Dzień dobry,
Zakładam temat ponieważ mój yaris zaczyna spalać coraz więcej...
mam go już od 5 lat i niezależnie od tego z jakimi prędkościami się poruszałem oraz ile osób podróżowało autem, nie przekraczałem 6- 6,5 litra na 100km. 6,5 to chyba przy gazowaniu w zimie... ale tak normalnie i sam jeżdżąc to 4,5 - 5litrów było zawsze.
Od kilku miesięcy zauważam, że auto pali więcej - 7 litrów. Tankuje zawsze do pełna i wychodzi jakies 35 litrów. Przejeźdżam 500km i rezerwa. dotychczas nie było porblemem osiąganie 600-650km na pełnym baku. jednego razu trasa 600km i 2 osoby po prawie 100kg + w batażniku maszyna budowlana 160kg... i spalanie było rewelacja...a teraz katastrofa! a jeżdżę teraz głownie tylko ja sam.
Zacząłem szukać i postanowiłem sprawdzić sondy. Nieznalazłem jednak precyzyjnie określonych wartości jakie wskazywałyby na zużycie lub pracę prawidłową.
Jak na razie wiem tylko lub aż tyle:
1. sonda przed katalizatorem: 2 kable czarne ( grzałka - oporność 16ohm), napięcie na grzałkę 13,7V, napięcie na pozostałe 2 kabelki ( niebieski i biały - masa oraz sygnał, to 0,1- 0,2V)
2. sonda za katalizatorem, 2 kable od grzałki oporność 14,9-15 ohm, napięcie na grzałkę 13,8V, napięcie na sygnał,masę - 0,1V.
czyżby sonda przed katalizatorem skończyła swój żywot?
nie zapalają się żadne check engine.
P.S wymieniłem świece ostatnio, miałem denso, wróciłem do NGK.
Swiece nowe, przepływomierz nowy (denso), filtr powietrza nowy, prepustnica rozebrana, wyczyszczona.
Zakładam temat ponieważ mój yaris zaczyna spalać coraz więcej...
mam go już od 5 lat i niezależnie od tego z jakimi prędkościami się poruszałem oraz ile osób podróżowało autem, nie przekraczałem 6- 6,5 litra na 100km. 6,5 to chyba przy gazowaniu w zimie... ale tak normalnie i sam jeżdżąc to 4,5 - 5litrów było zawsze.
Od kilku miesięcy zauważam, że auto pali więcej - 7 litrów. Tankuje zawsze do pełna i wychodzi jakies 35 litrów. Przejeźdżam 500km i rezerwa. dotychczas nie było porblemem osiąganie 600-650km na pełnym baku. jednego razu trasa 600km i 2 osoby po prawie 100kg + w batażniku maszyna budowlana 160kg... i spalanie było rewelacja...a teraz katastrofa! a jeżdżę teraz głownie tylko ja sam.
Zacząłem szukać i postanowiłem sprawdzić sondy. Nieznalazłem jednak precyzyjnie określonych wartości jakie wskazywałyby na zużycie lub pracę prawidłową.
Jak na razie wiem tylko lub aż tyle:
1. sonda przed katalizatorem: 2 kable czarne ( grzałka - oporność 16ohm), napięcie na grzałkę 13,7V, napięcie na pozostałe 2 kabelki ( niebieski i biały - masa oraz sygnał, to 0,1- 0,2V)
2. sonda za katalizatorem, 2 kable od grzałki oporność 14,9-15 ohm, napięcie na grzałkę 13,8V, napięcie na sygnał,masę - 0,1V.
czyżby sonda przed katalizatorem skończyła swój żywot?
nie zapalają się żadne check engine.
P.S wymieniłem świece ostatnio, miałem denso, wróciłem do NGK.
Swiece nowe, przepływomierz nowy (denso), filtr powietrza nowy, prepustnica rozebrana, wyczyszczona.