Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Popsuty subwoofer - brumi

09 Lut 2019 23:22 519 30
  • Poziom 4  
    Witam, mam subwoofer który przy włączaniu wydaje bardzo głośny odgłos któremu towarzyszy maksymalne wciągnięcie membrany głośnika następnie po chwili buczy,brumi ale ciszej jednak przeszkadza to w cichym słuchaniu muzyki. Zdjąłem tylni panel i moim oczom ukazał się odklejony magnes od jednego z głośników który się odkleił ,przemieścił i przyciągnął do transformatora. Niestety umieszczenie go z powrotem na miejscu w niczym nie pomogło. Dalej podejrzanymi są dwa duże kondensatory elwa które chętnie bym wymienił jednak nie bardzo wiem jaki zamiennik zastosować , gdyż wszytkie kondensatory jakie widziałem w sprzedaży odpowiadające napięciem i pojemnością są duzo mniejsze i maja tylko dwie nóżki na wyprowadzeniu a te elwy mają po trzy ( dwie po jednej i jedna po drugiej stronie ).Czy któś może mi dać jakąś wskazówkę co należy z tym zrobić ? Załączam zdjęcia.
    Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi
  • Relpol przekaźniki

  • Poziom 43  
    Te Elwy to dwa kondensatory w jednej obudowie, ich opis oraz schematy podłączenia znajdziesz na Forum w tematach poświęconych np.Diorze.
  • Poziom 4  
    Czyli jedynym sposobem wymiany jest znalezienie identycznych staroci ?
  • Poziom 23  
    Masz po prostu podwójne kondesatory do zasilania symetrycznego. Każdy z nich zastępujesz dwoma kondensatorami elektrolitycznymi które odpowiednio łączysz, czyli "1+" do dodatniego zasilania "1-" do masy , "2+" do masy , "2-" do ujemnego zasilania. Popsuty subwoofer - brumi


    Przed wymianą pojemności proponuję jednak sprawdzić wzmacniacz na innym głośniku oraz uszkodzony głośnik na innym wzmacniaczu. Kwestia czy odklejałeś membranę i pozycjonowałeś cewkę , czy tylko wkleiłeś mniej więcej magnes na swoje miejsce.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 4  
    Jeszcze jedno pytanie ... czy jeśli doprowadzenie zasilania wyglada jak na zdjęciu tj trzeci bolec służący do uziemienia nie jest podłączony do niczego to subwoofer nie jest uziemiony i czy moge podłączyć go przewodem z obudową tak jak zaznaczyłem ?Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi
  • Poziom 23  
    Uziomu w takiej konfiguracji nie stosuje się , obecnie zgodnie z przepisami jest to przewód ochronny PE. Wszystkie elementy metalowe maszyny na których może pojawić się napięcie zasilania powinny być na potencjale przewodu ochronnego. Oprócz wskazanego gniazda i jego odpowiedniego podłączenia musisz jeszcze posiadać odpowiedni 3-żyłowy przewód podłączeniowy z odpowiednią wtyczką.
  • Poziom 43  
    korki67 napisał:
    odklejony magnes od jednego z głośników który się odkleił ,przemieścił
    Głośnik na złom.
  • Poziom 23  
    Trzeba czytać uważnie , nie na złom, nie na złom. Dla niewielkiego w rzeczywistości zwiększenia pola magnetycznego w szczelinie "chałupniczo" montował producent dodatkowe magnesy na stojanie oryginalnego magnesu głośnika.
  • Poziom 43  
    Zdjęcie w poście #5 to z "wstawionym na miejsce" magnesem? (chodzi mi o prawy głośnik?)
  • Poziom 43  
    Czyli mam rozumieć, że jeden z głośników jest z dodatkowym magnesem, a drugi bez? Jeśli już (przynajmniej na zdrowy rozum mi tak wychodzi) powinny być oba z dodatkowym magnesem, albo oba bez.
    Poza tym - "Powrót na soje miejsce" powinien zostać zakończony przyklejeniem magnesu do już istniejącego. Jeśli tak nie jest, na pewno w końcu )prędzej czy później) znów się przemieści...
    Z tego co zrozumiałem (być może źle) Autor opisał problem z magnesem "podstawowym" prawego głośnika (ze zdjęcia wynika ze jest niecentryczny i możliwe, ze mnie to zmyliło) - a to z kolei tłumaczyłoby uszkodzenie wzmacniacza - zwarcie cewki głośnika ściśniętej (i zwartej za razem) odklejonym magnesem.
    Tak czy inaczej zacząłbym od sprawdzenia samych głośników; czy nie obcierają o nabiegunniki cewki, czy ich oporności są prawidłowe itp.
  • Poziom 4  
    Jest tak jak pisze bubu , magnes już dawno przykleiłem na miejsce .. głośnki są sprawne subwoofer gra tylko wydaje ten ciągły dźwięk słyszalny z kilku metrów. Zamieściłem filmik na youtube na którym słychać to warczenie : https://youtu.be/3a1s23csl4I
  • Poziom 4  
    Wymieniłem w końcu te kondensatory i przestało brumić ale problem jednosekundowego pyknięcia/głośnego przydźwięku któremu towarzyszy maksymalny ruch membran głośników tuż po włączeniu pozostał. Zjawisko to często nie występuje gdy korzysta się z funkcji auto i sub sam się uruchamia i włącza w zależności od sygnału audio jednak przy manualnej obsłudze jest jak wyżej . Czy zastosowanie kondensatorów o wyższej pojemności mogło by pomóc ?
  • Poziom 23  
    Efekt ten związany jest z występowaniem stanu nieustalonego przy załączeniu i wyłączeniu zasilania wzmacniacza. Aby go uniknąć należałoby zastosować układ opóźnionego załączania ( i natychmiastowego odłączenia) głośnika.
    Wyższe pojemności tylko mogą spotęgować ten efekt, gdyż stan nieustalony będzie trwał dłużej ( kondensatory będą się dłużej ładować , czyli napięcie na nich będzie dłużej narastać do napięcia nominalnego).
    Można zakupić gotowe zestawy takiego układu lub też wykonać nawet prosty układ tranzystorowy na płytce uniwersalnej.

