Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Relpol przekaźniki
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

[Rozwiązano] Onkyo R-811RDS - zwarcie lewa/prawa strona

17 Lut 2019 18:49 468 31
  • Poziom 14  
    Witam wszystkich

    Po przekroczeniu volume ponad 10% włącza się zabezpieczenie.
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony lewej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony (lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony prawej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony(lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Wynika z tego, że występuje zwarcie miedzy lewymi oraz prawymi kanałami.
    Przejrzałem SM, ale nie mogę znaleźć gdzie schodzą się lewa oraz prawa strona.

    Załączam SM, może ktoś wychwyci to czego ja nie zauważyłem.
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 31  
    xxl245 napisał:

    Przejrzałem SM, ale nie mogę znaleźć gdzie schodzą się lewa oraz prawa strona.

    Jedynymi miejscami, gdzie potencjalnie "schodzą" się sygnały prawego i lewego kanału to jest układ protekcji oraz wyjście mono do subwoofera. Jednak w obydwu przypadkach sygnały obydwu kanałów Li R są standardowo odseparowane dużymi rezystancjami.

    Pomierz dokładnie na płytce przekaźników i wyjść głośnikowych czy przypadkiem tam nie ma gdzieś zwarcia prawego i lewego kanału.

    Czy usterka wystąpiła nagle, w wyniku dużego obciążenia wzmacniacza? Czy w słuchawkach jest normalny sygnał stereo?
  • Relpol przekaźniki
  • Poziom 41  
    Jaka jest historia tej usterki? Kupiłeś taki czy było dobrze i się popsuło?
  • Poziom 23  
    xxl245 napisał:
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony lewej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony (lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony prawej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony(lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Trochę nie prawdopodobna możliwość i usterka bez wcześniejszej ingerencji z zewnątrz . Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast, a nie przy aż 10% wysterowaniu( kwestia interpretaci tych 10%).
    Jedyne co mi przychodzi na myśl to mylna interpretacja wyjść kolumnowych. Do tego druga równoległa usterka po wcześniejszej błędnej naprawie.
    Czy przypadkiem kolego nie sprawdzasz jednym głośnikiem błędnie przekładając masę danego kanału z A do B ?

    W takim wypadku proponuję sprawdzić przy wlutowanych wszystkich tranzystorach i podłączonych na stałe 4 zestawach głośnikowych. Na początek podaj sygnał tylko na jeden kanał wejścia LINE lub CD. Dla bezpieczeństwa żarówka60W/230V w szereg z zasilaniem amplitunera.

    Z drugiej strony czy tak trudno użyć miernika uniwersalnego i sprawdzić poszczególne połączenia? Choćby pobieżnie omomierzem pomiędzy wyjściami w stanie wyłączenia, czy też właściwe umiejscowienie masy na zaciskach głośnikowych i czy wogóle ona na nich występuje ? I od tego bym zaczął.
    Warto też standardowo sprawdzić wartość napięcia symetrycznego. :)
  • Poziom 41  
    wójtaszek napisał:
    Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast,

    Nie, zwarcie wyjść niczego by nie spowodowało. Nie ma żadnego mechanizmu który by wymusił spalenie par końcowych lub natychmiastowe zadziałanie zabezpieczenia.

    Dodano po 10 [minuty]:

    Do autora: wyłącz wzmacniacz i zmierz oporność pomiędzy dodatnim zaciskiem głośnikowym kanału L i dodatnim kanału P, następnie zmierz oporność pomiędzy którymkolwiek wyprowadzeniem R537 a którymkolwiek wyprowadzeniem analogicznego opornika w drugim kanale.
    Rezultaty tych pomiarów pokażą czy istnieje tam jakieś zwarcie oraz jeśli istnieje, to czy znajduje się ono przed przekaźnikiem czy za.
  • Poziom 23  
    SlawekKedra napisał:
    Nie, zwarcie wyjść niczego by nie spowodowało. Nie ma żadnego mechanizmu który by wymusił spalenie par końcowych lub natychmiastowe zadziałanie zabezpieczenia.

    Precież to dwa wzmacniacze klasy AB , czy jest możliwe aby tranzystory w obydwu końcówkach pracowały praktycznie jednocześnie, wręcz synchronicznie???
  • Poziom 41  
    wójtaszek napisał:
    Precież to dwa wzmacniacze klasy AB , czy jest możliwe aby tranzystory w obydwu końcówkach pracowały praktycznie jednocześnie, wręcz synchronicznie???

