Elektroda.pl
Elektroda.pl
X
Proszę, dodaj wyjątek dla www.elektroda.pl do Adblock.
Dzięki temu, że oglądasz reklamy, wspierasz portal i użytkowników.

Altus 140 dziwne brzmienie basu

27 Mar 2019 20:09 795 46
  • Poziom 8  
    Witam

    Mam pytanie do użytkowników Altus 140. Posiadam takowe po gruntownej renowacji tj. nowa okleina, nowe głośniki basowe(oryginalne), pozostałe po regeneracji, wymiana okablowania, belka poprzeczna dla wzmocnienia skrzyni. Niestety nie do końca "altusowo" brzmi bas tzn. trochę brakuje tego wyższego kopiącego basu, jest on zbyt miękki i lekko mulisty co przy tego typu kolumnach jest trochę dziwne. Ogólnie grają nieźle ale tego kopniaka trochę brakuje. Jak myślicie co może być przyczyną, podejrzewam wytłumienie kolumny, jest tam jakiś materiał tłumiący założony, może jest go za dużo albo za mało? Może to kwestia wiekowej zwrotnicy? Macie jakiś pomysł?
  • Poziom 21  
    Sprawdź ustawienia (wydmuchu ) jeśli wiesz co to znaczy, osłabienie mocy może wynikać albo z drapania uzwojenia o brzeg magnesu lub błędnego podłączenia biegunów głośnika. Jak jeszcze kiedyś były baterie Płaskie 4,5 V + do Plusa - do minusa głośnik wypycha odwrotne podłączenie wciąga. Brak tzw mocy dynamicznej.
  • Poziom 32  
    Wyjmij wytłumienie, zostaw tylko na tylnej ściance. Zobacz efekt. Sprawdź zwrotnicę, może dłubana. Sprawdź podłączenie głośników może źle podłączone.
  • Poziom 35  
    radoskór napisał:
    nowe głośniki basowe(oryginalne),

    To mnie interesuje w tym problemie, pokaż foto?
  • Poziom 8  
    wkj napisał:
    radoskór napisał:
    nowe głośniki basowe(oryginalne),

    To mnie interesuje w tym problemie, pokaż foto?


    Głośniki kupione w sklepie Tonsila na gwarancji więc na 100% oryginał. Poprzednie po regeneracji brzmiały tak samo.
  • Poziom 43  
    Jak duża ta belka? Czy zwrotnice to oryginały. Polaryzacje prawidłowe? Jeszcze opcja wzmacniacza. Altusy zazwyczaj działały na słabych wzmacniaczach. Tak ludzie maksymalnie 40W do nich pakowali. Teraz 100Watów pełnej kontroli to wizyta w Lombardzie. Także źródła dźwięku się zmieniły człowiek oduczył się Loudnesu. Ucho nie te no i psychoakustyka...
  • Poziom 8  
    Tremolo napisał:
    Jak duża ta belka? Czy zwrotnice to oryginały. Polaryzacje prawidłowe? Jeszcze opcja wzmacniacza. Altusy zazwyczaj działały na słabych wzmacniaczach. Tak ludzie maksymalnie 40W do nich pakowali. Teraz 100Watów pełnej kontroli to wizyta w Lombardzie. Także źródła dźwięku się zmieniły człowiek oduczył się Loudnesu. Ucho nie te no i psychoakustyka...


    Belki są po dwie na kolumnę, wzdłuż i w poprzek. Może faktycznie to ich wina, że ten bas jest taki rozmiękczony, zwrotki są oryginalne, głośniki podłączone prawidłowo. Podpinałem do nich óżne wzmacniacze, słabsze i mocniejsze i efekt ten sam.
  • Poziom 38  
    Zdjęcia panie, zdjęcia.

