logo elektroda
logo elektroda
X
logo elektroda
Adblock/uBlockOrigin/AdGuard mogą powodować znikanie niektórych postów z powodu nowej reguły.

Ursus C-328: Wymiana kranika chłodnicy - tulejka gwintowana się obróciła

gruber9 21 Mar 2019 17:01 9132 46
Najlepsze odpowiedzi

Jak naprawić tulejkę gwintowaną w chłodnicy Ursusa C-328, która obróciła się i wyszła razem z kranikiem?

Najlepiej wykręcić albo rozwiercić stary kranik, dokładnie oczyścić tulejkę i otwór w chłodnicy do gołego metalu, a potem wlutować tulejkę z powrotem zamiast próbować klejenia [#17858073][#17862223][#17864195] Do takiej pracy zalecano mały palnik na propan-butan lub mocną lutownicę 400–550 W, plus pastę do lutowania miedzi/mosiądzu albo chlorek cynku; po oczyszczeniu można elementy pobielić cyną i dopiero wykonać właściwe lutowanie [#17862222][#17862223][#17864195] Jeśli nie masz doświadczenia, najprościej oddać chłodnicę do zakładu naprawy chłodnic, bo zrobią to taniej niż wymiana całej chłodnicy [#17860496]
  • #1 17858051
    gruber9
    Poziom 13  
    Posty: 248
    Pomógł: 12
    Ocena: 82
    Witam. Chciałem wymienić w ciągniku C-328 kranik chłodnicy. Lecz kranik wyszedł z tą całą tulejką gwintowaną w środku jej po prostu obróciło te tulejke w środku chłodnicy i wyszła z kranikiem. Teraz jest problem typu tego czy te tulejke mogę dostać gdzieś w sklepie bo szukałem i nic takiego nie ma... Lecz wątpię, że te starą uda mi się odkręcić i zapewne trzeba ją lutować? Może ktoś coś doradzić? Bo nie bardzo widzi mi się kupowanie nowej chłodnicy z powodu tego kranika.
    Załączniki:
    • Ursus C-328: Wymiana kranika chłodnicy - tulejka gwintowana się obróciła IMG_20190321_165158.jpg (3.59 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #2 17858073
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4255
    Pomógł: 491
    Ocena: 962
    Możesz rozwiercić kranik prawie do gwintu, wtedy wykręcisz . Lutować i tak musisz.
  • #3 17858080
    DiZMar
    Poziom 43  
    Posty: 32484
    Pomógł: 2881
    Ocena: 6595
    Ta tulejka to była fabryczna czy już kiedyś był zerwany gwint w korpusie więc rozwiercono otwór, wstawiono na ciasno nagwintowaną tulejkę (zimna tulejka/gorący korpus) i wkręcono kranik?
  • #4 17858644
    zbinek64
    Poziom 13  
    Posty: 60
    Pomógł: 6
    Ocena: 25
    mialem podobny problem dopasowalem zawor kulowy z nyplem 3/8 cala i wlutowalem do chlodnicy dobra jest pasta do lutowania rurek miedzianych dobrze oczyscic miejsce lutowania i posmarowac pasta i dopiero lutowac , tak zrobilem i trzyma ,powodzenia
  • #5 17860496
    hevet2
    Poziom 32  
    Posty: 1401
    Pomógł: 216
    Ocena: 618
    Znajdź zakład naprawiający chłodnice to Ci to wlutuje za przysłowiową flaszkę. Wymiana starej chłodnicy jest zbędna (nowa pożyje max kilka lat)
  • #6 17862201
    gruber9
    Poziom 13  
    Posty: 248
    Pomógł: 12
    Ocena: 82
    Witam ponownie. Udało mi sie po zalaniu odrdzewiaczami wykręcic ten kranik z tulejki bez rozwiercania i założyłem już nowy. Teraz zostaje dylemat zamocowania tej tulejki. W okolicy nigdzie nikt nie spawa u nas właśnie chłodnic. Próbowałem to na lutownicę i cynę, ale to jest obudowa miedziania i nie przyjmuje. Mógłbym spróbować kalafonią? Czy na palnik i do tego właśnie ten smar miedziany do lutowania? Lub na poxilinę? Bo raczej zostaje mi jedynie domowy sposób, więc może ktoś coś doradzić czym to w domu zrobić by trzymało? Ciągnik w sumie już sporadycznie będzie używany, ale jednak chce by był spokój. Ma ktoś porady co w domu da radę zrobić z tym prócz szukania tego zakładu do lutowania chodnicy? Na zdjeciu widać jak wygląda obudowa i ten otwór.
    Załączniki:
    • Ursus C-328: Wymiana kranika chłodnicy - tulejka gwintowana się obróciła IMG_20190323_173206.jpg (3.79 MB) Musisz być zalogowany, aby pobrać ten załącznik.
  • #7 17862222
    zworys
    Poziom 39  
    Posty: 4117
    Pomógł: 519
    Ocena: 571
    Żeby to zrobić lutownicą to należy posiadać lutownicę min. 400 - 550W z dużym grotem ( duża akumulacja ciepła ) mniejsza nie da rady rozgrzać właściwie pola lutowania. Po dobrym oczyszczeniu miejsc lutowania można użyć past lutowniczej i palnika, powinno bez problemu chwycić.
  • #8 17862223
    grzeniuw
    Poziom 27  
    Posty: 697
    Pomógł: 115
    Ocena: 176
    Przecież miedź normalnie się lutuje. Musisz wszystko bardzo dokładnie oczyścić do gołego metalu, możesz użyć pasty lutowniczej, broń cię panie smaru jakiegokolwiek.
    Kolbą tego nie nagrzejesz, potrzebujesz mały palniczek na propan-butan i delikatnie tylko pobliże miejsca lutowania z tulejką grzejesz. Cyny nie żałuj, niech wejdzie wgłąb łączenia.
  • #11 17862375
    zworys
    Poziom 39  
    Posty: 4117
    Pomógł: 519
    Ocena: 571
    Jeśli masz w domu butlę z propanem-butanem to ten palnik będzie tańszy i w przyszłości też można będzie z niego skorzystać - nie tylko do lutowania
    https://www.castorama.pl/produkty/narzedzia-i...ink&utm_term=215201&utm_campaign=ongoing_2017
    Dostaniesz go w każdym większym sklepie narzędziowym.
  • #12 17862821
    anchilos
    Poziom 39  
    Posty: 4255
    Pomógł: 491
    Ocena: 962
    Żadna kalafonia, żadna pasta, jedynie tzw. "kwas lutowniczy" - tzn. kwas solny zredukowany cynkiem (ZnCl). I mocna lutownica. Można dogrzać na gazie - sam grot.
  • #14 17864184
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    hevet2 napisał:
    Pasta do lutowania rurek C.O nie żaden kwas to tylko miedź nie blacha ocynkowana.

