Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak nabic poprawnie powietrze do hydroforu?

13 Lut 2019 11:48 621 19
  • Poziom 18  
    Witam!

    Dziś próbowałem nabić powietrze do hydrofora gdyż było mało a pompa załączała się co ok wiaderko 12l.
    Zrobiłem tak że spusciłem wodę ze zbiornika od 0,1atm czyli prwie do 0 na wyłączonej pompie.
    Nabiłem powietrze do 2,2 atm bo w tym momencie załącza mi sie pompa ktora nabija wode do 4,2atm.
    Roznica jest taka że zamiast 1 wiadra mam teraz ( od załączenia pompy do wyłączenia) 2 wiadra. Troche słabo liczyłem ze bede mial ok 4 wiaderek 40/50 litrów na 1 załączeniu pompy. Coś zrobiłem żle?
  • Poziom 42  
    Jakiej wielkości hydrofor?
  • Poziom 18  
    Hydrofor 300 Litrów.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    Dobij jeszcze raz, w podobny sposób. Być może, miałeś prawie samą wodę w zbiorniku. Jeśli przedobrzysz(zbyt dużo powietrza), to gdy pompą dobijesz wody i później będziesz pobierał to nadmiar, zanim pompa się włączy ucieknie kranem. Jeśli za mało powietrza to objawy już znasz. Przy takiej nastawie, to chyba wiele więcej niż ok. 60 l nie pobierzesz.
  • Poziom 18  
    Panie Stanisławie, zrobiłem jeszcze raz, ale trochę inaczej.
    Spuściłem wodę do ok 0,1 atm, tj. (1 kreska nad 0) w zbiorniku ok 20-30 cm wody od spodu.
    Napompowałem powietrza, ale już nie tak dużo jak wcześniej czyli 2,2 atm a dokładnie 2,0 atm.
    Włączyłem pompę i nabiła ona wodę do 4,2 (schodzi mi 0,1 zawsze wskazówka się cofa o tyle po napompowaniu) czyli zostaje 4,1 na czysto. I wody nałapałem ok. 58-60 litrów z tego od zał do wył. pompy. Widać że teraz pompa pracuje dużo dłużej i nieco ciężej w mojej ocenie i nabija tą wodę do hydroforu, a nie jak wcześniej pyk włączy się pochodzi z 15-20 sekund, pyk wyłączona i wody wiaderko. Aktualnie podoba mi się to jak teraz pracuje i tyle wody co nabije już mnie zadowala.

    A według pana da się coś z tego jeszcze wyciągnąć? I jak to powinno być obrazowo według Pana jaki poprawny zakres powinien być od zał. wył pompy i ile L wody powinna nabijać? Może mógł bym coś tutaj jeszcze poprawić?
    Ale powiem tak że przy ciśnieniu 2.0 atm woda z kranu już słabo leci, może z 1 kreskę można by tu tylko zjechać, więcej bym nie chciał bo to już ciśnienie żadne prawie. Znowu powyżej 4,2 atm to już max jest, czy można tutaj jeszcze ten zakres wyłączania pompy zwiększać? Proszę o jakieś porady.
  • Poziom 37  
    Możesz jeszcze dopompować powietrza, jak przedobrzysz to nadwyżka pójdzie w krany. Cudów nie oczekuj.
  • Poziom 18  
    Dopompować powietrza ale kiedy i jak? Teraz mam dopompować przy 4,2 atm na wodowskazie czy ta sama metoda co wcześniej?
  • Poziom 37  
    Obojętnie. Obie metody doprowadzą do celu.
  • Pomocny post
    Poziom 42  
    woda_cisowianka007 napisał:
    I jak to powinno być obrazowo wedlug Pana jaki poprawny zakres powinien być od zał. wył pompy i ile L wody powinna nabijać? Może mógł bym cos tutaj jeszcze poprawić?
