Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3

gulson 20 Lut 2019 08:48 6033 49
  • Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3
    Coraz częściej słyszy się o bezprzewodowym ładowaniu urządzeń mobilnych. Producenci wskazują je wręcz jako atut i jako duży przeskok technologiczny. Postanowiliśmy wyjaśnić pokrótce, jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Sony Xperia XZ3 oraz objaśnić standard obsługujący ładowanie na odległość.

    Nie bez powodu ładowanie bezprzewodowe zamiennie nazywane jest ładowaniem indukcyjnym. Należy zatem zacząć od wyjaśnienia czym jest zjawisko indukcji. Dotyczy ono kilku różnych dziedzin, ale my skupimy się na "tej" służącej nam do uzupełnienia poziomu energii w naszym smartfonie. Czyli indukcji elektromagnetycznej. Tutaj znowu, definicja rozgałęzia się na kilka pojęć, ale nam chodzi w tym wypadku o jedną konkretną, zresztą definicję, to sobie można samemu wyszukać, a ja chce Wam prosto wyjaśnić.... Czas na konkrety.

    Indukcja "która służy do ładowania telefonu" wykorzystuje zjawisko odkryte przez Pana Faradaya, polegające na tym, że jeśli przez cewkę płynie prąd, to generuje ona wokół siebie pole elektromagnetyczne. Kształt tego pola zależny jest przede wszystkim od kształtu cewki, ale to w tej chwili mało istotne. Mówiąc w dużym uproszczeniu, można powiedzieć, że ta zasada działa w obie strony.

    Co to oznacza w praktyce? Nie mniej nie więcej, tylko tyle, że jeśli cewkę umieścimy w zmiennym polu elektromagnetycznym, to na jej wyprowadzeniach otrzymamy napięcie zmienne. I na tym moglibyśmy zakończyć nasz opis zjawiska, ale zagadnienie to wymaga szerszego opracowania.

    Bezprzewodowe ładowanie w praktyce



    Informacje o tym, jak działa bezprzewodowe ładowanie, zaczerpnęliśmy z bloga Sony i wypowiedzi pana Marka Mazura, który w Sony Mobile odpowiada za przygotowanie i testy produktów przed ich wprowadzeniem na rynek, jest specjalistą w dziedzinie rozwiązań technologicznych mobilnego sektora urządzeń Sony. Odnosimy do źródła: https://blogs.sonymobile.com/pl/2018/07/24/jak-dziala-ladowanie-bezprzewodowe/





    Jak sama nazwa wskazuje, ładowanie bezprzewodowe polega na przekazaniu energii bez konieczności użycia kabli. Wykorzystuje się tu technologię indukcji (odległość nie większa niż 7 mm) lub rezonansu (odległość do ok. 45 mm), a energia przekazywana jest przez fale elektromagnetyczne między dwoma cewkami bądź zestawami cewek na niewielką odległość. W praktyce, aby naładować urządzenie, należy podłączyć ładowarkę do gniazdka, a samo urządzenie umieścić w takim miejscu, aby cewki ładowarki i urządzenia znajdowały się jak najbliżej siebie. Warto zaznaczyć, że urządzenie może być ładowane nawet wtedy, kiedy jest wyłączone.

    Musimy jednak pamiętać, że aby proces ładowania bezprzewodowego działał bez przeszkód, ładowarka i np. smartfon muszą spełniać te same standardy. Powszechnie stosowanym jest Qi, czyli standard, który został uzgodniony jeszcze w 2009 roku przez czołowych producentów urządzeń mobilnych zrzeszonych w Wireless Power Consortium. Od debiutu standard był wielokrotnie udoskonalany, na przykład w pierwotnej wersji urządzenie musiało leżeć bezpośrednio na ładowarce, teraz można je od siebie oddalić na ponad 4 centymetry, a nawet ładować kilka urządzeń jednocześnie. Przyspieszył się również sam proces ładowania, bo akumulator może być naładowany do połowy, w czasie około 30 minut.

    Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3


    Pamiętajmy jednak, że nawet najszybsze ładowanie nie będzie efektywne, jeśli w urządzeniu nie będzie zastosowana ochrona baterii, która pozwoli się cieszyć tym samym, a nawet dłuższym codziennym korzystaniem w miarę jej starzenia. Przykładem jest technologia Qnovo Adaptive Charging, którą opisujemy poniżej.

