Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
PCBway
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Wzmacniacz Stereo na TDA7294

rdzenny17 15 Lut 2019 18:48 6054 69
  • #31
    tytka
    Poziom 17  
    popiol667 napisał:
    ...próbujesz ośmieszyć twierdząc że nie wierzę w stereofonię... Nieładnie...

    Zarzucasz mi, że zachowałem się nieładnie w stosunku, do Ciebie.
    A w takim razie, czy ta Twoja wypowiedź:
    popiol667 napisał:
    Co to jest ta szczegółowość sceny dźwiękowej? Jak używam jednego kanału (mono) np. wzmacniaczu instrumentalnym, to co się dzieje z tą sceną?

    była na miejscu? To było ewidentne naśmiewanie się z innego użytkownika portalu.
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • PCBway
  • #32
    popiol667
    Poziom 15  
    tytka ---> Pytałem całkiem poważnie. W zamkniętym pomieszczeniu tworzy się też coś na kształt "głebi", odbicia od ścian (przy korzystaniu z delaya chociażby). Nie pozwalam sobie na uwagi ad personam - chociażby sugerowanie, że mam kiepski słuch, itd. Moje twierdzenie jest takie: jeśli słyszysz różnice w prezentacji sceny muzycznej, to jesteś w błędzie i jest to tylko wynik twojej autosugestii. Przy jakich założeniach to już pisałem. Nie napisałem, że pewnie wierzysz w takie cuda, bo jesteś głupi czy nawiedzony. Przedstawiłem rzeczowe argumenty. Może dla odmiany odniesiesz się do nich?

    398216 Usunięty --> Zniekształcenia TIM są jak najbardziej realnym zjawiskiem, które można zmierzyć, zaobserwować chociażby na oscyloskopie. Odkształcenie jest na tyle duże, że można je wykryć na ucho (w ślepym teście).

    Natomiast twierdzenia o wpływie przewodów, rezystorów, kondensatorów, końcówek mocy (oczywiście w warunkach zdrowego rozsądku tzn. nie bierzemy pod uwagę np. rozsypującego się przewodu, w którym więcej jest tlenków niż miedzi) nie są poparte żadnymi dowodami ani pomiarami.

    Tysiące audiofilów broniących swoich racji, tysiące postów, wątków, dyskusji. A wystarczy jeden ślepy test ABX.
    Ja twierdzę, że to co piszesz, to twoja autosugestia nie mająca poparcia w nauce.

    Możesz udowodnić swoje racje wykonując ślepy test:
    1. To samo źródło dźwięku
    2. Te same zestawy głośnikowe
    3. Końcówki mocy zasilone z zasilacza warsztatowego
    4. To samo wzmocnienie napięciowe
    5. Zbliżone układy Zobela
    6. Nie wiesz który wzmacniacz gra
    itd.
  • #33
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    popiol667 napisał:
    Natomiast twierdzenia o wpływie przewodów, rezystorów, kondensatorów, końcówek mocy (oczywiście w warunkach zdrowego rozsądku tzn. nie bierzemy pod uwagę np. rozsypującego się przewodu, w którym więcej jest tlenków niż miedzi) nie są poparte żadnymi dowodami ani pomiarami.
    Ktoś coś pisał o przewodach, czy wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem?
    popiol667 napisał:
    Moje twierdzenie jest takie: jeśli słyszysz różnice w prezentacji sceny muzycznej, to jesteś w błędzie i jest to tylko wynik twojej autosugestii.
    A moje jest takie jak pisałem. Nie wyprowadzisz mnie z tego , bo wiem co słyszę zbyt długo pracowałem za stołami mikserskimi, żeby ulegać autosugestiom.
    popiol667 napisał:
    Zniekształcenia TIM są jak najbardziej realnym zjawiskiem, które można zmierzyć, zaobserwować chociażby na oscyloskopie. Odkształcenie jest na tyle duże, że można je wykryć na ucho (w ślepym teście).
    Przeczytaj uważnie jeszcze raz to co napisałem wcześniej na ten temat i odpowiedz na pytanie: Czy przed stwierdzeniem gdzie szukać tych zniekształceń TIM można było je zmierzyć?
    I dalej - czy za jakiś czas nie może się okazać, że te drobne (niesłyszalne według Ciebie) różnice w "prezentacji sceny dźwiękowej" (ja to inaczej nazwałem) wynikają z jakiegoś jeszcze nie zdefiniowanego parametru?
    Co by nie było: Nie uważam i nigdy nie uważałem, że nie należy przykładać wagi do pomiarów - wręcz przeciwnie - uważam, ze są podstawą każdej naprawy czy testu sprzętu audio. Jednak zawsze zostawiam margines na wrażenia słuchowe, bo już nie raz i nie dwa okazało się, ze pomiary wychodzą takie same, a jednak jeden wzmacniacz gra inaczej niż drugi - na tych samych kolumnach w tych samych warunkach...
    Każdy kto miał do czynienia z większą ilością sprzętu i miał okazję każdy z nich przetestować i posłuchać przyzna mi rację. I wcale nie będą to audiofile...
  • #34
    popiol667
    Poziom 15  
    398216 Usunięty napisał:
    Ktoś coś pisał o przewodach, czy wkładasz mi w usta słowa, których nie wypowiedziałem?

    Nie wkładami Ci nic do ust, za to stawiam znak równości pomiędzy tymi wszystkimi rzeczami.

    398216 Usunięty napisał:
    A moje jest takie jak pisałem. Nie wyprowadzisz mnie z tego , bo wiem co słyszę zbyt długo pracowałem za stołami mikserskimi, żeby ulegać autosugestiom.

    Ja nie nie wiem co słyszysz. Wydaje ci się, że wiesz co słyszysz. Dopóki nie przedstawisz racjonalnych dowodów, można uznać że wypisujesz bzdury. Staż pracy za stołami mikserskimi nie ma nic do rzeczy. Ja też wiem co widziałem i słyszałem. A widziałem smoki i Apokalipsę!