    Zwróć uwagę, że taki układ musi być zasilany bezpośrednio z transformatora sieciowego i posiadać małą pojemność wygładzającą napięcie po wyprostowaniu , tak aby napięcie to po wyłączeniu praktycznie natychmiast spadało i powodowało szybkie odłączenie głośników zanim zacznie spadać napięcie zasilające wzmacniacz.
  • Poziom 4  
    Tyle że ten subwoofer jest chyba fabrycznie wyposażony w taki układ, a przynajmniej ma przekaźnik załączający głośniki , który "tyka " kilkanaście sekund po wyłączeniu suba ( po tym gdy już membrany zrobią swoje wychylenie ) . Przy włączaniu nie słyszę tyknięcia , jest prawdopodobnie zagłuszone więc nie następuje z opóźnieniem tak jak być powinno. Czyli winowajcą jest kondensator który ma łagodzić napięcie ?lub sam przekaźnik?
    Popsuty subwoofer - brumi
  • Poziom 43  
    Trzeba by zrysować schemat układu z przekaźnikiem. Ogólnie biorąc taki układ powinien załączać przekaźnik (więc i głośnik) z kilkusekundowym (max) opóźnieniem i rozłączać natychmiast (a w każdym razie znacznie szybciej) po zaniku napięcia sieciowego (dochodzącego do trafa).
    W praktyce realizowane jest to w różny sposób - najprostszy z nich ładuje kondensator przez opornik o sporej wartości i gdy napięcie na kondensatorze osiągnie odpowiednio wysoką wartość - załącza zasilanie przekaźnika. Równolegle do kondensatora jest drugi rezystor o tak dobranej wartości, że po zaniku napięcia lądującego powoduje szybkie rozładowanie kondensatora i rozłącza przekaźnik. W takiej konstrukcji jedna wartość wpływa na drugą i czasem trzeba dobrać wartości żeby działało to jak powinno.
    W każdym razie rozłączenie przekaźnika musi nastąpić szybciej niż rozładowanie kondensatorów zasilacza końcówki mocy do takiej wartości, przy której wzmacniacz zaczyna "wychodzić" z ustalonych parametrów i zaczyna pracować niestabilnie.

