Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
TermopastyTermopasty
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Ursus C-328 - Kranik chłodnicy

21 Mar 2019 17:01 1110 25
  • Poziom 12  
    Witam. Chciałem wymienić w ciągniku C-328 kranik chłodnicy. Lecz kranik wyszedł z tą całą tulejką gwintowaną w środku jej po prostu obróciło te tulejke w środku chłodnicy i wyszła z kranikiem. Teraz jest problem typu tego czy te tulejke mogę dostać gdzieś w sklepie bo szukałem i nic takiego nie ma... Lecz wątpię, że te starą uda mi się odkręcić i zapewne trzeba ją lutować? Może ktoś coś doradzić? Bo nie bardzo widzi mi się kupowanie nowej chłodnicy z powodu tego kranika.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 30  
    Możesz rozwiercić kranik prawie do gwintu, wtedy wykręcisz . Lutować i tak musisz.
  • TermopastyTermopasty
  • Poziom 43  
    Ta tulejka to była fabryczna czy już kiedyś był zerwany gwint w korpusie więc rozwiercono otwór, wstawiono na ciasno nagwintowaną tulejkę (zimna tulejka/gorący korpus) i wkręcono kranik?
  • Poziom 11  
    mialem podobny problem dopasowalem zawor kulowy z nyplem 3/8 cala i wlutowalem do chlodnicy dobra jest pasta do lutowania rurek miedzianych dobrze oczyscic miejsce lutowania i posmarowac pasta i dopiero lutowac , tak zrobilem i trzyma ,powodzenia
  • Poziom 12  
    Witam ponownie. Udało mi sie po zalaniu odrdzewiaczami wykręcic ten kranik z tulejki bez rozwiercania i założyłem już nowy. Teraz zostaje dylemat zamocowania tej tulejki. W okolicy nigdzie nikt nie spawa u nas właśnie chłodnic. Próbowałem to na lutownicę i cynę, ale to jest obudowa miedziania i nie przyjmuje. Mógłbym spróbować kalafonią? Czy na palnik i do tego właśnie ten smar miedziany do lutowania? Lub na poxilinę? Bo raczej zostaje mi jedynie domowy sposób, więc może ktoś coś doradzić czym to w domu zrobić by trzymało? Ciągnik w sumie już sporadycznie będzie używany, ale jednak chce by był spokój. Ma ktoś porady co w domu da radę zrobić z tym prócz szukania tego zakładu do lutowania chodnicy? Na zdjeciu widać jak wygląda obudowa i ten otwór.
  • Poziom 39  
    Żeby to zrobić lutownicą to należy posiadać lutownicę min. 400 - 550W z dużym grotem ( duża akumulacja ciepła ) mniejsza nie da rady rozgrzać właściwie pola lutowania. Po dobrym oczyszczeniu miejsc lutowania można użyć past lutowniczej i palnika, powinno bez problemu chwycić.
  • Poziom 20  
    Przecież miedź normalnie się lutuje. Musisz wszystko bardzo dokładnie oczyścić do gołego metalu, możesz użyć pasty lutowniczej, broń cię panie smaru jakiegokolwiek.
    Kolbą tego nie nagrzejesz, potrzebujesz mały palniczek na propan-butan i delikatnie tylko pobliże miejsca lutowania z tulejką grzejesz. Cyny nie żałuj, niech wejdzie wgłąb łączenia.
  • Poziom 30  
    Żadna kalafonia, żadna pasta, jedynie tzw. "kwas lutowniczy" - tzn. kwas solny zredukowany cynkiem (ZnCl). I mocna lutownica. Można dogrzać na gazie - sam grot.
  • Poziom 33  
    hevet2 napisał:
    Pasta do lutowania rurek C.O nie żaden kwas to tylko miedź nie blacha ocynkowana.

    Z tego co widać na zdjęciu to raczej nie miedź tylko mosiądz. A do lutowania jak najbardziej (i podejrzewam że najskuteczniej) nadaje się roztwór chlorku cynku. Bo faktycznie do ocynkowanej blachy to najlepszy czysty, w odpowiednim stężeniu kwas solny (podczas używania powstaje właśnie chlorek cynku). Tak lutowano dawniej rynny ocynkowane. Tylko po lutowaniu należy dokładnie przemyć, zneutralizować jego pozostałości.
  • Poziom 19  
    Wykręć kranik z tulejki - będzie mniejsze zapotrzebowanie na energię cieplną. Oczyść ja dokładnie jak i miejsce lutowania w chłodnicy. Najpierw pobiel oba elementy cyną potem dopiero lutuj. Mosiądz bardzo dobrze się lutuje, ale jest bardzo dobrym przewodnikiem ciepła. Spokojnie możesz polutować kalafonią lub chlorkiem cynku tak jak radzono Tobie wyżej. (tzw. kwas lutowniczy, kwas przegotowany, woda lutownicza - ma to różne nazwy). Musisz mieć tylko porządna lutownicę z grotem o średnicy kciuka - też tak jak radzono Tobie wyżej. Możesz zastosować palnik na butan - na moim bazarku najczęściej palnik 15 zł, butelka z gazem 5 zł. Możesz też mieć palnik na butlę turystyczną taki jak używają hydraulicy do lutowania rur miedzianych. Sądzę jednak, że kolbą 400 - 500W też da radę. Powodzenia.
  • Poziom 33  
    heniek07 napisał:
    że kolbą 400 - 500W też da radę. Powodzenia.
    Bez problemu, powinno dać radę. Robiło się podobne rzeczy (łatanie dziurawej chłodnicy w Ursusie) taką lutownicą.