    Jeśli model głośnika jest oryginalny z tego projektu i trzyma parametry, oraz zwrotnica jest oryginalna, to za brzmienie basu w tym przypadku odpowiadać będzie wytłumienie oraz strojenie obudowy (nie wliczając w to akustyki pomieszczenia i sprzętu towarzyszącego).
    Innej opcji nie ma ponieważ wzmocnienia jakie zostały tam zamontowane, powinny zadziałać w drugą stronę (zmniejszenie oraz usztywnienie obudowy).

    Jeśli Wytłumienie i strojenie jest oryginalne, to tylko sam głośnik może powodować taki efekt (nietrzymanie parametrów).

    Mulistość basu może być też spowodowane złą polaryzacją głośników w kolumnie, średnie i wysokie tony grają swoje a bas swoje, wtedy jest taki efekt.
  • Poziom 8  
    marian133 napisał:
    Zdjęcia panie, zdjęcia.

    Jeśli model głośnika jest oryginalny z tego projektu i trzyma parametry, oraz zwrotnica jest oryginalna, to za brzmienie basu w tym przypadku odpowiadać będzie wytłumienie oraz strojenie obudowy (nie wliczając w to akustyki pomieszczenia i sprzętu towarzyszącego).
    Innej opcji nie ma ponieważ wzmocnienia jakie zostały tam zamontowane, powinny zadziałać w drugą stronę (zmniejszenie oraz usztywnienie obudowy).

    Jeśli Wytłumienie i strojenie jest oryginalne, to tylko sam głośnik może powodować taki efekt (nietrzymanie parametrów).

    Mulistość basu może być też spowodowane złą polaryzacją głośników w kolumnie, średnie i wysokie tony grają swoje a bas swoje, wtedy jest taki efekt.


    Ze zdjęciami będzie kłopot, nie znam się na grzebaniu w sprzęcie. Będę musiał komuś zlecić ponowny przegląd i chyba usunięcie tych belek, wytłumienie jest standardowe, poprzednie głośniki regenerowane grały tak samo. Co ciekawe przed renowacją było wszystko ok z nimi.
  • Poziom 43  
    Belki miałem na myśli jakby były to dechy 10x10cm. Jak nie wiesz co jest w środku to może zdemontowali Ci zwrotnice a dali kondensatory.... cewki sobie pożyczyli.
  • Poziom 38  
    radoskór napisał:
    Ze zdjęciami będzie kłopot, nie znam się na grzebaniu w sprzęcie. Będę musiał komuś zlecić ponowny przegląd i chyba usunięcie tych belek


    Pchać się w dodatkowe koszta w Altusy 140?
    Nie przesadzasz?
    Toć te kolumny z jakością grania mają niewiele wspólnego i nawet za flaszkę bym ich nie chciał.

    Odkręć głośnik basowy i zrób zdjęcie.
    Zwrotnica powinna być na kubku głośnika średniotonowego, albo przykręcona do tylnej części obudowy.
  • Poziom 8  
    W hard&heavy są trudne do pobicia, podwójna stopa, werbel na Altusach to rewelka, żadne audiofilskie wynalazki nie dają rady, przewaliłem już wiele kolumn. Lżejsze gatunki muzyczne rzeczywiście można zdecydowanie lepiej zagrać ale do tego mam już inne kolumny.
  • Poziom 38  
    radoskór napisał:
    W hard&heavy są trudne do pobicia, podwójna stopa, werbel na Altusach to rewelka, żadne audiofilskie wynalazki nie dają rady


    W takim razie nie słyszałeś dobrych kolumn do tego rodzaju muzyki.
    Nie każde "audiofilskie" kolumny to kolumny do wydobywania z nich odgłosów ptaków ;)

