Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
MetalWork
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ariston:T2 LLS 23 MI,wyłączanie palnika,pulsowanie mocy,ciągły zapłon iskrowy

26 Lut 2019 22:11 861 18
  • Poziom 20  
    Kocioł dwufunkcyjny (ciepłej wody użytkowej i centralnego ogrzewania) Ariston:T2 LLS 23 MI.
    Rok zainstalowania:jesień 2007
    Kocioł pracuje z Mechanicznym termostatem pokojowym ALTH-970570

    Jeden cały(przedostatni) sezon kocioł pracował z wymiennikiem ciepła,który miał nieszczelność pomiędzy układem CWU i CO(tego zespolonego wymiennika).
    Wiązało się to z ciągłym przekraczaniem ciśnienia w obiegu CO powyżej 3bar,co powodowało upuszczanie wody przez zawór bezpieczeństwa ciśnienia wody CO.
    Zawór często nie domykał się całkowicie i ciśnienie wody CO spadało do zera więc wymagało uzupełniania.
    Prawdopodobnie jakieś paprochy kamienia ciepłowniczego wchodziły pod element roboczy zaworu a uszczelkę.

    Wymiennik ciepła 3 miesiące temu wymieniony na nowy,ca.800zł.
    W zasadzie to serwisant doradzał wymianę całego kotła na nowy ale wiadomo koszty całkowite ok. 2.5tysiąca.zł.
    Po wymianie wymiennika zawór bezpieczeństwa ciśnienia wody 3bar CO, trzyma
    Przepłukanie zaworu wodą chyba pomogło.
    Monter przy wymianie stwierdził,że: modulii(chyba chodzi układ modulacji mocy palnika gazowego) nawala ale na razie tak może być.



    Rok przed wymianą wymiennika ciepła zaczął występować problem ciągłej pracy systemu zapalania(elektrycznej,iskrowej,zapalarki gazu).
    Podczas palenia się palnika gazowego przeskoki iskier elektrycznej zapalarki występują bez przerwy,czyli nie przestają po zapaleniu się palnika.
    Jednocześnie wystąpił problem z wyłączaniem się palnika sygnalizowany zapaleniem czerwonej diody.
    Na początku,rok temu,dość rzadko,z czasem coraz częściej,obecnie co kilka minut.
    Są dni,że wyłączenie palnika występuje dopiero po półgodzinie od startu zimnego kotła (praca CO).
    Temperatura wyłączenia kotła dla obiegu CO ustawiona pokrętłem regulacji temperatury centralnego ogrzewania(użytkownika,na panelu czołowym kotła) na ok.60 stopni Celsjusza.
    Wyłączenie palnika wraz z zapaleniem czerwonej diody występuje na ogół dopiero od temperatury(na wyjściu z kotła obiegu CO) powyżej 35÷40C

    Ale równie dobrze,czas do wyłączenia i zapalenia czerwonej diody może być uwarunkowany czasem pracy zapalarki iskrowej i układu wysokiego napięcia, np. czasem do przegrzania go?

    Po osiągnięciu temperatury ok.50C obiegu CO na wyjściu z kotła,(zamontowany dodatkowy,cyfrowy miernik temperatury wody) palnik zaczyna pracować pulsacyjnie(częstotliwość co ok.1 sekundę)
    raz mocniej raz słabiej ale płomień nie gaśnie.

    Po odkręceniu kranu ciepłej wody,pompa obiegowa CO jak zawsze,wyłącza się.
    Jednocześnie palnik gazowy powinien przejść z pracy CO moc(max.7kW),na nastawione fabrycznie(max.70% z 23kW=16kW)mocy dla układu ciepłej wody użytkowej.
    Ale zamiast ciągłej podwyższonej mocy pracy palnika(słyszalnie i widzianej przez intensywność płomienia na palniku),występuje wspomniana praca pulsacyjna(bez zgaszenia płomienia) pomiędzy małą mocą dla CO i podwyższoną dla CWU.

