Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Osprzęt kablowy
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zmiana kotła grzewczego kospel na lepszy model i 6 razy wyższe rachunki

27 Lut 2019 00:17 2319 71
  • Poziom 3  
    Witam mam problem z rachunkami.
    zakupiłam i zamontowałam nowy kocioł grzewczy ekco.ln3 6/12/24kw i odkąd mam go zamontowany i odpalony na 40°C (temperatura wylotu wody do obiegu) , wcale nie 24h na dobę, choć i takie dni były. Pobór prądu jest wręcz powalający. Z rachunków rzędu 500zl max! Na dwa miesiące zrobiło się 3 tyś. dostałam rachunek za prąd wysokości 2789 zł za 2 miesiące, wg licznika, nowego licznika Gdzie wcześniej przy starym piecu kospel epco, ustawionym na 65 stopni Celsjusza (czyli było w cholerę ciepłej) miałam rachunki rzędu 450zl na dwa miesiące. Mozecie mi to jakoś wyjaśnić? Jestem załamana Przecież to nowszy piec, droższy i kilka modeli wyżej a bierze takie pokłady energii że mi lepiej kupić bilet na Teneryfę niż opłacić ogrzewanie za ten okres. Prosze o pilny kontakt może być nawet telefoniczny 730373188. Kamila choma
    Dodam że mam mieszkanie 91m2, nowa instalację elektryczną i wodną, była nowa nawet na starym piecu. Kaloryfery się nie zmieniły, taryfa prądu również nie. Wstawione mam za to nowe plastikowe 3 szybowe okna zamiast starych drewnianych przez które hulał wiatr, a mimo to miałam i ciepło i tanio. Powinno być ciepłej i taniej jak na starym piecu. Jest zimno i niebotycznie drogo.
    Proszę o jakąś pomoc, co tu ustawić? Jak go pozmieniać?
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 31  
    450zł/2 miesiące to wręcz nierealne przy ogrzewaniu 90m² energią elektryczną. Czy czasem poprzednie rachunki nie były prognozą, a obecny fizycznym odczytem? Kocioł grzeje wyłącznie CO czy CWU również? Sprawdź proszę dokładnie poprzednie rachunki i obecny jak to jest z tym odczytem. Mieszkanie ocieplone? Jak położone względem innych lokali i ścian szczytowych, która kondygnacja?
  • Poziom 31  
    Rachunki które były płacone do tej pory nie muszą mieć żadnego przełożenia na realne zużycie energii. Zwykle są one szacowane według zużycia za ten sam okres w poprzednim roku. Teraz są wyższe bo przyszło wyrównanie.
    450zł na 2 miesiące za ogrzewanie elektryczne ok 100m, jest możliwe przy bardzo dobrze izolowanym lokum - coś na kształt pasywnego budynku.
    Dla porównania liczyłem kiedyś zapotrzebowanie na energię w budynku z 1989r w którym jedynie okna są nowe, to wyszło ok 80 - 100kWh dziennie przy niewielkich mrozach w okolicy -5st. Przekłada się to na 1200 - 1500zł miesięcznie w taryfie dziennej.
  • Poziom 3  
    Rachunki są zawsze płacone wg liczników. Co dwa miesiące podaje odczyt i na jego podstawie są robione faktury. Nie mam absolutnie żadnych niedopłat za poprzednie miesiące. I tak w domu nie mam gazu, rachunki latem były rzędy 170-200zl. Zimą od 450-600zl. Nigdy nie było to więcej jak 600zl. Jest to ponad 100letna kamienica, ocieplona, okna mam na słońce. Tak że cały dzień ostro świeci mi do mieszkania co też podwyższa temperature wewnątrz. A mieszkanie nie jest wcale rogowe. Jest to 3 cie piętro i nad sobą mam strych który jest przemieniony w mieszkanie.
    Dziś rozmawiałam z producentem pieca kospel i również dał mi do zrozumienia, że ludzie płacą za ogrzewanie elektryczne po tysiąc zł miesięcznie. Jest to dla mnie totalnie nierealna suma, bo poważnie nigdy się z takimi rachunkami nie spotkałam. Nigdzie.

    Dodano po 3 [minuty]:

    Dodam że piec kospel grzeje wyłącznie wodę do kaloryferów, wodę do kąpieli grzeje bojler 80litrow.
  • Poziom 23  
    Kolego tylko cały czas operujesz jednostką ZŁ a może trzeba też popatrzeć i przedstawić różnicę w jednostce kW i kWh. Może dostałeś FV po nowych cenach energii, tych refundowanych przez Państwo i nie koniecznie tanich :)
  • Poziom 31  
    Proszę zamieścić skan/zdjęcie poprzedniego i obecnego rachunku zasłaniając dane osobowe i teleadresowe. Może doliczono jakąś karę umowną. Piec elektryczny jaki by nie był ma sprawność 100%. Jeżeli nowy piec zużył kilkakrotnie więcej energii elektrycznej to została ona zamieniona w całości w ciepło i w mieszkaniu byłyby tropiki. Może się zbiegło w czasie uszkodzenie jakiegoś innego urządzenia elektrycznego i wymiana kotła nie ma tu nic do rzeczy.
  • Poziom 20  
    Podobny problem ze wzrostem poboru energii elektrycznej.
    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic2024294.html

    Stara kamienica.
    A czy instalacja elektryczna jest nowa i odpowiednio zaprojektowana (wydajna) pod zapotrzebowanie mocy kotła, czyli max.24kW?
    Przy takiej mocy to na pewno zasilanie 3-fazowe 230V~ lub 400V~
    Licznik 2÷3taryfowy?

