Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Computer Controls
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Początki Elektroniki Pojazdów -

Czokso 24 Lut 2019 11:26 843 41
  • #1
    Czokso
    Poziom 2  
    Zacznę od tego, że jestem nowy na forum i nie wiem czy wybrałem odpowiedni dział dla mojego zapytania. Przechodząc do sedna, jestem po technikum elektrycznym posiadam wszystkie kwalifikacje technika elektryka i SEPy podstawowe (do 1kV), a ostatnio zaczęła interesować mnie elektronika samochodowa i tu pojawia się moje pytanie: w jaki sposób najlepiej zacząć zgłębiać wiedzę na intrygujący mnie temat i jakie kwalifikacje/uprawnienia sobie wyrobić z czasem ? dodam że jestem osobą która jeśli tylko chce z łatwością chłonie nową wiedzę, mam świeżo skończone 21lat zdaną maturkę na całkiem wysokim poziomie i jak pisałem wyżej kwalifikacje e.07 e.08 e.24 (co wydaje mi się tu zbędne) oraz SEPy do 1kV
  • Computer Controls
  • Pomocny post
    #2
    bucek21
    Poziom 14  
    Co do elektroniki pojazdowej nie potrzebujesz certyfikatów. Na szkoleniach wiedzy elektronicy tobie nie zdradzą. wszystko zależy w co chcesz uderzyć. Diagnostyka , radia ,immo tuning, liczniki.itp.
    Do wszystkiego potrzebna jest chociaż minimalna wiedza oraz oprogramowanie i sprzęt.
    Uprawnienia sep tobie w tym nie pomogą.
    Jak chcesz więcej się dowiedzieć to pisz na pw i zobaczy w co chcesz uderzyć.
  • Computer Controls
  • #3
    genek1000
    Poziom 31  
    bucek21 napisał:
    Uprawnienia sep tobie w tym nie pomogą.

    Pomogą jeśli pódziesz w pojazdy elektryczne i hybrydowe - choćby dla własnego bezpieczeństwa
  • #4
    Czokso
    Poziom 2  
    to prawda kolega w technikum mechanicznym własnie robi SEPy żeby móc uczyć się na hybrydach
  • #5
    CameR

    Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    Czokso napisał:
    jakie kwalifikacje

    Czokso napisał:
    21lat zdaną maturkę na całkiem wysokim poziomie

    Ukończ studia wyższe na kierunku elektronika, mechatronika, transport samochodowy lub podobnym, który poszerzy Twoją wiedzę z dziedziny elektroniki lub budowy pojazdów.
  • #6
    Czokso
    Poziom 2  
    osobiście jestem przeciwnikiem studiów (przynajmniej dziennych) uważam to za marnowanie czasu i podpieram tą tezę własnym półrocznym doświadczeniem na kierunku energetyka, co do studiów zaocznych rozważam czy się nie zapisać od października własnie bo w tygodniu zamierzam jednak pracować
  • #7
    CameR

    Moderator Zabezpieczeń Pojazdów
    Czokso napisał:
    osobiście jestem przeciwnikiem studiów

    Więc zostaniesz kolejnym samoukiem, który myśli, że wszystko już wie ...
  • #8
    Czokso
    Poziom 2  
    szybko wysnuwasz wnioski, osobiście im więcej się nauczę tym bardziej uważam że nic nie wiem ponieważ zakres potrzebnej wiedzy się ciągle powiększa. A co do studiów jeżeli uważasz że przyjeżdżanie na politechnikę wrocławską na godzinę 7:30 na zajęcia z analizy matematycznej i słuchanie jak gościu p.......i bo inaczej się tego nazwać nie da o planecie k-pax i tym że jego sąsiad ma alpaki jest spoko to uwierz nie jest. Zakończyłbym na tym tą drobną wymianę poglądów na temat szkolnictwa (bo do niczego ona nie prowadzi) i powrócił do tematu. ;)
  • #9
    bucek21
    Poziom 14  
    Tylko te samouki mają lepszą wiedze w elektronice pojazdów niż wykształceni.
    Co do elektroników to daj ogłoszenie w pup że zatrudnisz elektronika.
    HA HA na pewno przyjdzie do pracy ogarniać tematy z a 2500 tysia.
    Takiego nie znajdziesz.
    Miałem na warsztacie wykształconego i nawet nie potrafił odczytać prostej pamięci 24c02. Nie wspominam o motorolach , nec itp.
  • #10
    genek1000
    Poziom 31  
    bucek21 napisał:
    Tylko te samouki mają lepszą wiedze w elektronice pojazdów niż wykształceni.
    Co do elektroników to daj ogłoszenie w pup że zatrudnisz elektronika.
    HA HA na pewno przyjdzie do pracy ogarniać tematy z a 2500 tysia.
    Takiego nie znajdziesz.
    Miałem na warsztacie wykształconego i nawet nie potrafił odczytać prostej pamięci 24c02. Nie wspominam o motorolach , nec itp.

