Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
HELUPOWER
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Zasilanie kamery leśnej: panel słoneczny, regulator akumulator i zasilacz z auta

24 Mar 2019 13:19 564 15
  • Poziom 8  
    Witam Szanownych Forumowiczów!
    Kupiłem kamerę leśną działającą na 12 baterii AA.
    Kamera reaguje na ruch w promieniu 20 m nagrywa filmy i zdjęcia w nocy świecąc diodami podczerwieni. Łączy się z FTP i przesyła tam filmy i zdjęcia. Testy wykazały, że to wszystko w istocie robi. Także w miejscu docelowym, w lesie gdzie jest LTE na trzy paski.
    Może reagować tylko na ruch, może pracować cyklicznie włączając się co określony czas.
    Niestety okazało się że włączając się co automatycznie 10 min bardzo drenuje baterie, a chcę jej używać do nadzorowania posesji leśnej gdzie będą robione w dzień różne rzeczy. Później pójdzie nad jezioro aby dozorować łodzie przy pomoście.
    Baterie zorganizowane są tak, że podobno dają napięcie rzędu 6v.
    Testy prowadziłem wykorzystaniem Panasonic Eneloop 1900mAh. Naładowane na dobrej ładowarce wystarczają na jakieś 3 dni takiej pracy. Mogę to trochę wydłużyć ustawiając urządzenie w tryb reagowania tylko na ruch w nocy a w dzień w pracy cyklicznej - do stałego dozoru.
    Urządzenie ma też możliwość podłączenia zasilania zewnętrznego. Póki to zasilanie dostarcza prąd baterie są oszczędzane.
    Parametry wejścia są tam inne niż z baterii:
    DC o napięciu 12V, 1.5A czyli jakieś 18W

    CHcę zrobić rzecz następującą:
    Na złamanym podczas wichury pniu, który zamierzałem ściąć powieszę takie oto ustrojstwa:

    Zasilacz samochodowy do gniazda zapalniczki, daje (m.in. - bo ma także inne ustawienia) prąd 12v 1.5A
    Do tego akumulator 7Ah żelowy
    Do tego gniazdo zapalniczki z żabkami
    Do tego panel solarny 20Watów i regulator

    Jakby co kamera ma GPS. Jak ukradną będę wiedział gdzie jest bo zapewne zajmie trochę czasu otworzenie zamka kłódki :-)

    Kamera jest od chińczyków - Model BALEVER BL480L-P
    W Polsce też sprzedają ale cena jest abstrakcyjna:
    http://tinyurl.com/y3byxb7g

    Panel, akumulator, i regulator miałby być z Allegro:
    Panel:
    Ogniwa Klasa A
    Moc szczytowa [W] 20
    Tolerancja mocy [%] +/- 3
    Sprawność [%] 17,45
    Napięcie mocy Max: Vmp [V] 18,82
    Prąd Max: Imp [A] 1,08
    Napięcie jałowe Voc [V] 22,58
    Prąd zwarcia: Isc [A] 0,58

    Kontroler/regulator:
    Model - Shine 03
    Nominalne napięcie systemu - 12V
    Znamionowy prąd ładowania - 3A
    Napięcie odłączania niskiego napięcia - 11.0V
    Własne zużycie mocy - 5mA
    Wymiar zewnętrzny [mm] - 90x49x18mm
    Obudowa - Plastikowa
    Temperatura pracy - -40 - + 50 C

    Akumulator:
    MAX POWER
    Napięcie: 12V
    Pojemność: 7Ah

    link do zestawu panel, akumulator regulator:
    http://tinyurl.com/y4r5cqta

    Ostatnie ogniwo to zasilacz samochodowy do drobnych źródeł energii:
    Wejście 12 - 13,8 V/DC przez zapalniczkę
    1,5 - 12 V/DC regulowany
    Mtu:aks. 1500 mA mocy 18 W
    Taktowany
    Regulacja napięcia wyjściowego: 1,5/3/4,5/5/6/9/12 V/DC.

