Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Drzewo pod linią średniego napięcia

01 Mar 2019 20:08 726 24
  • Poziom 16  
    Witam Proszę o radę w temacie wycięcia drzewa.
    Nabyłem nieruchomość do której przylega działka dzierżawiona od miasta. Przebiega nad nią linia średniego napięcia 15 kV.
    Obok lini ktoś kiedyś zasadził drzewo iglaste jakąś tuję która obecnie ma już wysokość ponad 5 m i za chwilę zbliży się niebezpiecznie do skrajnego przewodu lini.
    Wystąpiłem do starostwa o zgodę na wycięcie jednak Pani stwierdziła, że drzewo jeszcze nie dotyka do lini i nie wyda pozwolenia na wycinkę.
    Czy są jakieś regulacje prawne na które można się powołać aby można było wyciąć to drzewo?
  • Poziom 43  
    sampler napisał:
    ...
    Wystąpiłem do starostwa o zgodę na wycięcie jednak Pani stwierdziła, że drzewo jeszcze nie dotyka do lini i nie wyda pozwolenia na wycinkę.
    ...

    Odmowę masz na piśmie? Jeżeli tak to niech sobie rośnie aż zapali się. No chyba, że Tobie przeszkadza i to może być powód wycięcia.
  • Poziom 16  
    Drzewo mi przeszkadza. Jest to jedyne tak wysokie drzewo na działce. Nie dość że nie wgląda to jeszcze jest przy samej lini.
    Póki co nie mam jeszcze nic na piśmie. Informację otrzymałem podczas wizji lokalnej.
  • Poziom 38  
    Nie jestes stroną w tej sprawie , więc nie masz nic do powiedzenia w kwestii drzewa. A jaki argument za wycieciem ?

    Dodano po 2 [minuty]:

    sampler napisał:
    Drzewo mi przeszkadza.
    Właścicielowi działki widocznie nie. :D
  • Poziom 41  
    brofran napisał:
    Nie jestes stroną w tej sprawie
    Jeśli właściciel działki nie jest stroną w sprawie, to wyjaśnij nam , kto jest stroną w tej sprawie.

    Dodano po 2 [minuty]:

    Dodam, że założyciel tematu niezbyt dokładnie określił, gdzie jest to drzewo.
  • Poziom 29  
    Przecież sam autor napisał że nie jest właścicielem działki z drzewem tylko przyległej i chce je wyciąć bo mu ono przeszkadza :P
  • Poziom 43  
    Autor tematu nie napisał jasno na czyjej działce jest to drzewo. Jeżeli na jego to jest stroną w sprawie i ma dostać odpowiedź na piśmie. Jeżeli nie jest właścicielem działki na której jest to drzewo to nie jest stroną w sprawie i może tylko uprzejmie prosić właściciela działki (miasto) o usunięcie tego drzewa.
    drobok napisał:
    Przecież sam autor napisał że nie jest właścicielem działki z drzewem tylko przyległej i chce je wyciąć bo mu ono przeszkadza :P

    sampler napisał:
    ...
    Nabyłem nieruchomość do której przylega działka dzierżawiona od miasta. Przebiega nad nią linia średniego napięcia 15 kV.
    Obok lini ktoś kiedyś zasadził drzewo iglaste ...

    Z tego nie wynika jednoznacznie na czyjej działce jest to drzewo.
  • Poziom 16  
    Działkę na której rośnie drzewo i przebiega linia dzierżawię od miasta. Mam na to umowę i oczywiście opłaty.
    Miasto wydało już pozytywną decyzję na wycięcie ale ostateczną decyzje podejmuje starosta powiatu. Przybyła Pani urzędnik z Powiatu i stwierdziła że takiej decyzji nie wyda. Po prostu drzewo jeszcze nie dotyka do lini.
    Z tego co czytałem są normy mówiące od odległości drzew od linii. Czy można się tym podeprzeć?
    Mimo, że jestem tylko jedną ze stron to akurat ja składam wniosek o wycinkę wraz z uzasadnieniem.
  • Poziom 43  
    sampler napisał:
    ...
    Miasto wydało już pozytywną decyzję na wycięcie ale ostateczną decyzje podejmuje starosta powiatu...

