Elektroda.pl
Elektroda.pl
X

Search our partners

Find the latest content on electronic components. Datasheets.com
Elektroda.pl
Please add exception to AdBlock for elektroda.pl.
If you watch the ads, you support portal and users.

toyota yaris 1.0 99 rok - duże spalanie, sonda/y?

16 Mar 2019 11:09 1248 9
  • Level 7  
    Dzień dobry,

    Zakładam temat ponieważ mój yaris zaczyna spalać coraz więcej...

    mam go już od 5 lat i niezależnie od tego z jakimi prędkościami się poruszałem oraz ile osób podróżowało autem, nie przekraczałem 6- 6,5 litra na 100km. 6,5 to chyba przy gazowaniu w zimie... ale tak normalnie i sam jeżdżąc to 4,5 - 5litrów było zawsze.

    Od kilku miesięcy zauważam, że auto pali więcej - 7 litrów. Tankuje zawsze do pełna i wychodzi jakies 35 litrów. Przejeźdżam 500km i rezerwa. dotychczas nie było porblemem osiąganie 600-650km na pełnym baku. jednego razu trasa 600km i 2 osoby po prawie 100kg + w batażniku maszyna budowlana 160kg... i spalanie było rewelacja...a teraz katastrofa! a jeżdżę teraz głownie tylko ja sam.

    Zacząłem szukać i postanowiłem sprawdzić sondy. Nieznalazłem jednak precyzyjnie określonych wartości jakie wskazywałyby na zużycie lub pracę prawidłową.

    Jak na razie wiem tylko lub aż tyle:

    1. sonda przed katalizatorem: 2 kable czarne ( grzałka - oporność 16ohm), napięcie na grzałkę 13,7V, napięcie na pozostałe 2 kabelki ( niebieski i biały - masa oraz sygnał, to 0,1- 0,2V)

    2. sonda za katalizatorem, 2 kable od grzałki oporność 14,9-15 ohm, napięcie na grzałkę 13,8V, napięcie na sygnał,masę - 0,1V.

    czyżby sonda przed katalizatorem skończyła swój żywot?

    nie zapalają się żadne check engine.

    P.S wymieniłem świece ostatnio, miałem denso, wróciłem do NGK.

    Swiece nowe, przepływomierz nowy (denso), filtr powietrza nowy, prepustnica rozebrana, wyczyszczona.
  • Level 43  
    3 Yarisy 1 1.0 w rodzinie, w tym jeden z salonu. Spalanie 4,5l nierealne, realne nigdy nie było, tzreba by się jednostajnie toczyć nie szybciej niż 60 km/h. Rzeczywiste spalanie 6-6,5, 7 przy ciężkiej nodze. Co do wzrostu spalania-aku sprawne? To mały silnik i każde dodakowe obciążenie zwiększy spalanie.
  • Level 37  
    helmud7543 wrote:
    Spalanie 4,5l nierealne, realne nigdy nie było

    A jednak realne! Znane mi autko pali regularnie w granicach 4,5-5. Yaris używany jest prawie wyłącznie na codzienne dojazdy do pracy, na dystansie około 15-20 km poza miastem. Co ciekawe, podczas sanatoryjnego urlopu właścicielki kierowcę zastąpił jej mąż i... Spalanie natychmiast przekroczyło 6 litrów. Na ten temat wciąż opowiada się rodzinne anegdoty. Po powrocie pani właścicielki auto znów paliło poniżej "piątki". Idealne warunki eksploatacji to jedno, ale styl jazdy jest chyba równie ważny.

    helmud7543 wrote:
    Co do wzrostu spalania-aku sprawne?