    Link
    http://tinyurl.com/y3eqxj3g

    Pytania:
    1) czy to w ogóle będzie pracować
    2) Czy jak ustawię taki panel na południe zapewni to podtrzymanie energii w układzie wiosną i zimą?
    3)Czy bez lutowania (jakiegoś bardzo zaawansowanego- trochę mogę) oraz uczenia się o działaniu obwodów elektronicznych mogę to załatwić taniej lub prościej?

    Niestety użytkownicy paneli solarnych sprzedawanych z kamerą (10W ogniwo 3000mAh akumulator) piszą że ten układ się nie podtrzymuje sam w warunkach klimatu umiarkowanego zimą i wiosną
  • HELUPOWER
  • Pomocny post
    Poziom 30  
    Nigdy takich instalacji nie robi się na styk " mocy"

    W realnym połączeniiu panel -ten regulator.
    I to w warunkach idealnych dostaniesz 14W ..

    Zapas mocy dałbym 2x minimum + pojemność akumulatorów też ( wiadomo urządzenie nie chodzi ciągle ale pogoda potrafi być "zerowa" przez 2-3 tygodnie -- zima zwłaszcza )
  • Poziom 8  
    Dzięki za szybką odpowiedź!

    Zatem muszę powiesić na tym drzewie coś cięższego.
    Podsumowując - Solar 40 Watów, akumulator 15Ah.

    Jeśli coś nie tak proszę o komentarz.
  • HELUPOWER
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    Zacznij od analizy "dostaw" prądu. Tu masz przykładowe dane statystyczne: https://www.andretti.pl/ .
    Szczegółowe dane są tu: https://www.andretti.pl/wxsunhoursdetail.php?year=2018 .
    A teraz zbilansuj, ile godzin słnecznch pozwoli Ci na ile godzin pracy urządzenia i jaki musisz mieć akumulator, aby w najgorszym miesiącu nie mieć przerw.

    Przy okazji: Polska ma średnio ok. 1000 godzin słonecznych w ciągu roku. Kalifornia - 3 razy tyle.
  • Poziom 8  
    Rzuuf napisał:


    Ależ maszyneria....

    To Śląsk, kilkaset km na północ ale pewnie wymyślę jakiś przelicznik. Przynajmniej jakiś praktyczny obraz to daje.

    Jakoś nie udało mi się wyczaić czy to obraz energii RZECZYWIŚCIE odebranej przez typowy solar, czy też przeliczono na "surową" energię dostarczoną przez Słońce. Podejrzewam pierwsze więc tylko upewniam się:

    Czy mam to jeszcze pomnożyć przez współczynnik sprawności konkretnego solara czy nie muszę?
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    vonBraun napisał:
    … 1900mAh ... wystarczają na jakieś 3 dni takiej pracy.
    Zatem pobór prądu jest 1900mAh/(3x24h) = 26,5mA -> do obliczeń przyjmuję 30mA.
    W tabeli (post #4) najdłuższy okres między prawdopodobnymi naładowaniami jest ok 2 miesiące (od końca listopada do połowy stycznia) - zatem potrzebujesz zapasu energii: 30mA x 24h x 45 dni = 32400mAh, czyli ok. 33Ah.

    Akumulator 33Ah musisz naładować w ciągu ok. 6 godzin (zdarzył się ładny dzionek i słoneczko świeci), zatem prąd ładowania powinien być 33Ah/6h = 5,5A, stąd nominalna moc paneli PV musi być >66W.
    Taką energię dostarczy Ci panel fotowoltaiczny o powierzchni ok. 0,5m2, oświetlony słońcem "na wprost".

    W obliczeniach nie jest uwzględnione:
    - samorozładowanie akumulatorów (ok. 1 … 1,5% pojemności na dobę),
    - oświetlenie nie zawsze jest prostopadłe (słoneczko świeci "z boku"),
    - pobór prądu przez ew. urządzenia pomocnicze (5mA?),
    - zabrudzenie panela, ew, liście itp.,
    - utrata sprawności na skutek niskiej temperatury (zwłaszcza akumulator kwasowy poniżej -20°C),
    - starzenie się systemu (nie mam konkretnych liczb, ale pewnie trzeba o tym wiedzieć …),
  • Poziom 43  
    Rzuuf napisał:
    ... najdłuższy okres między prawdopodobnymi naładowaniami jest ok 2 miesiące (od końca listopada do połowy stycznia) ...

