samoha07 napisał: Długość grzejników szerokości 10cm=11,80m
Długość grzejników szerokości 6,5cm (z uśrednieniem niepełnowymiarowych 10cm)=5,90m
W sumie daje nam to 17,7m
Czyli przy aktualnym stanie brakuje ok.5m grzejnika?
O grubości ok. 7cm to był typ 21, czyli 2 płyty grzejne, tak samo jak typie 22 ale ma 1 "harmonijkę" w środku między płytami ale jak podajesz 6,5cm to może chodzi o typ 11, czyli 1 płyta grzejna + 1 harmonijka.
Im mniejszy grzejnik tym jego moc jest niższa.
Typ21 o tych samych wymiarach jest o ok. 21% słabszy od typu 22, a typ 11 jest o ok. 45% słabszy od typu 22.
Więc zaokrąglając 5,9m typ 21 to będzie odpowiednik ok. 4,6m typu 22, a 5,9m typ 11 to odpowiednik ok. 3,2m typ 22.
Niektóre grzejniki mają inną wysokość niż 60cm, a mniejsza wysokość oznacza mniejszą moc ale już nie uwzględniam tych szczegółów.
W zależności od tego jaki masz typ 21 czy 11 to mamy:
11,8m + 4,6 = 16,4m * ok. 1260W = 20,6kW/300m2 = średnio 69W/m2
11,8m + 3,2m = 15m * ok. 1260W = 18,9kW/300m2 = średnio 63W/m2
Inaczej mówiąc maksymalna moc grzewcza Twoich obecnych grzejników w całym domu to ok. 20,6 lub 18,9kW dla wody kotłowej 70/50.
Dlatego dla obecnych warunków kocioł 20kW można by uznać za dopasowany na styk.
Ale w zasadzie większe znaczenie ma moc minimalna kotła, bo od niej zależy to w jakim zakresie będzie mógł pracować palnik i dozować moc cieplną w zależności od warunków pogodowych na zewnątrz. Niektóre kotły 20, czy 25kW mają podobną moc minimalną, więc wtedy wybór kotła między 20, a 25kW nie robi większej różnicy. Natomiast wybierając między 25, a 35kW to wybieramy między mniejszą i większą mocą minimalną co może mieć znaczenie w okresach przejściowych.
W praktyce częściej będziesz korzystał z mocy minimalnej niż maksymalnej kotła.
Pozostaje inna kwestia, czy obecne grzejniki były wystarczające nawet w czasie dużych mrozów, czy miałeś poczucie braku mocy cieplnej i pojawiła się myśl wymiany grzejników na większe.
Kondensacja zależy w dużej mierze od temperatury wody kotłowej na powrocie.
Graniczną wartością temperatury do której zachodzi kondensacja jest ok. 57 stopni.
Czyli grzejąc wodę kotłową do 70/50 kondensacja jeszcze zachodzi ale jest ona mniejsza niż gdy powrót będzie miał 30 stopni, czyli w wariancie np. 40/30 lub 50/30.
W tym, wypadku znając temperatury wody kotłowej przy obecnym kotle masz wyobrażenie w jakich warunkach najczęściej będzie pracował Twój kocioł kondensacyjny.
Jeśli przy temperaturach na poziomie ok. 0 stopnie potrzeba mocy X to dla mrozów -20 będzie potrzebne 2x więcej tej energii.
Jeśli 70/50 przyjmiemy jako 100% mocy to 50% mocy uzyskamy przy wodzie kotłowej ok. 47/37 stopnia.
Pamiętaj, że moc maksymalną dobiera się do najgorszych warunków, czyli w Polsce obliczeniowo przyjmuje się średnio -20 stopni. A konkretnie to Polska jest podzielona na 5 stref z przyjętymi temperaturami od -16 do -24 z krokiem co -2 stopnie. Ty jesteś jak dobrze kojarzę w strefie 4, czyli masz obliczeniowe -22.