    Przy takiej mocy 24kW to 8kW na jedną fazę, czyli coś koło 35A dla grzałek na 230V~ lub 20A dla grzałek 400V~
    A,zapomniałem o √3 jeśli chodzi o dokładne obliczenia.
    Dokładniej to obliczy fachowiec elektryk i napewno było podane w instrukcji montażowej kotła.
    Przewody zasilające powinny mieć odpowiednio duże przekroje do takich natężeń prądu.


    Teoretycznie:
    Bo od takich rzeczy sa uprawnieni elektrycy.
    I oni odpowiadają za bezpieczeństwo instalacji elektrycznych.

    W starej instalacji elektrycznej,"zbyt słabej",ze zbyt cienkimi przewodami,na wspólczesne zwiększone pobory mocy elektrycznej,łatwo o ich przegrzanie i zwęglenie izolacji pomiędzy przewodami zasilającymi.
    Węgiel przewodzi prąd elektryczny ale ma dużo wiekszą oporność w stosunku do miedzi czy aluminium,więc zaczyna się wydzielać dużo ciepła przy zwiększonym poborze mocy elektrycznej,do nawet kilkunastu kW,
    UWAGA! (możliwy pożar jeśli przewody zasilające są na podłożu palnym).

    Z czasem pomiędzy przewodami może wystąpić nawet łuk elektryczny,ale bez zadziałania wyłączników nadprądowych,więc nadal nie mamy pojęcia o awarii i zagrożeniu, a tylko licznik nabija kilowatogodziny jak oszalały.


    1.To może być więc,zwęglenie izolacji przewodu wielożyłowego zasilającego kocioł. Zwęglona izolacja przewodzi prąd, działa jak grzałka i pobiera energię elektryczną, która nie ogrzewa wody tylko powietrze i ewentualnie mur jeśli dzieje się to pod tynkiem .
    Takie przewodząco-grzejące miejsce(z czasem strefa)zwęglenia może przesuwać się wzdłuż przewodu i jednocześnie wydłużać, pobierając coraz więcej energii elektrycznej.
    Najczęściej zjawisko przegrzania i zwęglenia izolacji zaczyna się w miejscu słabego styku,poluzowanych zacisków przewodów zasilających,lub zacisków nie odpowiednich dla dużego poboru energii elektrycznej.Nie musi być to przy kotle, może być w miejscach innych połączeń zaciskowych,śrubowych lub"skręcanych drutem" na tej linii zasilającej odbiornik elektryczny dużej mocy.

    W takim wypadku,jest konieczny fachowy przegląd przez uprawnionego rzeczoznawcę-elektryka (nie zaprzyjaźnionego z wykonawcą) modernizacji instalacji, o ile taka była.

    2.Duża kamienica,duża instalacja,duże koszty, często dodatkowe i nie przewidziane.
    To z reguły powoduje konflikt wykonawcy ze zleceniodawcą przy zapłacie za wykonaną robotę.

    Zdażają się opowieści, że oszukany elektryk potrafi tak podłączyć instalację aby w sposób niewidoczny dla laika pobierała ona dodatkową,(traconą)moc,której suma wielokrotnie przekroczy na liczniku tę, którą "urwał" klient przy zapłacie. Albo przyłożył magnes (jakiś taki):) aby po odjęciu go, licznik szybciej się kręcił niż pobierał prąd i karał klienta.Ale to tylko legendy.

    Jestem jednak tylko technologiem drewna więc stanowczo doradzam konsultacje rzeczoznawców od instalacji elektrycznych.

    EDIT
    Dopiero teraz zauważyłem,że jest pani już w temacie tj. w dziale Elektryka początkujących, więc o wadliwych licznikach elektronicznych energii elektrycznej nie napiszę.
  • Poziom 3  
    duddy napisał:
    Kolego tylko cały czas operujesz jednostką ZŁ a może trzepa też popatrzeć i przedstawić różnicę w jednostce kW i kWh. Może dostałeś FV po nowych cenach energii, tych refundowanych przez Państwo i nie koniecznie tanich :)


    Dzwoniłam z zapytaniem o zmiany cen, niestety nie zostały one jeszcze wprowadzone.
  • Osprzęt kablowy
  • Poziom 31  
    Zobaczymy wreszcie te faktury? Bo póki co to zwykłe bicie piany. Nie ma fizycznej możliwości, żeby nowy kocioł niezależnie od ustawień zużył 6 razy więcej energii niż stary nie zmieniając radykalnie temperatury w pomieszczeniu.
  • Poziom 23  
    Jak wyżej...

    3.1.11. Nie wysyłaj wiadomości, które nic nie wnoszą do dyskusji. Wprowadzają w błąd, są niebezpieczne czy nie rozwiązują problemu użytkownika.
    mod - piracik
  • Poziom 16  
    stonka567 napisał:
    miałam rachunki rzędu 450zl na dwa miesiące


    Podejrzenie, że miała Pani uszkodzony licznik i nikt tego nie zauważył. Takie rachunki ma się przy normalnym użytkowaniu, przy 3-4 osobowej rodzinie, BEZ OGRZEWANIA.

    Nie ma cudów - jak koledzy pisali - kociołek elektryczny 24 kW to zabójstwo dla budżetu. Teraz dostała Pani rachunki zbliżone, realne, do zużycia prądu na cele bytowe+ogrzewanie...

