Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić?

Aperute 10 Lut 2019 04:46 753 33
  • #1 10 Lut 2019 04:46
    Aperute
    Poziom 4  

    Witajcie,
    Przepraszam, to mój pierwszy post i w zasadzie po to się zarejestrowałam. Mam taki dysk jak na zdjęciu i przebywał ze mną w domu jak i poza nim. Do tej pory nic się nie działo (raz, ale to dawno, spadając z wysokości łóżka na wykładzinę wypiął się podczas pracy; kilka razy zacinał się przy próbie odłączenia, więc musiałam go odpiąć nie czekając na reakcję komputera), wszystkie pliki śmigały i wydawał się w dobrym stanie. Nie znam się na spec-sposobach konserwacji dysków, więc "u lekarza" nigdy nie był. Oprócz niego mam jeszcze starego Samsunga 500GB (na miniUSB), Toschibę z Biedronki 500GB, a od miesiąca też SEAGATE, na którego miałam zrobić kopię zapasową (niestety nie zdążyłam). Ze wszystkich WD zachowywał się w moim odczuciu najlepiej i mimo odpadniętych gumowych "nóżek" oraz trzeszczącej już plastikowej obudowy i tak sprawiał wrażenie najsolidniejszego. Do wczoraj :( Zostawiłam komputer, aby ściągnął sobie kilka plików z netu. Dysk WD był podpięty (choć nie przetwarzał żadnych danych). Niejednokrotnie go tak zostawiałam i laptop po ustalonym systemowo terminie wyłączał wszystko - dioda w WD wtedy jednostajnie i leniwie "mrugała" (piszę o tym, bo może to ma jakieś znaczenie). Rano jak wstałam, laptop jak zwykle wyłączony na krześle, ale dysk leżał na ziemi. Wyglądało jakby coś nim szarpnęło, a kabelek wisiał osobno z gniazda USB komputera. Żaden domownik się nie przyznał, ale chyba dysk musiał znów "zaliczyć" upadek. Poleciałam do pracy i dopiero wieczorem chcę go podpiąć, a tu... nic. Żadnej reakcji. Tzn. na efektach dźwiękowych się nie skupiłam, bo grał w tle telewizor, ale zdaje się, że nawet nie było tego sygnału Windowsa, że podpina się sprzęt. Zaczęłam go w stresie wypinać i wkładać z powrotem i jedyną reakcją komputera był "dymek" z powiadomieniem, że "jedno z urządzeń usb ma awarię.... itd". Zaczęłam go następnie wpinać innymi kablami, na hubie 3.0 z zewnętrznym zasilaniem, do innego laptopa - w żadnej konfiguracji nie był jednak wykrywalny jako dysk. Powtarzalnym objawem był odgłos rozpędzania się talerza, 3-krotna próba poruszenia się czegoś mechanicznego w środku i następnie wygaszanie talerza do całkowitej ciszy. Żadnych efektów piszczenia (jak np. u dentysty), porysowania czy innych świadczących o uszkadzanej jakiejś powierzchni - ale przecież pewności nie mam. Ponieważ obiecałam komuś pilnie zgrać niektóre zdjęcia, zaczęłam w panice szukać pomocy w Google i YouTube. Miałam nadzieję, że to coś niegroźnego i szybko uda się usunąć usterkę (tym bardziej, że już mnie głowa rozbolała na myśl o utracie 900GB domowego archiwum). Prawie wszystkie źródła, na które