Witam wszystkich,
Mam pytanie czy ktoś jeździ z autami starszymi niż 10 lat do ASO na przeglądy? Mam Leona 1M 1,9 tdi ARL 150 konnego i od jakiegoś czasu tak mnie kusi żeby gdzieś go dobrze sprawdzić.
Jak przed dalszą podróżą, ale tak dla siebie, czy gdzieś nie cieknie coś, w jakim stanie zawieszenie, przeguby, jakieś elementy układu kierowniczego, jakieś wężyki itd.
Myślicie że ASO będzie odpowiednim miejscem? Czy dać sobie spokój?
Bo te wszystkie takie "promocje" u mechaników typu za 59 zł sprawdzenie stanu + podpięcie komputera to dla mnie głupota.
Sprawdzą z grubsza stan auta, podepną swój interfejs i na tym się ich rola kończy.
Czy w ASO jak się sprawdza auto, to dają listę usterek? Czy trzeba u nich wykonać te naprawy? Po prostu chce wiedzieć na czym stoję, konkretnie i porządnie, wówczas sobie stopniowo wszystko doprowadzać do porządku.
Jeździ ktoś w ogóle nastoletnimi autami na przeglądy serwisowe?
Mam pytanie czy ktoś jeździ z autami starszymi niż 10 lat do ASO na przeglądy? Mam Leona 1M 1,9 tdi ARL 150 konnego i od jakiegoś czasu tak mnie kusi żeby gdzieś go dobrze sprawdzić.
Jak przed dalszą podróżą, ale tak dla siebie, czy gdzieś nie cieknie coś, w jakim stanie zawieszenie, przeguby, jakieś elementy układu kierowniczego, jakieś wężyki itd.
Myślicie że ASO będzie odpowiednim miejscem? Czy dać sobie spokój?
Bo te wszystkie takie "promocje" u mechaników typu za 59 zł sprawdzenie stanu + podpięcie komputera to dla mnie głupota.
Sprawdzą z grubsza stan auta, podepną swój interfejs i na tym się ich rola kończy.
Czy w ASO jak się sprawdza auto, to dają listę usterek? Czy trzeba u nich wykonać te naprawy? Po prostu chce wiedzieć na czym stoję, konkretnie i porządnie, wówczas sobie stopniowo wszystko doprowadzać do porządku.
Jeździ ktoś w ogóle nastoletnimi autami na przeglądy serwisowe?