    Sam jestem ciekaw, jak się sprawa wyjaśni...Pewnie się nie dowiemy...
  • Poziom 34  
    stonka567 napisał:
    zakupiłam i zamontowałam nowy kocioł grzewczy ekco.ln3 6/12/24kw

    A po co kocioł do c.o. o mocy maksymalnej 24kW??
    Przecież to jakaś porażka.

    stonka567 napisał:
    odkąd mam go zamontowany i odpalony na 40°C (temperatura wylotu wody do obiegu) , wcale nie 24h na dobę, choć i takie dni były. Pobór prądu jest wręcz powalający. Z rachunków rzędu 500zl max! Na dwa miesiące zrobiło się 3 tyś. dostałam rachunek za prąd wysokości 2789 zł za 2 miesiące, wg licznika, nowego licznika Gdzie wcześniej przy starym piecu kospel epco, ustawionym na 65 stopni Celsjusza (czyli było w cholerę ciepłej) miałam rachunki rzędu 450zl na dwa miesiące. Mozecie mi to jakoś wyjaśnić?

    Nie wiem jak pracuje Twój kocioł 24kW ale przy ustawionych 40 stopniach to może on taktuje jak szalony i nie ma należytego efektu.
    Ustaw wodę na 65 stopni i zobacz jak to wpłynie na zużycie energii.
    Pytanie o jakiej mocy był ten wcześniejszy kocioł.
    Na stronie Kospel znalazłem informację, że mają 2 modele tego kotła:
    a) EKCO.LN3-12/16/20/24
    czyli minimalna moc to 12kW, potem jest 16kW, 20kW i 24kW.
    b) EKCO.LN3-04/06/08
    czyli minimalna moc to 4kW potem mamy 6kW i 8kW.

    stonka567 napisał:
    Dodam że mam mieszkanie 91m2 [...]Nigdy nie było to więcej jak 600zl. Jest to ponad 100letna kamienica, ocieplona, okna mam na słońce. Tak że cały dzień ostro świeci mi do mieszkania co też podwyższa temperature wewnątrz. A mieszkanie nie jest wcale rogowe. Jest to 3 cie piętro i nad sobą mam strych który jest przemieniony w mieszkanie.

    Dla nieocieplonego mieszkania ja bym przyjął 100W/m2 co dałoby 9,1kW dla mrozów -20 i ok. 4,5kW w przeciętny dzień sezonu grzewczego.
    Jeśli masz budynek ocieplony i przyjmiemy zapotrzebowanie 70W/m2 to mamy 6370W, czyli 6,4kW na mrozy -20, czyli w przeciętny dzień sezony grzewczego wychodzi ok. 3,2kW, a Twój kocioł ma minimum 12kW, bo masz model 24kW.
    Do Twojego ocieplonego mieszkania pod kątem c.o. pasuje model EKCO.LN3-04/06/08, a to co masz teraz to jest potwór, którym możesz ogrzewać kilka mieszkań jak Twoje.

    Nie wiem kto Ci doradził tak mocny kocioł ale ktoś nabił Ciebie w butelkę i być może z tego powodu masz zwiększone zużycie energii + nałożyły się np. problemy po wymianie licznika na nowy elektroniczny itp.
  • Poziom 20  
    Jeżeli to jest EKCO.LN3-6/12/24, to moc max można ustawiać w menu konfiguracyjnym na wartości podane w oznaczeniu kotła. Myślicie że można to było odpalić na 24KW i 35A z każdej fazy? W mieszkaniu?
  • Poziom 31  
    kz61 napisał:
    Jeżeli to jest EKCO.LN3-6/12/24, to moc max można ustawiać w menu konfiguracyjnym na wartości podane w oznaczeniu kotła. Myślicie że można to było odpalić na 24KW i 35A z każdej fazy? W mieszkaniu?


    Rzeczywiscie dziwnie to wszystko wygląda. Cokolwiek by nie było gdzieś ta energia musiałaby się podziewać. Jak kocioł jest w mieszkaniu to byłyby tam tropiki. Jak w piwnicy to byłaby cieplejsza niż mieszkanie. A jak ucieka na zbyt cienkich kablach to kilka mieszkań miałoby darmowe ogrzewanie ścienne...

    Jak wyżej napisali koledzy, bez podania ile kWh zużywano wcześniej i obecnie nic się nie da ustalić. Być może wczesniej podawane zużycie było zaniżone i teraz dali jednorazowe wyrównanie? A może po prostu jest zepsuty licznik? Wtedy można zgłosić do energetyków ewentualnie poprosić elektryka o pomiar prądu pracujacego pieca i porównanie wyników ze wskazaniem licznika. Jak mu się nie będzie zgadzało uzyska sie twardą podstawę do żądania wymiany licznika. Takie rzeczy sie zdarzają, też mi padł nowy licznik. Na szczęście przestał liczyć pobór więc nie miałem wyższych rachunków i zszarganych nerwów :) Może ktoś podkrada prąd? Elektryk powinien szybko ustalić przyczynę, korespondencyjnie można co najwyżej gdybać.
  • Poziom 34  
    kz61 napisał:
    EKCO.LN3-6/12/24

    Ale wg producenta nie ma takiego kotła, bo jak pisałem w ofercie mają 12/16/20/24, czyli moc minimalna 12, a maksymalna 24kW

    kz61 napisał:
    Myślicie że można to było odpalić na 24KW i 35A z każdej fazy? W mieszkaniu?

    Nie chodzi o to co można odpalić w mieszkaniu na mocy 24kW ale chodzi o to, że ten kocioł o mocy 24kW do tego mieszkania to jedna wielka pomyłka.
    Model 24kW ma minimalnie 12kW, czyli jest to 2x więcej niż wynika to z moich teoretycznych obliczeń dla mrozu -20 i 4x więcej niż w przeciętny dzień zimowy.

