Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Eltrox Hurton
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Klient kłamca i auto w warsztacie

T5 19 Jul 2019 11:00 21024 434
  • #301
    anchilos
    Level 34  
    tzok wrote:
    coraz częściej lekarz nie wie jak funkcjonuje organizm człowieka


    TYLKO, że funkcjonowanie organizmu nie zmieniło się od wieków, jeśli nie od dziesiątków, a nawet setek tysięcy lat. Pozdrawiam.

    Większość wspaniałych "mechaniarów" jest na bieżąco


    . Biorą najnowsze, a narzekają na dwudziestoletnie szroty.
  • Eltrox Hurton
  • #302
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    anchilos wrote:
    TYLKO, że funkcjonowanie organizmu nie zmieniło się od wieków


    Tak ale dokłądnie do dzisiaj nie wiadomo jak funkcjonuje organizm, wie to tylko ten co go stworzył a On nie dzieli się tą wiedzą . Niedawno stwierdzono że człowiek ma jakiś tam organ a myślano że to część innego. Tak że lekarze łatwo nie mają. Pozatym chemia i diagnostyka co roku robią kroki milowe.

    ASO tez nie jest lepsze , nic nie daje za darmo żadne schematy procedury itp.
  • #303
    tzok
    Moderator of Cars
    Zasady funkcjonowania komputerów ani silników spalinowych również się od dziesięcioleci nie zmieniły. Zmieniają się technologie, sposoby sterownia, elementy wykonawcze - ale zasada działania pozostaje niezmienna.
  • #304
    adam7009

    Level 39  
    Dlatego aby coś dobrze robic trzeba się specjalizować w jednym kierunku ,a nie brac sie za wszystko i od mechaniki po elektronikę i to jeszcze we wszystkich markach ,do tego klimatyzacje i wulkanizację i jeszcze autoholowanie i handel samochodami itd...
  • #305
    jack63
    Level 43  
    adam7009 wrote:
    Dlatego aby coś dobrze robic trzeba się specjalizować w jednym kierunku ,a nie brac sie za wszystko i od mechaniki po elektronikę i to jeszcze we wszystkich markach ,do tego klimatyzacje i wulkanizację i jeszcze autoholowanie i handel samochodami itd...

    To dwa końce tego samego kija. Wiadomo, że skrajności są niezdrowe, ale opisywana tu wymiana sondy lambda to "do kogo należy" ? Do mechanika, bo on ją fizycznie musi odkręcić czy do elektronika/automatyka bo on diagnozuje, że ona jest uszkodzona?
    Dziś nie da się działać w pojedynkę i być wszystkim równocześnie. W normalnym świecie prace wykonuje się zespołowo. U nas wciąż pokutuje szlachcic na zagrodzie i folwark. Do pracy zespołowej nie jesteśmy w ogóle przygotowani. A tego powinno się uczyć od dziecka.
  • Eltrox Hurton
  • #306
    ^ToM^
    Level 39  
    jack63 wrote:
    Wiadomo, że skrajności są niezdrowe, ale opisywana tu wymiana sondy lambda to "do kogo należy" ? Do mechanika, bo on ją fizycznie musi odkręcić czy do elektronika/automatyka bo on diagnozuje, że ona jest uszkodzona?


    Moim zdaniem wymiana SL należy do elektryka/elektronika samochodowego, bo przede wszystkim on ma to narzędzia do ustalenia jej prawidłowego działania.
    Z drugiej zaś strony, czy elektronik samochodowy ma w warsztacie palnik pomocny odkręceniu SL jak się okaże, iż jest zapieczona?
    Trudno zatem dokładnie określić do kogo winna należeć jej wymiana.
  • #307
    Strumien swiadomosci swia
    Level 43  
    ^ToM^ wrote:
    czy elektronik samochodowy ma w warsztacie palnik pomocny odkręceniu SL jak się okaże, iż jest zapieczona?

    Jak się okaże, to albo ukręci gwint albo sama się ukręci i wtedy potrzebny migomat i kątówka.
  • #308
    tzok
    Moderator of Cars
    Dlatego najlepszym wyjściem jest korzystanie z usług serwisów samochodowych, gdzie pracuje zarówno mechanik, jak i diagnosta, elektronik oraz blacharz/lakiernik. W jednym miejscu załatwimy wszystko i nie będzie zrzucania winy z jednego na drugiego...

    Ale tak jak i dobry lekarz, tak i dobry mechanik, powinien oprócz swojej specjalizacji znać się też pobieżnie na pozostałych aspektach, tak aby naprawiając/lecząc jedno, nie zepsuł drugiego.
  • #309
    ociz
    Moderator of Cars
    jack63 wrote:
    wymiana sondy lambda to "do kogo należy" ? Do mechanika, bo on ją fizycznie musi odkręcić czy do elektronika/automatyka bo on diagnozuje

    To po prostu powinna być jedna i ta sama osoba. Ewentualnie diagnoza i naprawa powinna być w tym samym warsztacie.
  • #310
    Chris_W

    Level 38  
    tzok wrote:
    Zasady funkcjonowania komputerów ani silników spalinowych również się od dziesięcioleci nie zmieniły. Zmieniają się technologie, sposoby sterownia, elementy wykonawcze - ale zasada działania pozostaje niezmienna.