wpadłam, powtarzały że taką reakcję daje najpewniej zablokowana głowica i w rzekomo prosty sposób można ją samodzielnie odblokować. Poprosiłam brata, czy mógłby na podstawie filmiku otworzyć dysk i to sprawdzić. Porozkręcał obudowę plastikową, potem zdjął tę blaszaną pokrywę, ale - jakże zrzedła mi mina - głowica była w takim miejscu jak na zdjęciu, a NIE na talerzu. Brat próbował go na chwilę podłączyć na USB i na wszelki wypadek nakręcić krótki film, aby skonsultować to ze znajomymi (filmik w załączniku), ale zaraz potem kazałam mu wszystko z powrotem szczelnie poskręcać i założyć do plastiku. W międzyczasie dalej szukałam po Internecie i dopiero w szczegółach różnych postów na tym forum dotarło do mnie, jaki błąd zrobiliśmy, że rozkręciliśmy go w warunkach nielaboratoryjnych (bladego pojęcia nie miałam o tych poduszkach powietrznych itd.). I dopiero mi się poważnie słabo zrobiło. Bo teraz jak próbuję go choć na chwilę podłączyć, to dźwięki są trochę inne, a talerz nie wygasza się po 3 próbach, tylko jakby kręci cały czas. W dodatku dioda wcześniej od momentu wpięcia świeciła się ciągle, nawet po wygaszeniu talerza - a teraz "mruga" (w zasadzie parę razy szybko "mruga", potem świeci ciągle, potem znów szybko "mruga" i tak w kółko). Jedynym pozytywnym efektem była chwilowa reakcja laptopa, że "coś" się jednak wpina - tzn. jest dźwięk wykrycia USB, pokazał się wreszcie dodatkowy dysk w Menedżerze Urządzeń oraz w Zarządzaniu Komputerem z Narzędzi Administracyjnych (w dodatku z prawidłową pojemnością, dlatego szybko porobiłam screeny). Nawet pojawił się w programie Crystal Disk, a we wszystkich tych miejscach wcześniej WD był kompletnie niewidoczny. Kolejna różnica, to fakt pojawienia się ikony nowego dysku H: w folderze "Mój komputer" (sama ikonka, bez opisu dysku) oraz na liście napędów do bezpiecznego odpięcia w Tray'u (wcześniej tego nie było). Niestety, po próbie bezpiecznego systemowego odpięcia talerz cały czas się kręci, a laptop mówi że "urządzenie jest obecnie używane". Więc wypinam samodzielnie kabel z USB, a laptop mnie wtedy - jakby z opóźnieniem - informuje, że dysk trzeba sformatować. Czyli może jednak go w końcu odczyta?? chociaż na tyle, abym skopiowała wszystko gdzie indziej? Tylko że ja się teraz boję ten dysk w ogóle ruszać, bo niepokoi mnie dziwne "chrobotanie" z załączonych nagrań (przed rozebraniem tego nie było). Bardzo proszę o uważne wsłuchanie się - owo "chrobotanie" ma jakby 3 różne wysokości dźwięku (minimalnie różne, na żywo to lepiej słychać), z tym że nadal NIE przypomina piszczenia ani rysowania czegoś, więc sama nie wiem, czy to zarysowany po fakcie talerz, czy jednak jakieś inne mechanizmy (zaznaczę, że tuż po otwarciu talerz był lśniąco gładki, bez żadnych uszkodzeń). Załączam wszystko, co udało mi się utrwalić.