    Jak działa szybkie ładowanie?



    Na początek musimy jednak wyjaśnić pewną kwestię. Ładowanie akumulatora smartfona podzielone jest na dwie fazy. Gdy poziom naładowania akumulatora jest bardzo niski, zapewniony jest stały prąd ładowania, aż do osiągnięcia napięcia około 4,2V. Następnie ładowanie zostaje przełączone w tryb stabilizowanego napięcia, a prąd stopniowo spada, aż do pełnego naładowania ogniwa. Ten typ ładowania nosi nazwę CCCV, czyli najpierw prąd o stałej wartości (CC - constant current), a potem przy stałej wartości napięcia (CV - constant voltage) prądem o samoczynnie malejącej wartości. "Szybkie ładowanie" odnosi się do trybu CC, gdyż wtedy właśnie "pompowane jest" najwięcej energii. To też wyjaśnia, dlaczego ładowanie ostatnich 10 procent baterii może trwać dłużej niż pierwsze kilkadziesiąt procent.

    Prąd ładowania i rozładowywania każdego akumulatora możemy oznaczyć symbolem xC, gdzie "x", to wartość liczbowa oznaczająca zależność między pojemnością akumulatora a jego ładowaniem lub czasem rozładowania.

    Przykładowo prąd 1C, pobierany z akumulatora 100Ah, oznacza, że pobieramy 100A, jeśli obciążymy akumulator prądem 2C, to będzie oznaczało, że prąd ten wyniesie 200A i analogicznie, jeśli będzie to ½C, to prąd wyniesie 50A. Mam nadzieję, że jest dla Was jasne, ale podam jeszcze drugi przykład.
    Jeśli mamy akumulator o pojemności np 1000mAh i będziemy go ładować prądem 1C, to będzie to znaczyło, że ładujemy go prądem o wartości 1000mA i analogicznie ładując prądem 0,5C, będzie to 500mA
    Dlaczego o tym piszemy? Ponieważ wyższe współczynniki C przyspieszają czas ładowania. Tak jakby „popychają” więcej prądu do akumulatora na wczesnym etapie, ale kosztem całkowitych cykli dostępnych przed zmniejszeniem maksymalnej pojemności akumulatora.

    Spadek ten jest spowodowany pogorszeniem elektrod, co następuje w miarę upływu czasu. Typowe C dla ładowarek do smartfonów wynosi od 0,5 do 0,7, ponieważ to zapewnia dobrą równowagę pomiędzy prędkością ładowania a żywotnością. Wyższe wartości mogą skrócić całkowity limit ładowania, ale większość producentów zaleca C niższe niż 1. Jednak technologia Qnovo Adaptive Charging pozwala na "szybkość" do 1,5C, jednocześnie na co najmniej 800 cykli przed zużyciem baterii. Zwykłe akumulatory litowo-jonowe wystarczą na 1000 cykli, ale tylko gdy będą poddawane standardowemu ładowaniu.

    Technologia Qnovo Adaptive Charging



    Nowoczesne smartfony wyposażane są najczęściej w niewymienne baterie, użytkownicy więc nie mogą jej samodzielnie wymienić, co z kolei stawia producentów przed wyzwaniem, ponieważ zastosowany akumulator musi działać wydajnie przez jak najdłuższy czas. Rozwiązaniem jest adaptacyjne ładowanie Qnovo, które z powodzeniem chroni baterię. W jaki sposób?

    Oprogramowanie ładujące Qnovo działa na standardowych, niezmodyfikowanych ogniwach litowo-jonowych. Wykorzystuje unikalne i opatentowane podejście do ładowania smartfonów poprzez pomiar stanu baterii w czasie rzeczywistym i ciągłe dostosowywanie prądu ładowania. Pozostawienie całkowicie naładowanej baterii przez dłuższy czas, nie jest dla niej opyumalne, dlatego też urządzenie jest ładowane do 90 procent (po osiągnięciu tego poziomu ładowanie jest przerywane), a następnie „doładowywane” do 100 procent przed wybudzeniem, czyli bezpośrednio przed czasem rozpoczęcia aktywności.