    Miasto wydało jako właściciel działki tylko opinię na wniosek użytkownika działki a nie decyzję.
  • Poziom 28  
    Powiem ci tak zacząłeś od du... strony i poszedłeś nie tam gdzie trzeba. Trzeba było tylko zgłosić problem do właściciela linii energetycznej i go powiadomić o zaistniałym niebezpieczeństwie upieraj się o swoje obawy... Wytną sami nim się zorientujesz ich wewnętrzne prawo zabrania drzew/ek pod liniami.
  • Specjalista elektryk
    Krótki poradnik jak rozmawiać z urzędnikiem -> https://www.youtube.com/watch?v=Ummhmfwebxg

    A poważnie:
    sampler napisał:
    Pani stwierdziła, że drzewo jeszcze nie dotyka do lini i nie wyda pozwolenia na wycinkę.
    Pani urzędniczka nie wie, że drzewo nigdy nie dotknie linii SN, bo mu wyładowania łukowe prądu doziemnego przypalają pędy wierzchołkowe i boczne.
    Pani urzędniczka nie wie, że taka sytuacja powoduje zagrożenie dla zdrowia i życia, nie wie że jest możliwość porażenia prądem lub pożaru.
    Pani urzędniczka nie wie też jakie są straty materialne spowodowane kolizją drzewa z linią, nie wie ile kWh przepływa przez drzewo, nie wie że przewody linii często przegrywają tę kolizję i się zrywają, nie wie ile kosztuje naprawa oraz straty związane z przerwami w dostawie energii elektrycznej.
    sampler napisał:
    Przybyła Pani urzędnik z Powiatu i stwierdziła że takiej decyzji nie wyda. Po prostu drzewo jeszcze nie dotyka do lini.
    Zatem niech wyda na piśmie ! decyzję odmowną.
  • Poziom 16  
    Przyszła decyzja na piśmie. Drzewo nie kwalifikuje się do wycinki.
    Napisano, że drzewo usytuowane jest w odległości poziomej ok. 3 m od skrajnego przewodu linii napowietrznej.
    Wobec powyższego nie stwierdzono zagrożenia dla ludzi i mienia.

    Przysługuje mi prawo odwołania się do SKO od decyzji.

    I teraz tak. Planuję powołać się na normę PN-E-05100:, która określa pas ochronny gdzie nie można sadzić drzew i krzewów wysoko pnących w odległości minimum 3,6 m od skrajnego przewodu.
    Ponadto czubek korony jest poniżej dopuszczalnego wymiaru określonego w normie czyli 2,6 m w pionie od linii a uwzględniając przyrost 5-letni to 5,5 metra.
    Dyskutowaliśmy w tej sprawie z urzędnikiem i ta norma dla nich nie jest wyznacznikiem ponieważ jest to norma do projektowania i budowy a zatem dotyczy nowo budowanych linii w ich rozumieniu.

    Jest inna norma PN-EN 50341-1:2013-03 "Elektroenergetyczne linie napowietrzne prądu przemiennego powyżej 1 kV -- Część 1: Wymagania ogólne -- Specyfikacje wspólne" , w której też są jakieś wytyczne.
    Na co można się jeszcze powołać?
  • Moderator
    Ty się nie powołuj, tylko pogadaj z Zakładem Energetycznym. I naskarż na urzędniczkę. Tak jak pisano wyżej, wytną sami i poradzą sobie.