    Trochę różnicy jednak jest ;)
    ociz wrote:
    jack63 wrote:
    wymiana sondy lambda to "do kogo należy" ? Do mechanika, bo on ją fizycznie musi odkręcić czy do elektronika/automatyka bo on diagnozuje

    To po prostu powinna być jedna i ta sama osoba. Ewentualnie diagnoza i naprawa powinna być w tym samym warsztacie.

    Ciekaw jestem ilu mechaników wie jak działa ta sonda, albo jaka jest pętla regulacji.
  • #311
    jack63
    Level 43  
    Strumien swiadomosci swia wrote:
    Jak się okaże, to albo ukręci gwint albo sama się ukręci i wtedy potrzebny migomat i kątówka.

    Tak z ciekawości. Co się dzieje ze ścierniwem z tarczy i opiłkami oodczas użycia szlifierki kątowej i jaki ma to wpływ na katalizator?
    tzok wrote:
    Zasady funkcjonowania komputerów ani silników spalinowych również się od dziesięcioleci nie zmieniły. Zmieniają się technologie, sposoby sterownia, elementy wykonawcze - ale zasada działania pozostaje niezmienna.

    Niby tak. Fizyka się nie zmieniła, ale w każdej dziedzinie technicznej ostro wzrosła komplikacja i sprzętu i przede wszystkim oprogramowania. Nie chodzi mi o komputery w sensie stricto, ale o mikrokontrolery sterujące pracą urządzeń.
    Jest zauważalna tendencja do przenoszenia wagi poprawy efektywności działania ze sprzętu na oprogramowanie. Do tego 99% kodu jest zamknięta. Z samej statystyki wynika że muszą być błędy.
    Do tego zarządzanie przez księgowych i marketingowców napędza ten proces.
    Naprawy powoli odchodzą w przeszłość i serwisy przędą coraz bardziej cienko.
    Także panowie mechanicy. To se ne wrati.
  • #312
    Aleksander_01
    Level 41  
    A ja dziś miałem fajną przygodę w warsztacie.
    Już miałem wyjeżdżać po części a tu przyjeżdża espace IV na klimatyzację. Gdzieś mu tam nabili i.......teraz to jedź pan do fachowca. Szybki pomiar i bezpiecznik od sprzęgła i zaworu 20 A przepalony. Wkładam nowy ale klima nie startuje (napięcie na sprzęgle jest ale sterownik nie wystawia masy). Po około 5 minutach zaczyna lecieć chmura dymu przez szyber dach, a z prawej strony deski rozdzielczej bucha żywy ogień do połowy szyby. Syn za gaśnicę ja za akumulator i jakoś żeśmy go ugasili. Oto fotki "po meczu".
    Klient kłamca i auto w warsztacie Klient kłamca i auto w warsztacie
  • #315
    Aleksander_01
    Level 41  
    Aja nie wiem, jutro wyruszam na Nordkapp i powiedziałem żeby gość auto zabrał do innego elektryka bo mnie nie będzie przynajmniej z tydzień. Może bym go i robił po przyjeździe ale ten proszek z gaśnicy odebrał mi chęci.

    Tym otworem to ogień buchał jak z pieca (opalona szyba).
  • #317
    DiZMar
    Level 43  
    Aleksander_01 wrote:
    ...

    Tym otworem to ogień buchał jak z pieca (opalona szyba).

    Ciekawe czy właściciel samochodu nie upomni się o wyrównanie szkód jakie powstały w Twoim warsztacie? Myślę, że w sądzie bez problemu wygrałby sprawę.
  • #318
    Bieda z nędzą
    Level 34  
    Ol ludzie ludzie. a gdzie wzajemne zobowiązania? Gdzie słowo=słowo?
  • #319
    Aleksander_01
    Level 41  
    A powiedz mi dlaczego. Czy włożenie bezpiecznika o wartości nominalnej w miejsce spalonego obciąża naprawiającego ? Ja wiem zaraz tysiąc mądrych zacznie pisać że trzeba było sprawdzić całą instalację przed montażem nowego bezpiecznika. Klient też tak uważał na początku (był cały czas na miejscu, i dobrze że był) ale jak mu powiedziałem że mu uratowałem samochód przed spaleniem to już wymiękł. Jak to dobrze że nie raz klienci są przy naprawach, problem byłby wtedy gdyby przyszedł po odbiór a tu taki zonk.
  • #320
    user64
    Level 23  
    Niby masz rację, ale jakoś nie jestem pewien, czy klient odpuści. Ja chyba też bym nie odpuścił. Jedyne pytanie, czy z tobą się sądzić, czy z nabijaczem klimy (lpg może?), acz jednek to ty nadpaliłeś auto, więc...
  • #321
    Aleksander_01
    Level 41  
    Dzieci przestańcie odpisywać na tematy których nie rozumiecie.
    Załóżmy że klient idzie do sądu ...i co. Czy moja technika naprawy odbiegała od przyjętych norm - no nie . Teraz musiałby się wykazać biegły sądowy (a za niego też trzeba zapłacić) i on też by stwierdził że wymiana bezpiecznika na nominalny nie mogła spowodować tej usterki.