    Z tego co widać na zdjęciu to raczej nie miedź tylko mosiądz. A do lutowania jak najbardziej (i podejrzewam że najskuteczniej) nadaje się roztwór chlorku cynku. Bo faktycznie do ocynkowanej blachy to najlepszy czysty, w odpowiednim stężeniu kwas solny (podczas używania powstaje właśnie chlorek cynku). Tak lutowano dawniej rynny ocynkowane. Tylko po lutowaniu należy dokładnie przemyć, zneutralizować jego pozostałości.
  • #15 17864195
    heniek07
    Poziom 21  
    Posty: 432
    Pomógł: 29
    Ocena: 221
    Wykręć kranik z tulejki - będzie mniejsze zapotrzebowanie na energię cieplną. Oczyść ja dokładnie jak i miejsce lutowania w chłodnicy. Najpierw pobiel oba elementy cyną potem dopiero lutuj. Mosiądz bardzo dobrze się lutuje, ale jest bardzo dobrym przewodnikiem ciepła. Spokojnie możesz polutować kalafonią lub chlorkiem cynku tak jak radzono Tobie wyżej. (tzw. kwas lutowniczy, kwas przegotowany, woda lutownicza - ma to różne nazwy). Musisz mieć tylko porządna lutownicę z grotem o średnicy kciuka - też tak jak radzono Tobie wyżej. Możesz zastosować palnik na butan - na moim bazarku najczęściej palnik 15 zł, butelka z gazem 5 zł. Możesz też mieć palnik na butlę turystyczną taki jak używają hydraulicy do lutowania rur miedzianych. Sądzę jednak, że kolbą 400 - 500W też da radę. Powodzenia.
  • #16 17864242
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    heniek07 napisał:
    że kolbą 400 - 500W też da radę. Powodzenia.
    Bez problemu, powinno dać radę. Robiło się podobne rzeczy (łatanie dziurawej chłodnicy w Ursusie) taką lutownicą.

