Zastanawiam się nad autem dla ojca. Ogólnie mówiąc, ma to być coś w wieku od 7 do 10lat max. Auto typowo miejskie. Raczej kombiak odpada. Diesle też. Mile widziane coś, co przeżyje 15lat będąc "pieszczone"
Przedział cenowy od 5 do 15tys.zł.
Ojciec nakręca na licznik do 1000km miesięcznie.
Od razu powiem, to nie może być jakaś 2,3 cylindrowa kosiarka z pojemnością 0.9-1.1-1.2 bo on w to nie wsiądzie.
Minimalne rozmiary to Fiesta V lub VI generacji.
Jedyne co auto musi mieć to wspomaganie, klimę i skrzynię manualną.
Obecnie ojciec ma Astrę Classic z 1991r. Kupiona jako 7latek w stanie bdb+ z przebiegiem około 80tys.km.
Samochód ma na chwilę obecną 28lat z czego 21 lat w jednych rękach. Aż dziwne że progi i reszta jeszcze były a Astra nadal śmiga (298000km).
Przedział cenowy od 5 do 15tys.zł.
Ojciec nakręca na licznik do 1000km miesięcznie.
Od razu powiem, to nie może być jakaś 2,3 cylindrowa kosiarka z pojemnością 0.9-1.1-1.2 bo on w to nie wsiądzie.
Minimalne rozmiary to Fiesta V lub VI generacji.
Jedyne co auto musi mieć to wspomaganie, klimę i skrzynię manualną.
Obecnie ojciec ma Astrę Classic z 1991r. Kupiona jako 7latek w stanie bdb+ z przebiegiem około 80tys.km.
Samochód ma na chwilę obecną 28lat z czego 21 lat w jednych rękach. Aż dziwne że progi i reszta jeszcze były a Astra nadal śmiga (298000km).