    Nie muszą pracować synchronicznie i nie pracują synchronicznie ale nadmierne prądy z powodu tego braku synchroniczności płyną dopiero przy pewnym, niewielkim zresztą, wysterowaniu

    Dodano po 1 [minuty]:

    Główny powód braku synchroniczności to fakt, że każdy kanał w stereo ma trochę inną zawartość. Gdyby odtwarzać mono, wysterowanie które powoduje wyłączenie byłoby z pewnością większe.
  • Poziom 23  
    Pisze kolega tak jakby wzmacniacze bez sygnału wysterowania nie pracowały, a przecież to zwykła klasa AB. Proszę sobie kiedyś przeprowadzić taki test praktycznie i zobaczy kolega, że to stan nie prawidłowy dla obu wzmacniaczy, praktyczie zwarcie.
    SlawekKedra napisał:
    Nie muszą pracować synchronicznie i nie pracują synchronicznie ale nadmierne prądy z powodu tego braku synchroniczności płyną dopiero przy pewnym, niewielkim zresztą, wysterowaniu

    Ja w poście 4 napisałem, to samo :) :
    wójtaszek napisał:
    Trochę nie prawdopodobna możliwość i usterka bez wcześniejszej ingerencji z zewnątrz . Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast, a nie przy aż 10% wysterowaniu( kwestia interpretaci tych 10%).
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    Jaka jest historia tej usterki? Kupiłeś taki czy było dobrze i się popsuło?


    Taki dostałem, nie znam jego historii.
  • Poziom 23  
    Zrobiłeś podstawowe pomiary miernikiem, jak ci podpowiadałem?
  • Poziom 14  
    wójtaszek napisał:
    xxl245 napisał:
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony lewej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony (lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony prawej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony(lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Trochę nie prawdopodobna możliwość i usterka bez wcześniejszej ingerencji z zewnątrz . Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast, a nie przy aż 10% wysterowaniu( kwestia interpretaci tych 10%).
    Jedyne co mi przychodzi na myśl to mylna interpretacja wyjść kolumnowych. Do tego druga równoległa usterka po wcześniejszej błędnej naprawie.
    Czy przypadkiem kolego nie sprawdzasz jednym głośnikiem błędnie przekładając masę danego kanału z A do B ?

    W takim wypadku proponuję sprawdzić przy wlutowanych wszystkich tranzystorach i podłączonych na stałe 4 zestawach głośnikowych. Na początek podaj sygnał tylko na jeden kanał wejścia LINE lub CD. Dla bezpieczeństwa żarówka60W/230V w szereg z zasilaniem amplitunera.

    Z drugiej strony czy tak trudno użyć miernika uniwersalnego i sprawdzić poszczególne połączenia? Choćby pobieżnie omomierzem pomiędzy wyjściami w stanie wyłączenia, czy też właściwe umiejscowienie masy na zaciskach głośnikowych i czy wogóle ona na nich występuje ? I od tego bym zaczął.
    Warto też standardowo sprawdzić wartość napięcia symetrycznego. :)


    Z wysterowaniem 10% może trochę przesadziłem.
    Wyjścia kolumnowe sprawdzone prawidłowo.
    Fakty była już jakaś ingerencja (wypalona na wylot dziura w miejscu rezystora r911) jest wstawiony nowy.
    Podając sygnał na lewy kanał CD graja wszystkie głośniki, podając na prawy tak samo.
    Tranzystory sprawdzone, obecnie mam przed sobą gołą płytę z wylutowanymi tranzystorami mocy.

    Dajcie chwile, zaraz wrzucę pomiary.
  • Poziom 41  
    wójtaszek napisał:
    Ja w poście 4 napisałem, to samo :) :

    Nie, to nie jest to samo. Napisałeś że zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem par końcowych lub zadziałaniem układu zabezpieczeń natychmiast a nie przy 10% wysterowaniu.

    Ja natomiast niczego takiego nie napisałem bo to nie jest prawda. Prawdą jest natomiast że połączenie wyjść niewysterowanego wzmacniacza niczego nie spali, natomiast jeśli się go wysteruje sygnałem to przy niewielkim wysterowaniu dojdzie do zadziałania zabezpieczeń przeciwprzeciążeniowym.

    Dodano po 1 [minuty]:

    wójtaszek napisał:
    Proszę sobie kiedyś przeprowadzić taki test praktycznie i zobaczy kolega, że to stan nie prawidłowy dla obu wzmacniaczy, praktyczie zwarcie.

