Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
AM TechnologiesAM Technologies
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

APM - urządzenie wytwarzające prąd z powietrza za darmo?

08 Wrz 2005 18:37 64701 71
  • Poziom 27  
    Ostatnio na kanale IRC elektrody wszyscy próbują zrobić to urządzenie.
    Wytwarza ono prąd z fal elektromagnetycznych. Schemat jest banalnie prosty, a wyniki jakie można uzyskać z są zaskakujące. Wystarczy nam tylko kilka kondensatorków, diod, porządna antena (im większa tym lepsza) oraz dostęp do uziemienia.

    Jak widzicie schemat to prościzna, można urządzenie wykonać w kilka minut :D Ważne tylko, żeby antena była dostatecznie długa, może być to np przewód zawieszony na ścianie domu. Należy też zadbać o dobre uziemienie.
    Jeśli urządzenie nie wytwarza dostatecznie dużo prądu, można zamienić kondensatory na wyjściu na pikofaradowe (pamiętaj aby kondensatory były na wysokie napięcie). Dobrze jest też zastosować diody Shottky'ego (ja niestety takich nie miałem i dlatego też nie mogłem uzystać dobrych wyników "z powietrza").

    Ja próbowałem z kilkoma antenami i przewodami telewizyjnymi jednocześnie, ale nie dawało to wielkich rezultatów. W końcu podłączyłem APM do obudowy komputera (nie jest uziemiona) i napięcie wzrosło z ok. 1V do 133V!

    Urządzenie wytwarza prąd ok 0.4mA (co daje 53.2mW).
    Z takimi parametrami można spokojnie zaświecić diodą LED

    Ja wykorzystałem napięcia jakie wytwarza na obudowie zasilacz komputera, ale podłączając dostatecznie duże anteny innym udaje się wyciągnąć takie parametry prosto z powietrza.
    Napiszcie czy wam udało się zbudować taką mini-elektrownię :D
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 42  
    Napięcie na obudowie komputera wynika wprost z budowy zasilacza i braku podłączenia bolca w gniazdku do zerowania ochronnego. Energia, jaką czerpiesz z obudowy nie jest darmowa - pochodzi z sieci energetycznej.
  • AM TechnologiesAM Technologies
  • Poziom 27  
    Wiem, o tym ale zastosowałem obudowę z powodu braku dostatecznie dużej anteny i z tego, że nie mam jak ją zamontować (montaż na bloku raczej nie wchodzi w grę). Ale tak jak mówię - na dobrych, dużych antenach da się uzyskać podobne (a nawet większe) parametry, co jest darmową energią. Jak wykombinuję antenę, napisze jakie uzyskałem wyniki. Czekam na wypowiedzi tych "innych" którzy to zbudowali.
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    ja zamontowałem antenę 10m pionowo (z komina - mało nie spadłem przy mocowaniu tego :P ), do tego kolejne 10m się po dachu wala. Uzyskuję jednak mało co: 1V przy 10 mikroamperów.
  • Poziom 27  
    k4be:
    Przy takiej "antenie" powinienieś uzyskać dużo wyższe parametry. Spróbuj poprawić sam układ.
  • Poziom 31  
    diody ok (jakieś ruskie ostrzówki, mam cały worek), kondensatory wymieniłem i bez zmian...
  • Poziom 24  
    Witam! Ja także zbudowałem to urządzonko. Oto elementy jakie zastosowałem:
    -przy antenie kondensatory o oznaczeniu:
    Code:
     102
    
    1kV

    -4x dioda 1N4148
    -na wyjsciu kondensatory 200uF/200V.
    Zwykła dioda świeci się już przy 6-7V z tego układu :!:
    W sobotę będę miał antenę i będę przeprowadzał testy już bez "podkradania" prądu. Wtedy też pokażę swoje urządzonko w akcji ;)
  • Poziom 24  
    Czy ja wiem czy osłabie :?: Jako kontrprzykład cytat z innego forum :
    Code:

