Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Elektroda.pl
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Bezpieczeństwo podczas spawania - jak unikać zagrożeń?

27 Mar 2019 10:26 888 9
  • Redaktor
    Bezpieczeństwo podczas spawania - jak unikać zagrożeń?
    Podobnie jak w przypadku innych tego typu prac, spawanie wymaga oprócz dobrego sprzętu oraz umiejętności, zadbania o bezpieczeństwo. Bez względu na to, czy to dopiero początek przygody ze spawaniem, czy praca ta wykonywana jest już od wielu lat, trzeba pamiętać o zaopatrzeniu się w odpowiednie ubranie ochronne czy maski. Szkodliwe opary, odpryski, zagrożenie pożarem czy porażeniem prądem - należy uważać na nie od samego początku. Rodzaje niebezpieczeństw zależą od wielu czynników, takich jak rodzaj spawania lub czy stanowisko pracy znajduje się w pomieszczeniu, czy na otwartej przestrzeni. Bez względu na to warto zaopatrzyć się w kilka niezbędnych elementów ochronnych.

    Przede wszystkim ochrona spawacza
    Jednym z podstawowych elementów bezpieczeństwa podczas spawania jest ochrona oczu. Generowane podczas pracy światło jest niezwykle jasne, a bezpośrednie wpatrywanie się w niego może wywołać poparzenie rogówki, zapalenie spojówek, a w wypadku dłuższego narażenia wzroku na promieniowanie UV nawet czasową ślepotę. Przede wszystkim należy zatem pamiętać o dobrej masce spawalniczej z przyciemnioną zasłoną, która jednocześnie będzie także chroniła skórę przed odpryskami, iskrami, promieniowaniem oraz pyłami. Powinna ona ściśle przylegać do głowy i osłaniać całą twarz, dzięki czemu zabezpieczony jest nie tylko wzrok, ale głowa. Jeśli nie używamy maski, lecz wybieramy okulary ochronne, musimy pamiętać o dodatkowej osłonie z pomocą czapki lub innego okrycia. Jednakże, chociaż okulary zapewniają lepszą widoczność, niosą ze sobą spore ryzyko poprzez pozostawienie sporych części twarzy bez żadnej przesłony.

    Nie tylko twarz powinna być całkowicie zasłonięta podczas używania spawarki. Niezbędna jest ochrona całego ciała, zwłaszcza kończyn. Wygodne i funkcjonalne rękawice muszą być trwałe i odpowiednio grube, by zapewnić właściwy poziom bezpieczeństwa przed oparzeniami i uszkodzeniami mechanicznymi. Należy zawsze dbać o to, by (podobnie jak pozostałe elementy odzieży) były suche - inaczej ryzykuje się poparzenie prądem. Twarde, gumowe obuwie robocze czy długi, skórzany fartuch spawalniczy to akcesoria równie ważne jak posiadanie dobrej jakości spawarki. Koszula z wysokim kołnierzem, a najlepiej kurtka spawalnicza skutecznie ochronią górną część ciała przed oparzeniami lub opiłkami. Pozostawienie odsłoniętego fragmentu skóry może grozić zetknięciem się z płynnym metalem i poważnym uszkodzeniem ciała.

    Dodatkowe wsparcie
    W wypadku niektórych zadań warto wyposażyć się także w dodatkową ochronę - przede wszystkim słuchu oraz przed pyleniem. Narzędzia służące do szlifowania są bardzo głośne, a hałas o dużym natężeniu może znacząco uszkodzić słuch. Warto więc pomyśleć o jego ochronie, najlepiej w postaci słuchawek. Stopy aluminium, powłoki cynkowe czy druty z topnikiem mogą wpływać na wydzielanie się trujących oparów, przed którymi nie ochroni maska spawalnicza. Ich wdychanie może skończyć się ciężkim zatruciem organizmu. Należy zatem przede wszystkim pracować w dobrze wentylowanym pomieszczeniu, a przy długiej pracy używać dodatkowo maski przeciwpyłowej. Nie warto przebywać w pełnym oparów miejscu przez dłuższy czas - nawet przy dobrze działającej klimatyzacji dobrze jest co jakiś czas opuścić stanowisko pracy i wyjść na świeże powietrze.