    Pomóżcie! Już pal licho sam dysk, ale dane gromadziłam na nim przez 3 lata :( Niektóre w ogóle nie były zdublowane, a niektóre duble właśnie pousuwałam z innych miejsc, żeby zrobić wreszcie jedną poukładaną kopię zapasową na filmy, zdjęcia, dokumenty. Wyć mi się chce na myśl, że to się stało tuż przed zgraniem :( Błagam, pocieszcie zapłakaną blondynkę i znajdźcie sposób, jak mogę dostać swoje pliki z powrotem! chlip chlip. Z góry też proszę o miłosierny sposób wyrażania, bo w komputerach moje jedyne sprzętowe osiągnięcie to wymiana kości RAM, zastąpienie upaćkanej klawiatury nową oraz nałożenie pasty chłodzącej na procesor (wszystko na podstawie YT). Jestem gotowa pilnie się uczyć i posłusznie wykonam potrzebne polecenia jeśli to pomoże, ale tylko do momentu póki sobie nie zacznę "łamać nóg".
    Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić?
    Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić? Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić?

    0 29
  • #2 10 Lut 2019 06:09
    Dziarski Hank
    Poziom 27  

    Jak już otworzyłaś dysk to możesz pożegnać się z dyskiem i danymi.

    1
  • #4 10 Lut 2019 06:18
    piterek-23
    Poziom 32  

    Ludzie dzielą się na dwie grupy: tych co robią backupy i tych co będą robić backupy

    Co wam strzeliło do głowy żeby otwierać dysk?

    2
  • #5 10 Lut 2019 06:18
    user64
    Poziom 19  

    Powiem ci koleżanko, że na dysk jako nośnik padł już wyrok, walcz juz tylko o odzyskanie danych, może jest jeszcze szansa. Jest tutaj dobry dział do zapoznania się w kwestii odzysku.
    Dysk nie lubi zaliczać gleby, a ten Twój zrobił to o jeden raz za dużo. Dodatkowo otworzenie dysku to nie było mądre posunięcie, niestety.

    1
  • #6 10 Lut 2019 06:25
    Dziarski Hank
    Poziom 27  

    A bo dlatego. Głowica najprawdopodobniej już uszkodzona.

    Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić?

    1
  • Pomocny post
    #7 10 Lut 2019 06:48
    Łukasz_W

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Dysk ze zdjęta pokrywą w pomieszczeniu przez czas 5 minut.
    Co do zamieszczonych filmów - właśnie przez takie filmy ludzie permanentnie tracą dane.
    Co jest nie tak na tych filmach? Otóż na żadnym nie przedstawiono jak wygląda proces kopiowania po takiej interwencji oraz tego jak dysk długo po takim zabiegu "żyje", chociaż drugi film nieco to wyjaśnia. Bo to, że jest wykryty o niczym jeszcze nie świadczy, czego pewnie już się dowiedziałaś.

    Ogólnie zrobiliście wszystko aby odzysk skutecznie utrudnić lub, jak wyżej, uniemożliwić.
    Wasze działania w zasadzie na tym etapie powinny się zakończyć a o pomoc powinniście zwrócić się do firmy, która takimi rzeczami się zajmuje.

    Po pierwsze trzeba zweryfikować zabrudzenia talerza, a na pewno górnego oraz jego górnej powierzchni (to, że wy nie widzicie zabrudzeń lub uszkodzeń nie znaczy, że ich tam nie ma).
    Po drugie trzeba sprawdzić zespół głowic.
    Ogólnie na 99% górna powierzchnia oraz czwarta głowica będą zabrudzone, pytanie do jakiego stopnia.
    A może i nawet wszystkie slider'y będą zabrudzone, ponieważ jak sama wspomniałaś o poduszce powietrznej, ta na otwartym dysku się nie utworzy i elementy ślizgają się po warstwie ochronnej platerów.

    Jeżeli chcecie podejmować się zadania w dalszym ciągu sami, to pozostaje wam próba wykonania kopii posektorowej, jednak w domowych warunkach przy obecnym stanie dysku ryzykujecie pogłębienie uszkodzeń.

    Ogólnie z prostego przypadku, który można było rozwiązać być może w domu przy pomocy forum, a w gorszym w firmie DR za kwotę rzędu 300 - 400 zł, zrobiliście sobie przysługę na prawdopodobnie 1500 i wyżej.
    Chociaż w wielu takich wypadkach kwota nie ma znaczenia i zwyczajnie danych nie da się odzyskać.

    1
  • #8 10 Lut 2019 06:58
    Aperute
    Poziom 4  

    Dziarski Hank napisał:
    A bo dlatego. Głowica najprawdopodobniej już uszkodzona.

    Przestał działać dysk zewnętrzny WD Elements - co robić?

    Dwie lapidarne odpowiedzi i żadnych konkretów. Czy naprawdę pokusiłeś się Dziarski Hanku o przeczytanie całej mojej prośby? również w zakresie moich zdolności technicznych? Potrafisz blondynce wytłumaczyć bez wywyższania się, w czym dokładnie zrobiliśmy błąd? bo ja też mogę Cię zasypać slangiem swojej branży albo rysunkami, które do Ciebie słabo przemówią, tylko po to, by podbić statystyki i własne ego. Proszę, wykaż się zmysłem nauczyciela albo daj się wypowiadać innym, których być może lepiej zrozumiem.