    Jakie zwarcie?
    Jeśli oba wyjścia są na potencjale bliskim zera, a są jeśli wzmacniacz nie jest wysterowany, to nic się tam nie spali

    Dodano po 1 [minuty]:

    Do autora

    SlawekKedra napisał:
    Do autora: wyłącz wzmacniacz i zmierz oporność pomiędzy dodatnim zaciskiem głośnikowym kanału L i dodatnim kanału P, następnie zmierz oporność pomiędzy którymkolwiek wyprowadzeniem R537 a którymkolwiek wyprowadzeniem analogicznego opornika w drugim kanale.
    Rezultaty tych pomiarów pokażą czy istnieje tam jakieś zwarcie oraz jeśli istnieje, to czy znajduje się ono przed przekaźnikiem czy za.
  • Poziom 23  
    SlawekKedra napisał:
    ale nadmierne prądy z powodu tego braku synchroniczności płyną dopiero przy pewnym, niewielkim zresztą, wysterowaniu


    wójtaszek napisał:
    Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast, a nie przy aż 10% wysterowaniu( kwestia interpretaci tych 10%).

    Widzę że niektórzy koledzy czerpią tu jedynie relaks z ciągłego zaprzeczania i negowania wszystkiego. Po co teoretyzować? Może jednak warto czasem coś realnie przeanalizować , zasymulować sobie ?
    Poczekajmy aż autor wykona w końcu podstawowe, niezbędne pomiary i nimi podzieli się z nami. Wszystko w jego rękach
  • Poziom 41  
    No, jeśli ktoś twierdzi, że połączenie wyjść lewego i prawego kanału NATYCHMIAST coś tam spali nawet jesli sygnału tam nie będzie, to muszę jakoś reagować chyba...
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    wójtaszek napisał:
    Ja w poście 4 napisałem, to samo :) :

    Nie, to nie jest to samo. Napisałeś że zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem par końcowych lub zadziałaniem układu zabezpieczeń natychmiast a nie przy 10% wysterowaniu.

    Ja natomiast niczego takiego nie napisałem bo to nie jest prawda. Prawdą jest natomiast że połączenie wyjść niewysterowanego wzmacniacza niczego nie spali, natomiast jeśli się go wysteruje sygnałem to przy niewielkim wysterowaniu dojdzie do zadziałania zabezpieczeń przeciwprzeciążeniowym.

    Dodano po 1 [minuty]:

    wójtaszek napisał:
    Proszę sobie kiedyś przeprowadzić taki test praktycznie i zobaczy kolega, że to stan nie prawidłowy dla obu wzmacniaczy, praktyczie zwarcie.

    Jakie zwarcie?
    Jeśli oba wyjścia są na potencjale bliskim zera, a są jeśli wzmacniacz nie jest wysterowany, to nic się tam nie spali

    Dodano po 1 [minuty]:

    Do autora

    SlawekKedra napisał:
    Do autora: wyłącz wzmacniacz i zmierz oporność pomiędzy dodatnim zaciskiem głośnikowym kanału L i dodatnim kanału P, następnie zmierz oporność pomiędzy którymkolwiek wyprowadzeniem R537 a którymkolwiek wyprowadzeniem analogicznego opornika w drugim kanale.
    Rezultaty tych pomiarów pokażą czy istnieje tam jakieś zwarcie oraz jeśli istnieje, to czy znajduje się ono przed przekaźnikiem czy za.



    Miedzy zaciskami teraz nie sprawdzę, mam przed sobą jedynie płytę i to bez tranzystorów.
    Pomiędzy R537 a R538 25kOhm i dalej rośnie.
    Załączam jeszcze zdjęcia z opisanymi przejściami na multimetrze pomiędzy padami tranzystorów(tranzystorów brak)


    wójtaszek napisał:
    xxl245 napisał:
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony lewej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony (lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Odlutowanie tranzystorów mocy strony prawej sprawia, że amplituner działa, ale graja obie strony(lewa oraz prawa na kanale A oraz B).
    Trochę nie prawdopodobna możliwość i usterka bez wcześniejszej ingerencji z zewnątrz . Zwarcie obydwu wyjść kanałów zakończyłoby się uszkodzeniem park końcowych lub w najlepszym wypadku zadziałaniem zabezpieczenia natychmiast, a nie przy aż 10% wysterowaniu( kwestia interpretaci tych 10%).
    Jedyne co mi przychodzi na myśl to mylna interpretacja wyjść kolumnowych. Do tego druga równoległa usterka po wcześniejszej błędnej naprawie.
    Czy przypadkiem kolego nie sprawdzasz jednym głośnikiem błędnie przekładając masę danego kanału z A do B ?