    398216 Usunięty napisał:
    Czy przed stwierdzeniem gdzie szukać tych zniekształceń TIM można było je zmierzyć?

    Tak, można było je zmierzyć. Błędne założenia pomiaru nie oznaczają, że czegoś nie ma.

    398216 Usunięty napisał:
    I dalej - czy za jakiś czas nie może się okazać, że te drobne (niesłyszalne według Ciebie) różnice w "prezentacji sceny dźwiękowej" (ja to inaczej nazwałem) wynikają z jakiegoś jeszcze nie zdefiniowanego parametru?


    Czy fakt, że jednorożce noszą tylko różowe wstążki na rogach wynika z jakiegoś niezdefiniowanego parametru?

    Po pierwsze to udowodnij, że istnieją jakieś drobne różnice w "prezentacji sceny dźwiękowej". Przedstaw na to dowód. Dowodem nie jest twoje doświadczenie za stołem mikserskim. Dowodem jest ślepy test.

    Jak już udowodnisz, to możemy się zastanawiać nad przyczynami tego realnego zjawiska. I wtedy być może odkryjemy ten nowy niezdefiniowany parametr.

    Dodano po 29 [minuty]:

    Tak nawiasem ABC każdego naukowca / odkrywcy:
    1. Zaobserwowaliśmy zjawisko np. zjawisko grawitacji, efekt Dopplera.
    2. Mamy dowód, że coś takiego występuje: spadające jabłko, nagranie itd.
    3. Potem szukamy przyczyny, parametrów, zależności.

    Natomiast ty kolego Usunięty:
    1. Zakładasz, że istnieje coś, czego nie możesz udowodnić (jedyny argument to staż za konsoletą..)
    2. Nie masz żadnego dowodu, oprócz tego, że ty tak słyszysz
    3. Na poparcie swoich tez piszesz, że być może istnieje jakiś parametr, którego nikt na oczy nie widział

    I tyle w temacie...
  • #35
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    popiol667 napisał:
    Ja też wiem co widziałem i słyszałem. A widziałem smoki i Apokalipsę!
    No i mam już jasność... Niestety, tego rodzaju używek nie biorę.
    Z Tobą można dyskutować ale tylko o tym co Ty widziałeś i w co Ty wierzysz.
    Ja jednak pozostanę wbrew Twojej woli przy swoim.
    Podtrzymuję w dalszym ciągu to co napisałem w poście 17.
    A skoro Tobie to nie pasuje, to szukaj innych Kolegów.
  • #36
    popiol667
    Poziom 15  
    Hello, to była ironia!!! Jedyną używką z której korzystam to kawa!
    jeszcze raz, bo kolega zdaje się czyta wybiórczo:

    Po pierwsze to udowodnij, że istnieją jakieś drobne różnice w "prezentacji sceny dźwiękowej". Przedstaw na to dowód. Dowodem nie jest twoje doświadczenie za stołem mikserskim. Dowodem jest ślepy test.

    Jak już udowodnisz, to możemy się zastanawiać nad przyczynami tego realnego zjawiska. I wtedy być może odkryjemy ten nowy niezdefiniowany parametr.

    Dodano po 29 [minuty]:

    Tak nawiasem ABC każdego naukowca / odkrywcy:


    Powtórzę jeszcze raz:

    1. Zaobserwowaliśmy zjawisko np. zjawisko grawitacji, efekt Dopplera.
    2. Mamy dowód, że coś takiego występuje: spadające jabłko, nagranie itd.
    3. Potem szukamy przyczyny, parametrów, zależności.

    Natomiast ty kolego Usunięty:
    1. Zakładasz, że istnieje coś, czego nie możesz udowodnić (jedyny argument to staż za konsoletą..)
    2. Nie masz żadnego dowodu, oprócz tego, że ty tak słyszysz
    3. Na poparcie swoich tez piszesz, że być może istnieje jakiś parametr, którego nikt na oczy nie widział

    Dodano po 1 [minuty]:

    Z Tobą można dyskutować ale tylko o tym co Ty widziałeś i w co Ty wierzysz.
    Ja jednak pozostanę wbrew Twojej woli przy swoim.


    Nie rozumiem - przecież cały czas dyskutujemy na temat wyimaginowanych rzeczy, które ty słyszałeś. Ja proszę o dowód, a ty mnie obrażasz.
  • #37
    tytka
    Poziom 17  
    popiol667 napisał:
    A wystarczy jeden ślepy test ABX.


    Odnoszę wrażenie, że ten slogan, ma być postrachem na tych co twierdzą że słyszą różnice, aby się nie wychylali.
    Osobiście uważam, że niektóre założenia takowych testów są niepoprawne.

    Ocena brzmieniowa systemu odsłuchowego, zazwyczaj jest procesem długotrwałym, złożonym, a przy tym zawsze indywidualnym. Pewne różnice mogą się ujawnić natychmiast, a inne dopiero po dłuższym czasie. Systemy audio potrafimy przebadać aparaturą pomiarową, ale nikt jeszcze nie wymyślił sposobu przełożenia tych pomiarów na satysfakcję danego słuchacza.
  • PCBway
  • #38
    popiol667
    Poziom 15  
    tytka napisał:
    Systemy audio potrafimy przebadać aparaturą pomiarową, ale nikt jeszcze nie wymyślił sposobu przełożenia tych pomiarów na satysfakcję danego słuchacza.

    Zrobiły to kolorowe czasopisma

    Dodano po 7 [minuty]:

    popiol667 napisał:
    Odnoszę wrażenie, że ten slogan, ma być postrachem na tych co twierdzą że słyszą różnice, aby się nie wychylali.
    Osobiście uważam, że niektóre założenia takowych testów są niepoprawne.

