Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

Fiat stilo 1.4 benz - ładowanie akumulatora/ odpalanie

20 Feb 2019 00:17 930 20
  • Level 15  
    Dzień dobry, mam problem z samochodem fiat stilo 1,4 benz.
    problem objawia się tym że po nieużywaniu auta przez pare dni niemogę go odpalić z powodu braku prądu w akumulatorze. Ostatnio po przejechaniu 150km i zostawieniu samochodu na noc na dworze kolejnego dnia z rana ledwo odpalił. akumulator ma 1,5 roku ale problem jest już od 2 lat. radze sobie z tym w ten sposob że mam zamontowane na klemie minusowej przełącznik prądu.

    co przetestowałem,

    łądowanie alternatora bez obciązenia 14,04v
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2
    Pobór prądu mierzony 4 miernikami 0,02-3 A mierzone minute po zamknieciu samochodu oraz kilka godzin po zamknęciu.
    Napięcie akumulatora po tygodniu nieuzywania (przy rozłączonej klemie) 12,5v
    po tygodniu przy podłączonej klemie 10,5v

    wygląda jak by cos ,,zjadało" prąd z akumulatora ale z tego co wyczytałem to 0,03 a to jest prawidłowa wartość, dodam że mam drugie auto nowsze o kilka lat z dokladnie takim samym silnikiem akumulatorem i alternatorem i tam działa wszystko prawidłowo, a wartości prądów napięć itd jest dokładnie takie samo, jednak to nowsze auto może stać miesiac nieuzywane i odpali bez problemu.

    akumulatory podmieniałem miedzy autami i problemu to nierozwiazało.

    czy istnieje mozliwość że alternator pomimo odpowiedniej wysokości napięćia ładowania daje za mało amper? i niedoładowywuje akumulatora?
    Czy Twoje urządzenia IoT są bezpieczne? [Webinar 22.06.2021, g.9.00]. Zarejestruj się za darmo
  • Level 18  
    Na początek "przelecieć" skrzynkę z bezpiecznikami. Z miernikiem zwanym Amperomierzem.

    deathwing wrote:
    Dzień dobry, mam problem z samochodem fiat stilo 1,4 benz.
    problem objawia się tym że po nieużywaniu auta przez pare dni niemogę go odpalić z powodu braku prądu w akumulatorze. Ostatnio po przejechaniu 150km i zostawieniu samochodu na noc na dworze kolejnego dnia z rana ledwo odpalił. akumulator ma 1,5 roku ale problem jest już od 2 lat. radze sobie z tym w ten sposob że mam zamontowane na klemie minusowej przełącznik prądu.

    co przetestowałem,

    łądowanie alternatora bez obciązenia 14,04v
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2
    Pobór prądu mierzony 4 miernikami 0,02-3 A mierzone minute po zamknieciu samochodu oraz kilka godzin po zamknęciu.
    Napięcie akumulatora po tygodniu nieuzywania (przy rozłączonej klemie) 12,5v
    po tygodniu przy podłączonej klemie 10,5v

    wygląda jak by cos ,,zjadało" prąd z akumulatora ale z tego co wyczytałem to 0,03 a to jest prawidłowa wartość, dodam że mam drugie auto nowsze o kilka lat z dokladnie takim samym silnikiem akumulatorem i alternatorem i tam działa wszystko prawidłowo, a wartości prądów napięć itd jest dokładnie takie samo, jednak to nowsze auto może stać miesiac nieuzywane i odpali bez problemu.

    akumulatory podmieniałem miedzy autami i problemu to nierozwiazało.

    czy istnieje mozliwość że alternator pomimo odpowiedniej wysokości napięćia ładowania daje za mało amper? i niedoładowywuje akumulatora?
  • Level 15  
    a o tym zapomniałem napisać, bezpieczniki jak i przekazniki sprawdzalem, wszystkie jakie są w samochodzie, poczatkowo faktycznie prad pobierany przez samochod w stanie spoczynku wynosil 0.07a ale to poprzez sprawdzanie bezpieczników udalo mi sie wyeliminowac. kostka obd na bluetootha byla ciagle podlaczona i zarla troche pradu.