    Według instrukcji kotła:
    "Sytuacja zablokowania pracy kotła przy zapalonej czerwonej diodzie może być spowodowana przez
    1.niezapalenia się palnika
    2.zadziałanie termostatu granicznych temperatur

    A1-wyłączenie się z powodu niezapalenia się palnika
    Nie doszło do zapalenia się palnika w ciągu 10 sekund,jakie system ma do dyspozycji.W celu odblokowania należy wciskać i zwalniać przycisk"L".Nastąpią wtedy kolejne próby zapalenia gazu.Jeżeli po wielu próbach nadal będzie się utrzymywał stan zablokowania, należy sprawdzić czy został otwarty zawór gazu,czy wogóle dochodzi gaz,a dopiero po stwierdzeniu tego skontaktować się z autoryzowanym Serwisem Obsługi Technicznej.

    (Obserwacje;
    Zamknięcie ręcznego zaworu gazu przed kotłem powoduje natychmiastowe,zapalenie czerwonej lampki czyli ta funkcja działa chyba prawidłowo.
    Siateczka filtra gazu przed wejściem na piec,sprawdzono, jest czysta.)

    A2-zatrzymanie na skutek zadziałania termostatu granicznych temperatur
    Aby odblokować urządzenie należy odczekać kilka minut,aby umożliwić samoczynne ochłodzenie się wymiennika ciepła. Następnie kilka razy nacisnąć i zwolnić przycisk "L".W ten sposób doprowadzamy doponownego rozpoczęcia automatycznej procedury zapalenia palnika.Jeśli taka sytuacja powtarzałaby się częściej,należy skontaktować się z autoryzowanym serwisem Obsługi Technicznej.

    Zapalenie diody na żółto sygnalizuje przez czujnik w przerywaczu ciągu(chyba temperaturowy) cofanie się spalin z komina.
    (Nie wystąpiło.)

    Czy to może być tylko uszkodzenie jakiegoś czujnika płomienia palnika?
    Czy raczej całego układu sterowania? procesora?
    A może tylko zakłócenia parametrów zasilania sieci?
    1.np.iskrzenie na elementach sieci zasilającej 230V~,
    2.zakłócenia od uszkodzonych zasilaczy świetlówek, żarówek led, impulsowych,przetwornicowych,(tzn.nie transformatorowych?)
    3.albo uszkodzenie zasilacza układu sterowania,z powodu np.konieczności wymiany kondensatorów elektrolitycznych odpowiadających za tłumienie tętnień?
    Czy coś całkiem innego?
    Czy warto wymieniać cały moduł sterowania lub coś innego, czy lepiej cały kocioł na nowy.
    Co po 12 latach z trwałością pozostałych czujników temp. ciśnienia, naczyniem wzbiorczym, ewentualnymi przeponami w naczyniu i w układzie sterowania mocą palnika?
  • MetalWork
  • MetalWork
  • Poziom 20  
    Dziekuje za odpowiedź
    Preostat c.u.w.
    Odłączenie przewodów/ów od preostatuC.U.W. nic nie daje
    Palnik w trybie pracy C.O nadal gaśnie samoczynnie po pewnym czasie pracy w trybie C.O. i zapala się czerwona dioda.
    Natomiast, zwarcie obu przewodów wyłącza pracę pompy obiegowej C.O. więc tu chyba w porządku?

    Termostat sygnalizujący przegrzanie 102°C
    Po zdjęciu termostatu z rurki wymiennika ciepła i odsunięciu na bok od źródła ciepła, nadal w trybie pracy C.O.występuje samoczynne wyłączenie palnika i zaświecenie czerwonej diody.
    Odłączenie przewodów od tego termostatu powoduje natychmiastowe wyłaczenie palnika i zaświecenie czerwonej diody.
    Więc też chyba działa dobrze?

    Presostat minimalnego ciśnienia wody
    Odłączenie przewodu/ów powoduje wyłączenie palnika.
    Tu też raczej w porządku.

    Co to jest elektroda jonizacyjna?
    Ja myślałem,że to może jest czujnik temperaturowy płomienia palnika, który wyłącza palnik jeśli brak na nim odpowiedniej temperatury i jednocześnie wydłuża-kontynuuje dalsze działanie zapalarki elektrycznej(iskrowej) palnika (brak płomienia).
    Na jakiej zasadzie działa ta elektroda jonizacyjna i do czego służy?
    Może to błąd w tłumaczeniu instrukcji obsługi dla czyjnika płomienia zapobiegającego wypływ gazu przy nie zapalonym palniku?
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    2 presostaty, termostat (ogranicznik 102°C ) jest ok.
    Czy ogranicznik 102 wybija na c.o. czy na cwu - tj istotne?

