Witam, mam taki problem z aparatem HP M407. Wczoraj stała się rzecz straszna ponieważ pękł mi wyświetlacz w moim aparacie. Jestem bardzo zdziwiony gdyż wyświetlacz nie był w żaden sposób "puknięty". Leżał sobie spokojnie jakies 30 minut w damskiej torebce. Wyczytałem gdzies na forum, że te wyświetlacze są bardzo delikatne i czasami nawet lekkie dotknięcie powoduje uszkodzenie. Wyczytałem również, że serwis czasami uwzględnia takie reklamacje (moj aparat jest na gwarancji). Czy miał ktoś może taki przypdek?
Czy ktoś zna adres autoryzowanego serwisu HP w okolicach Warszawa-Łodź-Torun-Bydgoszcz? Czytałem, że centrum serwisowe HP krzyczy takie ceny za naprawe że mozg sie lasuje.
A może znacie kogoś kto naprawia takie usterki (tzn. wymiana wyświetlacza) i ile to wszystko moze kosztowac? ?
Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam
Czy ktoś zna adres autoryzowanego serwisu HP w okolicach Warszawa-Łodź-Torun-Bydgoszcz? Czytałem, że centrum serwisowe HP krzyczy takie ceny za naprawe że mozg sie lasuje.
A może znacie kogoś kto naprawia takie usterki (tzn. wymiana wyświetlacza) i ile to wszystko moze kosztowac? ?
Z góry dziękuje za odpowiedź. Pozdrawiam