Ja jestem w strefie 2 z obliczeniowym -18 ale u mnie mrozy -18 to jakaś abstrakcja, dawno takich nie widziałem, więc nie mam gwarancji, czy moje obecne grzejniki spełnią swoją rolę przy mrozach -18 na 100%, bo nie miałem okazji tego przetestować w praktyce.
Inaczej mówiąc dobierając grzejniki do wody kotłowej 70/50 oznacza tyle, że u siebie będziesz musiał grzać wodę kotłową do 70 stopni jeśli przyjdą mrozy -22, bo przy temperaturach w okolicy zera będziesz grzał wodę na poziomie ok. 50 stopni, czyli w warunkach odpowiednich dla kondensacji.
Jeśli dobór był prawidłowy to przy mrozach -22 będzie ciepło, jeśli dobór był błędny i grzejniki będą za słabe to będzie chłodno i nie pomoże Ci w tym kocioł 35kW, bo w takim układzie górna moc cieplna jest ograniczona mocą grzejników, a nie maksymalną mocą kotła.
I odwrotnie przy mrozach -22 nic nie pomogą grzejniki o maksymalnej mocy 30kW jeśli kocioł będzie miał maksymalnie 25kW dlatego ważne jest prawidłowe oszacowanie realnej mocy grzewczej na 1m2, bo wg tego parametru dobierany grzejniki, a kocioł ma być dopasowany do grzejników, aby niepotrzebnie nie zawyżać mocy maksymalnej, co oznacza zbędne zawyżanie mocy minimalnej.
Nie wiem jak u Ciebie ale sądzę, że mrozy -22 to też rzadkość, a jeśli są to raczej krótkotrwałe, więc grzanie z parametrami 70/50 to rzadkość. Ponieważ średnie temperatury w Polsce są powyżej zera to można przyjąć, że średnio kocioł będzie grzał wodę kotłową do 40-50 stopni, więc będzie to prawidłowe z punktu widzenia kondensacji.
Uwzględniając Twoje obecne zapotrzebowanie na ciepło i liczać rednio 70W/m2 to po zwiększeniu powierzchni grzewczej do 412m2 wychodzi 28,9kW.
Przyjmując średnio 65W/m2 to dla 412m2 wychodzi 26,8kW.
Jeśli dodatkowe ocieplenie obniży zapotrzebowanie na ciepło to finalnie zapotrzebowanie na moc będzie mniejsze i wtedy kocioł 25kW wydaje się być dobranym niemal idealnie.
Jeśli będziesz chciał większy kocioł to następny w szeregu to zwykle jest gdzieś ok. 35kW, wybór należy do Ciebie
lukas.krych napisał: Napisze tak. Ja nie ufam tym przelicznikom czy kalkulatorom ciepła. Z doświadczenia wiem że lepiej mieć ciut więcej mocy w zapasie niż niedobór.
Gdybym to Ja miał brać dla siebie kocioł to bym wziął w granicach 32-35 kW
A ufasz mocy obecnych grzejników jakie ma autor?
wg nich wychodzi, że obecnie wystarcza przelicznik 70W/m2.
Kupno kotła 35kW zamiast 25kW to wzrost o 40%, a nie ciut ale od mocy maksymalnej większe znaczenia ma wzrost mocy minimalnej.
lukas.krych napisał: Jak będzie za mała moc to bedziesz musiał grzać wyższym parametrem i sprawność kotła będzie na ok 90%. Więc po co kocioł kondensacyjny wtedy? Jak zwykłe mają ok 84 do 90% i pomijając spalanie oczywiście.
Moim zdaniem wiesz, że coś gdzieś dzwoni ale nie wiesz dokładnie w którym kościele.
Wyżej pisałem o kondensacji i o warunkach pracy grzejników. W rzeczywistości praca kotła na parametrach wody 70/50 będzie krótka w skali roku, więc nie ma sensu panikować jak Ty to robisz i straszyć niższą sprawnością kotła kondensacyjnego.