    Elektroda jonizująca sprawdza cały czas czy gaz pali się na palnikach.
    W płomieniu gazu musi przewodzić mały prąd, kilka µA .

    Jeśli dawno była konserwacja pieca to należy elektrodę zdemontować i wyczyści drut papierem ściernym do połysku metalicznego!
    Jt. b. ważne żeby był połysk metaliczny drutu!
    Białą izolacje porcelanową czyścimy benzyną i nie może ona być zarysowana papierem ściernym !!!
    Z 2 elektrodami iskrownika postępujemy podobnie .
    Uwaga:
    - Nie pomyl przewodów do tych elektrod przy montażu!
    - Też nie należy wyginać tych elektrod, jak niektórzy sugerują na forum - bo pęknie porcelana lub drut.

    Sprawdź sondę c.o. ozn. 17 na rys. 2.12 lub ozn. A06 na rys. 2.11
  • Poziom 20  
    Dziekuję.
    Czy ta elektroda jonizacyjna ma być ustawiona w jakiś szczególny sposób względem wysokości i koloru płomienia lub względem pozostałych elektrod?
    Czy to może mieć wpływ na wartość sterującą tego µ-prądu?
    Przez przezroczystą izolację przewodu elektrody jonizacyjnej widać, że na kilka centymetrów poniżej białego izolatora ceramicznego miedziana żyła jest przegrzana.
    Czy to ma znaczenie dla tego µ-prądu sterującego jakimś układem na płycie głównej?
    Czy sama elektroda jonizacyjna wraz z przewodem musi mieć jakąś określoną rezystancję/impedancję dla tych µA?

    Ten µ-prąd ma płynąć między elektrodą jonizacyjną a czym:?
    Masą metalową palnika?
    Czy którąś z elektrod zapalarki?
    Prąd/(apięcie do wywołania tegio pradu) podawane jest z płyty sterującej, czy wynika z oddziaływania termicznego z płomieniem?

    W pokrewnych tematach z problemem ciągłego działania zapalarki wszyscy mówią o wymianie uszkodzonej całej płyty sterującej 700÷900zł, bo nie "widzi" sygnału płomienia z elektrody jonizacyjnej.Ma to być typowe uszkodzenie w kilkuletnich aristonach.

    Czy układ sterujący kotła, w związku z tym powinien być zasilany przez jakis dodatkowy układ przeciw-zakłoóceniowy, np.listwę komputerową,czy specjalną instalację przeciwprzepięciową aby uniknąć ponownych awarii?
    Czy raczej to uszkodzenie typowe dla tego układu sterowania kotła?