    Więcej informacji o działaniu technologii Qnovo Adaptive Charging oraz wykresy objaśniające cykle ładowania znajdziesz na stronie: https://www.sonymobile.com/pl/products/phones/xperia-xz3/battery/

    Jak podaje Sony, technologia Qnovo umożliwia nawet dwukrotne wydłużenie żywotności baterii w porównaniu z ogniwami w innych smartfonach. Należy jednak mieć na uwadze, że każdy inaczej użytkuje smartfona, więc rozwiązanie Qnovo może pomagać w różnym stopniu, nie ulega jednak wątpliwości, że poprawienie się wydajności baterii powinno być odczuwalne, a na pewno będzie mocno zauważalne w porównaniu do modeli bez tej technologii.

    Sony Xperia XZ3 z bardzo żywotną baterią



    Nie bez powodu przywołujemy Sony Xperia XZ3. Japoński producent zaskoczył dotychczasowych użytkowników smartfonów nie tylko nowym wyglądem flagowca, ale też zastosowanymi technologiami, które sprawiają, że urządzenie jest jeszcze wydajniejsze, a to, co w nim szczególnie wzbudza zainteresowanie, to bardzo żywotna bateria. Technologia Qnovo Adaptive Charging, o której wspomnieliśmy wyżej, jest jednym z powodów, dlaczego warto sięgnąć po ten telefon, ale nie jedynym. Dzięki trybowi STAMINA zmniejsza się zużycie energii.

    Smartfony Sony, w tym Xperia XZ3 (zobacz parametry urządzenia: https://www.sonymobile.com/pl/products/phones/xperia-xz3/ ), szacują czas pracy baterii, opierając się o to, jak zwykle używamy urządzenia. Jeśli w ciągu dnia kończy się zasilenie, wyświetla się monit o aktywowaniu trybu kondycji (zarządzania energią). Aby zmniejszyć zużycie energii baterii, zostają ograniczone lub wyłączone różne funkcje w zależności od poziomu trybu STAMINA. Może to być wydajność renderowania, animacje, jasność ekranu, udoskonalenie obrazu czy synchronizacja danych aplikacji w tle czy transmisje strumieniowe. Jest jeszcze tryb Ultra STAMINA, która powoduje wyłączenie transmisji danych w sieci komórkowej i Wi-Fi, również wybór aplikacji jest ograniczony, a widgety wyłączone (z wyjątkiem zegara). Nadal wciąż jednak można dzwonić, odbierać połączenia czy wysyłać wiadomości SMS.

    Łatwe zarządzanie procesem ładowania poprzez wprowadzenie rozwiązań, których celem jest ochrona baterii, zwiększenie jej żywotności, optymalizacja wydajności, a także bezprzewodowe ładowanie, pozwala producentom wprowadzać na rynek cieńsze urządzenia elektroniczne. Przy tym zachowują niezbędne parametry, abyśmy mogli codziennie je użytkować bez konieczności ciągłego sięgania po ładowarkę.

    Źródła:
    https://en.letsgodigital.org/smartphones/sony-xperia-phone-battery/
    https://support.sonymobile.com/pl/xperiam4aqua/userguide/battery-and-power-management/#gref
    https://www.androidauthority.com/qnovo-adaptive-charging-597410/
    http://blog.lupo-baterie.pl/czego-symbolem-jest-c/
    https://www.komputronik.pl/informacje/ladowanie-indukcyjne-smartfona-bezprzewodowe/

    [Artykuł sponsorowany]


    Fajne! Ranking DIY
    Potrafisz napisać podobny artykuł? Wyślij do mnie a otrzymasz kartę SD 64GB.
  • #2 20 Lut 2019 11:30
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    gulson napisał:
    a następnie „doładowywane” do 100 procent przed wybudzeniem, czyli bezpośrednio przed czasem rozpoczęcia aktywności.

    Skąd smartfon wie kiedy będzie wybudzenie? Monitoruje aktywność użytkownika?
    Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3
    Czy ma na sztywno ustawioną godz. 6 rano? Czy można to sobie skonfigurować.

  • #3 20 Lut 2019 14:28
    pawel1148
    Poziom 20  

    Mam wątpliwości, co do użycia słów ,,pola elektromagnetycznego". Tzn. o ile prawo Faradaya rzeczywiście nazywane jest Prawem indukcji elektromagnetycznej. To cewka przez którą płynie zmienny prąd generuje głównie zmienne pole magnetyczne. Zmienne pole magnetyczne generuje natomiast przepływ zmiennego prądu w 2giej cewce. Zupełnie jak w transformatorze. Po zamianie pojęć na pole elektromagnetyczne chyba powinno być antena i odbiornik, ale tak to raczej nie działa.