    APM wcale nie "kradnie" zadnych fal radiowych Smile. Zgodnie z teoria elektrodynamiki kazda fala elektromagnetyczna indukuje w przewodniku (i nie tylko - w kazdym ciele - tak dzialaja mikrofalowki) sile elektotromotoryczna. Poniewaz jest to fala zmienna wobec tego w zaleznosci od przewodnika, materialu, czestotliwosci itd rozna wielkosc tej sily jest indukowana. APM najnormalniej na swiecie prostuje skladowa zmienna (dlatego wymagane sa diody z mala bariera - malym napieciem zlacza np: germanowki). Jezeli spojzy sie na uklad to APM pracuje w najprostrzej konfiguracji podwajacza napiecia Smile. Mozna dobrze to zrozumiec jesli spojzy sie na schemat pompy Avramenki - w najprostrzym ukladzie trzeba po jednej stronie "wystawic" antenke z ukladu do ktorego doprowadzany jest prad za pomoca pompy Avramenki - w APM-ie jest odwrotnie - z anteny odprowadzana jest sila elektromotoryszna - dlatego wymagana jest albo najwieksza antena albo najwieksza powierzchnia - dobrze izolowana.
  • Poziom 27  
    APM zmniejsza poziom natężenia sygnału z nadajnika radiowego w miejscu odbioru tego sygnału przez APM, ale nie uważam, żeby jakoś znacząco wpływał na odbór sygnału przez innych odbiorców. Zwłaszcza, że indukują się tak małe moce.
    A jeśli np. są budynki ekranowane od fal elektromagnetycznych, to one chyba w jakimś stopniu je pochłaniają. Czy ekranowanie też jest nieetyczne?
  • Poziom 14  
    avatar napisał:
    ... takie apmy strasznie oslabia nadajnik to co robisz nie jest etyczne

    To wyobraż sobie jak "osłabiają nadajnik" wszelkie konstrukcje metalowe, np słupy WN, kominy...
    Jeszcze z pięciu takich i radio zamilknie. :cry:

    Bez komentarza
  • Poziom 26  
    Slyszalem ze kiedys byly nawet takie radioodbiorniki chyba prod. polskiej na fale dlugie zasilane wlasnie z anteny, czyli drutu o dlugosci ok 20 m. Byl on chyba skrecony w spirale. Do odsluchu radia uzywane byly wysokoomowe sluchawki. Jezeli ktos jest tym zajnteresowany to moge zapytac sora jakie to dokladnie bylo radio i moze schemat uda mi sie zalatwic
  • Specjalista-oldradio
    ozzman napisał:
    Slyszalem ze kiedys byly nawet takie radioodbiorniki chyba prod. polskiej na fale dlugie zasilane wlasnie z anteny, czyli drutu o dlugosci ok 20 m. Byl on chyba skrecony w spirale. Do odsluchu radia uzywane byly wysokoomowe sluchawki. Jezeli ktos jest tym zajnteresowany to moge zapytac sora jakie to dokladnie bylo radio i moze schemat uda mi się zalatwic


    Tak działało każde radio tzw. kryształkowe. Peodukowane były fabrycznie na całym świecie w początkach radiofonii, w Polsce aż do wojny, zresztą jest to przyczyna, że nadajnik Warszawa1 był wtedy najsilniejszym nadajnikiem w Europie - Polskie Radio chciało zapewnić odbiór na kryształ na terenie całego kraju.

    Najpopularniejszym u nas odbiornikiem tego typu był 'Detefon' produkcji PWł, potem PZT, były oczywiście innych firm.
  • Poziom 36  
    tszczesn napisał:
    Tak działało każde radio tzw. kryształkowe. Peodukowane były fabrycznie na całym świecie w początkach radiofonii, w Polsce aż do wojny, zresztą jest to przyczyna, że nadajnik Warszawa1 był wtedy najsilniejszym nadajnikiem w Europie - Polskie Radio chciało zapewnić odbiór na kryształ na terenie całego kraju.

    Najpopularniejszym u nas odbiornikiem tego typu był 'Detefon' produkcji PWł, potem PZT, były oczywiście innych firm.
    Detektor (dioda prostownicza) to był kryształek galeny (siarczek ołowiu), na którym trzeba było ustawić metalowe ostrze tak, zeby uzyskać właściwy efekt. W Młodym Techniku widziałem też wersję z żyletką i kawałkiem grafitu (o ile dobrze pamiętam). W latach 60-70'XX sytuacja uległa poprawie dzięki powszechnie dostępnym diodom półprzewodnikowym. W najprostszym wydaniu taki odbiornik składał się z szeregowo połączonych anteny(rynna), diody germanowej np. DOG62 (Dioda Ostrzowa Germanowa) słuchawek wysokoomowych (2000Ω) i uziemienia(kran). Dla poprawy selektywności można było zastosować układ drgający cewka/kondensator zmienny. Układ taki spokojnie odbierał kilka stacji na raz, wśród których oczywiście dominowała Warszawa I. Można też było usłyszeć Warszawę II, RWE itp...Przy odpowiedniej antenie taki układ mógł też zasilić prosty wzmacniacz tranzystorowy (doskonały tranzystor germanowy TG3A).

    Rozwiązania róznych detektorków, jak też zasilaczy energią em znajdziecie w Nowoczesnych Zabawkach Janusza Wojciechowskiego.

    Detefon tu:
    ...................... (patrz post poniżej)

    _jta_ napisał:
    Bo ja wiem, czy to za darmo... a abonament za radio? Przecież APM to też radio.
    Moje radio omija fale rozgłośni PR żywiąc się energią tła EM ;-) .
    Oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie, bo skoro państwo sprzedaje (i to w przetargach) miejsce w eterze, równie dobrze może handlować energią burz.