    Altusy nie mogą grać dobrze z przyczyn czysto technicznych.
    Miałem na stanie te kolumny i tak jak już pisałem, flaszki bym za nie nie dał... no chyba że był bym już po jednej...
  • Poziom 43  
    radoskór napisał:
    przed renowacją było wszystko ok z nimi.
    To w takim razie regeneracja głośników wykonana na chińskich membranach, resorach górnych lub na całej reperaturce... Sam się kiedyś (daawno temu) naciąłem na te chińskie "zamienniki" - tragedia...
    A wydawać by się mogło, że to taki nieistotny szczegół... :)
    No i nie wiadomo jak wyglądają zwrotnice i ich połączenia z głośnikami.
    Znajdź kogoś obytego z tymi rzeczami w okolicy, i niech sprawdzi, skoro sam się na tym nie znasz.
  • Poziom 8  
    marian133 napisał:
    radoskór napisał:
    W hard&heavy są trudne do pobicia, podwójna stopa, werbel na Altusach to rewelka, żadne audiofilskie wynalazki nie dają rady


    W takim razie nie słyszałeś dobrych kolumn do tego rodzaju muzyki.
    Nie każde "audiofilskie" kolumny to kolumny do wydobywania z nich odgłosów ptaków ;)

    Altusy nie mogą grać dobrze z przyczyn czysto technicznych.
    Miałem na stanie te kolumny i tak jak już pisałem, flaszki bym za nie nie dał... no chyba że był bym już po jednej...


    Jestem niezmiernie ciekaw jakie to kolumny? Mój kolega fan metalu zjeździł większość sklepów audio w Wawie, przesłuchał mnóstwo modeli kolumn i stwierdził, że żadne z nich nie potrafiły selektywnie zagrać podwójnej stopy do tego chroniczny brak dociążenia perkusji. Zaczął grzebać w modelach z lat 80 i było już trochę lepiej ale ciężko z kolei o dobry stan takich kolumn. Ja również słuchałem wielu modeli z różnego zakresu cenowego i cóż wykonałem krok wstecz i powróciłem do Altusów bo nie miałem innego wyjścia, tylko chcę żeby one zagrały właśnie tym twardym tłukącym się basem:)
  • Poziom 38  
    radoskór napisał:
    tylko chcę żeby one zagrały właśnie tym twardym tłukącym się basem:)


    Właśnie dlatego nie uświadczysz w dobrych kolumnach tego "tłukącego się basu", bo są po prostu dobre i grają basem, a nie "tłuką".

    radoskór napisał:
    Jestem niezmiernie ciekaw jakie to kolumny? Mój kolega fan metalu zjeździł większość sklepów audio w Wawie, przesłuchał mnóstwo modeli kolumn i stwierdził, że żadne z nich nie potrafiły selektywnie zagrać podwójnej stopy do tego chroniczny brak dociążenia perkusji.


    A ja jestem ciekaw jakich Twój kolega słuchał :)
    Klipsh? Magnaty? Pylony? (nie obrażając najwyższych modeli pylona) typowo budżetowych kolumn uważających się za Hi-End dla Kowalskiego.
    Niech posłucha np. Harpi.

    Zobacz tutaj, temat podobny, zero wiedzy na temat elektroakustyki i wielkie zdziwienie że coś nie gra :)

    https://www.elektroda.pl/rtvforum/topic3568363.html

    Wspólny mianownik?
    Oczywiście że Altusy.
    Przypadek?
    Nie sądzę :)
  • Poziom 43  
    Bez obrazy, ale seria Altusów jest dość... specyficzna w brzmieniu (a raczej jego braku). Może się podobać gdy ktoś lubi tę "specyfikę". Jednak z naturalnością w brzmieniu (porównując do "żywej" kapeli) w nich nie uświadczysz.
    Miałem, słuchałem, nie podobały mi się, i nie wierzyłem że na tych samych głośnikach można zrobić lepsze kolumny aż do czasu gdy posłuchałem (a potem zrobiłem swoje) kilku konstrukcji "altusopodobnych" - jednak zbudowanych dla jakości brzmienia a nie dla taniego poklasku.
    Altusowe grzechy główne to zupełnie "z czapy" otwory BR, i wysokotonowa tuba. Do reszty mankamentów można się przyzwyczaić, bo nie wpływają aż tak jak powyższe.
  • Poziom 8  
    Altusy grają koncertowo, szczerze to o to mi chodzi. Dość wiernie przenoszą koncert do domu, a na koncercie wiadomo, ostre góra i kopiący bas to podstawa. Harpie kojarzę ale nie słuchałem, kolega nie wiem czy słuchał, zapytam. Bliskie dobrego dźwięku były dla niego kolumny ATC z obudową zamkniętą ale miały za mało góry i były bardzo restrykcyjne wobec jakości nagrań. Głośniki są oryginalne Tonsila nie żadna tania chińszczyzna. Sprawdzę stan zwrotnicy i usunę te belki może dzięki temu przywrócę pierwotne brzmienie bo o to mi chodzi. Tak jak pisałem posiadam audiofilskie kolumny do innej muzyki więc wiem o co w dźwięku biega a Altus ma być do łomotu:)
  • Poziom 38  
    radoskór napisał:
    Bliskie dobrego dźwięku były dla niego kolumny ATC z obudową zamkniętą ale miały za mało góry i były bardzo restrykcyjne wobec jakości nagrań.


