Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Jakie tanie lodówki się najrzadziej psują?

22 Mar 2019 22:17 936 18
  • Poziom 27  
    Potrzebuję kupić lodówkę ale z niższej półki. Chciałbym więc zapytać jakie lodówki poniżej 2000zł rzadko się psują w ostatnich latach.
    Na oku mam Polar, ale coś za tania i zastanawiam się też nad Bosch, Liebherr, Samsung. Ale nie wiem jak wygląda sytuacja w najtańszych modelach w obecnym czasie.
    Darmowe szkolenie: Ethernet w przemyśle dziś i jutro. Zarejestruj się za darmo.
  • Pomocny post
    Poziom 34  
    Prawdę mówiąc przestałem już wierzyć w magię i renomę konkretnej firmy, a większość podzespołów dla AGD i tak produkowana jest poza Europą. Nie ma też chyba jednoznacznych dowodów, że urządzenia danej firmy psują się, a innej nie. Co innego konkretne modele - czasem można wskazać jakąś nieudaną konstrukcję i jej "miny". Sądzę więc, że najlepiej kierować się estetyką i funkcjonalnością, ceną oraz warunkami gwarancji. Tym bardziej, jeśli ma to być sprzęt raczej z niższej półki.
  • Poziom 42  
    Grzegorz_madera napisał:
    Lodówka ma mieć agregat i termostat do jego sterowania i to wszystko. No i jeszcze lampkę wewnątrz.

    Takich "drobiazgów" jak skraplacz i parownik też nie potrzebuje?
    Dzisiejsze lodówki, a szczególnie tych kiedyś renomowawych firm, to badziew.
    Napisy na froncie typu: Polar, Bosch itp to tylko naklejki, których prawo używania można kupić i przykleić na cokolwiek..
    Wystarczy obejrzeć lodówkę od tyłu aby się przekonać, gdzie była robiona.... Sutuacje typu: z przodu Bosch a z tyłu ciagcieng są na porządku dziennym.
    Rurki parowników mają już tak cienkie ściank, że cięńsze rozpadały by się od patrzenia na nie....Jednak ich nie widać bo są zapiankowane.
    Jedyne co można "polecić", to zakup pełnego NoFrost, czyli oba parowniki są dostępne po zdjęciu pokryw. Może nie są niezawodne, ale przynajmniej " naprawialne".
    Ew. kupić coś najtańszego i ...dać na mszę...
    Płacenie za naklejkę uważam, za głupotę, ale każdy decyduje za siebie.
  • Poziom 34  
    jack63 napisał:
    Takich "drobiazgów" jak skraplacz i parownik też nie potrzebuje?

    Jako fachowiec powinieneś się domyślić o co mi chodziło.
    jack63 napisał:
    Jedyne co można "polecić", to zakup pełnego NoFrost, czyli oba parowniki są dostępne po zdjęciu pokryw. Może nie są niezawodne, ale przynajmniej " naprawialne".

    Tyle, że koszt takiej naprawy może wynieść 3/4 ceny nowego sprzętu i koło się zamyka. Więc albo najtańszy sprzęt jednorazowy, albo naprawialny ale drogi.
  • Poziom 42  
    Teraz naprawdę ciężko coś doradzić. Pęka uszczelka w drzwiach i okazuje się, że jest ona zespolona z tymi drzwiami (patrz: Bosch). A nowe drzwi mają nierealną cenę. I nie piszę tu o tanim modelu.
  • Poziom 34  
    Jesteśmy zgodni, że nie ma sensu kierować się "firmą", skoro i tak każda z lodówek ma podzespoły od Wujka Wonga. Natomiast warto poczytać fora i przekonać się, jak wygląda procedura reklamacji i podejście do klienta u poszczególnych producentów. Serwis gwarancyjny u niektórych woła o pomstę do nieba!
  • Poziom 42  
    Grzegorz_madera napisał:
    Tyle, że koszt takiej naprawy może wynieść 3/4 ceny nowego sprzętu i koło się zamyka.