    Ja mam porównanie ze swoim kotłem gazowym na mocy minimalnej ok. 9,5kW w ciągu pierwszych 10 sekund temperstura wody kotłowej przyrasta o ok. 10 stopni, dopiero potem temperatura spada o kilka stopni i zaczyna stopniowo narastać.
    Gdybym na kotle ustawił sobie 40 stopni to w takich warunkach palnik włączyłby się na kilka sekund, choć woda w układzie byłaby chłodna.

    Tak swoją drogą to trafiłem na starą instrukcję EPCO.L2 i zamiast obecnych 2 modeli EKCO.LN3 to do wyboru było aż 8 modeli EPCO i każdy z nich miał 3 stopnie mocy:
    a) 4kW ze skokową zmianą mocy 1,3-2,6-4kW
    b) 6kW ze zmianą mocy 2-4-6kW
    c) 8kW ze zmianą mocy 2,6-5,3-8kW
    d) 12kW ze zmianą mocy 4-8-12kW
    e) 15kW ze zmianą mocy 5-10-15kW
    f) 18kW ze zmianą mocy 6-12-18kW
    g) 21kW ze zmianą mocy 7-14-21kW
    h) 24kW ze zmianą mocy 8-16-24kW

    Jak widać z tego zestawienia EPCO pozwalały lepiej dopasować moc do naszych potrzeb, bo był większy wybór modeli o różnych mocach.
    Dodatkowo EPCO 24kW oferował minimalnie 8kW, więc był lepiej dopasowany do mieszkania autorki niż EKCO24kW, który ma minimalnie 12kW.
    Czyli pomimo tej samej mocy 24kW w obu kotłach to nowszy EKCO 24kW jest gorszy pod kątem dopasowania mocy.
    Jeśli autorka miała słabszy EPCO to różnice w dopasowaniu mocy są jeszcze większe i z tego powodu może wynikać problem z rachunkami, choć osobiście nie oczekiwałbym aż tak dużej różnicy, więc problem może powiązany jest z wymianą licznika na nowy elektroniczny.
  • Poziom 31  
    Jest jeszcze jedno wytłumaczenie tej sytuacji choć bardzo niecodzienne. Jednoczesne uszkodzenie niektórych grzałek starego kotła i układu pomiarowego. Licznik przestał liczyć na jednej lub dwóch fazach a w kotle uszkodziły się grzałki na fazach na których akurat był sprawny pomiar. Po wymianie kotła, znów pracują wszystkie grzałki. Tym sposobem ogrzewanie mogło być opomiarowane tylko częściowo - stąd niskie rachunki. W takim przypadku po wymianie licznika na sprawny, rachunki będą jeszcze wyższe.
  • Poziom 34  
    Skoro budynek jest ocieplony to można przyjąć np. 70W/m2, czyli 6,4kW, czyli w przeciętny dzień zimowy wyjdzie ok. 2,6kW.
    2,6kW * 24h = 62,4kWh/dobę * 30 dni = 1872kWh/mc + 170kWh na c.w.u. + 200kWh na RTV/AGD = 2242kWh.
    W taryfie G12 byłaby to kwota w pobliżu 1100zł/mc, czyli na 2 miesiące 2200zł.

    Faktura na 2700zł może być prawidłowa, a równie dobrze może oznaczać jakieś problemy z licznikiem, bo nie wiem, czy przewymiarowany kocioł, który często taktuje jest w stanie przy rozruchu tak podbijać impulsy na liczniku elektronicznym, aby w skali 2 miesięcy był to tak duży wzrost rachunków.
    Generalnie przez internet i tak nikt nie pomoże i nie rozwiąże autorce tego problemu.
    My możemy tylko snuć przypuszczenia i domysły.

    Rachunki rzędu 700zł za ogrzewanie elektryczne to dla mnie abstrakcja, ja przy mieszkaniu 100m2 w nieocieplonym budynku za ogrzewanie gazowe w styczniu płaciłem 650zł w taryfie W.3-12T.
    Fakt, że pokój szczytowy wiele zmienia i on w połączeniu z przewymiarowanym kotłem nabija rachunek ale z kotłem na energię elektrycznej to bym poszedł z torbami ;-)
  • Poziom 43  
    stonka567 napisał:
    zakupiłam i zamontowałam nowy kocioł grzewczy ekco.ln3 6/12/24kw

    Czemu, stary nie grzał czy jak?

    Dodano po 1 [minuty]:

    stonka567 napisał:
    nowego licznika

    Czemu zmieniłaś licznik, kto wpadł na taki pomysł?

    Dodano po 2 [minuty]:

    stonka567 napisał:
    Przecież to nowszy piec, droższy i kilka modeli wyżej a bierze takie pokłady energii

    Jak byś uważała na lekcjach to byś wiedziała że tu nie ma różnicy czy piec za 120zł czy 6000zł. Naprawdę nie ma różnicy żadnej.