    Zagrożenie dla otoczenia
    Podczas dbania o własne bezpieczeństwo nie można zapomnieć o otoczeniu stanowiska pracy. Przede wszystkim należy za każdym razem upewnić się, że w miejscu spawania nie znajduje się nikt nieuprawniony lub nieposiadający odpowiedniego sprzętu ochronnego. Warto ustawić stanowisko pracy z dala od innych miejsc, w których często przebywają ludzie lub zwierzęta. Niekiedy najskuteczniejszym sposobem osłony jest stosowanie ekranów spawalniczych, które chronią przed skutkami przypadkowego zetknięcia się z promieniowaniem UV, a także stanowią jasne odgrodzenie stanowiska spawalniczego od pozostałej przestrzeni. W niektórych wypadkach warto użyć w pomieszczeniach, w których dochodzi do spawania specjalnych farb ściennych, które absorbują promieniowanie i zapobiegają szkodliwym odbłyskom światła.

    Bez ognia
    Odpryski spawalnicze czy iskry od szlifowania niosą ogromne ryzyko pożarowe. Oprócz ochronnej odzieży należy pamiętać o usunięciu z pomieszczenia, w którym znajduje się spawarka wszystkich łatwopalnych elementów. Trzeba pamiętać, że maska spawalnicza znacząco ogranicza pole widzenia, a także jest przyciemniana, przez co zauważanie zaprószenia ognia lub samego pożaru może być znacznie utrudnione. Gaśnica przystosowana do gaszenia urządzeń elektrycznych czy chociażby wiadro wypełnione piaskiem powinno zawsze znajdować się w zasięgu ręki. Dobra wentylacja pomieszczenia pozwoli również na uniknięcie wysokiego stężenia łatwopalnych pyłów oraz opiłków w powietrzu.

    Profesjonalna odzież spawalnicza na stronie: https://www.expondo.pl/spawanie/

    Artykuł sponsorowany
  • Poziom 24  
    Tak powinno być, a jak jest? Bywają w wielu firmach, z taką ochroną spotkałem się w nielicznych.
  • Poziom 33  
    Prawie każde z wymienionych zagrożeń odczułem na własnej skórze i pragnę w związku z tym nieco rozwinąć temat.

    1 Spawanie z gołym brzuchem, bo było lato i na zewnątrz. Skończyło się poparzeniem UV i "fajnym" śladem granicy gdzie gacie zasłaniały resztę...
    2 Naświetlenie oczu u psa, który wgapiał się w błyski i wizyta u weterynarza.
    3 Żarzący się odprysk w bucie. Tutaj ważna sprawa. Albo spodnie wywinięte na buty i solidne buty albo... klapki na nogach i krótkie spodnie-skoro już lekceważymy BHP to z fasonem. Przynajmniej co wleci to wyleci....(wężykiem, wężykiem)
    4 Najdziwniejszy pożar jaki widziałem. Spawałem grubościenną rurę od pieca w której była sadza. Sadza zaczęła się tlić i po ok 30 minutach strefa żaru dotarła do drugiego końca rury i tam podpaliła jakieś śmieci.
    5 Porażenie prądem psa który łaził po kratownicy podczas spawania. Przez krótki moment nie było kontaktu między dwoma jej częściami.
    6 I ostatni punkt. Kolega w wojsku pomagał spawaczowi. Miał zamknięte powieki za każdym razem ale odsłoniętą twarz. Efekt - poważne naświetlenie oczu (przez powieki a jednak).

    Wszystkie te incydenty obyły się bez poważnych ofiar w ludziach, zwierzętach czy sprzęcie i nauczyły szacunku do przestrzegania zasad BHP , które na pewno niektórym wydają się mało istotne.
  • Poziom 43  
    Interval napisał:
    Bywają w wielu firmach, z taką ochroną spotkałem się w nielicznych.

    ALe przecież fartuch maska i rękawice to KAŻDY spawacz ma.

    CO do maski z nadmuchem to tylko alu, nie widziałem żeby ktoś ocynk spawał.

    Najgorsze są odpryski jak jednak gdzieś wpadną, jednak, tego nie przeskoczy.