    To wykaż nieprawidłlowości. To nie slogan. Jak jesteś pewien, to nie będzie to dla ciebie żadnym postrachem
    Jeśli Twoje odczucia są rzeczywiste, to są mierzalne. I tyle. Ja uważam, że nie jestem w stanie rozróżnić wzmacniaczy w ślepym teście. Powodem mogą być moje przytępione, kulawa zmysły, albo fakt że różnic nie ma.."

    Temat przesunięć fazowych jakby znikł. Czekam na argumenty.
  • #39
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Udowadniać nikomu nic nie mam zamiaru.
    Nie da się opisać dźwięku komuś kto jest głuchy a kolorów ślepcowi - należy mieć umiejętność słuchania i widzenia.
    Ja wiem, że to jest trudne do uwierzenia, ale naprawdę różne wzmacniacze różnie brzmią. Czy to się da udowodnić czy nie w sposób namacalny (liczbowy) nie interesuje mnie to.
    Kolega jak widzę z tych co to (jak w inny temacie widzianym na forum) uważają, że skoro człowiek słyszy do (teoretycznie...) 20kHz to nie ma sensu by wzmacniacz przenosił szerzej; a to właśnie potrafi zdziałać cuda w "scenie dźwiękowej" i ogólnym odsłuchu. A przecież i tak tego nie słuchać - prawda:)
    Dalej - skoro uważasz, że któreś tam miejsce po przecinku w zniekształceniach jest nieważne bo i tak różnicy nie usłyszysz - po co robić dobre/lepsze wzmacniacze?
    Pół wieku temu (mniej więcej) norma DIN określała parametry sprzętu HiFi - dziś już takie parametry są spełniane nawet w jamnikach. Po co więcej prawda? Każdy powinien być zadowolony bo jak Ty nie słyszysz różnicy to inni też nie mogą?
    Cały czas próbujesz udowodnić, że cyferki są ważniejsze od rzeczywistości bo tylko to da się zmierzyć co wiesz jak, a rzeczywistość jest jaka jest.
    Żona Ci mówi że chce sobie kupić buciki w kolorze kremowy róż, to też twierdzisz że nie może, bo taki kolor nie istnieje w palecie? Albo że ty takiego nie znasz?
    Nie musisz. Nie musisz też słyszeć różnic pomiędzy dwoma wzmacniaczami, ale nie wymuszaj swoich poglądów innym jako dogmat. A zresztą - wiesz co? Rób sobie jak chcesz. Mam w nosie czy jesteś w stanie usłyszeć różnicę której nie potrafisz zmierzyć. Ja (i zapewne wielu innych Kolegów również) wiem i słyszę swoje.
    Pozdrawiam serdecznie - Jaromir Cierzewski.
  • #40
    popiol667
    Poziom 15  
    398216 Usunięty napisał:
    Udowadniać nikomu nic nie mam zamiaru.

    Czyli żadnych dowodów na poparcie swoich tez nie masz.

    398216 Usunięty napisał:
    Nie da się opisać dźwięku komuś kto jest głuchy a kolorów ślepcowi - należy mieć umiejętność słuchania i widzenia.
    Ja wiem, że to jest trudne do uwierzenia, ale naprawdę różne wzmacniacze różnie brzmią. Czy to się da udowodnić czy nie w sposób namacalny (liczbowy) nie interesuje mnie to.

    To czy ja jestem ślepy, słucham muzyki na jamniku, słyszę tylko na jedno ucho nie ma tu żadnego znaczenia.
    To nie forum religijne, humanistyczne, upadłych poetów tylko techniczne - tak a propos trudnych do uwierzenia rzeczy.
    Nie musisz mnie przekonywać do wiary w coś, po prostu przedstaw dowody. Jeśli słyszysz różnice, to jesteś w stanie odróżnić wzmacniacze w ślepym teście. Jeśli nie jesteś w stanie odróżnić, to tych różnic nie słyszysz. Proste.

    398216 Usunięty napisał:
    Nie musisz. Nie musisz też słyszeć różnic pomiędzy dwoma wzmacniaczami, ale nie wymuszaj swoich poglądów innym jako dogmat. A zresztą - wiesz co? Rób sobie jak chcesz. Mam w nosie czy jesteś w stanie usłyszeć różnicę której nie potrafisz zmierzyć. Ja (i zapewne wielu innych Kolegów również) wiem i słyszę swoje.


    Poglądy to możemy mieć np. polityczne. Tutaj rozmawiamy o faktach. Wyraziłem twierdzenie które poparłem - ty nie możesz go obalić dowodami, za to piszesz anegdotki o butach żony.
    Nieprawda - różnicę możemy zmierzyć (przyrządami pomiarowymi). Ja nie neguję różnic w parametrach. Neguję możliwość ich usłyszenia.

    To że uważasz, że słyszysz różnicę nie jest dowodem (autosugestia).
    To że ja uważam, że różnicy nie ma też nie jest dowodem (bo mogę np. nie słyszeć na jedno ucho).
    Dowodem są ślepe testy.

    398216 Usunięty napisał:
    Ja (i zapewne wielu innych Kolegów również) wiem i słyszę swoje.


    Nie. Możesz co najwyżej napisać, że wydaje ci się, że wiesz i słyszysz.
  • #41
    sylweksylwina
    Red. Komputery FAQ
    No i co że zmierzysz np wzmacniacz lampowy i tranzystorowy. Tranzystorowy będzie lepiej wyglądał na papierze, lampowy lepiej będzie brzmiał. I co?

    Wiele rzeczy ma wpływ na odsłuch w tym m. in. mastering w studiu.

    Można się skupiać na pomiarach, ale one tylko odzwierciedlą wierność reprodukcji sygnału wejściowego, jednak niekoniecznie taki idealny sygnał będzie preferowany przez wszystkich. W zasadzie można się posunąć do stwierdzenia, że nie robimy profesjonalnej aparatury laboratoryjnej tylko sprzęt do odsłuchu naszej ulubionej muzyki. Część będzie zadowolona nawet z samego faktu że nasz sprzęt audio odtworzy sygnał idealnie, część będzie szukała brzmienia które będzie mu odpowiadało.