    Dobre kolumny, dobrze zaprojektowane i na dobrych przetwornikach.
    Nawet 2way od nich z wooferem 8" gra fajnie.
    Co do góry, każdy lubi inaczej, niektórym brakuje a niektórym jest jej za dużo... kwestia słuchu.

    radoskór napisał:
    Altusy grają koncertowo, szczerze to o to mi chodzi. Dość wiernie przenoszą koncert do domu


    Co do koncertu w domu, to niestety żadne kolumny (nawet te drogie) nie zagrają takim dźwiękiem jaki mamy na koncercie. Nie chodzi tu o moc czy też "jakość", a o różnicę dźwięku na koncercie (poziomy dźwięków instrumentów między sobą, charakter i barwa instrumentu ukręcona przez akustyka) a nagraniami na płycie.
    Prędzej wiernie (jak na koncercie) zagra koncert nagrany dobrym dyktafonem i włączony w domu, niż płyta CD koncertowa, z przemielonym dźwiękiem dziesiątki razy przez przez gościa w studiu.
  • Poziom 33  
    398216 Usunięty napisał:
    Miałem, słuchałem, nie podobały mi się, i nie wierzyłem że na tych samych głośnikach można zrobić lepsze kolumny aż do czasu gdy posłuchałem (a potem zrobiłem swoje) kilku konstrukcji "altusopodobnych" - jednak zbudowanych dla jakości brzmienia a nie dla taniego poklasku.