  • #4 20 Lut 2019 16:54
    jamcijest
    Poziom 11  

    Znamy, znamy i dziękujemy za obszerną pracę. Taki artykuł, był bardzo potrzebny. Dla zmotoryzowanych dodam, że wystarczyłoby, postawić swoje autko, na swoim miejscu parkingowym, aby rankiem odjechać do roboty, z naładowanym aku. Dziękujemy!

  • #5 20 Lut 2019 19:43
    And!
    Admin grupy Projektowanie

    Bezprzewodowe ładowanie jest bardzo wygodne i praktyczne (brak zużycia / przypadkowego uszkodzenia złącz, ułatwiona wodoszczelność),
    czy wiadomo jak wygląda sprawność takiego rozwiązania, czy jest >50% ?

  • #7 21 Lut 2019 00:03
    Karaczan
    Poziom 39  

    Ciekawe jak dzisiejsze techniki ładowania bezprzewodowego "grzeją".
    Miałem kiedyś chyba LG G3 z QI, z ciekawości dokupiłem ładowarkę QI, i to nie taką najtańszą...

    Ładowanie trwało ze 3x dłużej niż najtańszym kablem, więc pewnie prąd ładowania to ze 150mA max...
    Za to podczas ładowania, ładowarka jak i telefon były po prostu GORĄCE! Bateria na pewno nie była z tego powodu zadowolona...
    Szybko zrezygnowałem z tego bajeru i przeprosiłem się z kablem.
    Kabel to jednak kabel. Szybko, pewnie i bez efektu cieplarnianego ;)
    Dodatkowo kabel ma tą przewagę, że można nadal w miarę komfortowo używać telefonu podczas ładowania, a nie tylko patrzeć i podziwiać "nowoczesność".

    gulson napisał:
    Od debiutu standard był wielokrotnie udoskonalany, na przykład w pierwotnej wersji urządzenie musiało leżeć bezpośrednio na ładowarce, teraz można je od siebie oddalić na ponad 4 centymetry

    WOW!... Czyli dalej zamiast go używać, możemy sobie co najwyżej popatrzeć na nasze cacuszko ;)

    Ale żeby nie było że tylko marudzę.
    Ładowanie bezprzewodowe jest super w...
    elepstrycznych szczoteczkach do zębów!
    I ewentualnie w kolejnej technologicznej bzdurze: "przedłużaczu telefonu", czyli w smartwatchu.

  • #8 21 Lut 2019 00:10
    E8600
    Poziom 36  

    W mojej ocenie dużo lepszym rozwiązaniem niż ładowanie bezprzewodowej jest kabelek magnetyczny. Swoją drogą to sony miało takie magnetyczne rozwiązanie jako pierwsze ale wymagało specjalnego kabelka. :D

    Link

  • #9 21 Lut 2019 07:05
    jamcijest
    Poziom 11  

    Jeśli ktoś czytał, życiorys N.Tesli, to pamięta Jego stwierdzenie, że elektryczności (energii elektrycznej) w przyrodzie jest dużo. Tylko nie wiemy, jak ją pozyskiwać. Powoli, ale skutecznie, zaczynamy ten problem, rozwiązywać. Być może, niedługo, będzie można przystawić do ściany smartfona i naładować go energią z kala w ścianie, wiodącego prąd przemienny. Ale to, byłby tylko jeden z wątków. Bo kable w ścianie, nie znalazły się przypadkowo i nie jest to element przyrody. Ale są przecież gdzieś, naturalne, niestabilne pola magnetyczne, które można by wykorzystać w transformacji. I... nie śmiejmy się, z badziewnej szczoteczki do zębów. Drobne kroczki, to także rozwój cywilizacji.

  • #10 21 Lut 2019 07:47
    kkkamil
    Poziom 13  

    Dlaczego w dobie wprowadzania na siłę ograniczeń używania nieenergooszczędnych rozwiązań dopuszcza się stosowanie takiego sposobu ładowania urządzeń? Wychodzi na to że można w tym przypadku "wyrzucać do śmietnika" prąd a zwykłej żarówki nie mogę już użyć? Widząc sprawność tego typu nowoczesnego sposobu ładowania oczy mi się otwierają dość szeroko ...