    Ustawienie ciśnienia załączania i wyłączania, to sprawa indywidualna, zależna od wielu czynników, choćby wysokości, czy rozległości instalacji ale i od upodobań. Jeden chce niskiego ciśnienia, bo rury i osprzęt "cierpi", a przy wyższym "wyrywa" mu szklankę z rąk. Inny znów woli wyższe. Przy większym rozstawie pomiędzy ciśnieniem zał. i wył. pompa wprawdzie troszkę dłużej pracuje, ale i odpowiednio więcej wody się pobiera, w jednym cyklu pracy pompy. Ciśnienie załączania powinno być około 1,5 atm, po to, by mogły prawidłowo działać takie urządzenia jak pralka, czy zmywarka.
  • Poziom 18  
    Rozumiem, więc zostawię to na razie tak jak jest, moim zdaniem teraz wszystko dobrze pracuje.
  • Poziom 21  
    Witam
    Wg fabrycznej instrukcji obsługi zestawu hydroforowego ze zbiornikiem stojącym 300 l produkowanego w PRL, należy całkowicie opróżnić zbiornik przez zawór dolny. Następnie zamknąć wszystkie zawory przed, na i za zbiornikiem.
    Potem włączyć silnik pompy. Pompa powinna napełnić zbiornik do ok. 2/3 objętości i odpowiednią poduszkę powietrza nad powierzchnią wody. Zapewni to rzadkie załączanie pompy i stosunkowo dużą ilość wody przy użytkowaniu. Wielokrotnie stosowałem ten sposób nakazany przez producenta z dobrym skutkiem. Uzupełnianie powietrza kompresorem nie zawsze przynosi pożądany efekt. Pozdrawiam.
  • Poziom 37  
    Zamiast męczyć się z spuszczaniem wody dobijasz powietrza (kiedyś robiłem to zwykłą pompką). Efekt jest taki sam tylko jak za dużo dopompujesz to krany potrafiły "strzelać" powietrzem :D
  • Poziom 42  
    janhen napisał:
    Uzupełnianie powietrza kompresorem nie zawsze przynosi pożądany efekt
    Wytłumacz dlaczego ?
  • Poziom 39  
    woda_cisowianka007 napisał:
    Spuściłem wodę do ok 0,1 atm, tj. (1 kreska nad 0) w zbiorniku ok 20-30 cm wody od spodu.
    Napompowałem powietrza, ale już nie tak dużo jak wcześniej czyli 2,2 atm a dokładnie 2,0 atm.

    A może tak po chłopsku. Pompujesz aż do uzyskania odwodnienia zbiornika ( i tak będzie to kryterium ostateczne). Czyli kiedy powietrze pójdzie do instalacji. Reszta to regulacja wyłącznika ciśnieniowego.
  • Poziom 42  
    mczapski napisał:
    A może tak po chłopsku. Pompujesz aż do uzyskania odwodnienia zbiornika ( i tak będzie to kryterium ostateczne). Czyli kiedy powietrze pójdzie do instalacji. Reszta to regulacja wyłącznika ciśnieniowego.
    Jaka regulacja ? Pozostaw wyłącznik ciśnieniowy w spokoju, jeśli dotychczasowa nastawa była dla Ciebie odpowiednia. Można napompować powietrza więcej, to przy pierwszym użytkowaniu nadmiar pójdzie w rury, i ten co pompował powinien to sprawdzić, wypuścić, a już drugie załączenie pompy, będzie skutkowało normalnym poborem.
  • Poziom 37  
    Kiedyś na ssaniu pompy miałem zamontowany "smoczek". Przez niego było dobierane powietrze, przy prawidłowym wyregulowaniu był spokój z ubytkiem poduszki powietrznej.
  • Poziom 42  
    Zbych034 napisał:
    Kiedyś na ssaniu pompy miałem zamontowany "smoczek". Przez niego było dobierane powietrze, przy prawidłowym wyregulowaniu był spokój z ubytkiem poduszki powietrznej.
    Tak spełniało to swoją rolę, ale pod pewnymi warunkami - pompa w dobrym stanie i ssanie dość płytko(wys. pompa-lustro wody w studni). jesli pompa była wysłużona, albo woda dość głęboko, to pompa portrafiła urwać ssanie.