    No i wiadomo, nikt nie doradzi samodzielnej naprawy płyty aby "widziałą" sygnał płomienia, bo chodzi o odpowiedzialność doradzających w kwestii układów odpowiedzialnych za bezpieczeństwo zapłonu lub ulatniania gazu.
    Czy istnieje jakaś dostępna instrukcja serwisowa dla tego typu pieca?
    Najpewniej na ru.net? :)
  • Pomocny post
    Poziom 14  
    Jaką impedancję, rezystancję? Masz odłączyć elektrodę jonizacyjną i włączyć szeregowo mikroamperomierz i sprawdzić czy prąd jest powyżej 2 µA podczas pracującego palnika (musisz mieć multimetr który ma taki zakres a nie zwyklaka z marketu za 20 zł). Zadajesz pytania, które bez problemu można rozwiązać zapoznając się z instrukcją kotła.
  • Poziom 21  
    - Pozycja elektrody jonizującej ma mieć fabryczne ustawienie wynikające z jej konstrukcji i montażu (nie może ona dotykać metaliczne do palnika, jeśli była doginana to wymień ją na nową)
    - Przegrzanie żyły..... istotne jest by nie było przerwanej "linki"i nie zwierała do masy.
    - Ten µ-prąd ma płynąć między elektrodą jonizacyjną a czym:? ...... Upraszczając, prąd płynie tak : masa *palnik *palący płomień gazu ( wbrew pozorom płomień przewodzi prąd, stąd el. jonizująca) *płyta elektroniki pieca.
    - Chcąc to zmierzyć - miernik, przełącz na najniższy zakres prądowy µA / DC i wepnij się szeregowo w ten obwód (opisuje to as007)
    - Elektrody musą być w stanie jakim opisałem wcześniej - czyli nienagannym.
    - Wszyscy nie mają racji! Wymiana płyty tj. ostateczność i trzeba być tego pewien, bo jeśli nie to, to co wtedy - wymiana pieca?
    - Też nie ma potrzeby zasilać pieca z listwy.
    - Instrukcja serwisowa niewiele ci pomoże, bo napisana jest przez fachowców dla fachowców.
    Wniosek:
    Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do elektrod, a nie umiesz ich poprawnie zregenerować, to najlepiej kup kpl. nowych. Tj. podstawa ewentualnej dalszej naprawy.
    Skupiłeś się na elektrodach, a co słychać odnośnie sugestii ws:
    "Czy ogranicznik 102°C wybija na c.o. czy na cwu - tj istotne?"
    "Sprawdź sondę c.o. ozn. 17 na rys. 2.12 lub ozn. A06 na rys. 2.11"- bo masz instrukcje! ( to może być główna przyczyna nieprawidłowości)
  • Poziom 20  
    Dziekuję za odpowiedzi.
    Ups! Zdanie:
    "Czy ogranicznik 102 wybija na c.o. czy na cwu - tj istotne?"
    zrozumiałem błędnie jako pytanie,w sensie:"a co to za różnica czy na c.o. czy na cwu", innymi słowy jako podpowiedź ,że nie ma to istotnego znaczenia, w odniesieniu do mojego wpisu: "Po zdjęciu termostatu z rurki wymiennika ciepła i odsunięciu na bok od źródła ciepła, nadal w trybie pracy C.O.występuje samoczynne wyłączenie palnika i zaświecenie czerwonej diody."
    Teraz wiem, że ma znaczenie i jak coś sprawdzam to powinienem skontrolować wszystkie opcje.
    Tymczasem ja w zamyśle chciałem zasygnalizować,że sprawdzałem(tylko w trybie c.o.) czy ogranicznik 102 nie poddany temperaturze wymiennika (bo może przytkany przepływ i przekracza 102 stopnie Celsjusza) ma jakikolwiek wpływ na wyłączenie palnika i zapalenie diody.

    Nie przyszło mi do głowy podgrzać zdjęty ogranicznik102 np. ostrożnie zapalniczką aby sprawdzić czy wyłącza palnik.
    Wszystko powierzchownie i pobieżnie, jak to przy pierwszym podejściu bez instrukcji serwisowej.


    Aktualnie przeglądam instrukcję Ariston T2 żeby wiedzieć o co pytać
    Po niedzieli pożyczę odpowiedni czuły miernik elektryczny i posprawdzam co zalecaliście.
    Dziekuję.
  • Pomocny post
    Poziom 21  
    Bo takie jest życie, Kol. trzeba sobie pomagać!
    Pyt. "Czy ogranicznik 102 wybija na c.o. czy na cwu - tj istotne?"
    Akurat ogranicznik (termostat 102°C) tu jest dobry i ma on wpływ na wyłączenie się palnika i zapalenie diody.
    I to właśnie gwarantuje Ci bezpieczeństwo aby woda się nie zagotowała.
    Natomiast sugerujesz, że może jest przytkany przepływ i przekracza 102°C.
    Właśnie o tym też wcześniej myślałem.
    Czasem konstruktorzy umieszczają za turbiną pompy wody dodatkową siatkę metalową filtru.
    Siatka zabita nieczystościami zmniejsza przepływ a w konsekwencji następuje niepotrzebny wzrost temperatury w układzie nagrzewnicy i powyżej 102 °C może wystąpić samoczynne wyłączenie palnika oraz zaświecenie się czerwonej diody."
    Znajdź ten filtr. Trzeba rozkręcić pompę po str. turbiny.
    Sprawdź też tę sondę c.o. ozn. 17 na rys. 2.12 lub ozn. A06 na rys. 2.11
    Życzę powodzenia i nie poddawaj się tylko, aby bezpiecznie!
    Ps.
    Atak ogólnie, to o co pyta kol. to wyjaśniam.
  • Poziom 20  
    Kocioł od 2007 roku był tylko co rok sprawdzany na szczelność gazową i kominiarz. Więc zamierzam sprawdzić i przeczyścić co podpowiadacie. Kocioł nie mój osobisty więc grzebać w elektronice sterowania nie chce mi się, bo odpowiedzialność i za dużo wyciągania i wkładania no i te duperele trzeba tu na wsi zmawiać kurierem. Poza tym,brak najwaznieszego, schematu a holmsowanie w mikrodruku to już nie na moje oczy i cierpliwość.