    Skąd masz takie informacje? No chyba, że trafiłeś na fohofca cwaniaka, który cię złoił z kasy?
    NoFrost są naprawialne i z reguły psują się stosunkowo niedrogie rzeczy, które mając trochę smykałki można z pomocą kolegów z forum, naprawić.
    Na nieszczelność lub "zbytnią szczelność", czyli zatkanie, nie ma prostej rady i musi się nią zająć kompetentny człowiek. O tych też coraz trudniej, a komplikacja urządzeń i utajnianie informacji serwisowych też nie pomaga.
  • Poziom 34  
    Osobiście nie musiałem korzystać z naprawy, informacje mam od znajomych. Chociaż u siebie mam sprzęty z 2005r (pralka, zamrażarka, lodówka i kuchenka) i ewentualna naprawa zbliża się wielkimi krokami. A co do napraw przy pomocy forum to nie jest takie proste, bo gwarantuję, że nawet na PW nie zdradzisz swoich tajemnic jak tanio naprawić bo z tego żyjesz. A część użytkowników z podstawową wiedzą i zdolnościami manualnymi na pewno by sobie poradziła z niewielką pomocą takiego specjalisty jak Ty.
  • Moderator
    Po co więc kolega zabiera głos w tym temacie, mając o tym tak "mętne" pojęcie?
  • Poziom 42  
    Grzegorz_madera napisał:
    A co do napraw przy pomocy forum to nie jest takie proste,

    Pewnie, że nie jak się ma dwie lewe ręce i nie chce słuchać rad doświadczonych kolegów zt to ma się wielkie mniemanie o sobie i swojej wiedzy....
    Grzegorz_madera napisał:
    bo gwarantuję, że nawet na PW nie zdradzisz swoich tajemnic jak tanio naprawić bo z tego żyjesz. A część użytkowników z podstawową wiedzą i zdolnościami manualnymi na pewno by sobie poradziła z niewielką pomocą takie

    Guzik o mnie wiesz, a wydajesz wyroki i to wybiegające w przyszłość.
    Ile postów moich i innych kolegów, o naprawach lodówek przeczytałeś? Pewnie ilość oscyluje w okolicach zera.
    Akurat nie żyję z naprawy lodówki, choć czasami to robię. Staram się pomóc, ale na pewno nie przez PW, tak jak większość z kolegów po fachu z Elektrody. Nawet ci którzy z tego żyją. Tym większa im chwała za to!
    Przy takim podejściu masz małe szanse na pomoc...
    Wracając do tematu. Radzę wszystkim, którzy mają stare, ale działające sprzęty aby nimi nie pogardzali tylko dbali o nie, bo to co dziś jest sprzedawane tych staruszków nie przeżyje.
  • Poziom 27  
    r103 napisał:
    IMHO tania lodówka to poniżej 1000 zł 8-)

    np https://www.ceneo.pl/39724267 - tu już naprawdę nie będzie szkoda wymienić jak się po tych paru latach zepsuje...
    Gorzej jak pieprznie z pełnym zamrażalnikiem w środku lata. A mieszkam w bloku więc będzie duży kosz na śmieci za 25% wartości lodówki :D No i problem jak zutylizować taki wielki i cieżki złom.
    Prawie mnie przekonaliście do podejścia: kup najtańsze, wywal po 2 latach. Ale przejrzę jeszcze te lodówki noFrost. Jak ten parownik da się wymienić to sam bym to zrobił w razie czego.
  • Poziom 42  
    strikexp napisał:
    Gorzej jak pieprznie z pełnym zamrażalnikiem w środku lata.