    Z resztą wiele wzmacniaczy które mają BARDZO zbliżone i bardzo dobre parametry potrafią mieć zupełnie inne brzmienie. Zresztą parametry przeciętnego wzmacniacza tranzystorowego nie odlegają specjalnie parametrami od produktów tranzystorowych z wyższej półki.

    Takie dyskusje moim zdaniem nie mają sensu. Wszyscy mają trochę racji, ale mimo wszystko szanujmy zdanie innych.
  • #42
    popiol667
    Poziom 15  
    sylweksylwina napisał:
    No i co że zmierzysz np wzmacniacz lampowy i tranzystorowy. Tranzystorowy będzie lepiej wyglądał na papierze, lampowy lepiej będzie brzmiał. I co?

    I nic!

    sylweksylwina napisał:

    Wiele rzeczy ma wpływ na odsłuch w tym m. in. mastering w studiu.

    Dokładnie!

    sylweksylwina napisał:
    Można się skupiać na pomiarach, ale one tylko odzwierciedlą wierność reprodukcji sygnału wejściowego, jednak niekoniecznie taki idealny sygnał będzie preferowany przez wszystkich. W zasadzie można się posunąć do stwierdzenia, że nie robimy profesjonalnej aparatury laboratoryjnej tylko sprzęt do odsłuchu naszej ulubionej muzyki. Część będzie zadowolona nawet z samego faktu że nasz sprzęt audio odtworzy sygnał idealnie, część będzie szukała brzmienia które będzie mu odpowiadało.

    Zgadzam się w 100% Mój ulubiony zestaw odsłuchowy to kolumny na GD30/50 + GDWK do tego Elizabetha ze śmietnika którą naprawiłem. Kolumny sklecone z starej szafy na przysłowiowy wkręt. Żona kocha ten zestaw bo wszelakie 80' disco brzmi na tym super. Zdaję sobie sprawę, że Hi-Fi to ma mało wspólnego, ale radość jest. Własny charakter też.

    sylweksylwina napisał:
    Z resztą wiele wzmacniaczy które mają BARDZO zbliżone i bardzo dobre parametry potrafią mieć zupełnie inne brzmienie. Zresztą parametry przeciętnego wzmacniacza tranzystorowego nie odlegają specjalnie parametrami od produktów tranzystorowych z wyższej półki.

    Fascynujące jest to, że już w latach 30 ubiegłego wieku znano rozwiązania układowe, umożliwiające wykonanie wzmacniacza o parametrach może nie współczesnych, ale kilkukrotnie przewyższających standardową normę HI-FI z lat 70. Smutne jest to że praktycznie wszystko w audio zostało już dawno odkryte...
    A że nie stosowano tych rozwiązań to inna sprawa - nie było potrzeby, brak było źródeł dźwięku o dobrych parametrach.

    sylweksylwina napisał:
    Z resztą wiele wzmacniaczy które mają BARDZO zbliżone i bardzo dobre parametry potrafią mieć zupełnie inne brzmienie

    Przepraszam, ale to już jest twoja prywatna opinia nie poparta dowodami.

    Osobiście większą frajdę i przyjemność sprawi mi słuchanie muzyki na czymś takim:
    http://www.jogis-roehrenbude.de/Leserbriefe/Stefan-Gloeden-ECL86-Amp/The_Small.htm

    Niż na super hiper wzmacniaczu za 2kzł.
    Nie zmienia to faktu, że wzmacniacz za 2kzł odtworzy sygnał dokładniej niż zabaweczka na ECL86.

    sylweksylwina napisał:
    Takie dyskusje moim zdaniem nie mają sensu. Wszyscy mają trochę racji, ale mimo wszystko szanujmy zdanie innych.

    Mają sens. Jesteśmy na forum technicznym. Gdyby kolega napisał, że to jego subiektywne doznania nie było by problemu. Ale co innego subiektywne doznanie, a co innego wciskanie pseudonaukowych bzdur.
    Ja nie zabraniam koledze Usunięty mieć swojego zdania. Szanuję jego doznania. Uważam, że ma do nich prawo. Natomiast będę reagował, jeśli będzie mi je wciskał jako prawdy objawione i zmuszał do wiary w nie.
  • #43
    pawel83
    Poziom 12  
    Witam. Dorzucę coś i od siebie - drobną uwagę. Kolego 398216 Usunięty w wielu tematach wypowiadasz się jednoznacznie na temat pomiaru sprzętu Audio. Stwierdzasz, że to jedyna słuszna droga by obiektywnie ocenić zestaw (i ja się z tym zgadzam). Skąd wieć taka zmiana?
    398216 Usunięty napisał:
    Każdy kto miał do czynienia z większą ilością sprzętu i miał okazję każdy z nich przetestować i posłuchać przyzna mi rację. I wcale nie będą to audiofile...
    Za chwilę stwierdzasz jednak, że
    398216 Usunięty napisał:
    Nie uważam i nigdy nie uważałem, że nie należy przykładać wagi do pomiarów
    Wyjaśnij proszę w jakim celu prowadzisz tą dyskusję? Domyślam się, że podałeś swoje personalia jak i profesję, którą się trudniłeś by podkreślić powagę swoich wypowiedzi (prowokacyjnych) - w moich oczach jest dokładnie odwrotnie. Sory za szczerość.
  • #44
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    pawel83 pozwolisz że wyjaśnię:
    a/
    pawel83 napisał:
    w wielu tematach wypowiadasz się jednoznacznie na temat poomiaru. Stwierdzasz, że to jedyna słuszna droga by obiektywnie ocenić zestaw
    Zestaw... ale jaki? Przede wszystkim głośnikowy. Tu faktycznie podstawą są i będą pomiary. Chociaż nie neguję, że odsłuch PO pomiarach też się przydaje - chociażby ze względu na sprawdzenie jak się to a w rzeczywistości.
    b/
    pawel83 napisał:
    Skąd wieć taka zmiana?
    398216 Usunięty napisał:
    Każdy kto miał do czynienia z większą ilością sprzętu i miał okazję każdy z nich przetestować i posłuchać przyzna mi rację.

