m.bielecka napisał: Oczywiście logiczne !
Nie zawsze tak jest. Czasem to co jest oczywiste to dla innych jest czarną magią itp.
m.bielecka napisał: Nie wiedziałem, że tam jest filtr !
Na rurce powrotnej przed kotłem powinien być filtr siatkowy skośny.
W zależności od tego czy masz tam zawory odcinające to w celu weryfikacji może nie będziesz musiał spuszczać wcale wody, albo będziesz musiał spuścić wodę z kotła, w najgorszej wersji z kotła i częściowo z instalacji.
m.bielecka napisał: Chciałbym jeszcze skorzystać z wiedzy ekspertów Elektrody
Ja jestem zwykłym Kowalskim, który ma jaką podstawową wiedzę o c.o. i kotłach gazowych i nie czuję się ekspertem.
m.bielecka napisał: co do przyczyn bardzo dużej głośności zapłonu gazu w tym piecu.
W przypadku mojego kotła "wybuchy" przy zapłonie rozwiązała regulacja mocy startowej, która u mnie jest równa mocy minimalnej ale to wymagało regulacji na module gazowym. Wskazany jest wtedy mikromanometr do pomiaru ciśnienia gazu na dyszach, więc w zasadzie powinien to zrobić serwisant. I oczywiście warto dbać o czystość elektrod, bo ich sprawność ma wpływ na szybkość zapłonu.
Generalnie jest to już kwestia regulacji kotła przez serwisanta. Jeśli dawno nie było serwisanta to wypadałoby zrobić przegląd, bo może są tam jakieś inne usterki kotła, których laik nie widzi.
Dodano po 1 [godziny] 18 [minuty]: m.bielecka napisał: Tyle ze zmieniając moc w całym zakresie zgodnie z tabelą z instrukcji nie zauważyłem żadnej różnicy w działaniu pieca.
U Ciebie jeśli palnik pracuje 10 sekund, a kocioł ma moc minimalną na poziomie 10,2kW to zobaczenie różnicy może być niemożliwe. Różnicę powinno być widać ale wymaga to dłuższych cyklów pracy palnika liczonych w minutach, a nie w sekundach.
Jeśli moc masz już ustawioną na minimum to można próbować ustawić wyższą temperaturę wody kotłowej.
Twój kocioł ma zbyt dużą moc, tak samo jak.
Ja mam kocioł Vaillant o mocy minimalnej na poziomie 9,5kW i ogrzewając nim mieszkanie 100m2 w nieocieplonym budynku w ciągu pierwszych 10 sekund pracy kotła na mocy minimalnej 9,5kW temperatura wody kotłowej rośnie o ok. 10 stopni.
Dopiero po ok. 1,5 minuty jak chłodna woda z grzejników dotrze do kotła to temperatura spada o kilka stopni i potem stopniowo rośnie aż do osiągnięcia wartości ustawionej na kotle.
Z tego powodu ja nie mogę mieć zbyt niskiej temperatury wody kotłowej na kotle, bo musi być ona na poziomie uwzględniającym ten chwilowy przyrost o 10 stopni. Dodatkowo jednorazowy cykl pracy palnika powinien być na tyle długi, aby grzejniki zdążyły się nagrzać i dały energię w ilości wystarczającej do podniesienia temperatury u ustawiona wartość histerezy na regulatorze pokojowym.
U mnie przy mocy maksymalnej c.o. ustawionej na poziomie 10kWi temperaturze wody kotłowej na poziomie 57-60 stopni jednorazowy cykl pracy palnika wynosi 20-30 minut, a nie 10 sekund.
m.bielecka napisał: Może należałoby sprawdzić pomiarami ciśnień gazu czy te zmiany w programie pieca faktycznie skutkują ?
Aby zmiany w ustawieniu mocy maksymalnej c.o. były zauważalne to kocioł musi pozwalać na długi cykl pracy, a nie tylko na 10 sekund.
U mnie to na słuch idzie usłyszeć różnicę gdy palnik pracuje z mocą 10kW albo z mocą 14kW, bo zwyczajnie jest większy szum od większego płomienia na planiku.
m.bielecka napisał: Ten piec co głośno zapala jest nowo dołączony do sieci w innej miejscowości. Czy może to być związane z większym ciśnieniem gazu na jego przyłączu ?
Nowo podłączony kocioł w nowej lokalizacji wymaga sprawdzenia ciśnienia i ewentualnej regulacji.
Należy sprawdzić czy ciśnienie dolotowe jest na zalecanym poziomie ok. 20 mbar.
Zwykle są to jakieś tam widełki.
Jeśli ciśnienie dolotowe mieści się w zalecanym zakresie to następnie sprawdza się i reguluje ciśnienie na dyszach zgodnie z zaleceniami producenta. W przypadku kotłów z zamkniętą komorą spalania ustawia się odpowiednią mieszankę paliwowo-powietrzną.
Inaczej mówiąc jeśli kocioł wcześniej pracował w lokalizacji X, a potem został przeniesiony do liokalziacji Y to powinien zostać sprawdzony i ewentualnie wyregulowany.
Brak regulacji po zmianie lokalizacji może być przyczyną "wybuchów", zwłaszcza jeśli wcześniej na starej lokalizacji ich nie było.