    Oczywiście wentylacja albo naturalna , albo wyciąg nadmuch.
  • Poziom 31  
    Ciekawy artykuł. POLECAM przeczytać go wszystkim domorosłym, młodym w praktyce spawaczom. Z bardzo dużym naciskiem na > ochronę oczu! Promieniowanie UV powoduje silne oparzenia skóry, itd. , o czym napisał wcześniej kolega Magic9, przy okazji może spowodować nieodwracalne uszkodzenia dna oka- tj. siatkówki. Tego nie da się przeszczepić. Dlatego- panowie spawacze domorośli, wyrzućcie stare maski spawalnicze do fajansu, nowe przyłbice spawalnicze zabezpieczają przed refleksami odbitymi np. od białych ścian, które pod starą maskę się dostawały i waliły po oczach. Co do reszty artykułu kolegi Magic9- każdą powłokę galwaniczna, malowaną, lub inną- przed spawaniem metodą łuku elektrycznego, należy ją przed spawaniem usunąć.
  • Poziom 33  
    Apropo masek, polecam oczywiście przyłbice samościemniające. Tu jedna uwaga: Przy zakupie nie spotkałem się z informacją o tym, że wewnątrz są baterie. (2x2032) Ogniwo solarne sugeruje, że zasilanie pochodzi z niego a tak nie jest. Początek wyczerpania baterii objawia się nieściemnianem okresowo lub z opóźnieniem. Bardzo nieprzyjemna sprawa i wymaga natychmiastowej interwencji. Wymiana baterii nie jest przewidziana przez producenta ale możliwa.
  • Poziom 26  
    Ja jestem przyzwyczajony do zwykłej maski. Bez żadnych bajerów. Obowiązkowo rękawice, czuję się bezpieczniej. Buty robocze, spodnie założone na buty. Jeśli masz nogawki spodni schowane w buty to żużel może ci wlecieć i jest niefajnie. Koszula najlepiej flanelowa lub jakiś mantel roboczy. Unikaj sztucznizny w odzieniu, bo topi się.
  • Poziom 20  
    Byłem poparzony dwukrotnie, asystując przy spawaniu. Pierwszy raz gdzieś jak miałem 15 lat, pomagałem bratu przy spawaniu konstrukcji jakiejś maszyny. Naświetliłem sobie wtedy oczy, cały następny dzień czerwone spojówki i uczucie, jakby było pełno piasku pod powiekami.
    Drugi raz jak miałem 19 lat, pomagałem ojcu przy spawaniu elementów ogrodzenia. Ślusarz-spawacz z zawodu, nie powiedział mi, że mam się porządnie ubrać, asystowałem w krótkich spodenkach i t-shircie. W efekcie miałem poparzone nogi, ręce, szyję i pół twarzy. Sam miał flanelową koszulę, cwaniak jeden.
    Od tej pory jak ktoś chce pomocy przy spawaniu łukiem, bez porządnego ubrania i ochrony twarzy i oczu nawet nie podchodzę. Nie słuchać gadki typu "to tylko na minutkę, nic ci nie będzie"! Delikwentowi kazać od razu sp...ć na drzewo, bo olewa podstawowe zasady BHP!
  • Poziom 29  
    Jedyną wpadkę jaką miałem przy spawaniu to jak kropla roztopionego metalu spadła mi na buta. przepaliła go i oparzyła mi stopę. od tego czasu prócz maski i rękawiczek (jak nie masz spawalniczych to od biedy zwykłe robocze się nadają) ubieram lepsze obuwie.
    Generalnie radzę uważać, takie oparzenia bardzo trudno się goją.

    Raz mi też spadła iskra do kosza na śmieci a że był tam jakiś papier (chyba torebka papierowa po śrubach) to zrobił się mały pożar w wiadrze.
  • Poziom 23  
    Mi ostatnio przy spawaniu zapaliła się... wełna stalowa "000". Wpadła widocznie iskra i po wełnie zaczęły biegać płomyki, jarało się dość gwałtownie. Tak jak ktoś wyżej pisał, mając na kalfasie przyłbicę niezbyt szybko to zauważyłem, dopiero jak skumałem że coś podejrzanie widno się robi z tyłu. Nie wiedziałem nawet, że to da się tak łatwo zapalić (chociaż wiedziałem że takie cienkie druciki da się spalić), jak widać człowiek uczy się całe życie.