    Może inaczej - a czyja byłaby wina gdybym na przykład kazał klientowi odpalić samochód i w tym czasie przeskoczyłby rozrząd (w VAG częsty przypadek, to też miałem). To co wg jednego i drugiego mam mu remontować samochód, bo się stało u mnie w warsztacie.
    Oj oszołomy, oszołomy, i jak ten kraj ma być normalny.

    A teraz na północ jewropy, na Nordkapp.....a resztę mam w .....wielkim poważaniu. :D
  • #322
    user64
    Level 23  
    Ja Cię nie obrażam, więc prosiłbym o podobne zachowanie.
    Napisałem jak wygląda to z mojej perspektywy, a myślę, że nie tylko mojej. Uważasz, że wszystko ok, a że klient ma spalony samochód to wszystko nadal gra?
    Tyle pisaliście o ubezpieczeniu jakie posiadacie na wypadek różnych dziwnych historii, więc może należałoby jednak w takim wypadku z tego skorzystać jednak? Myślę, że z perspektywy tego klienta byłoby to dużą zachętą do twojego warsztatu.
    Jeżeli po tym wszystkim masz jego również w głębokim poważaniu no to gratuluję podejścia typu płać i spi...

    Dodano po 4 [minuty]:

    Aleksander_01 wrote:
    Załóżmy że klient idzie do sądu ...i co. Czy moja technika naprawy odbiegała od przyjętych norm - no nie . Teraz musiałby się wykazać biegły sądowy (a za niego też trzeba zapłacić) i on też by stwierdził że wymiana bezpiecznika na nominalny nie mogła spowodować tej usterki.


    Biegły sądowy i tak będzie kosztował mniej niż naprawa auta w tej chwili. A co do opinii tego biegłego, nie byłbym pewien czy byłaby po twojej myśli. Sądzę, że wynik jest tak przewidywalny jak to, co wyjdzie przy rzucie monetą.
  • #324
    DiZMar
    Level 43  
    Aleksander_01 wrote:
    ...jak mu powiedziałem że mu uratowałem samochód przed spaleniem to już wymiękł....

    Nie uratowałeś tylko spowodowałeś pożar jego samochodu. Takie sa fakty. Jak przemyśli i ktoś mu odpowiednio podpowie to nie chciałbym widzieć Twoje miny. Ma jeszcze czas. Stało się to u Ciebie, w Twoim warsztacie w czasie Twojego działania. Przy wymianie bezpiecznika zrobiłeś jakieś kuku i dlatego samochód płonął. Jeżeli wstawiłeś nominalny bezpiecznik zamiast spalonego to ewentualnie on powinien ponownie przepalić się a nie być pożar. Powinieneś skorzystać z OC zakładu jeżeli takowe masz.
    wacek.wacek wrote:
    ...Mechanik miał świadków że to przypadek.

    To, że był to przypadek a nie celowe działanie nie zdejmuje odpowiedzialności wyrównania szkód z właściciela zakładu. Jest tylko okolicznością łagodzącą ewentualny wyrok karny lub powodujący odstąpienie od kary. Właścicielowi samochodu należy się wyrównanie szkód przez właściciela zakładu lub przez ubezpieczyciela. Wszystko w temacie.
  • #330
    kkknc
    Level 43  
    DiZMar wrote:

    Nie uratowałeś tylko spowodowałeś pożar jego samochodu. Takie sa fakty. Jak przemyśli i ktoś mu odpowiednio podpowie to nie chciałbym widzieć Twoje miny. Ma jeszcze czas. Stało się to u Ciebie, w Twoim warsztacie w czasie Twojego działania. Przy wymianie bezpiecznika zrobiłeś jakieś kuku i dlatego samochód płonął. Jeżeli wstawiłeś nominalny bezpiecznik zamiast spalonego to ewentualnie on powinien ponownie przepalić się a nie być pożar.

    Przeginasz wymienił cewkę a odpadło koło. Wymienił bezpiecznik od tego obwodu a pożar był w innym, jak się domyślam. A ty teraz udowodnij że właśnie w tym. Bo ja na odległość tego nie widzę. A fakt to niepodważalne dowody. Więc teraz je przedstaw. I zapoznaj się z 212KK. Bo już w tym momencie Aleksander może złożyć doniesienie do prokuratury o w/w przestępstwo.