    W takim wypadku proponuję sprawdzić przy wlutowanych wszystkich tranzystorach i podłączonych na stałe 4 zestawach głośnikowych. Na początek podaj sygnał tylko na jeden kanał wejścia LINE lub CD. Dla bezpieczeństwa żarówka60W/230V w szereg z zasilaniem amplitunera.

    Z drugiej strony czy tak trudno użyć miernika uniwersalnego i sprawdzić poszczególne połączenia? Choćby pobieżnie omomierzem pomiędzy wyjściami w stanie wyłączenia, czy też właściwe umiejscowienie masy na zaciskach głośnikowych i czy wogóle ona na nich występuje ? I od tego bym zaczął.
    Warto też standardowo sprawdzić wartość napięcia symetrycznego. :)


    Z wysterowaniem 10% może trochę przesadziłem.
    Wyjścia kolumnowe sprawdzone prawidłowo.
    Fakty była już jakaś ingerencja (wypalona na wylot dziura w miejscu rezystora r911) jest wstawiony nowy.
    Podając sygnał na lewy kanał CD graja wszystkie głośniki, podając na prawy tak samo.

    Pomiary na złączu P514
    LE zwarte z RE oraz RLE
  • Poziom 41  
    xxl245 napisał:
    Miedzy zaciskami teraz nie sprawdzę, mam przed sobą jedynie płytę i to bez tranzystorów.
    Pomiędzy R537 a R538 25kOhm i dalej rośnie.

    Z tego wynika że teraz w takim stanie, zwarcia pomiędzy wyjściami brak, tak więc trzeba będzie powtórzyć te pomiary po zamontowaniu tej płyty.
    Te pomiary na zaciskach możesz też zrobić przed wmontowaniem płyty ale po wmontowaniu trzeba będzie je powtórzyć.
  • Poziom 23  
    xxl245 napisał:
    Miedzy zaciskami teraz nie sprawdzę, mam przed sobą jedynie płytę i to bez tranzystorów.

    xxl245 napisał:
    Podając sygnał na lewy kanał CD graja wszystkie głośniki, podając na prawy tak samo.

    Jak to możliwe że grają obecnie bez tranzystorów?
    A no nie,możliwe kolego zacznij od nowa wszystkie wskazane pomiary. Nie sugeruj się tym co dotychczas wykonałeś , być może z obarczone błędem.
    Sprawdź przede wszystkim poprawność występowania masy na zaciskach głośnikowych , bo jeżeli jej nie ma , to masz to poszukiwane "zwarcie wyjść kanałów".
  • Poziom 41  
    xxl245 napisał:
    Pomiary na złączu P514
    LE zwarte z RE oraz RLE

    Nie jest to dziwne ponieważ to są masy
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    xxl245 napisał:
    Miedzy zaciskami teraz nie sprawdzę, mam przed sobą jedynie płytę i to bez tranzystorów.
    Pomiędzy R537 a R538 25kOhm i dalej rośnie.

    Z tego wynika że teraz w takim stanie, zwarcia pomiędzy wyjściami brak, tak więc trzeba będzie powtórzyć te pomiary po zamontowaniu tej płyty.
    Te pomiary na zaciskach możesz też zrobić przed wmontowaniem płyty ale po wmontowaniu trzeba będzie je powtórzyć.


    Jednak mam płytkę z zaciskami, zwarte plusy w kanale A ale to raczej prawidłowe.
    Resztę sprawdzę jutro wieczorem.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    xxl245 napisał:
    Jednak mam płytkę z zaciskami, zwarte plusy w kanale A ale to raczej prawidłowe.

    Nie wiem co masz na myśli pisząc ''kanał A''. Kanały są L i P lub L i R.
    A i B to są zestawy głośników.
  • Poziom 23  
    Na tej płytce są również przekaźniki? Jeżeli masa jest prawidłowa, zwarcia na płycie wzmacniacza nie na , to pozostaje tylko zwarcie na stykach przekaźników
    skoro zwarcie dla zestawów A i B (trochę dziwne uszkodzenie).
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    xxl245 napisał:
    Jednak mam płytkę z zaciskami, zwarte plusy w kanale A ale to raczej prawidłowe.

    Nie wiem co masz na myśli pisząc ''kanał A''. Kanały są L i P lub L i R.
    A i B to są zestawy głośników.