    Pozdrowienia dla wszystkich miłośników zielonej energii :idea:

    Znalazłem jeszcze jeden link : http://www.republika.pl/audioton/starocie.html

    Okazuje się, ze oprócz detektorka z żyletek można też zrobić kondensator strojeniowy.
  • Specjalista-oldradio
    marek_Łódź napisał:


    Tekst i fotka są zerżnięte z mojego artykułu z wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/detefon, również schemat jest mój.
    I jest to AFAIK zerżnięte nielegalnie - nie ma podanego źródła pochodzenia oryginalnego tekstu.
  • Poziom 36  
    tszczesn napisał:
    marek_Łódź napisał:

    Detefon tu:
    ................


    Tekst i fotka są zerżnięte z mojego artykułu z wikipedii - http://pl.wikipedia.org/wiki/detefon, również schemat jest mój.
    I jest to AFAIK zerżnięte nielegalnie - nie ma podanego źródła pochodzenia oryginalnego tekstu.


    Sorry, nie wiedziałem. Takie numery powinno scigać prawo, ale pewnie ma ważniejsze problemy. Skoro podałeś link swojego artykułu zdejmuję ten link z mojego postu.

    Pozdrawiam
  • Specjalista elektronik
    marek_Łódź napisał:
    _jta_ napisał:
    Bo ja wiem, czy to za darmo... a abonament za radio? Przecież APM to też radio.
    Moje radio omija fale rozgłośni PR żywiąc się energią tła EM ;-) .
    Oczywiście nie jest to żadne usprawiedliwienie, bo skoro państwo sprzedaje (i to
    w przetargach) miejsce w eterze, równie dobrze może handlować energią burz.

    No, jeśli chodzi o energię burz, to państwo raczej nic nie robi w tym kierunku, by było
    jej więcej, więc taki handel byłby mocno nieuzasadniony. Co do miejsca w eterze, to
    trzeba nim zarządzać, by je można było efektywnie wykorzystać, są na to jakieś koszty,
    więc i handlowanie tym jest uzasadnione (zwłaszcza, że same opłaty przyczyniają się
    do lepszego wykorzystania - bo nie opłaca się zajmować więcej, niż się potrzebuje.

    Natomiast co do wykorzystywania energii fal radiowych emitowanych celowo w nadajniku
    - są z emisją tych fal związane jakieś koszty, część opłaty abonamentowej idzie właśnie
    na to; jak ludzie będą wykorzystywać te fale do zasilania jakichś urządzeń, to spowoduje
    to pogorszenie odbioru, będą skargi -> trzeba będzie zwiększyć moc nadajnika, będzie
    to dodatkowo kosztować. I w ten sposób energia z tych fal okaże się bardzo kosztowna.
    Tyle, że może ci, co jej najwięcej zużyją, wcale nie zapłacą proporcjonalnie do zużycia.
  • Poziom 36  
    _jta_ napisał:
    No, jeśli chodzi o energię burz, to państwo raczej nic nie robi w tym kierunku... Natomiast co do wykorzystywania energii fal radiowych emitowanych celowo w nadajniku - są z emisją tych fal związane jakieś koszty, część opłaty abonamentowej idzie właśnie na to


    W takim razie abonament RTV powinni płacić wszyscy posiadacze płotów metalowych, budynków żelbetowych, samochodów, kluczy, guzików metalowych, spinek do krawatów i innych przedmiotów metalowych, w których wytraca się energia pola EM...No i jeszcze trzeba by ustalić jaka część tła em pochodzi z nadajnika, a jaka jest tłem naturalnym i proporcjonalnie rozdzielić opłaty pomiędzy nadawców i Wyższą Instancję (opłata abonamentowa za burze, które dostarczają energię do naszej anteny).
  • Specjalista-oldradio
    marek_Łódź napisał:

    Sorry, nie wiedziałem. Takie numery powinno scigać prawo, ale pewnie ma ważniejsze problemy. Skoro podałeś link swojego artykułu zdejmuję ten link z mojego postu.


    Wikipedia jest darmowa, na licencji GNU FDL - oznacza to, że można ją kopiowac, modyfikowac, sprzedawać itp., ale z zachowaniem źródła pochodzenia (i chyba podając oryginalnego autora/autorów, ale tu nie pamiętam, a czytać teraz licencji mi się nie chce). Gdyby na tej stronie był podany odnośnik do wikipedii - wszystko byłoby OK.
  • Poziom 36  
    tszczesn napisał:
    Wikipedia jest darmowa, na licencji GNU FDL - oznacza to, że można ją kopiowac, modyfikowac, sprzedawać itp., ale z zachowaniem źródła pochodzenia (i chyba podając oryginalnego autora/autorów, ale tu nie pamiętam, a czytać teraz licencji mi się nie chce). Gdyby na tej stronie był podany odnośnik do wikipedii - wszystko byłoby OK.

