Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Metal Work Pneumatic
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Klient kłamca i auto w warsztacie

T5 10 Lut 2019 20:06 4062 75
  • #61 10 Lut 2019 20:06
    Aleksander_01
    Poziom 39  

    Ja nie rozumie jak można oszukać na oleju. Przecież każda hurtownia dla warsztatów stosuje zniżki. Przy wymianie kompletu olej plus filtry na samej marży mam coś około 100 zł plus robocizna. To po co kombinować.

  • Metal Work Pneumatic
  • #62 11 Lut 2019 04:34
    Jogesh
    Poziom 28  

    Bo w Indiach inne są stawki. Robocizna za wymianę jakieś w motocyklu jakieś 2PLN. A różnica w cenie oleju potrafi być 5PLN na litrze.

  • Metal Work Pneumatic
  • #64 11 Lut 2019 08:31
    szymitsu21
    Moderator Samochody

    Krzysztof Kamienski napisał:
    [,,you owe me money, asshole?"]. Zadzwonił za 10 minut po tych 100 godzinach, że kasa czeka




    Hhaha szkoda, że w samochodach tak nie można :D

  • #65 11 Lut 2019 10:29
    helmud7543
    Poziom 42  

    Zapewne klient oszust napędza usługodawcę oszusta i odwrotnie. Mechanikiem nie jestem ale niestety nie udało mi się trafić na warsztat który naprawiłby auto tak jakbym chciał (układ chłodzenia dalej cieknie, lewa strona dalej słabiej grzeje). Generalnie jestem zadowolony z ostatniego (pewnie będę naciskał na zrobienie tego przy kolejnych wizytach) - to co mieli zrobić zrobili, nasmarowali jeszcze drzwi i maskę bo piszczało, wymienili spaloną żarówkę (maiłem to zrobić sam po naprawie) ale wtopa z olejem. Mam padnięty czujnik poziomu oleju - kontrolka świeci po każdym odpaleniu. I tak se dolali z 1,5 litry ponad stan. Ech, można było sprawdzić na bagnecie.

  • #66 11 Lut 2019 12:56
    Jawi_P
    Poziom 33  

    Robo-technical napisał:
    ŻADEN klient jakoś nie miał ochoty twierdząc że "już mu się nie chce"

    "Żaden"? To ilu takich miałeś? Bo już jak więcej jak jeden to źle świadczy raczej o Tobie.
    Też przerobiłem swoje w życiu łażąc po klientach "serwisowo". I jakieś straszenia sądami to raczej jako incydent bym zaliczył, choć ja przez wiele lat nie spotkałem się z takim zdarzeniem.
    Co do serwisów samochodowych, niestety jako klient, im nie ufam. Nigdy nie wiem co wymienią i na co.
    Jechałem do serwisu, miałem wymienić klocki, olej itd. Dzwoni do mnie mechanik, że cieknie mi olej gdzieś spod skrzyni, co robimy? No jak co, naprawiamy. Dodatkowo przewody hamulcowe są w złym stanie, więc wymieniamy. Ok, niby zrobił. Mija miesiąc, dwa może, jadę sobie ulicą, naciskam hamulec, a tu "zonk" jadę dalej. Całe szczęście, że jechałem sobie spokojnie i przepisowo w mieście gdzie mieszkam, doturlałem się jakoś do domu bo bliziutko było. Ściągam koło oglądam, a tam wężyk pęknięty, sprawdzam dokładnie, a wężyk miał prawie 10 lat. To był mechanik, u którego nie byłem pierwszy raz.
    Pracowałem jakiś czas w serwisie komputerów, ale na dziale typowo elektronicznym, naprawialiśmy płyty główne najczęściej. Nie zajmowałem się obsługą klientów itd, tylko siedziałem na warsztacie, i wiem co robiłem i za co klienci potrafili dostać fakturę.
    Ja myślę, że najbardziej nieufni do serwisantów są inni serwisanci. :)

  • #67 11 Lut 2019 17:56
    keseszel
    Poziom 26  

    Wtrącę swoje 3 grosze. Jak czytam to mam wrażenie, że mieszkam w buszlandii. Na landach oddawałem auto kumplowi, bez spiny. W Poznaniu jakoś nikt mnie nie wydymał. Majster dzwonił co jest, co trzeba dokupić. Jak podawał cenę to widełki, nie zdarzało się przekroczyć. Jak płacę to za to, że nie dtgam auta pod blokiem, za to że kiedy ją oglądałem tv on zdobywał doświadczenie i utrzymuje warsztat. Jak cena mi nie odpowiada, nie zostawiam auta. Proste. Wydaje mi się, że nie trafiłem do tej pory na oszusta.