    To samo się tyczy @piterek-23 - nie wniosłeś żadnej wiedzy w temacie. Niestety :/

    @user64
    nośnik sam w sobie już spisałam na straty. Ale KONKRETY - jak mam walczyć?
    a) dzisiaj niedziela, serwisy nieczynne - czy jak zaczekam do poniedziałku, to przez ten czas dane (nawet w spoczynku) mogą się jeszcze bardziej uszkodzić?
    b) poproszę bardzo o konkretne linki - forum jest duże, ja po nieprzespanej nocy będę czytać wolniej; poza tym przede mną niedzielny obiad, na który rodzina aktualnie czeka bardziej niż na domowe archiwum...
    c) jak mam pogodzić odzyskiwanie danych z niesprawnością dysku? podłączać go znowu i zmuszać do reakcji?

    @Łukasz_W
    Przeczytałam właśnie Twój post i dziękuję za opinię :)
    To już się całkiem załamałam. Czyli jak go teraz w ogóle podepnę, to on się będzie coraz bardziej rysował, tak? Mimo że znowu jest zamknięty?

    0
  • #9 10 Lut 2019 07:08
    piterek-23
    Poziom 32  

    Aperute napisał:
    To samo się tyczy @piterek-23 - nie wniosłeś żadnej wiedzy w temacie. Niestety :/

    Jak to nic? Od tej chwili będziesz potrafić robić backupy

    Chcesz konkretów? Z twoim poziomem wiedzy jedyne co możesz zrobić z tym dyskiem to przycisnąć dokumenty na biurku-ot piękny przycisk do papieru.

    Na tą chwilę najlepiej zrobisz jak nic nie zrobisz, twoje działania tylko oddalają cię od odzyskania plików. Jeżeli dane były ważne do oddaj to do specjalistów-tanio nie będzie, ale może coś się jeszcze uda zrobić. Sama już nic, a nic nie rób.

    1
  • #10 10 Lut 2019 07:19
    Aperute
    Poziom 4  

    Ponawiam prośbę - KONKRETY.
    Jakich specjalistów? gdzie? co to znaczy tanio albo drogo teraz w moim przypadku?
    Jestem spod Wrocławia. Nakierujesz mnie bardziej i tym samym zdobędziesz wdzięczność czy nadal będziesz pisał okrężną drogą i przy okazji wbijał mi szpilkę za coś, czym już się sama ukarałam?

    0
  • #11 10 Lut 2019 07:22
    Karaczan
    Poziom 39  

    Głowica była w prawidłowym miejscu, zaparkowana ;)

    Ile było partycji na tym dysku? Tylko jedna? Jaki system plikow?
    Dysk aktualnie jest widziany przez komputer juz, tyle że pusty?
    Jeśli tak to jak najszybciej załatwiaj inny dysk conajmniej tej samej wielkości i próbuj zrobić jego kopię posektorową popularnymi narzędziami.
    Jeśli pod Windowsem nie chce współpracować to warto zobaczyć jak się na Linuxie dogada.
    Jeśli tylko ciągle cyka i nie ma ochoty zamilknąć to nie mecz go więcej, tylko szukaj firmy zajmującej się odzyskiwaniem danych, jeśli tak na nich zależy.

    Nie dość że dysk jest w lekko upierdliwym formacie, z USB zamiast SATA, mechanikę ma już trochę zmęczoną od częstych przepinań i upadków...
    ...To jeszcze go otworzyłaś... :/

    Jeśli dysk ciągle będzie wydawał dziwne dzwięki i nie zechce sie w miarę normalnie uruchomić choć mechanicznie, to marne szanse na uratowanie tych danych samodzielnie w domu...

    Od samego leżenia i czekania dane tak łatwo nie znikną, ale na wszelki wypadek lepiej go teraz niepotrzebnie nie przenosić z kąta w kąt...