    Przetestować - na miernikach... Specjalnie o słuchaniu była mowa po "i".
    Obawiam się że nie do koca Kolega zrozumiał intencję - chodzi mi caly czas o pewne niuanse wychodzące w odsłuchu wzmacniacza (bo ten temat o nich) mające związek z budową konkretnego uklądu wzmacniacza. Niuanse, które można wychwycić (na razie) tylko w odsłuchu, ale nie "widoczne" w pomiarach (może nie do końca "niewidoczne", a raczej teoretycznie nie mające wpływu - jak przykład z obcinaniem pasma powyżej 20kHz jaki podałem wyżej).
    pawel83 napisał:
    Wyjaśnij proszę w jakim celu prowadzisz tą dyskusję?

    Wyjaśnienie w poprzednim zdaniu. A cała dyskusja wniknęła z powodu prowokacyjnego postu (#17) Kolegi popiol667. Zresztą pisuje w dalszym ciągu w takim stylu dotychczas.
    popiol667 napisał:
    Mój ulubiony zestaw odsłuchowy to kolumny na GD30/50 + GDWK do tego Elizabetha ze śmietnika którą naprawiłem. Kolumny sklecone z starej szafy na przysłowiowy wkręt.
    I kto to mówi... A raczej - kto tu pisze, że nie można usłyszeć różnicy w brzmieniu dwóch wzmacniaczy... Na takim zestawie - masz rację - nie można... Dziura w okolicy środka pasma czyli akurat tam, gdzie skupiają się najważniejsze częstotliwości tworzące scenę i jej głębię. Nic dziwnego , że pytałeś :
    popiol667 napisał:
    Co to jest ta szczegółowość sceny dźwiękowej?
    popiol667 napisał:
    większą frajdę i przyjemność sprawi mi słuchanie muzyki na czymś takim:
    http://www.jogis-roehrenbude.de/Leserbriefe/Stefan-Gloeden-ECL86-Amp/The Small.htm

    To może zmierz jakie zniekształcenia i pasmo ma ten wzmacniacz i porównaj z tym o czym piszesz - że tylko pomiary i parametry grają. Dziwne co?
    popiol667 napisał:
    Nie zmienia to faktu, że wzmacniacz za 2kzł odtworzy sygnał dokładniej niż zabaweczka na ECL86.
    Czyli co jednak nie parametry są ważne? Kto tu sam sobie zaprzecza?
    popiol667 napisał:
    Ja nie zabraniam koledze Usunięty mieć swojego zdania. Szanuję jego doznania. Uważam, że ma do nich prawo.
    Łaskawca... O dzięki Ci Panie za to.
    popiol667 napisał:
    Natomiast będę reagował, jeśli będzie mi je wciskał jako prawdy objawione i zmuszał do wiary w nie.
    I wzajemnie.
  • #45
    tytka
    Poziom 17  
    popiol667 napisał:

    tytka napisał:

    Systemy audio potrafimy przebadać aparaturą pomiarową, ale nikt jeszcze nie wymyślił sposobu przełożenia tych pomiarów na satysfakcję danego słuchacza.


    Zrobiły to kolorowe czasopisma


    Twierdzisz, że chcesz poważnych argumentów, a sam żarty sobie robisz.

    popiol667 napisał:
    To wykaż nieprawidłlowości.


    Oto kilka:
    -Cyt:" Końcówki mocy zasilone z zasilacza warsztatowego", a to niby dlaczego? Jeśli to ma być ocena tylko jakiegoś komponentu wzmacniacza, to zgoda. Natomiast jeśli oceniać kompletne wzmacniacze, to niestety takie założenie eliminuje obiektywną ocenę tych wzmacniaczy.
    - Cyt:"To samo wzmocnienie napięciowe ", to też nie do końca poprawny warunek, bo tak się składa, że niektóre wzmacniacze osiągają lepsze parametry odsłuchowe przy większym wzmocnieniu, a inne przy mniejszym.
    - Sam taki test polega na porównaniu, dość krótkich fragmentów muzycznych. Z jednej strony, to nawet dobrze, bo łatwiej zachować koncentrację, przez niedługą chwilę. Ale czy np po przeczytaniu kilku stron z dwóch książek, jesteśmy w stanie jednoznacznie, bezbłędnie ocenić, która z nich po przeczytaniu całości, bardziej nam się spodoba? Osobiście nie potrafię sprzętu audio jednoznacznie ocenić brzmieniowo, po kilku minutach, czy nawet godzinie odsłuchu.
    -Taki test, jak by nie było, jest jednak testem, a zatem żeby w nie wiem jak przyjaznych warunkach był przeprowadzany, zawsze jednak jest w pewnym stopniu stresem dla badanego i może to mieć wpływ na jego wynik.
    (Pomijam fakty, że zawsze w pewnym stopniu, można w jedną, czy drugą stronę manipulować materiałem odsłuchowym)
    Choćby z powyższych, osobiście uważam, że wynik takiego testu nie jest w pełni obiektywny.

    popiol667 napisał:
    Jeśli Twoje odczucia są rzeczywiste, to są mierzalne. I tyle. Ja uważam, że nie jestem w stanie rozróżnić wzmacniaczy w ślepym teście. Powodem mogą być moje przytępione, kulawa zmysły, albo fakt że różnic nie ma.."

    popiol667 napisał:
    Ja nie neguję różnic w parametrach. Neguję możliwość ich usłyszenia.