    Ale jak na moje doświadczenie z telewizorami,wzmacniaczami,komputerami,jak elektronika wariuje i objawy są jakby wszędzie i nigdzie,w dodatku w jakiejś korelacji z temperaturą i czasem nagrzewania to na bank zaczyna sie od układu zasilania. Nawet twierdzi się w branży,że zasilacze są tak obliczane aby nawaliło coś w układzie prostowania i wygładzania tętnień. Najczęściej są to kondensatory elektrolityczne pozbawione odpowiedniego chłodzenia i "zapasu bezpieczeństwa cieplnego" albo tak ustawione aby się od czegoś ogrzewały. Ostatecznie przy okazji "końcowego" zwarcia,może paść jakiś zener czy mostek prostowniczy.
    W dodatku,raz na 2 tygodnie,przepala się tu jakaś chińska żarówka żarowa wyłączając(zwarciowo czyli bez selektywności) wszystkie wyłączniki nadprądowe w tym ciągu zasilającym aż do licznika. Dla tego pytałem o zasilanie elektroniki kotła przez listwę antyzakłóceniową.
    Żarówki żarowe bo emeryci czują się lepiej kiedy z tych typowo 200do400W w żyrandolu opromieniuje ich w 90% ciepłą podczerwienią.
    Ostatecznie,jak nic,wybulę serwisowi za nową płytę i starzyki będą mieli prawie nowy piec a ja spokojną głowę na kilka lat.Lepiej by było aby to jednak... jakiś czujnik.

    Ale jeszcze jakieś pytania będą.
    Dziekuję.
  • Poziom 14  
    Czy Pan ma jakiekolwiek uprawienia żeby rozbierać, sprawdzać a następnie ponownie uruchomić to urządzenie? Po stylu postów wydaje mi się że wyłącznie chałupnicze doświadczenie w naprawie RTV. Ten kocioł byłby już naprawiony tydzień temu przez serwis.
  • Specjalista - systemy grzewcze
    Serwis serwis i koniec. Bez doświadczenia piszemy o czerwonej diodzie ktora wg mnie i tego co piszesz oznacza brak zapłonu a nie temperaturę. Szukasz nie tam gdzie trzeba.
  • Poziom 21  
    Aby były dalsze postępy, to pytania są! Tylko co z tego jak niema na nie Twojej odpowiedzi w działaniu, a brniesz dalej w "gąszcz".
    Wyżej pisałem przykładowo, czy to zrobiłeś i z jakim skutkiem?:
    =
    "Jeśli dawno była konserwacja pieca to należy (jonizującą) elektrodę zdemontować i wyczyści drut papierem ściernym do połysku metalicznego!
    Jt. b. ważne żeby był połysk metaliczny drutu!
    Białą izolacje porcelanową czyścimy benzyną i nie może ona być zarysowana papierem ściernym !!!
    Z 2 elektrodami iskrownika postępujemy podobnie .
    Uwaga:
    - Nie pomyl przewodów do tych elektrod przy montażu!
    - Też nie należy wyginać tych elektrod, jak niektórzy sugerują na forum - bo pęknie porcelana lub drut."
    =
    "Wniosek:
    Jeżeli masz jakiekolwiek wątpliwości co do elektrod, a nie umiesz ich poprawnie zregenerować, to najlepiej kup kpl. nowych. Tj. podstawa ewentualnej dalszej naprawy."
    Powtórzę, powyższe czynności to podstawa tej naprawy (lub jej dalszej naprawy) i winny być wykonane starannie!
  • Poziom 20  
    Dziękuje wszystkim za zainteresowanie.
    Przejrzałem kilkanaście tematów ze stale działającym iskrownikiem,czerwoną diodą i pulsowaniem mocy.
    Z porad wynika,moim zdaniem,że sprawdzenie wszystkich możliwości zajęłoby sporo czasu,nawet serwisantowi wyspecjalizowanemu w tym typie kotła.
    Dla tego rezygnuję z osobistej zabawy.
    W sobotę,z prawnukami,na rocznicę do dziadków,przyjedzie siostra ze szwagrem, mgr.inż po elektronice i w serwisie gazowych pieców od 25lat. Niech działa.
    Nawet nie chciał słyszeć o przeglądaniu postów z elektrody dot. awarii zasilaczy w płytach sterujących, itp.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic1098279.html
    https://howtomendit.com/answers.php?id=82889
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/viewtopic.php?p=6609817#6609817
    Twierdzi,że jak dobrze pójdzie,temat do ogarnięcia w godzinę.
    Jak coś się po naprawie od niego dowiem to wrzucę co to na prawdę było.
    Dziękuję.
  • Poziom 20  
    Bogosławieni leniwi.
    W końcu nic nie sprawdzałem i nie testowałem z tutejszych porad.Ale dziękuje za szczere intencje i [POMÓGŁ] kliknąłem komu trzeba.