    Takie ryzyko zawsze istnieje jak trzyma się zapasy " na zimę" lub "darowizny" ze wsi...
    Lodówka nie musi się zepsuć. Wystarczy brak prądu.
    Jak się robi chłodnię, mroźnię składową, to trzeba mieć rezerwę w postaci drugiej lodówki w innej lokalizacji.
    strikexp napisał:
    Jak ten parownik da się wymienić to sam bym to zrobił w razie czego

    Akurat parowniki w NoFrost nie padają zbyt często, a bez sprzętu masz małe szanse na wymianę.
    W NoFrost padają grzałki odszraniania, bezpieczniki termiczne, wentylatory ew przepustnice zależnie od konstrukcji, bo rozwiązań konstrukcyjnych jest kilka.
    Natomiast w ŻADNEJ nie zastosowano odszraniania gorącym gazem, choć by się aż prosiło... Żadnych grzałek wyłącznikòw termicznych itp. O zbędnym zużyciu energii lepiej nie wspominać.
    Lepiej widać sprzedają się bajery typu IoT niż solidna niezawodna konstrukcja.
  • Poziom 26  
    strikexp napisał:
    r103 napisał:
    IMHO tania lodówka to poniżej 1000 zł 8-)

    ni :D No i problem jak zutylizować taki wielki i cieżki złom.
    Prawie mnie przekonaliście do podejścia: kup najtańsze, wywal po 2 latach. Ale przejrzę jeszcze te lodówki noFrost. Jak ten parownik da się wymienić to sam bym to zrobił w razie czego.


    Znowuż te dzisiejsze lodówki nie są takie ciężkie jak te wciąż działające z lat 70/80-tych ubiegłego wieku.
    A gminy/miasta robią tzw. wystawki i zabierają okresowo takie sprzęta, można go też samemu zawieźć do takiego specjalnego punktu odbioru tak że to nie problem
  • Poziom 34  
    jack63 napisał:
    Guzik o mnie wiesz, a wydajesz wyroki i to wybiegające w przyszłość.

    Źle się wyraziłem i jeżeli Cię uraziłem to przepraszam. Masz rację, nie czytałem Twoich postów (tylko kilkanaście z nich) i akurat trafiłem na teksty typu: nie naprawisz tego sam, bo do tego trzeba mieć wiedzę i narzędzia. Nie jest to cytat Twojego postu, a tylko przykład wypowiedzi. I tak robi większość fachowców na forum. Kiedyś zadałem pytanie w sprawie telewizora, i otrzymałem odpowiedź: i tak sobie nie poradzisz. Tymczasem mam mierniki, oscyloskop i podstawową wiedzę i ostatecznie ten telewizor naprawiłem. Tyle, że większość czasu zajęło szukanie informacji co należy sprawdzić. Gdybym to uzyskał na forum naprawa zajęłaby godzinę. To tylko jeden z przykładów. Stąd mam takie zdanie o fachowcach. I nie chodzi mi o to, że nie mają wiedzy, bo na pewno mają i to ogromną, ale o chęć dzielenia się tą wiedzą. Jeszcze raz przepraszam, i już się więcej nie odzywam.
  • Poziom 7  
    W 2016 roku zakupiłem lodówkę firmy Ariston Hot Point, dokładnie taki model: Hotpoint-Ariston XH9 T2Z COJZH, kosztowała poniżej 2000 zł.
    3 rok użytkowania, jak na razie bez problemów. Chłodzi tak jak sobie ustawisz.
    Jedynie co się zepsuło ale to z winy użytkownika to: pojemnik na kostkarki do lodów, pęknięta szuflada w zamrażarce.
    Osobiście polecam, bo zależało nam na dużej lodówce i taniej. Marka i model to dla mnie bez znaczenia, ma spełniać swoją funkcję, a czy żona będzie wycierać znaczek z Samsunga czy Aristona to chyba dla niej bez znaczenia.
  • Poziom 34  
    strikexp napisał:
    Prawie mnie przekonaliście do podejścia: kup najtańsze, wywal po 2 latach.

    A po co wywalać po dwóch latach? Może akurat trafisz na sprzęt, który pochodzi znacznie dłużej? Znajomy kupił dosłownie najtańszą lodówkę na wynajęte mieszkanie. W panach było używanie jej około roku. Tymczasem zbliża się dziesięć, a paść nie zamierza ;-)