    Szczera prawda . :D Zgadzam się na całej lini . :cry: Nie wiadomo czy śmiac się czy płakać :-? :D
    Czokso napisał:
    A co do studiów jeżeli uważasz że przyjeżdżanie na politechnikę wrocławską na godzinę 7:30 na zajęcia z analizy matematycznej i słuchanie jak gościu p.......i bo inaczej się tego nazwać nie da o planecie k-pax i tym że jego sąsiad ma alpaki jest spoko to uwierz nie jest
    I tu niestety też szczera prawda :cry:
  • #11
    thesperado
    Poziom 14  
    genek1000 napisał:
    ostatnio zaczęła interesować mnie elektronika samochodowa

    A dokładniej to co? Pytam, bo zdania na temat wyższego wykształcenia są jak gdyby podzielone] a i kwestia czy jak studiować to zaocznie lub stacjonarnie także wydaje się być nierozstrzygnięta.
    bucek21 napisał:
    Miałem na warsztacie wykształconego i nawet nie potrafił odczytać prostej pamięci 24c02. Nie wspominam o motorolach , nec itp.

    Zdarzyć się może, że pasjonat elektroniki ze średnim wykształceniem, któremu ktoś pokazał czarno nabiały co i jak będzie nawet dużo lepszy w tych kwestiach od tego niby wykształconego, który poszedł na studia na jakiś kierunek nie z pasji, tylko bo znajomi także tam szli.
    Uważam, że solidne podstawy teoretyczne jeszcze żadnemu praktykowi nie zaszkodziły, ważne aby były solidne, czyli dobra uczelnia + ew. koła naukowe + trochę szczęścia do praktyk studenckich. Wtedy czas na studiach stacjonarnych stracony całkiem nie będzie.
    Tak więc ponowię pytanie. Co Cię interesuje w tej elektronice pojazdowej i czy to aby tylko elektronika, a nie mechatronika?
  • #12
    Użytkownik usunął konto
    Poziom 1  
  • #13
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Panowie ja jestem po Mechanice i Budowie Maszyn o specjalizacji Elektromechanika Samochodowa...
    Na specjalizacji do obrony z 30 osób dotrwało 6 z czego 3 spadkowiczów z wyższych roczników.
    CO do specjalizacji to temat ogarniałem ja i mój kumpel, jeden potrafi coś tam dzisiaj zrobić przy aucie a pozostali to ledwie przeciętni teoretycy...
    Nie pakujcie wszystkich do jednego wora...
    Co do studiów- to jak masz coś w głowie i chęci to studia nie zaszkodzą a pomogą, ale jak myślisz że pójdziesz na studia i wiedzę wpakują ci do głowy łopatą to się grubo mylisz...
  • #14
    jurekk55
    Poziom 35  
    Ale przyznasz że studia to nie wszystko. Znam paru ludków którzy potrafią rozkminić problem , mimo że producent zrobił niemal wszystko żeby do znanej nam typowej naprawy nie doszło. Kody dostępu, sposoby kodowań, komunikacja cyfrowa , parowanie modułów. Rozkminiają takie przypadki mimo że nie zapadli na nieodpartą chęć posiadania dyplomu.
  • #15
    Eidems
    Poziom 29  