Przy kondensacie chodzi o to, by sprawność była możliwie jak najwyższa przez największą część sezonu grzewczego, a nie w każdych warunkach.
Grzejniki mają stałą wielkość i ich nie zwiększasz, ani nie umniejszasz w razie potrzeby. więc jedyny sposób na regulację mocy wraz ze zmieniającymi się warunkami pogodowymi to zwiększanie lub obniżanie temperatury wody kotłowej.
Jeśli kocioł będzie pracował na parametrach 70/50 przez np. 2 tygodnie to w skali sezonu grzewczego nie będzie to miało większego wpływu na jego sprawność.
Ale to autor ma największą wiedzę jak wygląda u niego sezon grzewczy i do jakiej temperatury musi zwykle podgrzewać wodę kotłową, a od tego zależy, czy warto modernizować grzejniki, czy zostawić jak jest i dołożyć tylko nowe grzejniki do nowych, ogrzewanych powierzchni.
Dodano po 23 [minuty]:
lukas.krych napisał: Jak będzie za mała moc to bedziesz musiał grzać wyższym parametrem
Teraz jeszcze raz to przeczytałem i dopiero zauważyłem, że piszesz bzdury.
Moc kotła to jest informacja o tym ile maksymalnie energii może wyprodukować kocioł i temperatura wody kotłowej nie ma tu większego znaczenia.
Za to temperatura wody kotłowej zależy do mocy, czyli wielkości grzejników.
Jeśli mamy kocioł o mocy 35kW, a budynek potrzebuje w czasie mrozów -22 łącznie 30kW to temperatura wody kotłowej zależy od wielkości grzejników.,
Jeśli grzejniki dopasujemy do wody 70/50 to moc 30kW uzyskamy gdy na zasilaniu będziemy mieli 70 stopni.
Z racji, żę kocioł ma 5kW więcej to wodę możemy podgrzać trochę bardziej i dzięki temu moc grzejników też wzrośnie ale jeśli kocioł miałby też 30kW to kocioł nie podgrzeje wody powyżej 70 stopni.
Analogicznie jeśli grzejniki dobralibyśmy tak, że 30kW miałyby one dla wody kotłowej 60/40 to już przy wodzie kotłowej 60 stopni mamy 30kW, przy kotle 35kW mająć zapas 5kW można by jeszcze podgrzać wodę ciut powyżej 60 stopni ale przy kotle 30kW nie uzyskasz więcej niż 60 stopni, bo zabraknie mocy w kotle.
Mam nadzieję, że teraz jest to dla Ciebie bardziej jasne.
Dodano po 9 [minuty]: samoha07 napisał: Przy okazji zrobiłem test (http://cieplowlasciwie.pl/wynik/5dws) na drugim mieszkaniu ogrzewanym gazem. Moc kotła w zasadzie pokrywa się (jest 24kW).
Moce są dobierane na podstawie podanych przez Ciebie danych i wg przyjętego algorytmu.
Im bardziej precyzyjne dane tym większa dokładność ale bardziej pasują one do wolnostojących domów niż mieszkań.
Na moc kotła nie patrz, bo do mieszkań zwykle dawało się kotły 2-funkcyjne, a przepływowe podgrzewanie wody oznacza moc kotła 20-25kW, więc innych nie ładowano do mieszkań.
Pod kątem c.o. to Twoje realne zapotrzebowanie na pewno jest niższe niż to co podaje stronka.
228W/m2 to chyba masz to mieszkanie bez okien
Ale nie martw się dla mojego mieszkania tez wyszły dane kosmos nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości.
Można wspomagać się tego typami stronami ale trzeba też umieć wyciągać wnioski i robić korektę danych.
Taka strona nie zastąpi certyfikatu energetycznego i obliczeń przez specjalistę, który uwzględni Twój indywidualny przypadek i sprawdzi kamerą termowizyjną rzeczywiste straty itp.