    1
  • #12 10 Lut 2019 07:48
    Aperute
    Poziom 4  

    Partycja była jedna. W pierwszym oknie dysku były pliki fabryczne producenta, obok utworzyłam sobie jeden folder, do którego potem rozdzielałam niżej wszystkie inne foldery i pliki.
    System plików chyba NTFS (nie pamiętam dobrze, ale jak czasem podpinałam go pod dekoder naziemny, żeby mi w domu nagrał jakiś program, to nagrywał do oporu, bez cięcia na części po 500MB).
    Ostatnie screeny z podpięcia załączyłam w pierwszym poście, od tego czasu boję się go ruszać.
    Dysk inny się znajdzie, mogę drugi wyczyścić i będzie 1TB. Tylko jak się robi kopię posektorową? i czy jeśli będę to robić po raz pierwszy, to w ogóle uda mi się coś odzyska... Eh, chyba wolałabym go już nie dotykać :(
    Kto może mi to zrobić? nie znam żadnej firmy ani prywatnej osoby, która się zajmuje odzyskiwaniem. Kogo polecasz? W jakiej formie będą potem te dane, jeśli uda się je odzyskać (ten sam system folderów czy pojedyncze wymieszane pliki)? na jaki procent odzyskania mogłabym liczyć? Oprócz zdjęć, filmów i dokumentów były też tam bitmapy z zeskanowanymi starymi mapami i zdjęciami rodziny z czasów wojny (niektóre w naprawdę dużej rozdzielczości, nawet do 200MB na plik) - coś z tego wyjdzie?

    0
  • #13 10 Lut 2019 08:16
    Dziarski Hank
    Poziom 27  

    Konkrety są takie, że teraz po otwarciu dysku każda minuta jego pracy go niszczy i wzrastają koszty odzysku danych. Odzyskanie prawie terabajta danych z dysku uszkodzonego fizycznie przekracza raczej budżet zwykłego Kowalskiego. Sama na obecnym etapie nie jesteś już w stanie nic zrobić, poza analizą strat i wdrożeniu działań mających na celu minimalizacje strat w przyszłości.

    0
  • #14 10 Lut 2019 09:45
    Łukasz_W

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Od leżenia dysk bardziej się nie uszkodzi.
    Zadzwonić w niedziele do firm możesz, bo większość prowadzi wsparcie 24/7, jednak nie są to dane (moim zdaniem) na tyle priorytetowe aby dzwonić z tym w niedziele. Poza tym przez telefon dowiesz się tyle samo co przez forum lub nawet mniej, ponieważ nikt zdalnie nie odpowie:
    - co jest dokładnie uszkodzone
    - w jakim stopniu
    - czy będzie zachowana struktura katalogów czy konieczna będzie ekstrakcja po sygnaturach
    - ile to będzie kosztować
    - ile danych da się odzyskać
    Tu na forum też nie udzielimy takiej informacji
    Ponadto w takich przypadkach zanim postawi się diagnozę oraz dokona wyceny najpierw wykonuje się wszystkie czynności i obraz dysku i dopiero po pełnym odczycie wystawia opinie.

    Dysk trzeba sprawdzić fizycznie, może nawet wyczyścić z nagromadzonych zanieczyszczeń.
    Kurz i inne brudy po przyklejeniu do platera/platerów mogą zostać rozsmarowane po powierzchni i dysk po otwarciu go drugi raz może wyglądać dużo gorzej niż po waszej pierwszej ingerencji (co prawda nie klika, więc może nie jest tak źle).
    Później trzeba go przystosować do interfejsu SATA, bo przez USB nie ma dostępnych wszystkich możliwości pracy z dyskiem.
    Konwersja na SATA może zaowocować wykonaniem kopii, ale to może ci nic nie dać, bo dysk może acz nie musi posiadać szyfrowania USB.

    Na co narażasz się w domowych warunkach wykonując kopię?
    W najlepszym razie, na to, że będzie sporo błędów, w najgorszym na zajechanie dysku do końca.
    Zastanów się co jest ważniejsze - dane czy ambicja.