    Po pierwsze mylimy pojęcia. Studia nie są potrzebne aby wykonywać naprawy przy autach związane z elektroniką/elektryką. Od tego są szkoły zawodowe i technika. I tutaj napotykamy problem - bardzo niski poziom kształcenia w polskich szkołach - słabo wykwalifikowana kadra nauczycieli (jak ktoś ma cię uczyć zawodu jak sam np. takiego zawodu nie wykonywał)? Po skończeniu studiów, to raczej powinieneś zająć się np. projektowaniem. Po drugie mnóstwo osób kończących studia techniczne, są wręcz osobami a-technicznymi a to jest przykre. Moi znajomi skończyli studia techniczne, poszli na nie po liceum (ponieważ uważali, że na studiach technicznych ważniejsza jest matematyka niż zamiłowanie do czegoś a to moim zdaniem błąd). I tak znajomy po energetyce nie potrafi prawidłowo zamontować gniazdka elektrycznego, po informatyce postawić systemu operacyjnego i zainstalować sterowników, a znajoma po budownictwie nie wiem czy widziała jak wygląda prawdziwy plac budowy i cegła, (tak miała praktyki kserowała dokumenty). Studia dla wielu to nie poszerzanie wiedzy, a tylko "papierek" i przedłużenie sobie wolnego za pieniądze najczęściej rodziców. Jeżeli chcesz poszerzać wiedzę, to zapraszam na studia zaoczne i praca w tygodniu. Nic nie ryzykujesz, a pracując zdobywasz już jakieś doświadczenie. @Alfred_92, gdy ja kończyłem technikum, jako jedyny miałem wiedzę i umiejętności, reszta nie potrafiła praktycznie nic - dyplom technika otrzymali wszyscy i tak samo jest na polskich uczelniach...
  • #16
    jurekk55
    Poziom 35  
    Tiaa podstawy .... Uczeń 3 klasy rzemieślniczej szkoły na północy kraju , rozpoznał pod podniesioną maską tylko akumulator i obudowę filtra powietrza ...A to był tylko stary TDI.
    Przepływomierz czujnik temperatury etc. kwitował wzruszeniem ramion i szerokim uśmiechem. Kiedy poprosiłem o książkę do elektrotechniki ...zobaczyłem prądnicę, schemat regulatora napięcia ,schemat świateł ŻUKA !!!
  • #17
    kortyleski
    Poziom 42  
    Niestety żeby zająć się elektroniką samochodową trzeba być zarówno elektronikiem jak i mechanikiem. I to bardzo dobrym mechanikiem. Wiedzieć jak pracuje zawieszenie, hamulce, silnik i inne. W każdym z tych układów siedzi mnóstwo czujników. Trzeba rozumieć co i jak diagnozować. Kiedyś z nudów w jednym aucie naliczyłem 28 komputerów. Każdy gada z każdym po sieci can. W szkole tego nie uczą, wiedzę zdobywa się samemu, z internetu, z własnych błędów. Do tego dobry i drogi sprzęt.
    Nie idź tą drogą, ja poszedłem i żałuję. Czasem wyszukanie jednego zgniłego kabelka czy niekontaktującego pinu to dwa dni roboty i później walka z klientem o kasę. Panie kuźwa za polutowanie kabelka tysiąc?
  • #18
    jurekk55
    Poziom 35  
    Ale jaka satysfakcja, kiedy wymięka kilka warsztatów albo i serwis fabryczny....a Ty dopniesz swego.
    A tak na serio... Bez pasji i serca do tego, adrenaliny -kiedy metalowe ścierwo po kolejnej próbie nie chce działać i uporu , nie da się uczyć tego zawodu.
    Czasami trzeba też zapomnieć o wolnych dniach,a bywało że o urlopie.
  • #19
    Eidems
    Poziom 29  
    jurekk55 napisał:
    Tiaa podstawy .... Uczeń 3 klasy rzemieślniczej szkoły na północy kraju , rozpoznał pod podniesioną maską tylko akumulator i obudowę filtra powietrza ...A to był tylko stary TDI.
    Przepływomierz czujnik temperatury etc. kwitował wzruszeniem ramion i szerokim uśmiechem. Kiedy poprosiłem o książkę do elektrotechniki ...zobaczyłem prądnicę, schemat regulatora napięcia ,schemat świateł ŻUKA !!!