    Także odpowiedz na powyższe 2 pytania, bo tam jest odpowiedź.
  • Poziom 31  
    Nie od dziś wiadomo, że ogrzewanie elektryczne jest jednym z droższych w eksploatacji. Sam dogrzewam elektrycznie ok 100m 30 letniego budynku nieodocieplonego według obecnych technologii. Aby nie być gołosłownym przedstawię zużycie energii gdzie dogrzewać prądem zacząłem od października 2018r. Kocioł ma moc 11kW, ale pracuje z mocą od 4 do 8kW. 11kW to zdecydowanie za dużo - no może przy mrozach których w tym sezonie grzewczym nie było.
    Zmiana kotła grzewczego kospel na lepszy model i 6 razy wyższe rachunki Zmiana kotła grzewczego kospel na lepszy model i 6 razy wyższe rachunki
    Jak widać zużycie średniomiesięczne z ok 150kWh skoczyło do:
    600 kWh za październik,
    600 kWh za listopad
    1050kWh za grudzień
    650 kWh za styczeń
    500 kWh za luty
    Podkreślam, że czasem grzał również kocioł na węgiel, więc realnie można dobić nawet do 2000kWh na miesiąc gdyby grzać samym prądem.

    Zamiast szukać dziury w całym lepiej policzyć przez ile lat to to ogrzewanie tak działało. Później zsumować to wszystko do kwoty niezapłaconych rachunków. Okaże się, że to spora suma. Pozostaje tylko cieszyć się z pół-darmowego ogrzewania za tamten okres.

    Moim zdaniem układ ze starym kotłem i licznikiem ze wszystkimi ich "wadami" był wygranym losem na loterii :)
  • Poziom 24  
    mipix napisał:
    Sam dogrzewam elektrycznie ok 100m 30 letniego budynku nieodocieplonego
    mipix napisał:
    Jak widać zużycie średniomiesięczne z ok 150kWh skoczyło do:
    600 kWh za październik,
    600 kWh za listopad
    1050kWh za grudzień
    650 kWh za styczeń
    500 kWh za luty
    Podkreślam, że czasem grzał również kocioł na węgiel, więc realnie można dobić nawet do 2000kWh na miesiąc gdyby grzać samym prądem.
    Kolego, wspaniale (1050kWh za grudzień ). Czyli około 900kWh na ogrzewanie . Czyli ,ogrzewanie takiego budynku prądem w najgorszych warunkach przez miesiąc, około 500 PLN. Mnie wychodzi drożej ogrzewanie węglem nie mówiąc o gazie. Pozdrawiam. Bez ogrzewania zużywam około 10 kWh na dobę.
  • Poziom 31  
    Koszt ogrzewania prądem zalezy od zdolności magazynowania energii. Jak jest zerowa zostaje całodobowa G11 z ceną 60 gr/kWh. Jak istnieje to mamy szeroki wybór taryf z grupy G12 które kosztują ok. 30 gr/kWh. Ale gdy dom ma małe zapotrzebowanie na ciepło to można dać duży bufor i wybrać G12as z ceną 20 gr/kWh (między 22 i 6). Problem w tym, że są tam limity i każdy kto wczesniej używał prądu do ogrzewania ma zablokowany dostęp do tej taryfy. Ale ta taryfa daje ogrzewanie tańsze od gazu, a czasami nawet węgla (marny kocioł, zła obsługa). Nawet gdyby zużycie w środku zimy wynosiło 2000 kWh/mc to mamy 400 zł miesieczny rachunak za ogrzewanie, 2-2.5 tys rocznie.
  • Poziom 34  
    anchilos napisał:
    Kolego, wspaniale (1050kWh za grudzień ). Czyli około 900kWh na ogrzewanie .

    A zapomniałeś, że podkreślił, że dogrzewał też kotłem na węgiel, więc gdyby grzał samym prądem to realnie szacował nawet 2000kWh/mc.
    Tego już nie uwzględniłeś, choć ten fragment sam zacytowałeś.

    Strumien swiadomosc... napisał:
    Czemu zmieniłaś licznik, kto wpadł na taki pomysł?

    Ja zakładam, że wygasła legalizacja i Zakład Energetyczny sam dba o jego wymianę co ok. 10 lat, więc użytkownik nie musi wpadać na takie pomysły, także nie doszukiwałbym się w tym ukrytych teorii spiskowych. Albo sam ZE miał podejrzenia, że licznik jest uszkodzony i źle mierzy to go wymienił wcześniej.

    Wracając do tematu. Chyba miałem wcześniej jakąś pomroczność, bo mieszałem kwoty miesięczne z kwotami za 2 miesiące ;-)
    stonka567 napisał:
    Na dwa miesiące zrobiło się 3 tyś. dostałam rachunek za prąd wysokości 2789 zł za 2 miesiące,

    2789zł /2 = 1394,50zł/mc
    Jak na ogrzewanie elektryczne dla mieszkania 91m2 to kwota nie szokuje i mieści się w normach.

    stonka567 napisał:
    I tak w domu nie mam gazu, rachunki latem były rzędy 170-200zl. Zimą od 450-600zl. Nigdy nie było to więcej jak 600zl. Jest to ponad 100letna kamienica, ocieplona, okna mam na słońce. Tak że cały dzień ostro świeci mi do mieszkania co też podwyższa temperature wewnątrz. A mieszkanie nie jest wcale rogowe. Jest to 3 cie piętro i nad sobą mam strych który jest przemieniony w mieszkanie.

    600zł /2 = 300zł/mc to jak na ogrzewanie mieszkania 91m2 za pomocą kotła elektrycznego i grzejników to jakaś wyjątkowo atrakcyjna stawka, wręcz fikcyjna.
    Jeśli uwzględnimy, że latem wychodziło 100zł/mc to na samo ogrzewanie z wyjściowych 300zł zostaje 200zł/mc.
    Ile kosztuje 1kWh. U mnie w taryfie G12as w nocy 22-6 jest to ok. 21 groszy brutto, czyli w takich warunkach 200zł starczy nam w zaokrągleniu na marne 1000kWh energii.
    Ale kocioł z grzejnikami pracuje również w dzień, gdy energia jest odpowiednio wyższa, w ciągu dnia energia jest po ok. 52 grosze brutto, czyli 200zł starczy nam na jedyne 388kWh energii.
    Inaczej mówiąc średnio wyjdzie więcej niż 388 ale mniej niż 1000kWh.