    Co do firm i ich wyboru - kieruj się ich dorobkiem, zarówno na forum (kilku nas tutaj jest) jak i opiniami, latami na rynku.
    Nie polecimy nic konkretnego ani nie zrobimy autoreklamy bo forum nie jest od tego.

    1
  • #15 10 Lut 2019 10:26
    laptokowiec
    Poziom 27  

    Tak, jak pisał Łukasz_W, albo w domu kopia posektorowa (najlepiej przy pomocy ddrescue) na inny sprawny dysk i potem odzysk z kopii, albo przekaż to specjalistom

    0
  • #16 10 Lut 2019 11:32
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    laptokowiec napisał:
    albo w domu kopia posektorowa (najlepiej przy pomocy ddrescue) na inny sprawny dysk i potem odzysk z kopii, albo przekaż to specjalistom


    Po tym co tu już zobaczyliśmy raczej wystarczy już kolejnych operacji utrudniających odzysk danych. Za chwilę się okaże, że zabrudzenia spowodują dalszą degradację, co w konsekwencji doprowadzi do tego, że więcej "szczątków" będzie "latać" po powierzchni dysku i efekt wiadomy.
    "PS" Najważniejsze dane należy zawsze backupować. Nie ważne czy padnie się ofiarą infekcji szyfrujących (samemu sobie je się zainstaluje przez niewiedzę) czy też uszkodzi się mechanicznie bądź fizycznie dysk. Odzysk danych wtedy nic nie kosztuje, a koszt drugiego urządzenia to zaledwie ułamek kwoty jaką teraz będzie trzeba zapłacić za dane.

    1
  • #17 10 Lut 2019 14:54
    Aperute
    Poziom 4  

    Łukasz_W napisał:

    Ponadto w takich przypadkach zanim postawi się diagnozę oraz dokona wyceny najpierw wykonuje się wszystkie czynności i obraz dysku i dopiero po pełnym odczycie wystawia opinie.
    Dysk trzeba sprawdzić fizycznie, może nawet wyczyścić z nagromadzonych zanieczyszczeń.
    Kurz i inne brudy po przyklejeniu do platera/platerów mogą zostać rozsmarowane po powierzchni i dysk po otwarciu go drugi raz może wyglądać dużo gorzej niż po waszej pierwszej ingerencji (co prawda nie klika, więc może nie jest tak źle).

    Jak wygląda w praktyce taki kosztorys? Czy jeśli zależy mi na odzyskaniu samych danych (zakładając, że się w ogóle da), a uszkodzona byłaby głowica i/albo powierzchnia talerza (przepraszam, ja się nie znam na szczegółach budowy), to wtedy i tak ponoszę osobne koszty za naprawę mechaniki, czy np. serwis może jakby "tymczasowo" wykorzystać inną głowicę i przez to policzyć mi tylko koszt odzysku i zgrania danych? Proszę mi to jakoś przybliżyć.

    0
  • #18 10 Lut 2019 15:10
    user64
    Poziom 19  

    Przede wszystkim w takim wypadku to na dysk jako nośnik nie licz absolutnie, to jest już przesądzone. Poza tym musisz sama ocenić jak ważne to są dane, bo koszty liczy się w tysiącach, nie w setkach złotych.
    Zwykle robi się przeszczep elementów z innego dysku do tego, ale to takie gdybanie jest jedynie po zdjęciach i opisie.

    0
  • #19 10 Lut 2019 15:39
    Aperute
    Poziom 4  

    No właśnie - i dlatego koszt jest większy, bo potrzebny ten "przeszczep" mechaniki, tak? A czy chociażby orientacyjnie mógłby mi ktoś podać widełki cenowe? miałam tam miejscami naprawdę unikalne zdjęcia. Czy kwota rzędu 1000-1500 zł za odzyskanie ilości prawie 900GB to dużo czy mało?

    0
  • Pomocny post
    #20 10 Lut 2019 15:46
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Aperute napisał:
    Czy kwota rzędu 1000-1500 zł za odzyskanie ilości prawie 900GB to dużo czy mało?