    dodam jeszcze ze od zawsze w samochodzie jak uruchomie np dmuchawe lub podgrzewanie szyby lub zamykam albo otwieram szyby elektryczne to lekko przygasaja mi swiatla i samochod lekko spada z obrotow, niby nie powinno to dziwic bo to 1,4 benzyna i kazdy wysilek (zwiekszony pobor pradu) jest dla niego odczuwalny ale na drugim fiacie z tymi samymi parametrami taki problem nie istnieje
  • Level 12  
    Najcześciej przy pomiarze prądu spoczynkowego rozpinamy aku, podłączamy amperomierz i czekamy na ustalenie poboru.
    Można spróbować inaczej:
    Przy pomiarze prądu wyłączonego samochodu warto podłączyć się tak, żeby nie przerwać obwodu akumulator<->samochód po jeździe i zgaszeniu silnika. Tzn. odpinając klemę, na której robimy pomiar prądu nie przerwać obwodu przed podłączeniem amperomierza. Przyda się do tego kabelek z dwoma krokodylkami (jeden musi złapać klemę). Oczywiście cały czas mówimy o jednej klemie i odpowiadającym biegunie aku do pomiaru. Daje to jakieś szanse na znalezienie bardziej łakomego odbiornika, który po "resecie" nie jest aktywny.

    Quote:
    czy istnieje mozliwość że alternator pomimo odpowiedniej wysokości napięćia ładowania daje za mało amper? i niedoładowywuje akumulatora?

    Przy zbyt niskim prądzie alternatora napięcie na akumulatorze by się nie podniosło, chyba, że sam akumulator jest wykończony i ma niską pojemność. Podmianki z innego auta raczej to wyeliminowały, chyba, że jest problem z i z samochodem, i z osłabionym akumulatorem.
  • Level 43  
    Akumulator śmietnik jeśli pomiary są ok. Ale..
    ten parametr kiepski chyba że po dodaniu lekko "gazu" ładowanie masz 14V>
    deathwing wrote:
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2
  • Level 43  
    andrzej20001 wrote:
    Akumulator śmietnik jeśli pomiary są ok.
    Nie chodzi o akumulator a o przyczynę "zjadania prądu"
    Jeżeli autor dokładnie opisał wszystkie objawy to to po założeniu nowego akumulatora, szybko będzie miał podobnie.
  • Level 43  
    0,07A poboru nie rozładuje sprawnego akumulatora. Ma zwarcie w celi. Albo jest zasiarczony
  • Level 39  
    andrzej20001 wrote:
    Akumulator śmietnik jeśli pomiary są ok. Ale..

    Zdecydowanie za wcześnie wydany wyrok, to Ale .. jest ważne
    deathwing wrote:

    łądowanie alternatora bez obciązenia 14,04v
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2

    To jest główna przyczyna kłopotów. Przy takich napięciach akumulator jest notorycznie niedoładowany. Trzeba sprawdzić dlaczego alternator daje tak niskie napięcie. Dawniej alternator utrzymywał napięcie na poziomie 14.5V. Obecnie, a sprawdzałem to w kilku samochodach, zimny alternator (zimny silnik) daje napięcie rzędu 14.3-14.4 V, ale już po ok. pół godzinnej pracy (alternator ciepły) napięcie spada do poziomu 13.8-13.9 V.
    Przy takim napięciu ładowania akumulator też jest stale nie w pełni naładowany i jak ma małe przebiegi i stosunkowo jest rzadko używany, to dla utrzymania go w dobrej kondycji, wymaga okresowego doładowywania.
  • Level 43  
    gimak wrote:
    Obecnie, a sprawdzałem to w kilku samochodach,
    Nie tylko obecnie, mój tak ma od 2003 roku :)
    Zgadzam się, że permanentne niedoładowanie nie służy akumulatorowi ale zwróć uwagę na słowa autora tematu:
    deathwing wrote:
    Napięcie akumulatora po tygodniu nieuzywania (przy rozłączonej klemie) 12,5v
    po tygodniu przy podłączonej klemie 10,5v
    Co oprócz "ucieczki prądu" poza akumulatorem da taki efekt :?:
  • Level 15  
    otóż ten ,,słaby" akumulator zamontowałem do w 100% sprawnego samochodu i żadnego problemu nie ma (auto stoi na dworze) po 3-4 dniach odpala bez problemu. auto które sprawia problemy jest garażowane i po 1-2 dniach ledwo kreci,