    Czyżby seria Dynamic Speaker HX? Mam 80-tki. Nabyłem je kiedyś za grosze, naprawiłem i tak mi się spodobało ich brzmienie, że po upływie 10 lat z nimi chcę je kolejny raz regenerować - oczywiście na piankach. Prosta konstrukcja i tani serwis - w takich kosztach może być trudno o lepsze kolumny. Nawet jak posłuchałem Dali Ikon 6 to powrót do brzmienia HX-ów pomimo sporo niższej półki jakościowej wcale nie był cierpieniem i nadal je doceniam. :) Tylko coś mi przez jakiś czas nieco brakowało wyraźniejszych niższych tonów i dobitniejszej przestrzeni. :P
    Ale jak ktoś lubi sobie trzaskać basowym megafonem po uszach to cóż... Ja już z tego dawno wyrosłem, a walczyłem sporo, żeby moje Altusy 75 chociaż trochę lepiej grały. W końcu się ich pozbyłem. Moje powyżej opisane jak na moje uszy dużo lepiej grają na koncertowych wydaniach muzycznych.
  • Poziom 8  
    Odświeżam wątek. Niestety moje Altusy wciąż grają mulistym basem, usunąłem wełnę tłumiącą ale to zupełnie nic nie dało. Zwrotnice podobno są ok, nie mam już pomysłu o co chodzi z tymi kolumnami. Może macie jakieś nowe pomysły co jeszcze może być przyczyną?
  • Poziom 30  
    Altusy grają koncertowo? I są bezkonkurencyjne w hard&heavy? Kolego na jakie koncerty chodzisz? Od zarania dziejów słucham death/trash i nawet byłem na kilku dobrze zrealizowanych koncertach metalowych. Na źle niestety też bylem. Napisze tak - na koncercie metalowym najtrudniej jest zaprezentować stopy perkusji bo im jest bas niżej tym trudniej jest go zaprezentować szybko. Zresztą w domu jest tak samo. I jak jest dobrze to jest punktowo i w tempie a jak jest źle to jest mulasto i obok tempa - buuu i buuu.
    W altusach 140 nie ma tego problemu bo w nich w ogóle nie ma tak niskiego basu - tam poprostu nie ma co sie gubić. W duzym pomieszczeniu jak postawisz altusy 140 w rogach i staniesz w przeciwległych rogach to usłyszysz i poczujesz coś w okolicy 40hz i nawet będzie to stosunkowo punktualne. Byc może powinieneś poszukać innego ustawienia kolumn bo w kazdych kolumnach jest to wazne ale w tych (jak altusy 140) co 40 hz grają ze spadkiem, pewnie ponad minus 20 decybeli, znaczenie będzie mieć ogromne. Poza tym w metalu jest zatrzęsienie talerzy i żeby to lubić na altusowej tubie... Grubo... Krew z uszu wycierasz doraźnie czy jakieś słuchawki z gazy na stale stosujesz?
    Mi po dobrym metalowym koncercie dzwoni przez jakis czas w uszach ale w domu raczej omijam takie natężenia.
  • Poziom 8  
    Arkadyo napisał:
    Altusy grają koncertowo? I są bezkonkurencyjne w hard&heavy? Kolego na jakie koncerty chodzisz? Od zarania dziejów słucham death/trash i nawet byłem na kilku dobrze zrealizowanych koncertach metalowych. Na źle niestety też bylem. Napisze tak - na koncercie metalowym najtrudniej jest zaprezentować stopy perkusji bo im jest bas niżej tym trudniej jest go zaprezentować szybko. Zresztą w domu jest tak samo. I jak jest dobrze to jest punktowo i w tempie a jak jest źle to jest mulasto i obok tempa - buuu i buuu.
    W altusach 140 nie ma tego problemu bo w nich w ogóle nie ma tak niskiego basu - tam poprostu nie ma co sie gubić. W duzym pomieszczeniu jak postawisz altusy 140 w rogach i staniesz w przeciwległych rogach to usłyszysz i poczujesz coś w okolicy 40hz i nawet będzie to stosunkowo punktualne. Byc może powinieneś poszukać innego ustawienia kolumn bo w kazdych kolumnach jest to wazne ale w tych (jak altusy 140) co 40 hz grają ze spadkiem, pewnie ponad minus 20 decybeli, znaczenie będzie mieć ogromne. Poza tym w metalu jest zatrzęsienie talerzy i żeby to lubić na altusowej tubie... Grubo... Krew z uszu wycierasz doraźnie czy jakieś słuchawki z gazy na stale stosujesz?
    Mi po dobrym metalowym koncercie dzwoni przez jakis czas w uszach ale w domu raczej omijam takie natężenia.


    W domu nie gram zbyt głośno, wysokie mam umiarkowane ponieważ wzmacniacz jest oszczędny w tym zakresie. Miałem już trochę Altusów i grały ok pod względem perkusji, selektywnie z twardym podbitym werblem, te obecne mają ten bas rozlazły jak nie z Altusów, bębny brzmią ja uderzanie w poduszkę. Są tak samo ustawione jak poprzednie więc teoretycznie powinno być ok. Może jednak coś nie tak jest ze zwrotnicą, zacząłem się zastanawiać czy jej nie wymienić. Co ciekawe góra i średnica są jak najbardziej altusowe.