    Wymieniłeś kondensatory (na sprawne i o odpowiedniej pojemności !) zasilacza głównego co sugerował Kol. wójtaszek? Możliwe, że to one są winne - nie mają odpowiednio dużej pojemności i stąd brum i zakłócenia przy wyłączaniu wzmacniacza. Miejsca jest dużo więc można nawet spróbować zamienić je na większej pojemności o co pytałeś w poście 15.
  • Poziom 23  
    Trzeba się bliżej przyjrzeć temu układowi. Widzę ,na ile to możliwe, że kondensatory były wymieniane na współcześniejsze ( nie wyglądają na stare Elwy). Czy przypadkiem nie została wstawiona inna wartość, większa w tym właśnie układzie?
  • Poziom 4  
    Historia tego sprzętu jest mi nieznana , mam go od niedawna . Jest produkcji niemieckiej na częściowo (?)polskich podzespołach - transformator,przekaźnik no i te duże kondensatory są polskie. Rok produkcji mniej więcej połowa lat 90 ( nie wiem co tam robiły te elwy) , więc nie sądze , żeby reszta kondensatorów była wymieniana na nowsze. Ja tylko wymieniłem te stare elwy , a nawet nie wymieniłem tylko na razie wyciąłem je pozostawiając stare odprowadzenia i podłączam nowe kondensatory w celach testowych - nowe kondensatory niwelują ciągły głośny brum który był obecny jednak działanie przy włączaniu pozostało takie samo jak przy starych . Niestety jestem za słaby z elektroniki , żeby patrząc na to zlokalizować kondensatory odpowiedzialne za załączanie kolumn ( intuicja podpowiada mi że to te najbliżej przekaźnika ) , moge je conajwyżej po kolei wylutować i pomierzyć . Załączam wyniki pomiarów nowych kondensatorów Sinecon oraz pare fotek( elwy to był złom nie trzymały parametrów lub były niemierzalne )
    1: poj : 4417 uf esr: 0,05 om vloss: 1,2 %
    2: poj : 4581 uf esr 0,05 om vloss 1.3 %
    3: poj : 4492 uf esr:0,05 om vloss:1,6 %
    4: poj : 4402 uf esr:0,05 om vloss:1,5 %

    Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi
  • Poziom 43  
    Nowe są ok. Natomiast Elwa ewidentnie do kosza.
    Spróbuj po ścieżkach dojść z jakiego tranzystora jest zasilany przekaźnik, może to pozwoli przybliżyć/zawęzić obszar poszukiwań.
    korki67 napisał:
    Jest produkcji niemieckiej na częściowo (?)polskich podzespołach - transformator,przekaźnik no i te duże kondensatory są polskie.
    No, ja tam widzę nieco więcej polskich części...
  • Poziom 4  
    Odkręciłęm płytkę pcb i od spodu nie widzę nic złego. Po ścieżkach trudno mi się zorientować, który tranzystor zasila przekaźnik . Jedyne co mnie niepokoi to brak niektórych elementów: - rezystorów i tranzystora . Zrobiłem kilka fotek i dodatkowy filmik, który ukazuje działanie przekaźnika - po włączeniu załącza się dwukrotnie w krótkim odstępie czasu.
    Link

    https://youtu.be/ReJs8VrfPN0

    Popsuty subwoofer - brumi Popsuty subwoofer - brumi
  • Poziom 23  
    korki67 napisał:
    po ścieżkach trudno mi się zorientowac który tranzystor zasila przekaźnik

