mrice napisał: Jeśli tylko nie zostawisz na niej jakiegoś syfu to nie, chyba, że masz farta do totolotka. Ja nigdy weń nie ingeruję.
Ale dajesz potem na tę uszczelkę jakieś uszczelnienie? Jeśli tak to co?
Silikonu sanitarnego staram się unikać wszędzie tam gdzie jest ruch elementów i temperatura zmienna. Kiedyś uszczelniałem silikonem cieknący szyberdach. Za każdym razem puszczał po kilku miesiącach. Aż pojechałem w końcu do gościa od szyberdachów. Uszczelnił mi to swoim elastycznym uszczelniaczem, który używa przy montażu. Szyberdach już mi nigdy nie przeciekał.
mrice napisał: Rozumiem, że bęben masz na wierzchu. Zrób zatem fotke krzyżaka i wrzuć ją tutaj.
Tak. Fotka krzyżaka po wstępnym oczyszczeniu.
zhudomel napisał: Może być tak, że jest luz na łożysku wewnętrznym, zastawionym przez zimering (jeżeli jeszcze nie wymontowałeś). Poza tym zdarzało mi się, że łożyska miały luz a nie hałasowały.
U mnie łożysko właśnie nie hałasuje. Znaczy nie ma takiego stukania jak na filmikach z youtube z uszkodzonymi łożyskami. Szumi tylko.
Nadal gdy włożę wyczyszczony już bęben w łożyska zbiornika i uniosę bęben to wyczuwam lekki luz. Jest to minimalny luz ale jednak jest. Nie mam porównania z nową pralką. Ale wydaje mi się, że takiego luzu nie powinno być. Wszystko powinno być spasowane bez luzu. Dlatego padło podejrzenie na łożysko. Faktycznie bardziej to wewnętrzne. Łożysko NSK Poland
Specjalnie jeszcze podważałem krzyżak przy nitach żeby sprawdzić czy tam się coś nie poluzowało. Ale nie. Krzyżak siedzi mocno na bębnie.
zhudomel napisał: Wchodzi jeszcze w grę osad pod fartuchem. Fartuch mógł zostać dźwignięty i jest bliżej bębna.
Fartuch wyczyściłem jako pierwszy. Był lekki osad ale nic to nie dało.
Załączam zdjęcie z miejscami ocierania. W zasadzie nie ociera tylko na górze - zaznaczone na czerwoni. Już trochę rantu w fartuchu zeszlifowało.
Myślałem też, że może fartuch się jakoś wypaczył, odkształcił. Ale nie znalazłem w necie żadnego takiego przypadku. No i sam fartuch też nie wygląda na jakiś zniekształcony.
zhudomel napisał: Uszczelki możeś nie ruszać, ale musisz mieć czyściutko w miejscu styku z drugą częścią zbiornika. A jeżeli ją ruszyłeś, to ułóż tak, żeby to, co było na wierzchu, znalazło się pod spodem; efekt będzie taki, jakby była grubsza. Nigdy nie wymieniałem tej uszczelki i nigdy nie ciekło.
Uszczelki jeszcze nie ruszałem. Zastanawiam się właśnie czy nie posmarować jej przed złożeniem jakimś uszczelniaczem.
Może faktycznie ją obrócę.
Jeszcze muszę znaleźć te dodatkowe wkręty do zbiornika w miejsce wyciętych zatrzasków. Mam nadzieję, że z tym nie będzie problemów.