    Test poboru prądu przeprowadzałem bez przerywania obwodu, po 30 minutach po godzinie po 8 godzinach, wartość zawsze była miedzy 0.02 0.03 dodam że korzystałem z 4 różnych mierników + złączka obd która również podaje napiecie na gniezdzie.

    13.2v przy dużym obciązeniu prądowym na obrotach okolo 750,
    w trasie napiecie na złączce obd jak i w gniezdzie zapalniczki gdzie też mam voltomierz napięcie wacha się między 13,6-13,9

    Akumulator który mam zamontowany w tym wadliwym samochodzie ma juz 2,5 roku ale jest to aku z pierwszego montażu samochód jest z 2016 roku.
    dopuki był zamontowany w tym sprawnym samochodzie że generował nigdy problemów, a samochod jezdzi tylko w mieście jest odpalany z 10 razy dziennie co 5-10km

    a ten w tym problemowym, jest odpalany moze 2-3 razy i jeżdzony z 100km

    Ktoś mi powiedział że może problemem nie jest napiecie jako takie tylko może rozrusznik ,,żre" za duzo prądu. co myślicie panowie?

    Dodano po 8 [minuty]:

    gimak wrote:
    andrzej20001 wrote:
    Akumulator śmietnik jeśli pomiary są ok. Ale..

    Zdecydowanie za wcześnie wydany wyrok, to Ale .. jest ważne
    deathwing wrote:

    łądowanie alternatora bez obciązenia 14,04v
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2

    To jest główna przyczyna kłopotów. Przy takich napięciach akumulator jest notorycznie niedoładowany. Trzeba sprawdzić dlaczego alternator daje tak niskie napięcie. Dawniej alternator utrzymywał napięcie na poziomie 14.5V. Obecnie, a sprawdzałem to w kilku samochodach, zimny alternator (zimny silnik) daje napięcie rzędu 14.3-14.4 V, ale już po ok. pół godzinnej pracy (alternator ciepły) napięcie spada do poziomu 13.8-13.9 V.
    Przy takim napięciu ładowania akumulator też jest stale nie w pełni naładowany i jak ma małe przebiegi i stosunkowo jest rzadko używany, to dla utrzymania go w dobrej kondycji, wymaga okresowego doładowywania.


    Nadmienie również, że jesli podladuje akumulator prostownikiem i zostawie na tydzień objawy są identyczne.
  • Level 39  
    deathwing wrote:
    Ktoś mi powiedział że może problemem nie jest napiecie jako takie tylko może rozrusznik ,,żre" za duzo prądu. co myślicie panowie?

    Możliwe, że rozrusznika ma duże opory przy kręceniu i to się może dokładać, bo sam rozrusznik nie ma wpływu na to
    deathwing wrote:

    łądowanie alternatora bez obciązenia 14,04v
    ładowanie alternatora z obciązeniem 13,2
    Napięcie akumulatora po tygodniu nieuzywania (przy rozłączonej klemie) 12,5v
    po tygodniu przy podłączonej klemie 10,5v