    To co oczekujesz, że kto to zrobi za ciebie? Jeżeli ci się tego nie chce, nie potrafisz, to znaczy że musisz jednak skorzystać z pomocy jakiegoś serwisu.
    Tak trudno sobie rozrysować prościutki układ zaczynając od 2 wyprowadzeń cewki przekaźnika? Można się wzorować na podobnych układach, których przykładów masz na "pęczki"w internecie.
  • Poziom 4  
    Układ nie jest dla mnie prościutki , a zakładka to "początkujący" wiec prosze zluzować.Proszę także nie nagabywać mnie na serwis bo za koszt naprawy moge sobie kupić nowy panel do suba, a w serwisach to też różni ludzie siedza o czym sie już kiedyś przekonałem.
    Co do subwoofera to po wymianie kondensatora 220 uf obok przekaznika zaczął palić natychmiast oba bezpieczniki , przełącznik nawet nie zaskakuje, Po wlutowaniu spowrotem starego kondensatora było tak samo . Po podłączeniu szeregowo dwóch żarówek 60 W w miejsce bezpieczników te nie rozbłyskają zaraz po włączeniu tylko spokojnie zaczynają się żarzyć jednak nie świecą. Napięcie na mocowaniu bezpieczników to ok 33 VAC na każdym . Ma ktoś pomysł co z tym dalej zrobic ?
  • Poziom 43  
    korki67 napisał:
    po wymianie kondensatora 220 uf obok przekaznika zaczął palić natychmiast oba bezpieczniki
    A nie pomyliłeś przypadkiem + z -? Albo jakiegoś zwarcia przy okazji nie zrobiłeś?
    korki67 napisał:
    w serwisach to też różni ludzie siedza o czym sie już kiedyś przekonałem.
    Masz rację. Różni ludzie "siedzą". Tylko, ze Ci ludzie mają pojęcie o tym co robią (a przynajmniej powinni) i nie jest dla nich problemem odszukaniem po ścieżkach połączeń poszczególnych elementów i na tej podstawie przyczyny usterki. Jeśli (co nie ulega raczej wątpliwości) uszkodzeniu uległ wzmacniacz mocy, to większość ich jest do siebie podobna i fachowiec może przynajmniej w ogólnym zarysie dojść doi tego co może być przyczyną.
    Ty prócz tego, że chcesz, nie bardzo masz pojęcie o elektronice. Jak myślisz, czy można w kilku zdaniach/postach przekazać Ci wiedzę zdobywaną latami?
    Dodatkowo (jak sam zauważyłeś) może być ten wzmacniacz (PCB) niekompletny - być może ktoś już swoich sił próbował i zostawił rozgrzebany, a wtedy...
    Niestety, ale jak mnie boli ząb to nie próbuję sam sobie go leczyć, a idę do dentysty.
  • Poziom 4  
    Nie pomyliłem + z - ,ale na płytce pcb zostało troche pasty lutowniczej mimo że wytarłem to i tak zawsze troche zostaje może to spowodowało spiecie .
  • Poziom 43  
    PASTY??? Kto lutuje elektronikę przy użyciu pasty do lutowania (wychodzi na to, że była to pasta ułatwiająca pocynowanie silnie zabrudzonych powierzchni, a ta może być przewodnikiem, w dodatku pozostawiona na PCB (nawet po wytarciu część pozostanie) "żre" miedź)...?
    Luty na płytce były, więc użycie jakiegokolwiek specyfiku ułatwiającego lutowanie jest bez sensu. Wystarczyła zwykła cyna z kalafonią w środku (Np. "Cynel").
    Wybacz, że powtórzę:
    398216 Usunięty napisał:
    Ci ludzie mają pojęcie o tym co robią
  • Poziom 4  
    Tak , to byłą taka specjalna pasta do lutowania , znalazłem opis na stronie producenta , nie wygląda tak zabójczo : http://termopasty.pl/pl/products/pasta-do-lutowania/ , użyłem jej głównie do wylutowywania bo bez niej cyna nie przechodziłą na plecionke.
    Powtórze jeszcze raz wg. mnie w serwisach siedzi sporo ludzi niekompetentnych , naciągaczy i cwaniaków i nie mam ochoty sie z nimi użerać.
  • Poziom 43  
    A, skoro to ten rodzaj, to OK. Przestraszyłem się, że miałeś pastę na bazie kwasu, a ta by mogła nabroić.
    korki67 napisał:
    Powtórze jeszcze raz wg. mnie w serwisach siedzi sporo ludzi niekompetentnych , naciągaczy i cwaniaków i nie mam ochoty sie z nimi użerać.

    Właśnie mnie (i zapewne wielu innych Kolegów z Forum i serwisów) obraziłeś.
  • Poziom 4  
    Ok może przesadziłem , z pewnością nie wszyscy tacy są . Ale naprawa tego w serwisie będzie nieopłacalna o ile ktoś się w ogóle podejmie.