    A na studiach? Zasada działania i budowa prądnicy, a makieta w LAB z systemem motronic. Stół do badanie rozruszników z lat '80, tak wyglądają realia polskiego szkolnictwa.
  • #21
    ociz
    Moderator Samochody
    Eidems napisał:
    Stół do badanie rozruszników z lat '80

    Słaby przykład, bo akurat współczesne niczym się nie różnią.
  • #22
    Eidems
    Poziom 29  
    ociz napisał:
    Eidems napisał:
    Stół do badanie rozruszników z lat '80

    Słaby przykład, bo akurat współczesne niczym się nie różnią.

    Podaj lepsze przykłady. Uczelnie potrafią podnosić czesne, niestety nowych sal laboratoryjnych nie ma... A ten stół do badań rozruszników niestety nie jest w pełni sprawny, nawet sam prowadzący ma problem z jego obsługą, potrafi "żyć własnym życiem", naprawiany jest już od roku...
  • #23
    ociz
    Moderator Samochody
    Niech go studenci naprawią, to będzie jakaś pożyteczna praktyka.
  • #24
    Eidems
    Poziom 29  
    ociz napisał:
    Niech go studenci naprawią, to będzie jakaś pożyteczna praktyka.

    Jestem za, szkoda, że żaden prowadzący nie chce tego wprowadzić w tok swoich zajęć. Nawet ćwiczenia laboratoryjne nie są często zmieniane od 15 lat, bo po co?
  • #25
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Co do systemu nauczania to macie rację, ale jak ktoś chce to się nauczy 😆 jak komuś się nie chce to może później całe życie tylko olej wymieniac, to jego sprawa...
    Ja w laboratorium miałem silnik 2.0hdi, jedyna usterka jaka potrafił zasymulować wykładowca to odpięcie wtyczki od wtryskiwacza... I czytajcie chłopaki błędy...🤣
  • #26
    kortyleski
    Poziom 42  
    Znałem kilka lat temu nauczyciela jednej ze szkół samochodowych, jego syn miał warsztat. Zgadnijcie gdzie na codzień przebywał kts kupiony do szkoły?
    A co do:
    Alfred_92 napisał:
    w laboratorium miałem silnik 2.0hdi, jedyna usterka jaka potrafił zasymulować wykładowca to odpięcie wtyczki od wtryskiwacza... I czytajcie chłopaki błędy..

    Praktyka warsztatowa i tylko praktyka. Oczywiście teoria jest bardzo potrzebna, począwszy od podstaw elektroniki poprzez miernictwo. Wtyczka się zazwyczaj sama nie odpina, a jeśli już to łatwo to wychwycić.
  • #27
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Tyle że wykładowca sam niczego innego nie potrafił wymyśleć, bo był teoretykiem. Jak na studiach miałem laboratoria w ckp to instruktorzy tylko czekali aż wykładowca wyjdzie z warsztatu 🤣
  • #28
    andrzej20001
    Poziom 43  
    NIKT wiedzy wyszarpanej samemu w zakładzie i po nocach nie sprzeda . Pooranych dłoni od demontaży i bólu głowy od myślenia "co z tym jest nie tak? " nie sposób wycenić. Teoria tak owszem do nauczenia ale prace na żywym organizmie to już inna bajka i nie całkiem różowa. Trzeba naprawdę mieć ciśnienie i zapał na dlugą walkę . Tyle od 30 letniej praktyki, :) Powodzenia życzę naprawdę szczerze bo fachowcy z mojego pokolenia żyć wiecznie nie będą a następców raczej ciężko teraz zobaczyć.
  • #29
    Alfred_92
    Poziom 33  
    Nie martw się zapaleńcy nadal są 🤣