    Nawet jak uwzględnimy słońce, które nie świeci nonstop, że nie jest to szczytowe mieszkanie, tylko w środku, że jest to ponad 100 letni ocieplony budynek to trudno mi sobie wyobrazić, że zużycie energii na ogrzewanie powierzchni 91m2 nigdy nie przekroczyło 1000kWh na miesiąc.
    Przyjmując 1000kWh / 30 dni = 33,33kWh/dobę / 24h = 1,39kW. Oznacza to, że średnia moc nie przekroczyła nigdy 1,39kW.
    Z tego mamy ok. 3kW zapotrzebowania, czyli , co daje ok. 3kW , czyli 33W/m2. Jak dla mnie trochę mało jak na ponad 100 letni budynek nawet ocieplony.

    Podsumowując jak dla mnie stary licznik był wadliwy i zaniżał zużycie. Jak teraz przyszło prawdziwe zużycie to jest szok i niedowierzanie.
    Może przewymiarowany kocioł trochę zawyża rachunki ale to i tak nie będą kwoty o jakie Ci chodzi.

    stonka567 napisał:
    Dziś rozmawiałam z producentem pieca kospel i również dał mi do zrozumienia, że ludzie płacą za ogrzewanie elektryczne po tysiąc zł miesięcznie. Jest to dla mnie totalnie nierealna suma, bo poważnie nigdy się z takimi rachunkami nie spotkałam. Nigdzie.

    Jeśli ktoś nie ma elektrycznego ogrzewania to nie będzie miał rachunków po 1000zł/mc i nigdzie takich nie spotkasz ale w przypadku mieszkania 91m2 z c.o. z kotłem elektrycznym to 1000zł/mc jest jak najbardziej realne i normalne. Wtedy rachunek za 2 miesiące będzie na poziomie ok. 2000zł, a nie maksymalnie 600zł jak miałaś wcześniej.
    Nie wiemy jaką masz taryfę na energię elektryczną ale to i tak nie ma znaczenia, bo nie wygeneruje tak dużych różnic o jakich piszesz.

    Wszystko wskazuje, że wcześniej ogrzewałaś mieszkanie na koszt innych np. Zakładu Energetycznego, a teraz musisz płacić za realne zużycie, bo masz prawidłowo działający licznik.
    Rozumiem, że różnica w rachunkach szokuje ale dla mnie nie ma szans, aby w Twoim mieszkaniu 91m2 zapotrzebowanie na energię nigdy nie osiągnęło pułapu 1000kWh miesięcznie.

    Dodano po 9 [minuty]:

    gaz4 napisał:
    Ale gdy dom ma małe zapotrzebowanie na ciepło to można dać duży bufor i wybrać G12as z ceną 20 gr/kWh (między 22 i 6).
    gaz4 napisał:
    Koszt ogrzewania prądem zalezy od zdolności magazynowania energii. Jak jest zerowa zostaje całodobowa G11 z ceną 60 gr/kWh.

    autorka nie napisała tego wprost ale zakładam, że ma grzejniki + kocioł elektryczny, czyli typowe c.o.
    W takim układzie zdolność akumulacji można traktować jako zerową.
    Autorka ma mieszkanie, w ponad 100 letnim budynku, co prawda ocieplonym ale z jej opisu wynika, że koszty na samo ogrzewanie nie przekroczyły nigdy ok. 200zł/mc.
    To już jest dla mnie wystarczający argument, aby uważać, problem tkwił w starym uszkodzonym liczniku.
    Teraz jest nowy, sprawny licznik i jest szok, bo trzeba płacić za realne zużycie energii.
  • Poziom 43  
    Gdzie jesteś autorze ? Może nas oświecisz?
  • Poziom 31  
    BUCKS napisał:
    autorka nie napisała tego wprost ale zakładam, że ma grzejniki + kocioł elektryczny, czyli typowe c.o.
    W takim układzie zdolność akumulacji można traktować jako zerową.
    Autorka ma mieszkanie, w ponad 100 letnim budynku, co prawda ocieplonym ale z jej opisu wynika, że koszty na samo ogrzewanie nie przekroczyły nigdy ok. 200zł/mc.
    To już jest dla mnie wystarczający argument, aby uważać, problem tkwił w starym uszkodzonym liczniku.
    Teraz jest nowy, sprawny licznik i jest szok, bo trzeba płacić za realne zużycie energii.


    I to chyba prawidłowe rozwiazanie tej zagadki, poprzedni licznik był zepsuty. Nie wykluczyłbym całkowicie kosztu 200 zł/mc (temp. zewnętrzne w okolicy zera) do ogrzania 90m2 w ocieplonej kamienicy ale jest cała masa innych warunków. Używana wyłącznie II-ga taryfa, mieszkanie dokładnie w środku, wszyscy sąsiedzi lubią ciepło więc mamy zysk przez ściany... Jednak takie przypadki są rzadkie, zwłaszcza w dużych mieszkaniach.