    Tu zgodzę się w całej rozciągłości. W małym aucie dołożenie kilku sporych odbiorników oraz stary i elektrycznie "ciężki" akumulator mogą się skończyć istotnym wzrostem zużycia paliwa. Zwykłe światła mijania włączone na stałe to w takim "maluchu" przynajmniej 1/4-1/5 litra paliwa. A więc światła dzienne dość szybko się zwrócą. Tak jak wymiana innych żarówek na oszczędniejsze LED.
  • Level 43  
    Co do spalania ciekawe-nigdy nie testowałem bez świateł, nie miałem też warunków typu czysta trasa bez korków. Najmniej pali przy prędkości do ok 70-80km/h i wtedy faktycznie licznikowo pokazuje w granicach 4l (w Yarisie rodziców licznikowe pokrywa się mniej więcej z rzeczywistym, jakiś rok temu sprawdzałem tankując do pełna). Fajnie za to pali w korkach-w typowo miejskim ruchu nie udało mi się znacząco zwiększyć spalania. Pamiętam, że jak aku siadał to silnik (na słuch) pracował "ciężko" na wolnych obrotach. I jeszcze jedno-nasza Yariska woli E95. Po zatankowaniu E98 przez pierwsze 50 km ma muła, potem lepiej ale szału nie ma z mocą i spalaniem. Przypuszczam że mapy paliwa i zapłonu ma zoptymalizowane pod tańsze paliwo.
  • Level 7  
    Zrobiłem tak... Odlaczylem akumulator na godzinę. Po podłączeniu zostawiłem go do czasu załączenia wentylatora. Nie wiem czy coś się tam w kompie poprzestawialo ale auto jest mniej zrywne ale pali mniej... Zobaczę na pełnym baku jak to wyjdzie i dam znać. Ostatnim razem kiedy Odlaczylem aku to później jak go włączyłem to wsiadlem i pojechałem od razu. Może błędem było nie zostawienie wtedy aby pochodził sobie trochę. Teraz zdaje mi się, jest jak kiedyś.. A że spalaniem nie mam interesu żeby sciemniac... Owszem, najniższe spalanie osiągnąłem na trasa h które pokonywanie były wręcz na pamięć i wiedziałem z jaką prędkością nawet jechać od świateł do świateł żeby nie hamować :) ale taka normalna jazda jakbym miał opisać spalanie to 5l normalnie, 6w zimę. I poniżej 5 było faktycznie jak się ciagnalem a powyżej 6, jak się deptalo. Teraz jenak trochę szybciej jeździłem i nie chodzi o wysokie prędkości a raczej o szybkie przyspieszanie.. Yaris dostał jakby że 20 koni... Może poprzez to że tak go Odlaczylem ostatnio to coś komputer zaswirowal i dawał np. Więcej paliwa? Stąd może to spalanie?
  • Level 43  
    Skasowałeś korekty. Zbierze je od nowa. Nie wiem na ile deptanie kierowcy wpływa na korekty tu niech się wypowie osoba znająca ten sterownik. Sterownik dobiera paliwo do pozostałych parametrów - otwarcia przepustnicy przepływu powietrza, wskazaniom sondy lambda, temperatury, obciążenia, obrotów itp wchodzi w grę jeszcze VVTi i kąt wyprzedzenia zapłonu sterowany dodatkowo czujnikiem spalania stukowego. Pewnie po odłączeniu aku wszystko wróciło do wartości fabrycznych.
  • Level 37  
    aptos1 wrote:
    ... normalna jazda jakbym miał opisać spalanie to 5L normalnie, 6L w zimę. I poniżej 5L było faktycznie jak się ciągnąłem a powyżej 6L, jak się deptało.

    To chyba typowe i miarodajne wyniki w przypadku tego auta. Reszta zależy od sposobu eksploatacji, na przykład obciążenia, aerodynamiki, itp.

    Bez dokładnych pomiarów są to jednak tylko subiektywne wrażenia. W miarę rzetelny test można przeprowadzić zalewając paliwo pod sam korek. Następnie pojeździć po wybranych typowych trasach dokładnie spisując dane trasy. Potem dolać znów pod korek i wyjdzie, ile paliwa zużyto. Reszta to już kartka, ołówek i kalkulator. Żeby próba była w miarę dokładna, warto powtarzać ją kilka razy i wynik uśrednić.