    Pozdrawiam. Kamil

  • #12 21 Lut 2019 07:51
    kkkamil
    Poziom 13  

    Szyszkownik Kilkujadek napisał:

    Skąd smartfon wie kiedy będzie wybudzenie? Monitoruje aktywność użytkownika?


    XZ1 chyba korzysta z budzika, chociaż jak nie nastawiam budzika to też mam 100 procent rano więc może "uczy się" Twojej godziny budzenia się. Nie wiem co by było gdybym nagle musiał wyskoczyć z domu o 3 rano.

    Pozdrawiam. Kamil

  • #13 21 Lut 2019 08:41
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    kkkamil napisał:
    Nie wiem co by było gdybym nagle musiał wyskoczyć z domu o 3 rano.

    Pewnie miałbyś 90% baterii.

  • #14 21 Lut 2019 08:45
    2P
    Poziom 19  

    And! napisał:
    czy wiadomo jak wygląda sprawność takiego rozwiązania, czy jest >50% ?

    Wiadomo. Z tego co wiem największa sprawność systemów używanych do ładowania samochodów to 86%. To trochę przeraża. Bo o ile telefon to jakieś 10W i tam sprawność jest mniejsza, więc wypromieniujemy jakieś 3W w powietrze... To takie auto, ładowane przez 7kW, to prawie 1kW idący w powietrze.

    Tutaj fajne opracowanie odnośnie rozwiązań "niskomocowych": https://www.wirelesspowerconsortium.com/data/...hn-perzow-efficiency-of-wireless-charging.pdf .

    kkkamil napisał:
    Dlaczego w dobie wprowadzania na siłę ograniczeń używania nieenergooszczędnych rozwiązań dopuszcza się stosowanie takiego sposobu ładowania urządzeń?

    Głównie to chyba wygoda użytkowania i... idące za tym pieniądze.

    kkkamil napisał:
    Wychodzi na to że można w tym przypadku "wyrzucać do śmietnika" prąd a zwykłej żarówki nie mogę już użyć?

    Pieniądze...

  • #15 21 Lut 2019 09:01
    Janusz_kk
    Poziom 19  

    2P napisał:
    Z tego co wiem największa sprawność systemów używanych do ładowania samochodów to 86%. To trochę przeraża.

    Ale na to się składa kilka rzeczy, po 1 podwójne przetwarzanie energii, raz jest prostowana w ładowarce, dwa proces ładowania, czyli regulacja parametrów która też daje straty, po 2 szybkie ładowanie które daje dodatkowe straty na rezystancji wew aku, aku się mocno grzeją i na chłodzenie też trzeba energię, trzy straty na chemi, zawsze trzeba dać więcej energii niz się wyciągnie.

  • #16 21 Lut 2019 10:53
    jamcijest
    Poziom 11  

    Tymczasem tkwimy w jeszcze w starych sposobach, patentach, tak pozyskiwania, jak i przechowywania, czy przesyłania energii. Załóżmy, że nie mamy obciążeń wynalazków dotychczasowych, a starajmy się oderwać od dawnej rzeczywistości, jakbyśmy urodzili się na nowo i stwierdzili, że energia elektryczna jest nam potrzebna. Przecież wśród artefaktów, znane są starożytne ogniwa, z przypuszczeniem, że służyły do galwanizacji( pokrywania cienką warstwą metali, metalem). Jednak do naszych czasów nie dotarły opisy zdarzenia, lecz tylko domysły kiedy już mieliśmy wynalezione od nowa galwanizernie. Podobnie rzecz ma się z np. : odkryciem Ameryki. Wszyscy ustalili sobie, że w średniowieczu, niejaki Kolumb to popełnił. Teraz słyszymy, że niekoniecznie on był pierwszym. Poczytajmy Thora Hejerdahla. On nam uświadomi, że świat antyczny nie był taki ciasny i zaściankowy, jak sądzimy. A zatem, wykreślmy osiągnięcia poprzedników elektryfikacji z pamięci i ruszmy na nowo w poszukiwaniu istoty energii, pozyskiwaniu, magazynowaniu i przesyłaniu jej. Tak jakby od nowa, oczywiście za pomocą starych praw fizyki, z domysłem, że może są jeszcze jakieś inne prawa nieznane ludzkości. A nie zapominajmy o potrzebie przekazywania energii na duże odległości. Jakby niczego w tej materii jeszcze nie wymyślono.