    A niby dlaczego? Czyżby od listopada do stycznie nie było dni słonecznych? Fotowoltanika jest wydajniejsza przy temperaturach ujemnych niż wysoko dodatnich (ponad 25°C}. Ważne aby słońce oświetlało ekran.
  • Pomocny post
    Poziom 43  
    DiZMar napisał:
    Czyżby od listopada do stycznie nie było dni słonecznych?
    Było! Ale trochę mało ...
    Od 18 listopada 2018 do końca listopada było w sumie 16 godzin słonecznych.
    W grudniu 2018 było w sumie 9,2 godzin słonecznych, a w styczniu 2019 wreszcie 27,3 - ale za to pod koniec miesiąca było 8 kolejnych dni bez słońca ...

    Przy okazji: chcesz wiedzieć, jak intensywnie jest oświetlany Twój foto-panel? Jeśli masz stary aparat fotograficzny ze światłomierzem, (lub sam światłomierz) to odczytaj parametry oświetlenia: czas i przesłona.
    "Ilość" światła to iloczyn odwrotności migawki i przesłony (w kwadracie), więc np odczyt 1/100 i "2,8" to tyle samo, co 1/50 i "4", ale np. 1/250 i "11" to 40 razy więcej.
  • Poziom 8  
    Rzuuf napisał:
    vonBraun napisał:
    … 1900mAh ... wystarczają na jakieś 3 dni takiej pracy.
    Zatem pobór prądu jest 1900mAh/(3x24h) = 26,5mA -> do obliczeń przyjmuję 30mA./.../


    Wsparcie techniczne napiało mi:
    "When module working, the current is about 0.3A"

    Na czyste czuwanie instrukcja podaje, że prąd oczekiwania to ok. 0,035mA

    Czyli właściwie możliwe, że kamera bierze mniej jednak "średnio", a mój pomiar nie był zbyt dokładny (czasami musiałem potrzymać ją z włączonym wyświetlaczem aby testować różne konfiguracje).

    Gdyby mogła wchodzić w stan czuwania na dłuższe okresy np. włączać się co 20 minut powinno to zmniejszyć szacowaną średnią.

    Tak czy owak przedstawiłeś jakiś model, który mogę wykorzystać zmieniając podstawione wartości. A o to mniej więcej mi chodziło.


    Mogę wykorzystać też dane, które podaje ładowarka, kiedy będę ładował ponownie akumulatorki - powinienem wtedy oszacować ile prądu trzeba do nich ponownie włożyć. Będę znał ilość przesłąnych Gigabajtów zdjęć i czas pracy po którym nie była już w stanie się zasilić.
    Co ciekawsze - urządzenie najpierw traci zdolność połączenia się z siecią i GPS, ale zdjęcia robi dalej. Ale żeby się do nich dostać trzeba wchodzić na drzewo. Może być potem doładowane i wznowić pracę i znowu je wysilać.

    Kombinuję w tą stronę, bo sprawa wyraźnie robi się "rozwojowa" - najpierw ja postanowiłem dać 2 razy tyle ile daje fabryka do zasilacza solarnego dedykowanego do kamerki, potem zaproponowano tu jeszcze 2x tyle - a z obecnych obliczeń wynika 6x tyle ile proponuje producent robiąc zestaw solarny do kamerki.

    Mogę też ustawiać urządzenie w tryb bardziej oszczędnej pracy w okresie zimowym - w istocie będzie wtedy mniej potrzebne do stałego monitoringu - raczej powinno działać na czujnik ruchu.

    W okresie, kiedy na posesji będzie pracowałą ekipa chciałbym mieć zdjęcia co 10-15 minut. Kiedy prace się skończą wystarczy czujnik ruchu. Urządzenie można przestawiać zdalnie SMS-em
  • Poziom 8  
    Rzuuf napisał:
    najdłuższy okres między prawdopodobnymi naładowaniami jest ok 2 miesiące (od końca listopada do połowy stycznia) - zatem potrzebujesz zapasu energii: 30mA x 24h x 45 dni = 32400mAh, czyli ok. 33Ah.