    Wstępnie można szacować, że to najniższa z możliwych cen (patrząc na to co z dyskiem było robione do chwili obecnej od powstania usterki). Będą to raczej ceny od 1000-1500zł w górę. Ponadto nie wiadomo dokładnie bez analizy co należy wykonać by dane spróbować odzyskać. Po takich zabiegach jakie zostały wykonane ciężko oszacować czy dane w 100% będą do odzyskania.

    0
  • Pomocny post
    #21 10 Lut 2019 15:48
    Dziarski Hank
    Poziom 27  

    Pierwsze lepsze wyniki z google

    https://www.datalab.pl/pl~6,ms-cennik.html

    Cytat:
    Uszkodzenia techniczne, inwazyjne (fizyczne) Uszkodzenia wymagające ingerencji wewnętrznej do dysku, lub wymiany podzespołów wewnętrznych np.- uszkodzenie głowic, uszkodzenia powierzchni dysku, zatarcie łożyska najczęściej 2000-4500


    http://www.odzyskiwanie-danych.com.pl/cennik.html

    Cytat:
    Uszkodzenie głowicy w dysku 1,8", 2,5" i 3,5"" 1800-2500 PLN W cenę usługi wliczony jeden komplet głowic
    Uszkodzenie głowicy w dysku SCSI/SAS Wycena po ekspertyzie
    Zaparkowanie głowicy w dysku na powierzchni platera 1,8", 2,5" i 3,5" 500 PLN
    Uszkodzenie silnika dysku (zatarcie łożyska, uszkodzenie uzwojenia itp.) od 2400 PLN
    Uszkodzona powierzchnia talerzy w wyniku zapiłowania od 3500 PLN

    0
  • Pomocny post
    #22 10 Lut 2019 16:07
    piterek-23
    Poziom 32  

    Parę lat temu przez pomyłkę zrobiłem sobie format zewnętrznego dysku-kopie robiłem, ale myślałem, ze nie wszytko mam i zacząłem dzwonić po różnych firmach z pytaniem aby odzyskać dane. Ceny były różne bo od 1700zł do 3900zł netto. Mój dysk był w pełni sprawny, ale sformatowany. Całe szczęście, że jak na spokojnie przejrzałem backupy to się okazało, że wszytko mam ;)

    Aby ustalić cenę musisz podzwonić, opisać problem i zapytać o wycenę.

    0
  • #23 10 Lut 2019 16:26
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Przy szybkim formatowaniu i nie nadpisaniu nowymi danymi odzysk jest banalny. Cena 3900zł za taki odzysk to znaczna przesada, chyba, że sam dodatkowo jeszcze namieszałeś.

    0
  • #24 10 Lut 2019 16:28
    piterek-23
    Poziom 32  

    Ja tylko mówię jakie ceny usłyszałem. Moje dane okazały się mieć kopię więc nigdzie dysku nie oddałem.
    Ceny spore, ale ja jako klient ich nie ustalam przecież :)

    0
  • #25 10 Lut 2019 17:31
    Łukasz_W

    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Aperute napisał:
    No właśnie - i dlatego koszt jest większy, bo potrzebny ten "przeszczep" mechaniki, tak? A czy chociażby orientacyjnie mógłby mi ktoś podać widełki cenowe? miałam tam miejscami naprawdę unikalne zdjęcia. Czy kwota rzędu 1000-1500 zł za odzyskanie ilości prawie 900GB to dużo czy mało?

    Co ja napisałem w pierwszym swoim poście?
    Łukasz_W napisał:

    Ogólnie z prostego przypadku, który można było rozwiązać być może w domu przy pomocy forum, a w gorszym w firmie DR za kwotę rzędu 300 - 400 zł, zrobiliście sobie przysługę na prawdopodobnie 1500 i wyżej.
    Chociaż w wielu takich wypadkach kwota nie ma znaczenia i zwyczajnie danych nie da się odzyskać.