    Ursus C-328 - Kranik chłodnicy


    Najlepiej w pomieszczeniu (ciepłym), aby zewnętrzna niska temperatura i wiatr nie "przeszkadzały".
  • Poziom 33  
    heniek07 napisał:
    Zgadzam się. Na foto jest nówka, moja 400W pamięta jeszcze PRL.

    To tylko dla przykładu, moja też z lat '70. :D
  • Poziom 27  
    wojtek1234321 napisał:
    hevet2 napisał:
    Pasta do lutowania rurek C.O nie żaden kwas to tylko miedź nie blacha ocynkowana.

    Z tego co widać na zdjęciu to raczej nie miedź tylko mosiądz. A do lutowania jak najbardziej (i podejrzewam że najskuteczniej) nadaje się roztwór chlorku cynku. Bo faktycznie do ocynkowanej blachy to najlepszy czysty, w odpowiednim stężeniu kwas solny (podczas używania powstaje właśnie chlorek cynku). Tak lutowano dawniej rynny ocynkowane. Tylko po lutowaniu należy dokładnie przemyć, zneutralizować jego pozostałości.

    Masz rację, mosiądz, ale jest pobielony i nie potrzeba chlorków, kwasów, tylko trochę pasty, cyna najlepiej ołowiowa, palnik i 2 minuty, robiłem to wielokrotnie.
  • Poziom 19  
    Mosiądz da się polutować prawie na wszystko: kalafonię, pastę, chlorek cynku nawet na tabletkę polopiryny czy aspiryny. Kluczowe jest dostarczenie szybko energii cieplnej, może być lutlampa, palnik lub duża lutownica oporowa - kolba. Powodzenia. :D
  • Poziom 20  
    Koledzy już prawie że pracę naukową popełnili, a @gruber9 może już poxiliną zapaprał.
    Kolbą jest trudno, bo ciepło oddaje tylko punktowo w miejscu styku, aż do nagrzania - potem już płynna cyna pomaga. Miedź/mosiądz szybko odprowadza ciepło i robota się wydłuża. Napisałem małym palnikiem na propan-butan, bo niektórzy widzieli tylko acetylenowy do cięcia, może być dowolny z linków powyżej. Na to pasta do lutowania mosiądzu/miedzi. Chwila roboty. Ogólnie robota jak z lutowaniem rurek miedzianych w instalacjach wod-kan. Najważniejsze jest dokładnie przygotowanie i oczyszczenie elementów lutowanych!
    A, i jeszcze uwaga - kranik oczywiście wykręć z tulejki na czas lutowania.
  • Poziom 12  
    Dziękuje serdecznie wszystkim za porady. Jednak nie bawiłem sie w lutowanie. Zaryzykowałem i kupiłem klej CX 80 tzw spaw na zimno i wkleiłem na niego tulejkę z kranikiem. Zalałem wodą i na razie w porządku. Jutro pojadę w pole z kultywatorem to zobaczę czy wszystko w porządku i czy nie poci się. Dziękuje ślicznie za pomoc.
  • Poziom 12  
    No nie wiem, zobaczymy. Mam nadzieje, że to utrzyma i nie puści. Wytrzymałość niby ma do 150 stopni. Jeśli będa jakieś problemy zawiozę ją w końcu gdzieś i polutuje. Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.
  • Poziom 33  
    gruber9 napisał:
    Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.

    Na początku jakiś czas będzie OK, ale gdy dojdzie temperatura i do tego wibracje, jak to w ciągniku, i jeszcze rozszerzalność metalu (chłodnica czasami zimna, czasami ciepła, czasami gorąca) do tego niewielka powierzchnia styku klejonych części, to nie ma siły, puści.
  • Poziom 12  
    wojtek1234321 napisał:
    gruber9 napisał:
    Ale mam nadzieje, że to wytrzyma.

    Na początku jakiś czas będzie OK, ale gdy dojdzie temperatura i do tego wibracje, jak to w ciągniku, i jeszcze rozszerzalność metalu (chłodnica czasami zimna, czasami ciepła, czasami gorąca) do tego niewielka powierzchnia styku klejonych części, to nie ma siły, puści.


    No tak, ale wkleiłem na to tulejke i wokół niej nałożyłem kleju po 2 cm szerokości z wokół strony tulejki.. Zobaczy się..