    Niestety większość koncertów metalowych w klubach jest zwalona dźwiękowo, to rzadkość aby usłyszeć dobrą jakość. Kiedyś Vader zwykle brzmiał świetnie na żywo ale do czasu. Do końca nie chodzi mi o to aby mieć koncert w domu pod względem natężenia dźwięku tylko bardziej o swobodę brzmienia i dociążenie na perkusji ale w kierunku twardości a nie mulenia.
  • Poziom 43  
    radoskór napisał:
    moje Altusy wciąż grają mulistym basem
    I co w tym dziwnego? Ten typ tak ma i niewiele da się z tym zrobić (chyba, że całkowicie od nowa zbudować kolumnę).
  • Poziom 8  
    398216 Usunięty napisał:
    radoskór napisał:
    moje Altusy wciąż grają mulistym basem
    I co w tym dziwnego? Ten typ tak ma i niewiele da się z tym zrobić (chyba, że całkowicie od nowa zbudować kolumnę).


    Akurat ten typ jako jeden z nielicznych tak nie ma, większość kolumn na rynku masakrycznie zlewa podwójną stopę w metalu, wiem bo testowałem ja i wielu innych fanów takiej muzy. Altusy które posiadałem w przeszłości o dziwo grały bardzo selektywnie t muzę.
    pozdrawiam
  • Poziom 38  
    radoskór napisał:
    Akurat ten typ jako jeden z nielicznych tak nie ma, większość kolumn na rynku masakrycznie zlewa podwójną stopę w metalu, wiem bo testowałem ja i wielu innych fanów takiej muzy. Altusy które posiadałem w przeszłości o dziwo grały bardzo selektywnie t muzę.


    Nie ma, ponieważ tam jest tak wysokie strojenie (aby grały głośniej) że niskiego basu z mięsem tam nie doświadczysz, co za tym idzie, stopa może być szybka.
    Głośnik basowy / subbasowy nie może jednocześnie grać nisko i szybko, bo to przeczy fizyce.

    Czy grały selektywnie tą muzykę?
    Selektywnie na pewno nie, bo jakość tych kolumn jest słaba... co jedynie wpasowywały się charakterem w tego rodzaju hałas (muzyka metalowa), oraz jakość nagrań.
  • Poziom 43  
    marian133 napisał:
    Nie ma, ponieważ tam jest tak wysokie strojenie (aby grały głośniej) że niskiego basu z mięsem tam nie doświadczysz, co za tym idzie, stopa może być szybka.

    Może być. Pod warunkiem jednak, że nie będziesz ich zmuszać do emitowania niskiego basu przez podbicie korekcją.
    Też miałem 140 okazję słuchać i to dość długo - też testowałem różne wzmacniacze i ustawienia. Seria Altus to seria średniej półki jakościowej i nie ważne czy to 140 czy jakakolwiek inny model - co najwyżej inny charakter kiepskiego brzmienia będzie.
  • Poziom 8  
    Dobra Panowie tylko dlaczego te moje nie chcą się tłuc tym basem jak za starych dobrych czasów, czy to może być wina zwrotnicy bo innych opcji już nie widzę, mimo, że technik, który u mnie był na oko twierdził, że jest oryginalna i w dobrym stanie.
  • Poziom 30  
    Nie widzę inaczej jak wina regeneracji niskotonowych.
    Pewnie dzisiaj nawet Tonsil nie ten sam co kiedyś - w końcu po zakładach we Wrześni została dziura w ziemi...
    A ci co zostali na gruzach nie raz i nie dwa ładowali klientom różne leżaki magazynowe.
  • Poziom 8  
    Arkadyo napisał:
    Nie widzę inaczej jak wina regeneracji niskotonowych.
    Pewnie dzisiaj nawet Tonsil nie ten sam co kiedyś - w końcu po zakładach we Wrześni została dziura w ziemi...
    A ci co zostali na gruzach nie raz i nie dwa ładowali klientom różne leżaki magazynowe.


    Tylko, że te niskotonowe nie były regenerowane, to są nowe głośniki kupione w ubiegłym roku. Taka dziura chyba po nich nie została, wystarczy popatrzeć na Altus 380 chociaż ich brzmienie mi nie leży.