  • #17 21 Lut 2019 11:57
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    @jamcijest prowadź nas od nowa przez elektryfikacje. Niechaj elektrony poniosą nas na nowe, nieznane wody. Albo niechaj wiatr elektronowy przyniesie nam już odkryte wspaniałości, ale zapomniane w toku dziejów.

  • #18 21 Lut 2019 12:27
    jamcijest
    Poziom 11  

    Niestety, Mój idol, N.Tesla, był człowiekiem wykształconym. https://pl.wikipedia.org/wiki/Nikola_Tesla
    czego nie mogę powiedzieć o sobie. Od wczesnych moich lat, walczyłem o przetrwanie, zamiast, uczyć się. Dlatego w pełni świadomy, zrzekam się przewodnictwa (dziękuję za propozycję) choć będzie dla mnie honorem, uczestniczenia w tym projekcie. Jak mniemam, znajdzie się u nas, jeszcze wielu gorączkowo myślących i wykształconych, w tym kierunku.

  • #19 21 Lut 2019 12:31
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    Za czasów Tesli nie było jeszcze nauczania elektryki. Zatem nie przejmuj się. Można być samoukiem.

  • #20 21 Lut 2019 13:43
    jamcijest
    Poziom 11  

    Co by ,,nie wygrzebać" to będzie TO, na niekorzyść już istniejącego układu. A więc można przewidzieć, że mogą iść za dezintegracją, olbrzymie środki. W tym układzie, zastosować należy wiadomość od przodków, o treści: ,,Pilnuj bramy ust swoich". Pozostaje więc, podrzucanie tematu i czekanie, aż któraś odpowiedź, znajdzie zastosowanie w pomnożeniu kapitału, posiadających środki. Lub w jego unicestwieniu. tak nadawcy jak i biorcy. Ale zabawa jest przednia, dlatego z przyjemnością podejmę pierwszy temat. Pozyskiwanie fal magnetycznych średniej częstotliwości (z z przyrody. Takich, aby nasz odbiornik, mógł przetworzyć je, na energię w takiej postaci, jaka jest nam ziemianom, potrzebna. Proponuję, (na chybił trafił) zbudowanie pierścienia wokół planety, ze złomu tam krążącego. Od wystrzeliwujących nowe ,,złomy", brałbym opłatę utylizacyjną
    i opłatę za każdą godzinę jego pobytu. (A co miałby ten pierścień, pobierać z orbity?)
    Tematy do rozwinięcia: Energia w tym napęd, dla stacji wykonującej projekt, cumowanie, transport, przetapianie w próżni, hotel dla pracowników, bezpieczeństwo i higiena pracy. właściwie, od tego powinienem zacząć. Liczę na inwencję, w rozwiązywaniu problemów, po cegiełce. Bawimy się?

  • #21 21 Lut 2019 14:24
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    Chciałbym mieć tyle wyobraźni, żeby przejść od ładowania bezprzewodowego smartfonów do cumowania na orbicie do pierścienia utworzonego ze śmieci kosmicznych i pozyskiwania z tego energii. :-D

  • #22 21 Lut 2019 15:42
    jamcijest
    Poziom 11  

    A kto powie, że nie ma związku. Że to abstrakcja. Z abstrakcji, świat jest zbudowany. Możesz poczekać, aż dojdziemy i do tej kwestii, na której masz ,,słowo na niedzielę" lub sam zacznij. Bezprzewodowo połączyłem dwa przedmioty, elektrodę i przedmiot do zaspawania, na wiele lat, przed migomatami. Pamiętam, bo zastosowano, jako patentowe rozwiązanie pracownicze, za które nieźle zapłacono. Nazwa, spawarka do łączenia elektrod świetlówki, bezdotykowo. czy jakoś tam. Rzecz polegała na tym, że do elektrody spawalniczej, podjeżdżała rurka stalowa miedziowana, z jej wnętrza wychylał się drut stalowy miedziowany, wystający nieco z niej, dla pozyskania materiału spawalniczego. (Drucik, dalej był połączony z żarnikiem świetlówki, spiralką wolframową). Po sygnale, obydwa punkty, elektroda i przedmiot spawany, łączyła iskierka wysokiego napięcia, a po mniej ,,leciał" prąd, o ustalonej wartości z baterii kondensatorów. Płomień wyładowania, otuliłem gazem, dwutlenkiem węgla, dzięki czemu unikałem sporego ,,kopcia". I wszystko pracowało by świetnie nadal. Gdyby nie pani K. i jej podobni. Szukali namiętnie pod hasłem: co by tu jeszcze sprzedać.