    Już się poprawiam.
    W zestawie głośników A plusy(czerwone) L oraz R są zwarte, idą do przekaźnika RL581. Przekaźnik to RP310024, czy taki powinien być? chyba nie ale poprawcie mnie jeśli się mylę.
  • Pomocny post
    Poziom 41  
    xxl245 napisał:
    W zestawie głośników A plusy(czerwone) L oraz R są zwarte

    Nie powinny być zwarte tak więc należy wykryć gdzie to zwarcie występuje
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    xxl245 napisał:
    W zestawie głośników A plusy(czerwone) L oraz R są zwarte

    Nie powinny być zwarte tak więc należy wykryć gdzie to zwarcie występuje


    Załączam jeszcze zdjęcie płytki z zaciskami. Według mnie przekaźnik z lewej strony odpowiedzialny za zestaw A został wymieniony i stąd problem. Popraw mnie jeśli się mylę.
  • Poziom 41  
    xxl245 napisał:
    Według mnie przekaźnik z lewej strony odpowiedzialny za zestaw A został wymieniony i stąd problem

    Tak, to jest to!!!

    Dodano po 2 [minuty]:

    W tym przekaźniku nie ma dwóch par styków tylko jedna para ale wyprowadzona tak jak z dwóch par zatem kanały są zwarte
  • Poziom 14  
    SlawekKedra napisał:
    xxl245 napisał:
    Według mnie przekaźnik z lewej strony odpowiedzialny za zestaw A został wymieniony i stąd problem

    Tak, to jest to!!!

    Dodano po 2 [minuty]:

    W tym przekaźniku nie ma dwóch par styków tylko jedna para ale wyprowadzona tak jak z dwóch par zatem kanały są zwarte


    Jutro poszukam i jeśli znajde to wymienię.
    O efektach oczywiście poinformuje.
    Zastanawiam się tylko po co ktoś to zrobił.
  • Poziom 41  
    Można wylutować ten przekaźnik i używać wzmacniacza na wyjściach B

    Dodano po 1 [minuty]:

    xxl245 napisał:
    Zastanawiam się tylko po co ktoś to zrobił.

    Możliwe że oryginalny był uszkodzony i ktoś wstawił zamiast niego taki który podobnie wyglądał i dało się go wlutować ponieważ miał tyle samo styków w tych samych miejscach

    Dodano po 1 [minuty]:

    SlawekKedra napisał:
    Można wylutować ten przekaźnik i używać wzmacniacza na wyjściach B

    Albo przelutować ten od zestawów B na miejsce tego A

    Dodano po 4 [minuty]:

    wójtaszek napisał:
    Pisze kolega tak jakby wzmacniacze bez sygnału wysterowania nie pracowały, a przecież to zwykła klasa AB. Proszę sobie kiedyś przeprowadzić taki test praktycznie i zobaczy kolega, że to stan nie prawidłowy dla obu wzmacniaczy, praktyczie zwarcie.

    No i jak Kolega widzi, wyjścia kanałów L i P były zwarte a pomimo to nic się tam nie spaliło a zabezpieczenie rozłączało głośniki dopiero po podaniu sygnału, czyli jest tutaj tak jak pisałem. Nie widzę więc powodu aby przeprowadzać taki test gdyż został on tutaj właśnie przeprowadzony, co prawda nie intencjonalnie ale to bez znaczenia.
  • Poziom 23  
    Czyli mamy zwarcie wywołane wymianą na zły przekaźnik.
    Od tego trzeba było zacząć diagnostykę:D. Przecież ten inny przekaźnik musiał wręcz "gryźć" w oczy :D.
    Możesz wymienić miejscami montażu ten sprawny, właściwy przekaźnik. Odradzam jednak, bo druk w tym sprzęcie nie jest najwyższej jakości- można stworzyć następną usterkę lub przesłankę do niej.
  • Poziom 14  
    wójtaszek napisał:
    Czyli mamy zwarcie wywołane wymianą na zły przekaźnik.
    Od tego trzeba było zacząć diagnostykę:D. Przecież ten inny przekaźnik musiał wręcz "gryźć" w oczy :D.
    Możesz wymienić miejscami montażu ten sprawny, właściwy przekaźnik. Odradzam jednak, bo druk w tym sprzęcie nie jest najwyższej jakości- można stworzyć następną usterkę lub przesłankę do niej.


    Może i powinien gryźć w oczy ale kogoś kto na co dzień naprawia sprzęt tego typu.
    Ja naprawę wszelkiego sprzętu rtv traktuje jako zabawę a największą przyjemność sprawia mi rozwiązywanie problemów które ktoś ocenił na niemożliwe lub nieopłacalne.
  • Poziom 23  
    Tym bardziej powinieneś to sprawdzić i zobaczyć od razu. Przekaźnik element elektromechaniczny, najbardziej narażony na uszkodzenie.