    Bez analizy nikt nie będzie się bawił w podawanie widełek, bo te najczęściej są absolutnie nietrafione.
    Koszty urosły, bo doszły nowe uszkodzenia, które spowodowaliście.
    Może być też tak, że w przypadku poważnych uszkodzeń powierzchni nie wystarczy jeden dawca głowic a potrzebnych na przykład będzie trzech, co też podbija cenę.
    Jedynie co można zrobić to porównać przedziały cenowe poszczególnych firm oraz podejście do problemu.

    To, że są firmy, które w przypadku uszkodzeń logicznych pobierają opłaty rzędu 3000 PLN i lepiej jestem w stanie uwierzyć, bo znam taką firmę.
    Za uszkodzenia logiczne pobiera się najczęściej opłaty w wysokości programu do odzyskiwania dla użytkownika indywidualnego plus koszt za wiedzę co trzeba z takim programem zrobić.

    1
  • #26 10 Lut 2019 18:26
    laptokowiec
    Poziom 27  

    Aperute napisał:
    No właśnie - i dlatego koszt jest większy, bo potrzebny ten "przeszczep" mechaniki, tak? A czy chociażby orientacyjnie mógłby mi ktoś podać widełki cenowe? miałam tam miejscami naprawdę unikalne zdjęcia. Czy kwota rzędu 1000-1500 zł za odzyskanie ilości prawie 900GB to dużo czy mało?


    Zwyklke najpierw robiona jest diagnostyka (często bezpłatna) i dopiero potem wycena odzysku.

    Dodano po 1 [minuty]:

    piterek-23 napisał:
    Parę lat temu przez pomyłkę zrobiłem sobie format zewnętrznego dysku-kopie robiłem, ale myślałem, ze nie wszytko mam i zacząłem dzwonić po różnych firmach z pytaniem aby odzyskać dane. Ceny były różne bo od 1700zł do 3900zł netto. Mój dysk był w pełni sprawny, ale sformatowany. Całe szczęście, że jak na spokojnie przejrzałem backupy to się okazało, że wszytko mam ;)

    Aby ustalić cenę musisz podzwonić, opisać problem i zapytać o wycenę.

    Nawet 1700 zł za odzysk po formacie to zbrodnia

    0
  • #27 10 Lut 2019 19:05
    Karaczan
    Poziom 39  

    Jak ktoś jest potrzebowski... Bywa, popyt czyni podaż.

    Zbrodnią to jest ślepa wiara w bzdury na YT/FB... blabla
    Zbrodnią na sobie samym.
    Choć sam dla jaj/bajeru kiedyś miałem podpiętego starego Connora 250mb bez pokrywy.
    A z rok pracował, aż mi się znudziło.
    Ale to pancerne starodawne ustrojstwo w ktorym tracki to gołym okiem widać.

    0
  • #28 10 Lut 2019 19:28
    Aperute
    Poziom 4  

    Polak mądry po szkodzie :cry:
    A jeszcze jedno - nikt się wprost nie ustosunkował do tego screena, który już po fakcie udało mi się zrobić w CrystalDiskInfo. Co oznaczała ta żółta pozycja w moim przypadku? I które parametry były jeszcze niepokojące?

    0
  • #29 10 Lut 2019 19:32
    mati211p
    Specjalista - HDD i odzyskiwanie danych

    Aperute napisał:
    I które parametry były jeszcze niepokojące?

    01, 07, C5. Sam w sobie wskazywałby na upadek raczej, ale czy SMART jest już po fakcie rozebrania zrobiony? Jeśli tak to równie dobrze błędy głowic i odczytu mogą być wynikiem manipulowania przy dysku. Jak coś się złego z powierzchnią dzieje w tych modelach to marne szanse w domu z uwagi na wbudowany interfejs USB.

    0
  • #30 10 Lut 2019 19:39
    Aperute
    Poziom 4  

    Tak, już po rozebraniu i złożeniu, bo przed - jak pisałam w pierwszym poście - nie był w niczym wykrywalny. Po złożeniu wydawał też inne, delikatnie "chroboczące" dźwięki (3 załączniki z dźwiękiem w poście tez nagrane po złożeniu).

    0