  • #68 11 Lut 2019 18:23
    andrzej lukaszewicz
    Poziom 39  

    Jogesh napisał:
    A u mnie w Indiach, j

    Jogesh napisał:
    Nie spotkałem się i nie słyszałem o oszukiwaniu przez klientów albo warsztaty.

    Bo tam ludzie wierzą na prawdę w reinkarnacje karmę itd. A u nas prawie wszyscy katolicy, z bezkarnym resetem przy pseudo- spowiedzi, a na drugi dzień od nowa orżnąć wydymać wydoić, obrobić dupę...

    Dodano po 1 [minuty]:

    Stały i lojalny klient warsztatu to podstawa i działa to w obie strony. Znam co najmniej 4 warsztaty w których mogę zostawić auto na gębę, i jak wyjdzie temat za 1000 zł to mu wierzę, bo znam ludzi i oni znają mnie i wchodzę w układy z ludźmi pokroju : słowo droższe od pieniędzy. Sam działam w branży usługowo-instalatorskiej i na co dzień uprawiam "psychologię amatorską: wobec klientów, a oni wobec mnie, tyle, że ja w 99% mam klientów z polecenia i etap uczciwości, rozliczenia się z materiałów, robocizny jakby z automatu mam z głowy . Wpadki czasem się zdarzają, to normalne : im więcej robisz tym ich więcej mimo większego doświadczenia.

  • #69 11 Lut 2019 18:44
    Strumien swiadomosci swia
    Poziom 43  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Bo tam ludzie wierzą na prawdę w reinkarnacje karmę

    Ja też jestem przekonany że karma działa, a katole mają zadośćuczynienie po spowiedzi więc kara ich też nie minie za zło i nazywa się to sprawiedliwość Boża, tylko że katole chyba są tępi i wierzą z bezkresną głupotą że im się upiecze, albo że ich wiara to zabobon czy inne wymysła.

    Jak jesteś pewien że za wydymanie kogoś kara cię nie mini na 100% co byś zrobił?

    Po to są kamery i dyktafony w fonach.

  • #70 11 Lut 2019 18:45
    vwaudi
    Poziom 16  

    Klient oszust zdarza sie raz na ruski rok. Wystarczyl ze kazesz mu spadac na drzewo I wrocic z rzeczoznawca lub zadzwonie po police w celu wydania auta I sporzadzenia notatki I Taki delikwent od puszcza. No chyba ze warsztat rzeczywkscie cos spartolil I klient jest pewny swego

  • #71 11 Lut 2019 20:24
    ociz
    Moderator Samochody

    Krzysztof Kamienski napisał:
    swoim adresem zamieszkania i telefonem. Dowodu się nie zostawia, ale kserują

    U nas RODO...

  • #72 11 Lut 2019 20:44
    Karaczan
    Poziom 39  

    Cfaniaki są wszędzie, nawet nie koniecznie przyjeżdzają od razu z zamierem wydymania a realną usterką, ale, a nóż a widelec uda im się coś ugrać...
    Tak mi się przypomina, było np paru agentów co praktycznie od razu po oddaniu im kluczyków po naprawie wracali po mniej niż minucie z ryjem:
    A tej ryski tu nie było!
    To nie było pękniete!
    Ale tu jest wgniotka!
    Mam zagięty próg!

    Serio? W 30sek obejżał całe auto DOKŁADNIE? Bez jaj...

    Monitoring stanowiska roboczego taki drogi nie jest. A jeśli potrafimi się do wtop przyznać a nie je maskować, to służy nam przeciw wyłudzeniom, a nie przeciw nam!