    Ursus C-328: Wymiana kranika chłodnicy - tulejka gwintowana się obróciła


    Najlepiej w pomieszczeniu (ciepłym), aby zewnętrzna niska temperatura i wiatr nie "przeszkadzały".
  • #17 17864258
    heniek07
    Poziom 21  
    Posty: 432
    Pomógł: 29
    Ocena: 221
    Zgadzam się. Na foto jest nówka, moja 400W pamięta jeszcze PRL.
    Taka chińszczyzną rozpalam w piecu CO.
    https://sprzedajemy.pl/palnik-gazowy-gaz-1300...le-butla-kartusz-nowa-sol-2-3d3332-nr53747607
  • #18 17864279
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    heniek07 napisał:
    Zgadzam się. Na foto jest nówka, moja 400W pamięta jeszcze PRL.

    To tylko dla przykładu, moja też z lat '70. :D
  • #19 17864383
    hevet2
    Poziom 32  
    Posty: 1401
    Pomógł: 216
    Ocena: 618
    wojtek1234321 napisał:
    hevet2 napisał:
    Pasta do lutowania rurek C.O nie żaden kwas to tylko miedź nie blacha ocynkowana.

    Z tego co widać na zdjęciu to raczej nie miedź tylko mosiądz. A do lutowania jak najbardziej (i podejrzewam że najskuteczniej) nadaje się roztwór chlorku cynku. Bo faktycznie do ocynkowanej blachy to najlepszy czysty, w odpowiednim stężeniu kwas solny (podczas używania powstaje właśnie chlorek cynku). Tak lutowano dawniej rynny ocynkowane. Tylko po lutowaniu należy dokładnie przemyć, zneutralizować jego pozostałości.

