląd.
REKLAMA