    No właśnie, twierdzisz że nie słyszysz różnic, ale jednocześnie nie wiesz dlaczego. Czy faktycznie ich nie ma, a może jednak Twoje zmysły nie są aż tak wyczulone na te bodźce. Wszystko OK, dopóki, mimo tej swojej niepewności, nie zaczynasz negować możliwości usłyszenia tych różnic.
    Czy z tym zmysłem słuchu nie jest podobnie, jak z naszym smakiem? Jeden będzie bardziej wyczulony na daną przyprawę, a drugi nieco mniej, a trzeci jeszcze inaczej. Tu też przecież tylko pewne bodźce działają na nasz zmysł. Możemy tu nawet określić dokładną zawartość, danej przyprawy w potrawie (podobnie jak np pasmo, zniekształcenia, czy też liniowość charakterystyki wzmacniacza). Tyle że jednemu aby tą przyprawę wyczuł wystarczy inna zawartość niż drugiemu i z każdym z nas będzie inaczej.

    popiol667 napisał:
    Temat przesunięć fazowych jakby znikł. Czekam na argumenty.

    Kolego, jeśli sam podejmujesz temat, przestrzenności w odsłuchu (i to nie pytaniem o to), a oczekujesz argumentów potwierdzających fakt, że między innymi, to przesunięcia fazowe są odpowiedzialne za prezentacje przestrzenności, to niestety należało by spytać, co Ty w ogóle wiesz o tym zagadnieniu.
  • #46
    popiol667
    Poziom 15  
    398216 Usunięty napisał:
    Wyjaśnienie w poprzednim zdaniu. A cała dyskusja wniknęła z powodu prowokacyjnego postu (#17) Kolegi popiol667. Zresztą pisuje w dalszym ciągu w takim stylu dotychczas.

    popiol667 napisał:
    Mój ulubiony zestaw odsłuchowy to kolumny na GD30/50 + GDWK do tego Elizabetha ze śmietnika którą naprawiłem. Kolumny sklecone z starej szafy na przysłowiowy wkręt.

    I kto to mówi... A raczej - kto tu pisze, że nie można usłyszeć różnicy w brzmieniu dwóch wzmacniaczy... Na takim zestawie - masz rację - nie można... Dziura w okolicy środka pasma czyli akurat tam, gdzie skupiają się najważniejsze częstotliwości tworzące scenę i jej głębię. Nic dziwnego , że pytałeś :



    Czy uważasz mnie i innych czytelników za totalnych idiotów? Napisałem przecież, że ten zestaw nie jest zestawem hi-fi na którym można usłyszeć niewiadomo co.
    rozmawiamy na temat TWOJEGO zestawu nie mojego ....
    398216 Usunięty napisał:
    popiol667 napisał:
    większą frajdę i przyjemność sprawi mi słuchanie muzyki na czymś takim:
    http://www.jogis-roehrenbude.de/Leserbriefe/Stefan-Gloeden-ECL86-Amp/The Small.htm


    To może zmierz jakie zniekształcenia i pasmo ma ten wzmacniacz i porównaj z tym o czym piszesz - że tylko pomiary i parametry grają. Dziwne co?

    Nie muszę nic mierzyć - wiem jakie ten zestaw ma zniekształcenia z kart katalogowych producenta. Ot takie moje zboczenie - ala wolę słuchać na jamniku niż na super wzmacniaczu...

    Czy oprócz bełkotu przedstawiłeś już dowody na to że umiesz rozróżnić TDA2974 i LM3886 na słuch w warunkach labolatoryjnych. Czy bredzisz coś o tym że skoro lubię śmieciowy wzmacniacz na ECL86, to twoje brednie też mają rację bytu?

    Dodano po 19 [minuty]:

    popiol667 napisał:
    yt:" Końcówki mocy zasilone z zasilacza warsztatowego", a to niby dlaczego? Jeśli to ma być ocena tylko jakiegoś komponentu wzmacniacza, to zgoda. Natomiast jeśli oceniać kompletne wzmacniacze, to niestety takie założenie eliminuje obiektywną ocenę tych wzmacniaczy.

    A dlatego, że mamy do czynienia z masą bzdurnych, źle zaprojektowanych konstrukcji. OK, nie trzeba wzmacniacza labolatoryjnego, wystarczy poprawnie zaprojektowany zasilacz.
    Bzdura - oba wzmacniacze możesz wyposażyć w odpowiednie sztywne zasilanie.

    popiol667 napisał:
    - Cyt:"To samo wzmocnienie napięciowe ", to też nie do końca poprawny warunek, bo tak się składa, że niektóre wzmacniacze osiągają lepsze parametry odsłuchowe przy większym wzmocnieniu, a inne przy mniejszym.

    I co z tego? A niech osiąga! Chodzi o to, abyś nie mógł rozróżnić wzmacniacza po poziomie dźwięku. I tylko tyle.
    [quote="popiol667"]- Sam taki test polega na porównaniu, dość krótkich fragmentów muzycznych. Z jednej strony, to nawet dobrze, bo łatwiej zachować koncentrację, przez niedługą chwilę. Ale czy np po przeczytaniu kilku stron z dwóch książek, jesteśmy w stanie jednoznacznie, bezbłędnie ocenić, która z nich po przeczytaniu całości, bardziej nam się spodoba? Osobiście nie potrafię sprzętu audio jednoznacznie ocenić brzmieniowo, po kilku minutach, czy nawet godzinie odsłuchu.
    -Taki test, jak by nie było, jest jednak testem, a zatem żeby w nie wiem jak przyjaznych warunkach był przeprowadzany, zawsze jednak jest w pewnym stopniu stresem dla badanego i może to mieć wpływ na jego wynik.
    (Pomijam fakty, że zawsze w pewnym stopniu, można w jedną, czy drugą stronę manipulować materiałem odsłuchowym)
    Choćby z powyższych, osobiście uważam, że wynik takiego testu nie jest w pełni obiektywny. []
    OK, czyli w pokoju odsłuchowym jest paru audiofili. Słuchają sprzętu. Wymieniają uwagi. Tez zestaw jest ciemny. Ten szczegółowy. Te rezystory są precyzyjne. Nagle ktoś włazi i zakrywa zestaw odsłuchowy. Stres jest tak wielki, że audiofile tracą moce i nie są wstanie wykazać, który to był precyzyjny a który ciemny?