    to obniżone po tygodniu napięcie, wg mnie, świadczy o tym, że akumulator jest niedoładowany i gdy na to nałoży się niesprawny (z dużymi oporami kręcenia) rozrusznik, to może być taki efekt, którego nie ma w innych samochodach ze sprawnym rozrusznikiem.
  • Level 15  
    robiąc test zostawiłem uruchomiony amperomierz i ustawiłem rejestrator, nagralem okolo 1,5h w tym czasie nie bylo zadnego skoku. nie mam zielonego pojęcia co sie dzieje w tym samochodzie.
  • Level 22  
    Odłączaj po kolei odbiorniki(radio,alarm,odstraszacz gryzoni i co tam jeszcze na postoju może pobierać prąd) zostaw z odłączonym i np rano czy za kilka dni sprawdź napięcie może 1,5 godziny to za mało żeby wykryć złodzieja.
  • Level 15  
    poczatkowo miałem wrażenie ze to może byc radio (oryginalne) ale odłączyłem zasilanie i podłączyłem pod zasilanie zapalniczki które po wyciagnieciu kluczyka ze stacyjki odłącza zasilanie. jednak to nie to. żadnych innych gadzetów nie mam, chyba że alarm ale nie wiem gdzie jest jego centralka zamontowana (dodam że nieuzywam alarmu i zamykam na centralny zamek)
  • Level 22  
    Wszystkie moduły które działają bez przekręcenia kluczyka są podejrzane.Wyciągaj bezpieczniki jak nie możesz się dostać do jakiegoś modułu. Cudów nie ma(choć niektórzy sądzą inaczej) złodziej musi się znaleźć.
  • Level 43  
    Powtarzam pobór 0,05-0,08 jest normalny i przy sprawnym aku i aucie nie rozładuje akumulatora.
  • Level 43  
    Nawet pobór do 100mA nie rozładuje akumulatora w jeden tydzień, choć dwukrotnie przekracza umowną granicę 50mA ale odpowiedz na moje pytanie z postu #9
    vodiczka wrote:
    deathwing napisał:

    Napięcie akumulatora po tygodniu nieuzywania (przy rozłączonej klemie) 12,5v
    po tygodniu przy podłączonej klemie 10,5v

    Co oprócz "ucieczki prądu" poza akumulatorem da taki efekt?


    gimak wrote:
    to obniżone po tygodniu napięcie, wg mnie, świadczy o tym, że akumulator jest niedoładowany
    Możliwe, że masz rację ale przy poborze prądu podanym przez autora
    deathwing wrote:
    Pobór prądu mierzony 4 miernikami 0,02-3 A mierzone minutę po zamknięciu samochodu oraz kilka godzin po zamknięciu.
    akumulator musiałby być maksymalnie niedoładowany.
    Tydzień rozładowania aku, prądem 30 mA oznacza utratę ok. 5 Ah pojemności.
    Akumulator o rzeczywistej pojemności 5-7 Ah w chwili rozruchu, raczej nie uruchomi silnika.
  • Level 15  
    Dzisiaj podmieniłem alternator na zregenerowany, po testuje i napisze jaki rezultat, napięcie na nowym i starym bez duzego obciazenia jest podobne rozni sie 0.2v ale już po obciazeniu swiatłami dmuchawa i podgrzewaniem szyby napiecie na nowym utrzymyje sie stabilnie w okolicach 14v
  • Helpful post
    Level 10  
    Mam ten sam samochód 2 lata i miałem ten sam problem, przed zakupem samochodu właściciel dwa razy zmieniał akumulator i raz alternator, ja 5 miesięcy też zmieniłem aku, po przeczytaniu licznych wątków okazało się że powodem niedoładowanego aku, była słaba masa. Ogólnie w Stilo jest deficyt prądu, i problemy z elektryką. ( Słabe styki)
    Po przeczyszczeniu czarnego kabla idącego od akumulatora do obudowy skrzyni, i blachy trzymającej alternator, oraz małego czarnego kabelka który też tam jest ładowanie jest na poziomie 14.2V, kontrolki nie przygasają po załączniu ogrzewania szyby czy nadmuchu.
  • Level 15  
    Wydaje mi się że temat mam rozwiazany, po wymianie alternatora oraz po oczyszczeniu styków masy, problem narazie ucichł auto stoi tydzień nie ruszane z podlaczonym akumulatorem i odpala bez jęknięcia. Dziekuje za porady.