    Szwagier wymienił dziadkom płytę w 10 minut.
    Stwierdził,że nic nie trzeba czyścić bo widocznie monter przy wymianie wymiennika ciepła na nowy zrobił co trzeba.
    Na wzmiankę o błyszczącej elektrodzie jonizacji wymownie popukał się w głowę.
    Oznaczenie na wyjętej płycie to; CMP-BT-TEC HS, 060102901323
    Nie chciał ani grosza bo stwierdził,że go nic kosztowało.Przezornie nie dopytywałem co i jak bo podejrzewam,że za całość wybuliła siostra:)
    Nawet zaofiarował się,że zawiezie do punktu zbiórki elektroniki bo systematycznie zostawia tam swoje rupiecie.
    Oznaczenie na wyjętej płycie to; CMP-BT-TEC HS, 060102901323
    Ale powiedziałem,żeby zostawił bo się chcę pobawić,pomierzyć i spróbować dojść co to mogło być i zostawił.

    Na forach serwisowych angielsko-języcznych i rosyjsko-języcznych i naszych panują takie same porady.Nic nie znalazłem.
    Firma chyba programowo nie zatrudnia ludzi po elektronice i w dodatku szkoli tak samo wszędzie,aby samym serwisantom nie przyszłodo głowy grzebać w elektronice sterujacej kotłami.
    Namawiają do podobnych czynności,które mają sens techniczny ale moim zdaniem nie prowadzą do rozwiązania tego konkretnego problemu z ciągłym zapłonem,pulsowaniem płomienia i niestabilnością nastawień temperatury CO i CWU.
    Jest schemat elektroniczny płyty,do pozyskania u Rosjan na forum dla serwisantów.Ale UWAGA! trzeba zdać po rosyjsku internetowy test na elektronika aby uzyskać dostęp do darmowego download schematów.
    Porównująć większość schematów sterowania kotłami tej firmy,dla ogarniętego elektronika to lekko modyfikowane klony tego samego wzoru płyty.
    Układ kontroli zapłonu płomienia wszędzie taki sam,na takich samych elementach ewentualnie trochę inaczej rozstawionych.


    Na pierwszy rzut oka,podejrzanie wygląda ustawienie trzech elektrolitów blisko elementów gorących układu zasilania i dosłownie "przyklejony" największą powieszchnią,do obudowy transformatora kondensator(z wyglądu)przeciwzakłóceniowy,pewnie MKP X2. Oznaczenia pewnie są od strony transformatora.Moim zdaniem wszystkie te kondensatory dla trwałości powinny być lutowane po przeciwnej(spodniej) stronie płyty aby nie grzały się od pozostałych elementów.