    Ciąg dalszy jest taki.
    Po niewielkich problemach z zepsutym modułem anteny GPS zakończonych pomyślnym polutowaniem (ludzie z serwisu komputerowego gdzie naprawiam laptopy zrobili mi to za darmo), zakupiłem takie ustrojstwo:

    http://tinyurl.com/y6muebq4

    Szczelny to ten regulator pewnie nie jest, ale coś wymyślę.
    No i utknąłem na doborze akumulatora. Tzn. pojemność jest policzona w postach powyżej i można przyjąć, że będę kupował 30Ah.

    Ale. Nie mam żadnego doświadczenia z akumulatorami poza użytkowaniem w aucie bezobsługowego 75Ah żelowego Bosha kupionego 10 lat temu, który nie zgłosił do dziś problemów - odpukać.

    Biorąc pod uwagę, że ustrojstwo będzie działało na mrozie i w upale, czy śnieg czy deszcz, czy słońce czy mróz, latem i zimą, powinno dawać się bezboleśnie rozładowywać, i jeszcze najlepiej żeby nie kosztowało jakiś ekstremalnych pieniędzy, bo doprawdy sporo już w to zainwestowałem, a jeszcze muszę wykombinować jakieś rusztowanie aby się to trzymało drzewa...

    Reasumując - jeśli ktoś ma jakieś doświadczenie z użytkowaniem konkretnego akumulatora na mrozie w warunkach zagrożenia znacznym rozładowaniem to bardzo proszę o wskazówki. Pomogłyby też informacje ogólniejsze na temat typu akumulatora jakiego mam szukać.
  • Poziom 43  
    Weź zwykły akumulator samochodowy, który jest przewidziany do eksploatacji w różnych warunkach: wstrząsy (których u Ciebie nie będzie) i udary prądowe od rozrusznika (też tego nie ma) - w sumie będzie miał bardziej luksusowo, niż w jakimkolwiek samochodzie, a z racji bogatej oferty na rynku - powinien być najtańszy.
  • Poziom 9  
    Może kolega się zastanowi czy nie lepiej będzie zainwestować w dwa akumulatory i co jakiś czas-w zależności od pojemności akumulatora je po prostu podmieniać? Jeden ładujemy w domu i w zależności od pory roku i intensywności zużywania energii przez urządzenie podmieniamy na naładowany w odpowiednim momencie? Nie wiem jaki kolega zakłada budżet na realizację togo projektu? Ale obawiam się, że akumulator kwasowy się nie sprawdzi-na wydajność takiego akumulatora duży wpływ ma temperatura otoczenia-zarówno wysokie jak i niskie temperatury negatywnie wpływają na żywotność jaki i pojemność akumulatora...
  • Poziom 8  
    Rzuuf napisał:
    Weź zwykły akumulator samochodowy, który jest przewidziany do eksploatacji w różnych warunkach: wstrząsy (których u Ciebie nie będzie) i udary prądowe od rozrusznika (też tego nie ma) - w sumie będzie miał bardziej luksusowo, niż w jakimkolwiek samochodzie, a z racji bogatej oferty na rynku - powinien być najtańszy.


    To mam nadzieję dobre rozwiązanie. Bo jak widzę pracę kamery, która podaje mi stopień naładowania akumulatorków wewnątrz - a są to tym razem Eneloopy PRO - to z zaciekawieniem obserwuję jak spadek temperatury koreluje ze stopniem "naładowania" W nocy i po nadejściu frontu chłodnego wczoraj poziom naładowania spadł gwałtownie i po 4 dniach "maszyna" stanęła. Ma już za mało mocy aby przesyłać zdjęcia - prawdopodobnie jeszcze przez jakiś czas je robiła.