    Nie da się jednak z tego korzystać, przy wielu nowszych wynalazkach, ze względu na wrażliwość pomp, na powietrze w rurociągu ssącym. Również, przy pompie głębinowej, musi się sztucznie, co jakiś czas, dobijać powietrze.
  • Poziom 21  
    Witam ponownie
    Jeżeli poziom wody w zbiorniku przed uzupełnieniem powietrza będzie wyższy niż podany przez producenta , poduszka powietrzna będzie miała mniejszą objętość i ciśnienie szybciej się obniży przy mniejszej ilości pobranej wody .
    Dodam że na zbiornikach były montowane dawniej rurki szklane a obecnie z przeźroczystego tworzywa (wodowskaz) ,właśnie w tym celu by ustalić poziom wody.
    Jeżeli takie było zalecenie producenta to widocznie nie bez powodu . Pompowanie powietrza kompresorem lub pompką może spowodować przedostanie się oleju lub smaru do wnętrza zbiornika czyli do wody .
    Oczywiście zawór smoczkowy w pompie wirnikowej powinien być sprawny ale w pompie głębinowej go nie ma. Jaki problem stanowi zamontowanie zaworu kulowego zamiast korka na dole zbiornika , ewentualnie z końcówką na wąż do odprowadzenia wody . Mam wieloletnie doświadczenie z różnymi urządzeniami hydroforowymi więc na ten temat wiem .Pozdrawiam
  • Poziom 42  
    janhen napisał:
    Jeżeli takie było zalecenie producenta to widocznie nie bez powodu .
    Masz na myśli wypuszczenie wody całkowicie, po to by zgromadzić powietrze w hydroforze. A nie dociera do Ciebie, że to zalecenie było napisane może w latach np.70- gdzie sprężarki były spotykane w zakładach i może sporadycznie w dużym CPN-ie, choć jak sięgam pamięcią nie bardzo widzę je przy stacjach paliw. Jakim więc innym sposobem można było uzupełnić powietrze? A i pompki do roweru nie w każdym domu były.
    janhen napisał:
    Pompowanie powietrza kompresorem lub pompką może spowodować przedostanie się oleju lub smaru do wnętrza zbiornika czyli do wody .
    Nie słyszałeś choćby o odolejaczu ? a z normalnej pompki, to ile oleju, czy towotu się wydobywa w trakcie pompowania. Można też uzupełnić poduszkę powietrzną np. tlenem stosowanym w szpitalu, ale to byłaby przesada.
  • Poziom 21  
    Witam
    Nie pisz mi że nie słyszałem o odolejaczach i itp.Ponad 40 lat minęło a ten podany przeze mnie sposób jest nadal skuteczny.Bo do dzisiaj w znanym mi firmach i miejscach stosują kompresory do uzupełniania powietrza w domach i firmach nawet do zb. o pojemności 2000 l ,gdzie kompresor włącza się automatycznie i uzupełnia powietrze podczas pracy pomp głębinowych , oczywiście odolejaczy nie ma .Odolejacze stosowane są w instalacjach sprężonego powietrza zainstalowanych na stałe a nie w małych, przewoźnych ,lub przenośnych kompresorach albo tzw. samoróbkach . Na niektórych zbiornikach są zamontowane tzw. wodowskazy .Pomimo zamontowanego zaworu kulowego i odpływu wody do kratki ściekowej , obsługa woli pracę hydroforu z kompresorem ,bo się nie musi schylać do zaworu.Przy spuszczaniu wody , spływają też brudy i osady ze zbiornika . Wielokrotnie korzystałem z tego kompresora i innych do przedmuchiwania rozdzielnic i szaf sterowniczych . Przed użyciem tego i innych kompr.zawsze wypuszczałem powietrze , wypływała z kompr. brudna woda, rdza i oleje na szmatkę do momentu ,wszelki syf jaki się nagromadził , do momentu aż powietrze było czyste i suche . Może komuś smakuje herbata lub kawa z "okami" jak w rosole .To że masz taką metodę napełniania zb. to nie znaczy że jest najlepsza i w pełni zdrowa .