  • #73 11 Lut 2019 21:46
    kortyleski
    Poziom 41  

    Zdjęcie zegarów po odpaleniu auta. Bo potem będzie że abs czy inne się nie świeciło. A czujnik w kole zgnity od kilku lat...

  • #74 12 Lut 2019 03:31
    Krzysztof Kamienski
    Poziom 43  

    ociz napisał:
    U nas RODO...
    Cooooo? RODO. Niech mnie Szanowny Morde_rator :D nie rozśmiesza, bo mnie zajady od tego bolą. RODO po surinamsku wygląda tak.... Kilkanaście lat temu, gdy na dobre zagościły tu karty płatnicze, kupiłem w wielkim domu towarowym ,,Kirpalani", coś tam, bodaj czajnik elektryczny. Daje kasjerce kartę, a kasjerka podsuwa mi kawałek papieru i długopis i mówi ,,Swój PIN tutaj napisz i ID poproszę". Gdy zakładałem konto w jednym z banków (GODO), to potrzebne było : dwa dowody tożsamości, karta pobytu, zezwolenie na pracę, ubezpieczenie i karta podatkowa. A na koniec zaprowadzili mnie do jakiejś kanciapy i zrobili gustowne fotki z profilu i an face. :cry: W jednej aptece chcą receptę na witaminę C i termometr, w innej zaś mogę kupić np. diazepam bez recepty. Jak widać, sprawdza się powiedzenie ,,co kraj, to obyczaj" :D
    Wracając zaś do samochodów, nikt tutaj nie robi remontów silników i skrzyń biegów. Szroty są pełne wszystkiego i kupuje się kompletny silnik z miesięczną ,,gwarancją rozruchową", która w zasadzie jest przestrzegana.

  • #75 12 Lut 2019 07:29
    Chris_W
    Poziom 37  

    andrzej lukaszewicz napisał:
    Jogesh napisał:
    A u mnie w Indiach, j

    Jogesh napisał:
    Nie spotkałem się i nie słyszałem o oszukiwaniu przez klientów albo warsztaty.

    Bo tam ludzie wierzą na prawdę w reinkarnacje karmę itd. A u nas prawie wszyscy katolicy, z bezkarnym resetem przy pseudo- spowiedzi, a na drugi dzień od nowa orżnąć wydymać wydoić, obrobić dupę...

    Wszyscy są katolicy jak im coś trzeba, a jak nie ma potrzeby to sami ateiści - tak to wygląda ;)
    PS: katolik i wyłudzanie to się trochę kłóci ze sobą - znam sporo ludzi mocniej wierzących i brzydzą się tym (klepią biedę bo nie oszukują). To raczej zdeprawowane religijne i moralnie jednostki tak robią - ale owszem - do kościoła może taki chodzić bo nikt nie zabrania.

    Forma karmy jest też w chrześcijaństwie tylko uważam inaczej niż Ty - że ludzie za słabo wierzą, mamy samych ateistów-kryptokatolików - w Indiach wiara jest silniejsza.

  • #76 12 Lut 2019 08:38
    T5
    Admin grupy Samochody

    Proszę się trzymać tematu.
    Przypominam, forum jest apolityczne i areligijne.


    Kiedyś, jak jeszcze pracowałem u kogoś, przywieźli s klasę do naprawy.
    Zostawili na placu, zlecenie w biurze, pojechali. Sam poszedłem po auto, okazało się że prawy bok jest przerysowany i to porządnie. Auto naprawione, odbiór. Klient pierwsze co, poszedł do prawej strony, wrócił do biura i zaczął się dym.
    Dyskusja trwało długo i namiętnie, żądał naprawy z oc warsztatu. Powiedziałem że owszem zrobimy, ale najpierw musimy wezwać policję. Był pewien swojego, do czasu jak wyciągnąłem telefon i włączyłem nagranie z monitoringu na którym było ładnie widać że auto z przeoranym bokiem wjechało na plac. Możliwości w tym momencie było kilka. Ale człowiek stara się być normalny i postępować tak że idąc na spacer z żoną przez miasto iść z podniesioną głową.