    Masz rację, mosiądz, ale jest pobielony i nie potrzeba chlorków, kwasów, tylko trochę pasty, cyna najlepiej ołowiowa, palnik i 2 minuty, robiłem to wielokrotnie.
  • #20 17864416
    heniek07
    Poziom 21  
    Posty: 432
    Pomógł: 29
    Ocena: 221
    Mosiądz da się polutować prawie na wszystko: kalafonię, pastę, chlorek cynku nawet na tabletkę polopiryny czy aspiryny. Kluczowe jest dostarczenie szybko energii cieplnej, może być lutlampa, palnik lub duża lutownica oporowa - kolba. Powodzenia. :D
  • #21 17864566
    grzeniuw
    Poziom 27  
    Posty: 697
    Pomógł: 115
    Ocena: 176
    Koledzy już prawie że pracę naukową popełnili, a @gruber9 może już poxiliną zapaprał.
    Kolbą jest trudno, bo ciepło oddaje tylko punktowo w miejscu styku, aż do nagrzania - potem już płynna cyna pomaga. Miedź/mosiądz szybko odprowadza ciepło i robota się wydłuża. Napisałem małym palnikiem na propan-butan, bo niektórzy widzieli tylko acetylenowy do cięcia, może być dowolny z linków powyżej. Na to pasta do lutowania mosiądzu/miedzi. Chwila roboty. Ogólnie robota jak z lutowaniem rurek miedzianych w instalacjach wod-kan. Najważniejsze jest dokładnie przygotowanie i oczyszczenie elementów lutowanych!
    A, i jeszcze uwaga - kranik oczywiście wykręć z tulejki na czas lutowania.
  • #22 17867340
    gruber9
    Poziom 13  
    Posty: 248
    Pomógł: 12
    Ocena: 82
    Dziękuje serdecznie wszystkim za porady. Jednak nie bawiłem sie w lutowanie. Zaryzykowałem i kupiłem klej CX 80 tzw spaw na zimno i wkleiłem na niego tulejkę z kranikiem. Zalałem wodą i na razie w porządku. Jutro pojadę w pole z kultywatorem to zobaczę czy wszystko w porządku i czy nie poci się. Dziękuje ślicznie za pomoc.
  • #23 17867907
    Grzegorz_madera
    Poziom 38  
    Posty: 4364
    Pomógł: 268
    Ocena: 1733
    Od razu nie będzie przeciekać. Puści wtedy gdy silnik będzie miał wysoką temperaturę, a Ty nie zauważysz, że nie ma płynu. W najlepszym przypadku wypali uszczelkę pod głowicą. Klejem to można znaczki pocztowe przyklejać, a nie smarkać układy chłodzenia.
  • #24 17867946
    gruber9
    Poziom 13  
    Posty: 248
    Pomógł: 12
    Ocena: 82
    No nie wiem, zobaczymy. Mam nadzieje, że to utrzyma i nie puści. Wytrzymałość niby ma do 150 stopni. Jeśli będa jakieś problemy zawiozę ją w końcu gdzieś i polutuje. Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.
  • #25 17867960
    wojtek1234321
    Poziom 36  
    Posty: 3553
    Pomógł: 306
    Ocena: 1128
    gruber9 napisał:
    Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.

    Na początku jakiś czas będzie OK, ale gdy dojdzie temperatura i do tego wibracje, jak to w ciągniku, i jeszcze rozszerzalność metalu (chłodnica czasami zimna, czasami ciepła, czasami gorąca) do tego niewielka powierzchnia styku klejonych części, to nie ma siły, puści.
  • #26 17867989
    gruber9
    Poziom 13  
    Posty: 248
    Pomógł: 12
    Ocena: 82
    wojtek1234321 napisał:
    gruber9 napisał:
    Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.

    Na początku jakiś czas będzie OK, ale gdy dojdzie temperatura i do tego wibracje, jak to w ciągniku, i jeszcze rozszerzalność metalu (chłodnica czasami zimna, czasami ciepła, czasami gorąca) do tego niewielka powierzchnia styku klejonych części, to nie ma siły, puści.


    No tak, ale wkleiłem na to tulejke i wokół niej nałożyłem kleju po 2 cm szerokości z wokół strony tulejki.. Zobaczy się..
  • #27 21620451
    qkohe155
    Poziom 8  
    Posty: 39
    Podłączę się do tematu, bo widzę, że już tu mamy zjazd specjalistów od lutowania.
    Otóż mam ten sam problem, co autor tematu, tylko, że pacjent C-355, a chłodnica współczesna (ok. 20 lat).

    Gwintowany mosiężny korek z osadem zielonej korozji, obok otworu w czarnej obudowie chłodnicy

    Mało się znam na lutowaniu, a chłodnic to wcale. Obejrzało tę chłodnicę 2 hydraulików (znajomi znajomych), 1 przyłożył palnik i efekt jest taki:

    Zbliżenie uszkodzonego otworu w metalowym elemencie chłodnicy z pozostałościami po próbie lutowania.