    Jedyne co mogę powiedzieć z własnego pomiaru to,że na pierwszym elektrolicie przy 1000uF/50V przy napięciu 18V pulsacja wynosiła 4V. Przy takiej huśtawce,w elektronice wszystko jest możliwe i nic nie powinno działać, jak powinno.
    Na dalsze szukanie nie mam teraz czasu.
    Na początek chcę pomierzyć wszystkie elektrolity i 4 kondensatory polipropylenowe w układzie kontroli zapłonu.Ale to gdzieś za miesiąc,dwa.Najpewniej urlopie.Jak coś znajdę to tu się nie pochwalę w szczegółach.
    Jest to zabronione ze względów bezpieczeństwa porad i obsługi.
    Moim zdaniem słusznie.Zacznie się od serwisantów a skończy na chytrych,skąpych szewcach i gimnazjalistach z zacięciem.
  • Poziom 21  
    Zobowiązuje się do riposty.
    Na odległość b. trudno się naprawia, pewno i z czasem i by się do tego też doszło.
    Zawsze najpierw wyklucza się po kolei róże warianty, aż końcu dopiero zostaje (koszt), czyli płyta.
    Taki też i był zamysł zapewne wielu.
    Trudno to odpowiedzialnie sugerować Kol. na samym początku poszukiwania usterki. Kol. gdyby miał płytę do dyspozycji to tego tematu też by nie było.
    Przy całym szacunku dla Szwagra, ale widocznie nie jest prawdziwym elektronikiem i nie wie, o czym mówi, bo gdy elektroda jest mocno utleniona to nie popłynie prąd jonizacji, ale On o tym nie musi widać wiedzieć. Dlatego co 2 lata trzeba robić to co napisałem.
    "A pukać się mu nikt nie zabroni."
    Jerzy Cieślański napisał:
    Na wzmiankę o błyszczącej elektrodzie jonizacji wymownie popukał się w głowę.

    ROWE napisał:
    Jeśli dawno była konserwacja pieca to należy elektrodę zdemontować i wyczyści drut papierem ściernym do połysku metalicznego!
    Jt. b. ważne żeby był połysk metaliczny drutu!

    Pewnie nigdy tego nie robił, o czym pisałem, bo i po co, skoro jak jest problem to wymienia ją na nową, bo i tak ma nieograniczony dostęp do części, to przecież klient ma zawsze kasę.
    Elektroda zregenerowana w ten sposób jest prawie równa nowej i długo posłuży do najbliższej konserwacji!
    Prawie każdą naprawę, konserwacje pieca przeważnie zaczynam miedzy innymi od elektrod.

    A kol. @Jerzy Cieślański dziękuję, za to, że trwał do końca i że zechciał się podzielić tym, co się nauczył.
  • Poziom 20  
    Cytat; Powiadomienie elektrody;Niestety przekazałeś już 3 pomógł w tym temacie temu użytkownikowi [Podaruj punkty!]

    Dziękuje za odpowiedź. Lubię się uczyć przez całe życie. Chociaż wiem,że "ogarnięcie" wszystkich tematów naprawczych gospodarstwa domowego,dla pojedynczego,samodzielnego "serwisanta" (nie kierownika jakiejś spółdzielni usług wielobranżowych) jest ekonomicznie nie opłacalne,bo nie zwrócą się koszty szkoleń,urządzeń pomiarowych i diagnozujących,specjalistycznych narzędzi,zapasu podręcznych części zamiennych,itd.


    1.Czy końcówka elektrody jonizującej jest wykonana jako jednorodny drut z materiału,(metalu szlachetnego) który nie ulega w krótkim czasie (cyklicznej pracy: rozżarzenia do czerwoności i stygnięciu) tj,np. utlenieniu,zapieczeniu pyłem itd, pokryciu nalotem uniemożliwiającym prawidłowe działanie elektronicznego układu kontroli pracy płomień-zapalarka?
    2.Czy końcówka elektrod jonizującej nie jest raczej wykonana z materiału cienko-platerowanego,lub pokryta cienką warstewka "szlachetną", która po nieumiejętnym szlifowaniu do połysku będzie nadawała się do śmietnika, czytaj "kup nową"?
    3.Jeśli tak to jaka gramatura (numer rodzaju)papieru ściernego będzie bezpieczna dla szlifowania tej końcówki?

