Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

I co mi zrobicie? Historia pewnego (zespołowego) projektu.

Marek_Skalski 06 Lut 2019 23:53 2586 33
  • #31 06 Lut 2019 23:53
    zworys
    Poziom 33  

    Marek_Skalski napisał:
    Trochę gorzej jest jak ktoś nie ma doświadczenia, nie ma racji, ale lubi wszystko kwestionować i ma bardzo duże ego. Może to właśnie jest klucz do współpracy?


    Była mowa o Wybitnych Specjalistach a co się dzieje jak się trafi Wybitny Maruda? Wszystko wie lepiej wszystko zrobiłby inaczej ale w sumie rączki pod czterema literami i do niczego się nie "wyrwie", natomiast atmosferę w zespole zepsuje na długo, gorzej jeśli z jakiegoś powodu nie można się go pozbyć z zespołu. W efekcie trzeba wykonać jego część pracy i słuchać jak to on by genialnie zrobił....

  • #32 07 Lut 2019 07:26
    _lazor_
    Moderator Projektowanie

    Zazdrość jeśli chodzi o zarobki to się nie spotkałem, każdy pracuje za ile wynegocjował sobie na początku, ale problemy z przydzielaniem zadań to już gorzej. Najgorsze są projekty w maintenance, łatanie bugów, drobne zmiany dla klienta... Nuda i poczucie cofania się w rozwoju. Wtedy dochodzi do pozazdroszczenia "fajnych" projektów i często taka osoba odchodzi prędzej czy później.

  • #33 07 Lut 2019 08:48
    OldSkull
    Poziom 27  

    ICL7660 napisał:
    c.) ma w nosie niewiedzącego i mu nie pomoże. A jak trzeba to jeszcze doniesie do kierownictwa, że kolega jakiś nie taki, bo nie wie i najlepiej pozbyć się go. A sam ekspert zjadł wszystkie rozumy i zna się na wszystkim najlepiej.

    I znowu wychodzi, że najważniejszą osobą w zespole jest kierownik. Dobry kierownik takie (i inne negatywne) zachowania będzie ukrócał, a pozytywne wzmacniał. Niestety ryba psuje się od głowy i często kiepski kierownik niższego szczebla to pokłosie kiepskiego zarządzania całą firmą. Dlatego też zmiana dyrektora potrafi zdziałać cuda, o ile będzie miał odpowiednie uprawnienia - aby był w stanie przywrócić porządek.
    _lazor_ napisał:
    Zazdrość jeśli chodzi o zarobki to się nie spotkałem, każdy pracuje za ile wynegocjował sobie na początku

    Ale też dochodzi do rażących niesprawiedliwości, kiedy nowy pracownik, prawie bez doświadczenia dostaje z 20-30% więcej niż jego starszy kolega, w dodatku o wyższych kompetencjach.
    Ja właśnie spotkałem się z mniejszą zazdrością jeśli chodzi o zadania, bo na rozmowie kwalifikacyjnej rozmawia się o tym co by się robiło i się to akceptuje.

  • #34 07 Lut 2019 09:23
    _lazor_
    Moderator Projektowanie

    OldSkull napisał:
    _lazor_ napisał:
    Zazdrość jeśli chodzi o zarobki to się nie spotkałem, każdy pracuje za ile wynegocjował sobie na początku

    Ale też dochodzi do rażących niesprawiedliwości, kiedy nowy pracownik, prawie bez doświadczenia dostaje z 20-30% więcej niż jego starszy kolega, w dodatku o wyższych kompetencjach.
    Ja właśnie spotkałem się z mniejszą zazdrością jeśli chodzi o zadania, bo na rozmowie kwalifikacyjnej rozmawia się o tym co by się robiło i się to akceptuje.


    A ja spotkałem się, że ludziom nakłamali na rozmowach, miał być C++17 a był C z namespace'ami ;)

    Pracowanie 10lat w jednym projekcie też nie jest dobre. Podejść do realizacji projektu (standardy, narzędzia itp) jest mnóstwo i ciężko się nauczyć wielu podejść w jednej firmie. Migrując ma się po prostu większą wiedzę, bo widziało się więcej. Jak to mówią, podróże kształcą ;)