    Mówią, że ona będzie z aluminium albo innego dziadostwa i palnikiem się nie da, a kolbą punktowo nie ma dojścia przez tę blachę wkoło.
    Co o tym sądzicie? Tylko dwuskładnik ją uratuje? A oryginalne chłodnice z czego były?
  • #28 21620664
    jarewa
    Poziom 35  
    Posty: 3122
    Pomógł: 228
    Ocena: 519
    Oryginalne miałeś z mosiądzu, raczej mało prawdopodobne byś miał z ALU, zobacz z boku przed tą metalową osłonką przeleć punktowo drobnym papierem ściernym i pokaż zdjęcie. Albo pokaż korek wlewu.
  • #29 21620964
    heniek07
    Poziom 21  
    Posty: 432
    Pomógł: 29
    Ocena: 221
    Ta chłodnica wyglada na mosiężną. "Fajną" dziurę wytopił Ci jakiś spawacz gazowy (chyba nigdy nie robił CO z rur miedzianych). Teraz bez zdjecia tej blachy wzmacniajacej raczej nie da rady niczego wlutować szczelnie. Blacha do mosiądzu (nawet stalowa) jest raczej lutowana. Palnik na kartusze gazowe prawdopodobnie wystarczy do rozlutowania i powrotnego przylutowania. To trochę roboty, wszystko trzeba dobrze wyczyścić, elementy przed ponownym lutowaniem trzeba pobielić lutem cynowym. Osobiście robiłbym to na chlorek cynku - tzw. kwas solny przegotowany. Zresztą o topnikach masz wyżej. Powodzenia.
  • #30 21621904
    qkohe155
    Poziom 8  
    Posty: 39
    A więc po waszych komentarzach chyba faktycznie ona jest mosiężna. Swoją drogą dziś już chyba nie robią takich wcale, tylko miedziane, ewentualnie aluminiowe.
    Jedyne, co mnie zastanawia, to czy na elektrodzie zebrali się specjaliści z całego kraju, bo w okolicy, mimo, że pytałem mechaników i starszych, co lubią grzebać przy maszynach, to nie mogę znaleźć ŻADNEGO oprócz takich, co już byli.
    Raczej skończy się na klejeniu, bo sam lutując to tylko czas zmarnuję, a jakbym miał ją rozbierać, to by już z niej nic nie zostało.

Podsumowanie tematu

✨ W dyskusji poruszono problem wymiany kranika chłodnicy w ciągniku Ursus C-328, gdzie tulejka gwintowana obróciła się i wyszła razem z kranikiem, co uniemożliwiło jej odkręcenie. Użytkownicy doradzali rozwiercenie kranika do gwintu i lutowanie tulejki, podkreślając konieczność dokładnego oczyszczenia powierzchni lutowanych oraz użycia odpowiednich topników, takich jak pasta do lutowania miedzi lub chlorek cynku (kwas lutowniczy). Zalecano stosowanie lutownicy o mocy minimum 400-550 W z dużym grotem lub palnika gazowego na propan-butan, który umożliwia szybkie i równomierne nagrzewanie elementów. Lutowanie mosiądzu (materiał chłodnicy i tulejki) jest możliwe i skuteczne przy odpowiednim przygotowaniu, a użycie klejów typu CX 80 (spaw na zimno) jest ryzykowne ze względu na wysokie temperatury i wibracje w trakcie pracy ciągnika, co może prowadzić do nieszczelności. Wskazano, że oryginalne chłodnice Ursus C-328 i podobne modele były wykonane z mosiądzu, a nie z miedzi czy aluminium, co ma znaczenie dla techniki lutowania. W przypadku trudności z lutowaniem samodzielnym rekomendowano skorzystanie z usług zakładów naprawiających chłodnice. W dyskusji pojawiły się także porady dotyczące techniki lutowania, kolejności nanoszenia cyny, ustawienia chłodnicy podczas naprawy oraz wyboru odpowiednich materiałów lutowniczych, takich jak cyna Sn97Cu3 i pasta Unifix 3. Użytkownicy wymieniali się doświadczeniami i zdjęciami, podkreślając, że lutowanie mosiądzu wymaga praktyki i odpowiedniego sprzętu, ale jest wykonalne w warunkach domowych.
REKLAMA