Witam, mam problem z autem podczas i po deszczu, szczególnie gdy jest on intensywny. Po nagrzaniu się silnika obroty zaczynają spadać do 600 przy hamowaniu silnikiem i postoju na włączonym silniku (co jakiś czas obroty skaczą na chwilę do 800-1000), przez co samochód dławi się przy ruszaniu i dość gwałtownie wyhamowuje gdy zdejmę nogę z gazu, lekko świeci się też kontrolka akumulatora nawet jeszcze zanim obroty spadną. Wcześniej mimo utrudnionej jazdy samochód jechał dalej ale ostatnio zgasł mi podczas ruszania i nie chciał odpalić tak jakby akumulator był rozładowany , 40 minut przed tym jak zgasł (jakieś 20 min przed tym jak się rozpadało) sprawdzałem napięcie ładowania i wynosiło ok 13.90 przy włączonych światłach, a tylko one obciążały akumulator tego dnia. Kable WN wyglądają na całe, jakieś 3 lata temu były wymieniane i nie dopatrzyłem się żadnego przebicia w izolacji, akumulator też jest dobry. Nigdy nie miałem takich problemów podczas suchych słonecznych dni. Czy może to być wina sparciałej izolacji od kabelków potencjometru? tylko tam dopatrzyłem się słabego stanu izolacji.
Mój samochód to ford fiesta mk3 1.3
Mój samochód to ford fiesta mk3 1.3