    PS. Energetyka ma swoje wytyczne, ostrzejsze niż parametry z norm. Oni nie mogą biegać z metrówką i czekać aż odległości dosięgną wartości skrajnych. Oni wiedzą, że czasem dmucha wiatr, a drzewa (a tym bardziej takie goowno jak tuja) wyginają się niesamowicie. A skutki mogą być opłakane. Szukaj sojuszników, nie bądź sam!
  • Poziom 43  
    retrofood napisał:
    A skutki mogą być opłakane. Szukaj sojuszników, nie bądź sam!
    A niech sobie szuka, jednak z dotychczasowych wypowiedzi odnoszę wrażenie, że autor tematu chce się pozbyć drzewa pod pretekstem kolizji z linią SN.
    retrofood napisał:
    Ty się nie powołuj, tylko pogadaj z Zakładem Energetycznym. I naskarż na urzędniczkę. Tak jak pisano wyżej, wytną sami i poradzą sobie
    Wytną albo nie wytną. Sam pomysł powiadomienia ZE jest dobry. Skarżyć na urzędniczkę nie trzeba, wystarczy dołączyć kopię decyzji do pisma.
  • Poziom 43  
    A czy taka tuja podlega ochronie (wiek, grubość)? U mnie na osiedlu jak tuje przerastają (często grubo ponad wspomniane przez autora tematu 5 m) to właściciele działki wycinają je bez chodzenia po urzędach i nasadzają (lub nie) nowe. Jeżeli autor tematu chciał (jak to często Polak) być bardziej papieski niż papież to ma teraz za swoje.
    PS.
    Ja jak chciałem rozbudować dom to zapytałem prywatnie urzędnika w wydziale budownictwa czy dostanę na tą rozbudowę tzw. warunki. Dowiedziałem się, że nie ma szans na moim osiedlu (tak wtedy było niestety) i jeżeli żyję dobrze z sąsiadami to wykonać to szybko i sprawnie w ciągu kilku dni. Jeżeli złożę wniosek który będzie załatwiony odmownie to będę już na "cenzurowanym" i już nie będę miał szansy na rozbudowę bez poważnych konsekwencji. Rozbudowę zrobiłem a po jej pełnym wykończeniu po ok. pół roku otrzymałem wezwanie do Urzędu Miasta celem... zmiany deklaracji powierzchni użytkowej wpływającej na wymiar podatku od nieruchomości (bo widać jak wyraziła się urzędniczka) i :spoko:
  • Moderator
    vodiczka napisał:
    Skarżyć na urzędniczkę nie trzeba, wystarczy dołączyć kopię decyzji do pisma.
    To jest właśnie naskarżenie. :D
  • Poziom 43  
    Skarżeniem byłoby napisanie do przełożonych urzędniczki, ZE to jej może (wężykiem Jasiu)
    Wątpliwość czy ZE raczy wyciąć, wyraziłem w oparciu o obserwację jak blisko rosną drzewa w pobliżu linii SN, niedaleko mojej działki. Linia przebiega przez teren Lasów Państwowych. Przesieka jest oczyszczana "pięć po dwunastej" a nie "za pięć dwunasta"
  • Poziom 42  
    Odnoszę wrażenie że drzewo nie rośnie na działce autora tylko obok. I w jakiś sposób przeszkadza. Więc trzeba paragraf znaleźć. Po co ? Żeby w myśl jego widzimisie kolejny kawałek zieleni zniszczyć?
  • Poziom 11  
    Ale po co drzewo scinać, skoro możliwa jest kolizja z linią to można drzewo przyciąć i nie będzie kolizji i urzędniczka nic nie powie. A ZE pewnie by zrobił to samo.
  • Poziom 28  
    serafindamian napisał:
    A ZE pewnie by zrobił to samo.


    ZE się nie cacka mają swoje normy pod liniami nie może być drzewka, 3m w prawo 3m w lewo... Krzaki i niskopienne to i owszem można.

    Sam brałem udział w tym jak gospodarz sobie posadził pod linią SN drzewka specjalnie przyjechały na zamówienie już większe około 3m po tygodniu wszystkie przekopane i nie było marudzenia że to moja działka...
  • Poziom 11  
    Wątpię że ZE kazał przekopac drzewka, raczej właściciel sam to zrobił po namyśle. W każdym bądź razie trzeba udać się do zarządcy lini SN. Oni przyjadą zobaczą i wtedy będzie wiadomo.
  • Poziom 28  
    Nie kazał ale nakazał bo przyszło pismo po 3 dniach z natychmiastowym usunięciem drzew albo kara i sami wytną na jego koszt.
  • Moderator
    serafindamian napisał:
    Wątpię że ZE kazał przekopac drzewka, raczej właściciel sam to zrobił po namyśle.
    Nie chce mi się teraz szukać ustawy, ale sadzenie drzew pod liniami elektrycznymi jest zabronione prawnie. Na pewno, gdyż kiedyś to analizowałem. Dlatego ZE bez wahania z tego prawa skorzysta.
  • Poziom 11  
    Zgadza się jest zabronione ale przyciąć można.
    Obowiązek obciąża właściciela urządzeń, o których mowa w art. 49 § 1 ustawy z 23.04.1964 r. Kodeks cywilny, chociaż nie jest on posiadaczem nieruchomości (nie ma tytułu prawnego do nieruchomości).
    Podstawą tego obowiązku jest fakt, że gałęzie drzew kolidują z urządzeniami przesyłowymi. A przecież ZE jest właścicielem.
  • Specjalista elektryk
    Obowiązek obciąża właściciela drzewa, ale skoro on tego nie robi, a sprawa sądowa trwa latami to operator sieci, w trosce o odbiorców energii, w zasadzie nie ma innego wyjścia jak samemu wyciąć.