    A problem to właśnie bezobsługowość tego układu...

    grigoriew1 napisał:
    Może kolega się zastanowi czy nie lepiej będzie zainwestować w dwa akumulatory i co jakiś czas-w zależności od pojemności akumulatora je po prostu podmieniać? Jeden ładujemy w domu i w zależności od pory roku i intensywności zużywania energii przez urządzenie podmieniamy na naładowany w odpowiednim momencie? Nie wiem jaki kolega zakłada budżet na realizację togo projektu? Ale obawiam się, że akumulator kwasowy się nie sprawdzi-na wydajność takiego akumulatora duży wpływ ma temperatura otoczenia-zarówno wysokie jak i niskie temperatury negatywnie wpływają na żywotność jaki i pojemność akumulatora...


    Powyższe rozwiązanie wymagałoby wchodzenia na drzewo co jakiś czas. Chciałbym sobie jednak zapewnić daleko idącą "niekłopotliwość" całej instalacji. Muszę to powiesić na tyle wysoko, aby zniechęcić kogoś kto chciałby to ukraść i zapewnić szerokie pole widzenia.

    Owszem nie zamierzam wyrzucać kasy na rzeczy niepotrzebne, ale zastanawiałęm się nad akumulatorem AMG - podobno znoszą głębokie rozładowanie. Innymi słowy budżet przeznaczę na to taki jaki potrzebuję aby osiągnąć cel: a cel to dowolnie długo działająca bezobsługowa instalacja do dozorowania placu budowy daleko od domu.
    Nie chcę tylko niepotrzebnie przepłacać.
    Jeśli mogę to załatwić takim samym żelowcem, który mam w samochodzie - kupię Bosha. Jeśli muszę zapłacić więcej kasy na coś ambitniejszego to trudno. To co chcę zainstalować, ma mnie uwolnić od części kłopotów i samo nie stwarzać kłopotów.
  • Pomocny post
    Poziom 9  
    Aby uniknąć wchodzenia na drzewo wystarczy zainstalować akumulator w jakiejś skrzyni na ziemi a na górę doprowadzić kabel zasilający. Kolejna kwestia-to ma być ukryta kamera czy ma działać także prewencyjnie?
  • Poziom 43  
    Akumulator żelowy ma tylko 1 zaletę w porównaniu ze "zwykłym": może pracować w dowolnej pozycji, co pozwala na swobodę ruchu urządzenia w którym pracuje.
    Jeśli "Twoje" drzewo nie będzie się turlać, to stosowanie żelowca nie ma uzasadnienia.
  • Poziom 8  
    grigoriew1 napisał:
    Aby uniknąć wchodzenia na drzewo wystarczy zainstalować akumulator w jakiejś skrzyni na ziemi a na górę doprowadzić kabel zasilający. Kolejna kwestia-to ma być ukryta kamera czy ma działać także prewencyjnie?


    Pomysł jakiś jest. Widok kamery z czujnikiem ruchu powinien zniechęcić potencjalnego amatora akumulatorów
    Kaamera będzie działać jawnie. Ma wzbudzać u pracującej ekipy stałą refleksję nad jakością pracy :-)


    Dodano po 8 [minuty]:

    Rzuuf napisał:
    Akumulator żelowy ma tylko 1 zaletę w porównaniu ze "zwykłym": może pracować w dowolnej pozycji, co pozwala na swobodę ruchu urządzenia w którym pracuje.
    Jeśli "Twoje" drzewo nie będzie się turlać, to stosowanie żelowca nie ma uzasadnienia.

    Użytkowałem dotąd dwa akumulatory. Jeżdżę kilkanaście lat. Pierwszy - "klasyk" wymagał dolewania czegoś nie pamiętam czy wody, czy kwasu czy obu. Od czasu kupienia żelowego w 2009 właściwie nic nie musiałem robić. Raz gdy nie zadziałał czujnik świateł i zostawiłem je włączone, nie chciał zapalić i musiałem wezwać ludzi z przenośną ładowarką w ramach ubezpieczenia auta. Innych trudności nie pamiętam. Akumulator ten dotąd odpala bez zająknięcia na mrozie. Stąd pomysł na żelowy. Pierwszy - twen klasyk - stał się zbyt kłopotliwy i dlatego go wymieniłem.