    Czyli jak ktoś twierdzi, że nie ma różnic to jest baranem, ale jak audiofil nie wykaże swoich racji, to wina stresu i delikatnej struktury audiofila? I tak naprawdę wina jest audiosceptyka bo nie zapewnił wystraczającego komfortu.....

    Jest taka reklama środka na smród z ust.... Pozostaje mi tylko zacytować... Janek... Proszę!!!

    Moderowany przez Mirek Z.:

    Oczywiście uwaga/wpis moderatora w tym temacie nie odniosła żadnego skutku. Kolega w dalszym ciągu wypisuje cuda wykłócając się ze wszystkimi i naruszając punkty 3.1.9, p.3.1.13, p.3.1.17 regulaminu forum.
    Czasowa blokada pisania.

  • #47
    tytka
    Poziom 17  
    sylweksylwina napisał:
    Z resztą wiele wzmacniaczy które mają BARDZO zbliżone i bardzo dobre parametry potrafią mieć zupełnie inne brzmienie. Zresztą parametry przeciętnego wzmacniacza tranzystorowego nie odlegają specjalnie parametrami od produktów tranzystorowych z wyższej półki.

    Takie dyskusje moim zdaniem nie mają sensu. Wszyscy mają trochę racji, ale mimo wszystko szanujmy zdanie innych.


    Te słowa kolego, mogły by być bardzo dobrym podsumowaniem tej dyskusji, jest w nich wielka prawda. Tylko małe ale (wcale nie małe) , czy wszyscy tutaj zechcą szanować zdania innych ?

    Osobiście nie narzucam nikomu swojego zdania a wyrażam swoje osobiste opinie, co chyba można odczytać z moich wpisów, a jeśli jest inaczej to proszę o bezzwłoczne wskazanie gdzie.
    Doskonale rozumiem, że to jak odbieram odsłuch z danego sprzętu jest moim osobistym odczuciem, i (najprawdopodobniej) nie pokrywa się to z odczuciami innych, którzy słyszą wówczas więcej, lub mniej. Daleki przy tym jestem, od stwierdzenia że to co osobiście słyszę, to tylko to należy słyszeć i od ironii z innych, którzy twierdzą że inaczej to postrzegają.

    Tak więc kolego popiol667 nie staraj się, zarzucić mi że Cię obrażam, bo to raczej Ty bliższy jesteś tego. Starasz się wyśmiewać innych, za to że inaczej postrzegają niż Ty. Zamknąłeś się w swoich przekonaniach i jesteś zamknięty na inne. Potwierdzają to dobrze już raz przytoczone przeze mnie cytaty.

    popiol667 napisał:
    Ja uważam, że nie jestem w stanie rozróżnić wzmacniaczy w ślepym teście. Powodem mogą być moje przytępione, kulawa zmysły, albo fakt że różnic nie ma.."

    popiol667 napisał:
    Ja nie neguję różnic w parametrach. Neguję możliwość ich usłyszenia.


    W tych słowach, sam przyznajesz, że nie masz pewności, czy tak naprawdę można (ale Twoja wrażliwość nie pozwala na to), czy też nie można usłyszeć tych różnic. Ale (skoro sam nie słyszysz, to) mimo wszystko negujesz możliwość ich usłyszenia. Jak to odnieść np do słów kolegi sylweksylwina o szanowaniu zdanie innych?

    Ogólnie, to w sumie nie wiem dlaczego uczestniczę w tej dyskusji. Chyba tylko dlatego, że nie staję po stronie żadnej ze skrajności i dostrzegam, że mimo wszystko, zagadnienie to jest dość subiektywne.
    Tak jak pisałem:
    tytka napisał:
    Systemy audio potrafimy przebadać aparaturą pomiarową, ale nikt jeszcze nie wymyślił sposobu przełożenia tych pomiarów na satysfakcję danego słuchacza.

    Do czego niestety ( i nie tylko tego) kolega popiol667 nie potrafił się poprawnie odnieść, więc tylko komentował to kiepską ironią.

    A przecież słuchanie muzyki ma być przyjemnością dla nas, dawać nam satysfakcję. Pewnie dlatego, wedle naszych możliwości i odczucia takiej potrzeby, szukamy w urządzeniach do odsłuchu (ich zmianie), poprawy tych doznań. A że różnimy się, to i nasze potrzeby i oczekiwania w tym temacie są też różne.
  • #48
    Jakub993
    Poziom 6  
    Witam. Mam takie pytanie odnośnie trafa. Mam takie samo trafo tylko nie wiem jakie kable połączyć żeby uzyskać napięcie symetryczne. Ze zdjęcia wynika że środkowe to 0 ale mogę się mylić
  • #50
    Jakub993
    Poziom 6  
    Tylko że na każdym mam tyle samo jak podłączyłem pierwszy z trzecim, drugi z czwartym, pierwszy z czwartym, drugi z czwartym yo miałem te same rezystancje i za każdą kombinacją bezpieczniki się spaliły. Jak nie zwieram żadnego to normalnie działa
  • #52
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Jakub993 napisał:
    Mam takie samo trafo
    Takie samo, czyli jakie? 2x24V 300VA? A jakie wykonanie? Nawet spośród transformatorów toroidalnych o takich samych napięciach występowało ilka ich odmian - np. ja spotkałem się z takim, w którym uzwojenia wtórne były nawinięte nie pojedynczym, grubszym drutem, a dwoma cieńszymi - równolegle.
  • #53
    Jakub993
    Poziom 6  
    Wzmacniacz Stereo na TDA7294 Wzmacniacz Stereo na TDA7294

    Dodano po 6 [minuty]:

    Wszystkie uzwojenia są podwójnym gróbym drutem oprócz na 220volt
  • #54
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Teoretycznie powinno być dobrze gdy połączysz ze sobą dwa wyprowadzone tuż obok siebie przewody - jeden niebieski z jednym zielonym. Wówczas miejsce tego połączenia będzie stanowić "0" a pozostałe końce podłączasz bezpośrednio na wejście mostka Graetza.
    Jakub993 napisał:
    Wszystkie uzwojenia są podwójnym grubym drutem

    Chodzi Ci o to, że uzwojenie np. zielone to podwójny drut w jednej koszulce? Jeśłi tak - traktujesz go jak jeden (po połączeniu ze sobą).
  • #55
    Jakub993
    Poziom 6  
    Rok temu nie miałem problemu ze znalezieniem masy, a miałem to samo trafo z advaceelectronik i jak podłączyłem go tak samo jak poprzedni to bezpiecznik na 220 spalił się. Dlatego próbowałem inne połączenia żeby uzyskać ''0''

    Dodano po 1 [minuty]:

    A te dwa druty w koszulce traktuję jako jeden

    Dodano po 12 [minuty]:

    Ale ze mnie gapa. Bezpiecznik dawałem 1amper a miał być 1.5amper i jak zwieram środkowe przewody czyli zielony i niebieski to normalnie już działa

    Dodano po 2 [minuty]:

    Jednak lipa jak drugi raz sprawdziłem to bezpiecznik poszedł z dymem
  • #56
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Bo prąd "rozruchowy" transformatora toroidalnego (nawet nieobciążonego!) potrafi być kilkukrotnie większy niż nominalny wynikający z jego mocy wyjściowej. Wynika to z namagnesowania rdzenia po wyłączeniu zasilania. Gdy ponownie włączysz do sieci a poprzednio został wyłączony nie w "zerze" i pozostał rdzeń namagnesowany, może się zdarzyć, ze strumień magnetyczny wywołany prądem zasilania będzie "odwrotny" do kierunku namagnesowania rdzenia i popłynie duży (bo musi "przemagnesować rdzeń) prąd. Z tego powodu w wypadku toroidalnych transformatorów dużej mocy stosuje się abo układ "soft-start'u", albo bezpiecznik zwłoczny o odpowiednio dobranym prądzie.

    W niektórych wypadkach nawet tej samej mocy transformatory mogą mieć różne prądy "rozruchowe" i nie należy ich bezpieczników dobierać na zasadzie "bo inny tak miał i było dobrze".
  • #57
    Jakub993
    Poziom 6  
    Czyli spróbować z układem soft-start? Dobrze że go kupiłem

    Dodano po 30 [minuty]:

    Cholera żeczywiście działa z tym układem. Całowicie o nim zapomniałem, bo poprzednio odrazu soft-start wlutowałem i wtedy sprawdziłem. Dzięki wielkie za odpowiedzi

    Dodano po 18 [minuty]:

    A jeszcze jedno pytanko. Czy mogę zastosować pod ten sam kabel zasilający 230v mini zasilacz symetryczny 2x15v 0.2a? Jeżeli tak to raczdj przed układem soft-start?

    Dodano po 1 [minuty]:

    Wzmacniacz Stereo na TDA7294
  • #58
    398216 Usunięty
    Poziom 43  
    Oczywiście, że możesz. Oczywistym jest też włączenie go przed układem soft-startu. Jeżeli ma jedna to być zasilacz wzmacniacza audio radziłbym od razu pomyśleć o opóźnionym załączaniu głośników. Musi ono wystarczać (mieć tak długi czas), żeby zdążyły się ustabilizować wszystkie punkty pracy tranzystorów - czyli jakieś 0,5 sek dłużej niż cza po którym zostaje ominięty układ soft startu i transformator główny (300W) dostanie pełne zasilanie. Unikniesz w ten sposób stuków w głośnikach przy każdym włączeniu zasilania, co w wypadku wzmacniaczy o mocy kilkudziesięciu watów może być nie tylko nieprzyjemne w słuchaniu jak i szkodliwe da samych głośników.
  • #59
    Jakub993
    Poziom 6  
    Dla układu lm4780 mam układ opuźnienia załączenia głośników. Jest to kit z advanceelectronik. Nie mam go tylko w lm3886 ale planuję zakupić układ lm3886 z tymże układem.

    Dodano po 20 [minuty]:

    Chyba że na napięcia dla filtru dam rezystory dwu watowe wtedy nie bendę musiał stosować drugiego trafka. Tylko że filtr potrzebuje 2x18v czyli rezystor który mi obniży napięcie z 24v będzie miał około 1.2kohm 2 watt. Dobrze kombinuję?

    Dodano po 8 [godziny] 19 [minuty]:

    Chyba że na napięcia dla filtru dam rezystory dwu watowe wtedy nie bendę musiał stosować drugiego trafka. Tylko że filtr potrzebuje 2x18v czyli rezystor który mi obniży napięcie z 24v będzie miał około 1.2kohm 2 watt. Dobrze kombinuję?
  • #60
    Koderr
    Poziom 28  
    Wczoraj zakończyłem prace uruchomieniowe i testy wzmacniacza na TDA7294 w wersji stereo.
    Zasilacz wykonałem wg. schematu z TEJ strony. Trzeba tylko uważać na przekładnię transformatora. Nie zwróciłem na to uwagi wcześniej i skończyło się koniecznością przewinięcia. Autor źle podał ilość zwojów, jest ona właściwa dla napięcia sieciowego 198 V (nie mam pojęcia skąd On to wziął) zasilacz dawał +/- 41 V. Po przeliczeniu nawinąłem uzwojenia wtórne po 9 zwojów, do drugiej połowy pierwotnego dodałem 1 zwój - teraz napięcie z zasilacza jest niemalże idealne (+/- 35,6 V).
    Wzmacniacz gra pięknie, teraz pozostaje mi tylko zapakować go do jakiejś obudowy.
    Polecam zasilacz impulsowy, jest mniejszy, lżejszy i tańszy od tradycyjnego transformatora i baterii kondensatorów.