  • #23 21 Lut 2019 17:48
    TechEkspert
    Redaktor

    @Karaczan kilka lat temu miałem okazję testować samochodową ładowarkę Qi Freescale jeden z odbiorników nagrzewał się dość silnie (45°C).
    Z odbiornika udawało się pobierać prąd ~700mA.
    Drugi rodzaj odbiornika nagrzewał się w mniejszym stopniu, tak wygląda jego budowa wewnętrzna: https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3099777.html

  • #24 22 Lut 2019 01:02
    ukixx
    Poziom 19  

    Napisane, nagmatwane, a wystarczyło prosto napisać że to działa jak transformator z tym że uzwojenie pierwotne jest w ładowarce a wtórne w smartfonie. Kolejna rzecz jest taka, że znaczna część energii idzie na grzanie smartfona, coś w stylu kuchenki indukcyjnej. Bardzo cierpi też bateria, gdyż ogniwo zawiera wewnątrz znaczną ilość folii miedzianej, która dla zmiennego pola elektromagnetycznego stanowi zwarty zwój.

  • #25 22 Lut 2019 03:47
    jamcijest
    Poziom 11  

    Zgadzam się w całej... Ale sądziłem, że jest to zbyt proste, aby poruszać.

  • #26 22 Lut 2019 08:57
    Szyszkownik Kilkujadek
    Poziom 34  

    ukixx napisał:
    Napisane, nagmatwane, a wystarczyło prosto napisać że to działa jak transformator z tym że uzwojenie pierwotne jest w ładowarce a wtórne w smartfonie.

    A gdzie jest rdzeń? :-(
    To są dwie cewki z "rdzeniem" powietrznym. Dlatego niska sprawność.

  • #27 22 Lut 2019 14:41
    Janusz_kk
    Poziom 19  

    Dlatego cała idea bezprzewodowego ładowania w smartfonach jest bez sensu, duże straty,
    stopniowe niszczenie akumulatora i sianie zakłóceniami po okolicy czyli elektrosmog,
    to co się sprawdza w szczoteczkach elektrycznych ze względu na bezpieczeństwo,
    tutaj jest tylko wodotryskiem.

  • #28 22 Lut 2019 19:16
    TechEkspert
    Redaktor

    Szyszkownik Kilkujadek napisał:
    ukixx napisał:
    Napisane, nagmatwane, a wystarczyło prosto napisać że to działa jak transformator z tym że uzwojenie pierwotne jest w ładowarce a wtórne w smartfonie.

    A gdzie jest rdzeń? :-(
    To są dwie cewki z "rdzeniem" powietrznym. Dlatego niska sprawność.


    @Szyszkownik Kilkujadek nie koniecznie powietrzna, w odbiorniku Qi rdzeń był całkiem spory:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3099777.html
    Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3

    Podobnie w części "nadawczej" w postaci płaskiej kształtki ferrytowej, na której umieszczono cewkę nawiniętą licą:
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3097043.html
    Jak działa bezprzewodowe ładowanie na przykładzie Xperia XZ3

  • #29 22 Lut 2019 20:20
    Macosmail
    Poziom 33  

    jamcijest napisał:
    "Tymczasem tkwimy w jeszcze w starych sposobach, patentach, tak pozyskiwania, jak i przechowywania, czy przesyłania energii. Załóżmy, że nie mamy obciążeń wynalazków dotychczasowych, a starajmy się oderwać od od dawnej rzeczywistości, jakbyśmy urodzili się na nowo i stwierdzili, że energia elektryczna jest nam potrzebna. "
    .
    .
    .

    "A nie zapominajmy, o potrzebie przekazywania energii, na duże odległości. Jakby niczego w tej materii, jeszcze nie wymyślono."


    Niestety, ale elektrotechnika to nauka ścisła i kompletna. Nie ma tutaj miejsca na jakieś odkrywanie czegoś na nowo. Czy zaczynanie na nowo.
    Wszystko jest mierzalne i policzalne i z góry wiadomo np. ile energii można zyskać z "powierza".