    W wyniku ocieplenia starego domu trudno uzyskać poniżej 50 kWh/m2 rocznie co daje koszt ogrzewania 90 m2 od ok. 1500 zł (wyłącznie II-ga taryfa w G12) do 3000 zł (G11). W szczycie sezonu grzewczego (kilkunastostopniowe mrozy) byłoby to od ok. 500 zł/mc do ok. 1000 zł/mc. Jednak to wymaga naprawdę dużej staranności, a w kamienicach dochodzą sąsiedzi którzy mogą siedzieć w zimnym więc 1000 zł/mc gdy na zewnątrz jest w okolicy zera można uznać za normalną cenę. Jak jest taka możliwosć należy dodać bufor ciepła ew. tak zaprogramować sterownik by na maksa wykorzystał II-gą taryfę. Bez tego elektryczne ogrzewanie naprawde jest bardzo drogie.

    Dodano po 8 [minuty]:

    BUCKS napisał:
    autorka nie napisała tego wprost ale zakładam, że ma grzejniki + kocioł elektryczny, czyli typowe c.o.
    W takim układzie zdolność akumulacji można traktować jako zerową.
    Autorka ma mieszkanie, w ponad 100 letnim budynku, co prawda ocieplonym ale z jej opisu wynika, że koszty na samo ogrzewanie nie przekroczyły nigdy ok. 200zł/mc.
    To już jest dla mnie wystarczający argument, aby uważać, problem tkwił w starym uszkodzonym liczniku.
    Teraz jest nowy, sprawny licznik i jest szok, bo trzeba płacić za realne zużycie energii.


    I to chyba prawidłowe rozwiazanie tej zagadki, poprzedni licznik był zepsuty. Nie wykluczyłbym całkowicie kosztu 200 zł/mc (temp. zewnętrzne w okolicy zera) do ogrzania 90m2 w ocieplonej kamienicy ale jest cała masa innych warunków. Używana wyłącznie II-ga taryfa, mieszkanie dokładnie w środku, wszyscy sąsiedzi lubią ciepło więc mamy zysk przez ściany... Jednak takie przypadki są rzadkie, zwłaszcza w dużych mieszkaniach.

    W wyniku ocieplenia starego domu trudno uzyskać poniżej 50 kWh/m2 rocznie co daje koszt ogrzewania 90 m2 od ok. 1500 zł (wyłącznie II-ga taryfa w G12) do 3000 zł (G11). W szczycie sezonu grzewczego (kilkunastostopniowe mrozy) byłoby to od ok. 500 zł/mc do ok. 1000 zł/mc. Jednak to wymaga naprawdę dużej staranności, a w kamienicach dochodzą sąsiedzi którzy mogą siedzieć w zimnym więc 1000 zł/mc gdy na zewnątrz jest w okolicy zera można uznać za normalną cenę. Jak jest taka możliwosć należy dodać bufor ciepła ew. tak zaprogramować sterownik by na maksa wykorzystał II-gą taryfę. Bez tego elektryczne ogrzewanie naprawde jest bardzo drogie.
  • Poziom 3  
    Przepraszam za milczenie. Od taurona wciaz nie dostałam odpowiedzi. Zbieram obecnie dane i liczę co ile zuzywa Kwh. W poniedziałek wydrukuje stare faktury i wrzuce tutaj. Dalej uważam ze licznik nabija wiecej na przykladzie zwyklej zmywarki, moja nabija 2-3 jednkstki na 1 praniu, a to samo pranie i ta sama zmywarka u mamy nabija 1.
    Właśnie testuje ogrzewanie panelami cieplnymi, o stałej mocy, wiec rowniez bedzie wiadomo czy pobór prądu jest zgodny z urządzeniem.
  • Poziom 43  
    stonka567 napisał:
    Przepraszam za milczenie.


    Ale możesz odpowiedzieć na

    Strumien swiadomosci swia napisał:
    stonka567 napisał:


    zakupiłam i zamontowałam nowy kocioł grzewczy ekco.ln3 6/12/24kw



    Czemu, stary nie grzał czy jak? Dodano po 1 [minuty]:


    stonka567 napisał:


    nowego licznika



    Czemu zmieniłaś licznik, kto wpadł na taki pomysł?
  • Poziom 3  
    Zmieniłam piec na nową model ponieważ stary piec, który kupiłam już razem z mieszkaniem był zepsuty. Odpalić go można było tylko przy włączonych wszystkich kaloryferach na 5, oraz przy temperaturze minimalnej 55stopniach. Inaczej ustawiony po prostu gasł i przestawała chodzić pompa. Miałam te rachunki po 300zl miesięcznie i wydawało mi się, że są duże a ja też niepotrzebnie mam taką dużą ustawiona moc grzania, nowy piec miał brać mniej mocy, bo można ustawić na mniej stopni i że będzie mógł być włączony tylko w poszczególnych pokojach, a nie na cały dom. Chciałam też korzystać z termostatu a nie sama go włączać i wyłączać, kiedy jest za zimno lub za gorąco.
    Nowy licznik był wstawiony przez taurona, nikt mnie nie poinformował że będzie wymieniany, ani że jest w ogóle wymieniany. Wyszłam na klatkę schodową bo myślałam że wybiło mi korki, a okazało się że właśnie wymieniają mi licznik.
    Wszystko stało się mniej więcej w tym samym czasie. Więc nie umiem określić czy stary piec brał mało prądu, czy stary licznik brał mało prądu, czy może nowy pobiera tego prądu za dużo.
  • Poziom 23  
    stonka567 napisał:
    Odpalić go można było tylko przy włączonych wszystkich kaloryferach na 5