    Pewnie autorowi tej stronki też się nie chciało czytać licencji (albo uznał, że wie lepiej jakie obowiązują zasady), co oczywiście nie usprawiedliwia tego przestępstwa. Sam kiedyś też napisałem kawałek hasła w wikipedii i też nie znam licencji.
  • Specjalista elektronik
    Mam wrażenie, że http://www.definicja.com/ udostępnia pod tym URL co najmniej dużą część
    Wikipedii, a prawdopodobnie wszystkie hasła (okrojone - czasem tylko początek z Wikipedii
    - może to po prostu jest starsza wersja, nie uzupełnili), i do tego dodaje jakieś reklamy.
    Jak czegoś nie ma w Wikipedii, to przekierowuje na Wikipedię! (bo a nuż już będzie)

    Pytanie, czy to jest przestępstwo - zawartość Wikipedii jest udostępniona na licencji GNU,
    o ile pamiętam powoduje to wymóg poinformowania, że skopiowany tekst jest udostępniony
    na licencji GNU, ale chyba nie ma nawet obowiązku informowania, skąd się go wzięło.

    Aha, mam wrażenie, że wyszukiwarka "Definicji" nie działa - trzeba używać URL
    http://www.definicja.com/=hasło= gdzie jako =hasło= wpisuje się szukane hasło.
  • Poziom 31  
    Nie gadajcie tyle o tych artykułąch, temat jest inny ;)
    Czy możliwe, że moja antena ma upływność do muru (budowę opisałem wcześniej)?
  • Poziom 36  
    k4be napisał:
    Nie gadajcie tyle o tych artykułąch, temat jest inny ;)
    Czy możliwe, że moja antena ma upływność do muru (budowę opisałem wcześniej)?


    Jeśli przewód jest nieizolowany to spokojnie może uciekać. Drugim elementem tej instalacji jest PORZĄDNE uziemienie (przykładowo - kaloryfer tego warunku nie spełnia, w układach wodociągowych też się zdarzają rury z PCV co pogarsza uziemienie).
  • Pomocny post
    Poziom 31  
    u mnie uziemienie przez kaloryfer jest dobre - jest połączony z ogrzewaniem w całym ogrodnictwie... poza tym próbowałem też przewód zerowy w gniazdku - żadnej róznicy.
  • Poziom 22  
    Dziwne, troche dzis poprobowalem... Uzylem diod germanowych [jakichs starych, nie wiem, jakich], kondensatorow ceramicznych 47nF, a jako elektorolit. 220uF/200V lub 47uF/16V... Antena to 10m drutu... I tylko 10mA?
  • Poziom 27  
    10mA to nawet dobry wynik przy takiej antenie. A jakie uzyskałeś napięcie?
  • Poziom 22  
    Wieeeelkie sorry, post pisalem w pospiechu... Napiecie to bylo 10mV... A natezenia nie mierzylem...

    Dodano po 5 [minuty]:

    airnox napisał:
    Witam! Ja także zbudowałem to urządzonko. Oto elementy jakie zastosowałem:
    -przy antenie kondensatory o oznaczeniu:
    Code:
     102
    
    1kV

    -4x dioda 1N4148
    -na wyjsciu kondensatory 200uF/200V.
    Zwykła dioda świeci się już przy 6-7V z tego układu :!:
    W sobotę będę miał antenę i będę przeprowadzał testy już bez "podkradania" prądu. Wtedy też pokażę swoje urządzonko w akcji ;)


    Hmm... Jeszcze troche przerobilem...
    Mialem kondy 330uF/200V, dokladnie takie same ceramiki, jak wyzej [1kV 102, czyli 1nF], tylko diody inne... I nadal nic... Antena dosyc duza, powinno cos wyjsc... Do tego podpinam sie pod uziemienie w gniazdku...
  • Poziom 24  
    valarian
    Ja ten APM podpinałem pomiędzy nieuziemioną obudowę kompa i uziemienie. Jak włączyłem kompa to już nawet przy 2V dioda świeci mocno. Tyle że tamte ceramiki mi sie "skruszyły" i użyłem nie polaryzowanych kondków 47uF/100V. Pozatym teraz wszystko realizuje troche inaczej. Mostek prostowniczy- de jednego końca ~ podpiete dwa kondki niepolaryzowane 47uF/100V, do drugiego ~ podłączone uziemienie. do plusa i minusa rownolegle podłączone kondki. Jak zrobie schemat to wyśle na elektrode.