    Dla tego też pytałem z ciekawości, w post'cie#5:
    Czy ta elektroda jonizacyjna ma być ustawiona w jakiś szczególny sposób względem wysokości i koloru płomienia lub względem pozostałych elektrod?
    (W znaczeniu:
    1.kolor płomienia-strefa temperatury płomienia,stąd wynikowe nagrzanie elektrody jonizującej i zmiana parametrów przewodzenia prądu elektrycznego rzędu µA,zarówno przez rozgrzaną końcówke elektrody jak i strefę temperatury zjonizowanych do stanu przewodzenia elektrycznego -gazów w płomieniu)
    2.odległość od innych części metalowych palnika i elektrod zapłonowych i zwiazanych z tym parametrów przewodzenia w strefie zjonizowanych gazów płomienia i bliskiego otoczenia płomienia.

    Czy to może mieć wpływ na wartość sterującą tego µ-prądu?

    Przez przezroczystą izolację przewodu elektrody jonizacyjnej widać, że na kilka centymetrów poniżej białego izolatora ceramicznego miedziana żyła jest przegrzana.
    (1.w znaczeniu: -przegrzana miedź zmienia parametry przewodzenia prądu elektrycznego)
    Czy to ma znaczenie dla tego µ-prądu sterującego jakimś układem na płycie głównej?

    Czy sama elektroda jonizacyjna wraz z przewodem musi mieć jakąś określoną rezystancję/impedancję dla tych µA?
    (2.w znaczeniu; -wartości elektrycznych do pomierzenia w celu oceny jakości elektrody jonizacyjnej)

    ...koniec cytatu

    Ps.
    No... na szwagra złego słowa nie powiem,(bo sam naprawił,mnie to nic nie kosztowało...nawet jakby coś... to nie wypada.A nuż będzie jeszcze potrzebny?

    Mogę tylko osobiście się przyznać,że jako mgr.inż.technologi drewna z1986r. wiele,rzeczy już zapomniałem z tego czego wówczas nauczali w zakresie energetyki,elektroniki,techniki cieplnej i automatyzacji systemów sterowania w przemyśle drzewnym na SGGW-AR:)
  • Poziom 21  
    Odpowiedz dla @Jerzy Ciesielski:
    Ad 1 i 2. Jt. stop metalu nierdzewnego odpornego częściowo na to środowisko, nie jest pokryty specjalną warstwą
    Ad 3. Tak by był osiągnięty cel. Mowa jt. tylko o czyszczeniu.
    Tak minimalnie pomniejszona grubość drutu nie ma znaczenia, ale bez przesady przecież nie można szlifować go na szlifierce, bo to się mija z celem.
    -- W ą t e k _ u s t a w i e n i a e l e k t r o d:
    Ad 1 i 2. Winy być tak ustawione jak wynika to z konstrukcji fabrycznego mocowania do palnika. (Czyli tak jak zaprojektował to konstruktor urządzenia i trzeba mu tu oddać szacunek, bo to gwarantuje Twoje bezpieczeństwo użytkowania w tym wypadku pieca!)

    -- W ą t e k _ p r ą d u (można było dokładnie podpytać u źródła - serwisanta, elektronika):
    Ad 1. Żyła, czyli specjalna linka miedziana pokrywa się powierzchniowo samoistnie tlenkami miedzi, tj. normalne i nie winno niczemu przeszkadzać, bo i tak pod powierzchnią tlenków jest "czysta żywa miedz" (w przeciwieństwie do elektrod jest odwrotnie gdyż płomień palnika muska drut powierzchniowo!)
    Ad 2. Warunek, że styk elektryczny w całym obwodzie elektrody, przewodu i pkt. lutowniczego na płycie jest dobry, czyli wynikać z prawa Ω.

    Apropo, nie jesteśmy w aptece, ale wszelkie istotne, znaczne odstępstwa od tych, które to konstruktor zaprojektował dla poszczególnych części i urządzeń mają wpływ na parametry techniczne.