    A jakie to ma znaczenie co i ile masz otwarte do odpalania kotła :D

    stonka567 napisał:
    Miałam te rachunki po 300zl miesięcznie i wydawało mi się, że są duże a

    Nie one wcale nie były duże

    stonka567 napisał:
    nowy piec miał brać mniej mocy, bo można ustawić na mniej stopni i że będzie mógł być włączony tylko w poszczególnych pokojach,

    No widzisz jak Cie oszukali... W poszczególnych pokojach to możesz sobie pouchylać okna a nie regulować temperaturę tym piecem... To tak nie działa i nie nim się to reguluje tylko jak już termostatami na grzejnikach...

    stonka567 napisał:
    czy stary licznik brał mało prądu, czy może nowy pobiera tego prądu za dużo

    Licznik nie jest urządzeniem odbiorczym więc nic nie pobiera ! Za jego pomocą pobiera tylko operator z Twojego portfela
  • Poziom 34  
    stonka567 napisał:
    Zmieniłam piec na nową model ponieważ stary piec, który kupiłam już razem z mieszkaniem był zepsuty. Odpalić go można było tylko przy włączonych wszystkich kaloryferach na 5, oraz przy temperaturze minimalnej 55stopniach. Inaczej ustawiony po prostu gasł i przestawała chodzić pompa.

    Jak długo korzystałaś ze starego kotła zanim pojawiły się problemy i zapadła decyzja o jego wymianie?
    Jaką moc maksymalną miał stary kocioł?
    Jak pisałem EPCO miały 8 modeli z różnymi mocami.

    To co opisujesz dla mnie amatora to efekt kotła, który pokrył się osadem kamienia i należało go w pierwszej kolejności spróbować odkamienić. Dopiero jakby to nie pomogło to wymiana na nowy ale jak EKCO to dla Twojego mieszkania tylko model 8kW, a nie 24kW.
    Być może wywaliłaś stary sprawny kocioł, który po czyszczeniu działałby kolejne kilka lat.

    stonka567 napisał:
    Miałam te rachunki po 300zl miesięcznie i wydawało mi się, że są duże a ja też niepotrzebnie mam taką dużą ustawiona moc grzania,

    300zł/mc to było tanio.
    Za dużą moc, czyli jaką, jaką moc miał stary kocioł?

    stonka567 napisał:
    nowy piec miał brać mniej mocy, bo można ustawić na mniej stopni i że będzie mógł być włączony tylko w poszczególnych pokojach, a nie na cały dom.

    Mam wrażenie, że mylisz moc kotła z temperaturą wody kotłowej.
    Temperatura wody kotłowej w dużej mierze zależy od mocy (wielkości) grzejników, a moc kotła będzie decydowała o tym, czy kocioł będzie mógł grzać w trybie ciągłym, czy impulsowym.

    Grzejniki mają to do siebie, że one grzeją, gdy woda w obiegu jest ciepła, a aby woda była ciepła to kocioł musi tę wodę podgrzewać.
    Jeśli moc kotła będzie zbyt duża względem Twoich realnych potrzeb i mocy grzejników to kocioł będzie się włączał na krótkie okresy czasu, a potem będzie czekał, aż woda ostygnie, by znowu dać kolejną dawkę energii, co może skutkować niedostatecznym nagrzewaniem się grzejników i słabym komfortem cieplnym.
    W Twoim nowym kotle mocy nie da się obniżyć poniżej 12kW, więc pozostaje tylko podnoszenie temperatury wody kotłowej, aby wydłużyć pojedynczy cykl pracy kotła, aby w tym czasie grzejniki zdążyły się nagrzać.
    Ogólnie jak pisałem w poprzednich postach to nowy kocioł jest gorszy niż stary pod kątem mocy, więc była to zmiana na gorsze.

    stonka567 napisał:
    Chciałam też korzystać z termostatu a nie sama go włączać i wyłączać, kiedy jest za zimno lub za gorąco.

    Do tego nie trzeba było wymieniać kotła ale potrzebny był odpowiedni regulator pokojowy.
    Patrzyłem w necie to te kotły są w cenach 2800-3000zł, więc inaczej mówiąc 3000zł wyrzucone w błoto. Podziękuje temu kto Ci zaproponował taki kocioł na Twoje mieszkanie. Pól biedy, gdy to była darmowa rada, gorzej, gdy to instalator taki kocioł Ci wcisnął i za tę jego radę jeszcze trzeba było zapłacić. Teraz wymiana na model 8kW to spory wydatek.

    choć jeśli chodzi o moc to ja bym do Twojego mieszkania wybrał kocioł firmy Elterm np. EKW Major (AsZN), bo w ofercie mają kocioł 6kW.
    6000W/91m2 = 65,9W/m2, więc powinno być OK jak na ocieploną kamienicę dla mrozu -20.
    Skok mocy jest co 1/3, czyli kocioł mógłby pracować w trybie 2-4-6kW, czyli pod kątem mocy ten kocioł byłby lepiej dopasowany niż Kospel.
    Choć nie wiemy jakie masz grzejniki, bo może być tak, że maksymalna moc grzejników będzie jeszcze mniejsza niż owe 6kW.

    Ewentualnie jak byś chciała regulację pogodową to wtedy trzeba by kupić EKW Pułkownik (AsZN-W). Regulacja pogodowa daje to, że na podstawie czujnika temperatury zewnętrznej kocioł automatycznie podnosi lub obniża temperaturę wody kotłowej.
    Model 6kW pozwoliłby na w teorii ciągłą pracę przy temperaturach w pobliżu 0, bo ma niską moc minimalną, więc podniosłoby to komfort cieplny.